emka2a
17.02.10, 17:49
Pojawił się w moim życiu w nieodpowiednim momencie, najgorszym z
możliwych, rozkochał w sobie i ...
Ogarnia mnie teraz totalna bezsilność, trudno mi się na czymkolwiek
skoncentrować w domu, w pracy, nie mogę przestać o nim myśleć. W
ciągu jednego dnia potrafię przejść przez wszystkie możliwe stany
emocjonalne i tak, rano go nienawidzić, a wieczorem za nim tęsknić.
Zastanawiam się kiedy to wreszcie się skończy.
Wiem, historia jakich wiele, wiodłam bardzo poukładane życie i nie
przypuszczałam , że akurat właśnie mi coś takiego się przytrafi. Po
raz pierwszy zostałam porzucona i może też dlatego to tak mocno
boli.