Dodaj do ulubionych

kryzys popsul plany

23.02.10, 12:55
Czy jest jakies rozsadne wyjscie z nastepujacej sytuacji , prosze o
pomoc.Mieszkamy w Dani.Mam dosyc dobra prace ktora lubie ,pozwala mi
ona utrzymac sie wraz z dzieckiem z pierwszego malzenstwa.od 2 lat
mieszkam z moim narzeczonym z ktorym planuje slub.mieszkamy w malej
miejscowosci ,tutaj mam prace i mieszkanie 3 pokojowe , drogie .moj
narzeczony dostal mieszkanie w stolicy kraju 4 pokojowe , stoi
puste jest tansze.nie chce je wynajmowac, poniewaz jest to
mieszkanie komunalne.on je oplaca, a ja oplacam swoje, reszte
wydatkow pokrywamy na pol lub on .staral sie o nie za moja
namowa ,jeszcze przed kryzysem ,kiedy to bylo latwo znalezc prace
wszedzie.Plan byl taki zebym sie przeniosla do stolicy(bede miec
ok 40 km do pracy)ale nie wiem czy dam rade dojezdzac poniewaz
koncze prace w nocy.niektorzy znajomi tlumacza, ze i tak mi sie
oplaci nawet jak strace prace i bede bezrobotna w stolicy(mieszkanie
tansze , no i bede placic na pol z nim).Rzecz ktora mnie niepokoi
to , ze wlasnie starcil prace , tutaj to nie tragedia ,a
jednak...boje sie zeby nie popelnic bledu, nie mam 20 lat a op race
trudno , w mojej pracy tez groza zwolnieniami wiec tak na prawde nie
jestem jej pewna.
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: kryzys popsul plany 23.02.10, 13:18
      40 km to zaden dystans. Jesli masz samochod, to nie jest problem.
      Przelicz co sie tobie bardziej oplaca, ile wydasz na paliwo i czy
      jakosc zycia w miescie bedzie tobie odpowiadala.
      Na dobra sprawe niczego nie jestes pewna. Jedno co jest pewne, to
      to, ze twoje mieszkanie jest mniejsze i drozsze.
    • skara Re: kryzys popsul plany 23.02.10, 18:53
      Kitjensen, trochę bełkotliwie piszesz. Jeśli chodzi Ci o decyzję w
      sprawie mieszkania to ja bym się przeniosła do Kopenhagi. 40 km
      mając samochód to blisko, latami tak ludzie dojeżdżają i dają radę.
      Jedno mieszkanie mniej do utrzymywania to wymierna oszczędność.
      • kitjensen Re: kryzys popsul plany 23.02.10, 19:36
        sorry ale jestem wlasnie przeziebiona i nie mam jasnosci
        mysli...chodzi wlasnie o to ze ja nie jezdze samochodem tylko on, a
        nie wiem czy bedzie mnie wozil ,przeciez musi sie wyspac jak wstaje
        rano itd jestem zdana na 3 godz transportu autobusy i pociag ,w
        dzien to nic ,ale pracuje od 15.30 do 23.30...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka