83kimi 03.03.10, 12:34 Czy feministki zajmują się domem? Gotują, myją kibel, robią kanapki mężowi, odkurzają? Czy też feministki nie mogą wykonywać takich czynności, gdyż czują się wtedy upokorzone? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martishia7 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:35 Nie, siedzą i dla idei zarastają brudem. Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:38 Na szczescie nie jestem feministka. Wczoraj maz, nie jest matcho, zrobil gruntowne porzadki, ja dzis zmieniam posciel i piore. Ja gotuje, on zmywa i rownowaga w przyrodzie jest zachowana. Feministki w aktualnym wydaniu smiesza mnie. Co do placy, to kazdy ma to co wynegocjuje. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:59 Co do placy, to kazdy > ma to co wynegocjuje. > Oczywiście! Doskonale to widać na przykładzie pielęgniarek i górników! Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek nie 03.03.10, 12:36 żyjemy w brudzie, nie myjemy się, wpieprzamy zimne parówki i nie posiadamy mężów! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 12:39 justysialek napisała: > żyjemy w brudzie, nie myjemy się, wpieprzamy zimne parówki i nie > posiadamy mężów! Ale mamy wąsy za to.;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 12:54 Nie mamy piersi i całe życie chodzimy w spodniach. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 12:58 a na widok dzieci i małych zwierzątek robimy: o fuuuu! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 13:03 A każdą ciężarną namawiamy do jak najszybszej aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 13:32 wasze żałosne ironizowanie nie zmieni faktu, że feministki równo po sufitem to raczej nie mają :] Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 13:30 justysialek napisała: > i nie > posiadamy mężów! mężów może i posiadacie, ale na pewnie nie mężczyzn, no co zrobić, nie dla wszystkich facetów starczy normalnych kobiet, więc niektórzy zadowolą się i feministką a niekiedy nawet rolą pantoflarza :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 13:44 A ja bym powiedziała odwrotnie. Nie dla wszystkich nas starcza normalnych i prawdziwych mężczyzn. dlatego niektóre albo się zadowalają byle kim, albo nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 13:45 uuuu! auć. normalnie idę się popłakać w kąciku... :P Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:01 popłakać to raczej powinien twój mąż :) no chyba, że z ciebie taka feministka tylko w gębie tu na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 14:21 Jak chcesz sie trochę pokłócić i podokuczać, to proszę bardzo - wal ale we mnie. Pisanie na temat mojego męża jest bez sensu (argumentów brakło czy lewą nogą wstałeś?!), bo za niego pisać nie będę a wołać go do przepychanek z Tobą też nie ma sensu. no chyba, że z ciebie taka feministka > tylko w gębie tu na forum :) Nie wiem, co masz na myśli pisząc "taka feministka" - z tego co zauważyłam to masz trochę skrzywiony obraz, więc nie wiem czego oczekujesz po feministkach. Domyślam się, że jako feministka powinnam nienawidzić mężczyzn, pracować w kopalni, być gruba i nieatrakcyjna a faceta zaganiać do garów? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:28 widzę, że sama nie rozumiesz znaczenia słowa feminizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:51 feministki to biedne kobiety, które wszystkie swoje niepowodzenia życiowe zganiają na fakt, że są kobietami, którym wstrętni mężczyźni rzucają kłody pod nogi blokując drogę do awansu i jednocześnie chcący zagonić je do kuchni i tak jak wspomniałaś sama, uważam, że feministki nie lubią mężczyzn, a nawet jeśli tak twierdzą to kłamią :) ewentualnie lubią jedynie posłusznych mężczyzn, którzy zawsze będą im przytakiwać ;) wydaje mi się, że mylisz pewne przymioty charakteru ludzi z feminizmem. To, że kobieta zna swoją wartość, jest niezależna i się szanuje nie oznacza automatycznie, że musi być feministką :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 15:33 O matko a skąd Ty to wymyśliłeś? Widzę, że naprawdę nie wiesz czym jest feminizm. Bo to co napisałeś to głupota. I tak uważają zakompleksieni i bojący się feminizmu faceci. Zdziwiłbyś się jak bardzo nieposłuszny jest mój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 15:42 ja-27 napisała: > I tak uważają zakompleksieni i bojący się feminizmu faceci. zapomniałaś dopisać, że na pewno mają też małego fiutka :D a tak poważnie to feministki mogą mi skoczyć, a jedyne co czuję widząc takie kobiety to współczucie a na pewno nie strach :] Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 15:51 A jak widzisz je na ulicy to od razu rozpoznajesz? Ciekawe po czym. Co do fiutków to przykro, że Ci nie urósł. Może gdybyś nie był taki zakompleksiony to byłby większy. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Janie Husie 03.03.10, 17:04 Zapewniam Cię, ze skoro sadzisz, ze rozpoznajesz feministki po wygladzie, ostatnia rzeczą, ktora byś pomyślał na widok wiekszosci rzeczywistych feministek byloby, ze jest feministką. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: nie 03.03.10, 20:12 >a tak poważnie to feministki mogą mi skoczyć móc to może i mogą, w końcu nogy majom, ale czy która by chciała, oto jezd pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 16:33 To jest tylko Twoje zdanie, już napisałam, że uważam je za wypaczone! Jak dotąd nie spotkały mnie żadne życiowe niepowodzenia, więc nie mam za co winić kogokolwiek. Dla mnie feminizm to pewna postawa życiowa i zbiór pogladów - nie musi to wynikać z osobistych negatywnych doświadczeń i nie musi się w ogóle opierać na negatywnych emocjach (jak obwinianie czy nienawiść). Jeśli się opiera, to niedobrze, bo feminizm nie powinien się wiązać z zemstą, braniem odwetu - jeśli jakaś kobieta z tego powodu angażuje sie w ten ruch i liczy na jakąś zemstę - to nie jest prawdziwą feministką wg mnie. Ciekawe natomiast jest to, że obracając sie w środowisku znacznie częściej odczuwam nienawiść mężczyzn skierowaną do feministek niż odwrotnie. To mężczyźni (niektórzy oczywiście) robią sobie z nas wrogów. W życiu nie napisałam ani nie powiedziałam złego słowa na mężczyzn tylko dlatego, że mają taką płeć a nie inną - a np Ty (choc nie jesteś w tym odosobniony) bez przerwy piszesz źle o kobietach a feministki otwarcie obrażasz, wyzywasz. Rozumiem, że twoja nienawiść jest słuszna i uzasadniona oraz logiczna, natomiast nienawiść, którą przypisujesz feministkom, jest idiotyczna? Jak dla mnie to jesteś hipokrytą. Nie będę udowadniać, że się mylisz co do feministek, bo to absurd. Jakbym Ci próbowała udowodnić, że nie wszyscy Polacy to złodzieje... -- My pretty mouth will frame the phrases that will Disprove your faith in man Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 17:12 justysialek napisała: > bo feminizm nie powinien > się wiązać z zemstą, braniem odwetu - jeśli jakaś kobieta z tego > powodu angażuje sie w ten ruch i liczy na jakąś zemstę - to nie jest > prawdziwą feministką wg mnie. czyli większość feministek to nie feministki :) > Ciekawe natomiast jest to, że obracając sie w środowisku znacznie > częściej odczuwam nienawiść mężczyzn skierowaną do feministek niż > odwrotnie. Bo większość feministek jedynie anonimowo na forum zgrywa takie niezależne, stanowcze, które nie muszą się liczyć ze zdaniem swojego mężczyzny - bo przecież wiadomo, że prawdziwa feministka prędzej da kopniaka mężczyźnie i poszuka sobie innego niż miałaby się zhańbić pójściem na ustępstwo swojemu mężczyźnie ;) > a np Ty (choc nie > jesteś w tym odosobniony) bez przerwy piszesz źle o kobietach niektóre kobiety są złe, więc piszę o niektórych źle, co w tym dziwnego? a niektóre są dobre i mądre i takie można nawet na rękach nosić :) > a > feministki otwarcie obrażasz, wyzywasz feministki lubią zgrywać męczennice i bojowniczki słusznej sprawy, im więcej kopniaków w dupę od facetów dostają tym bardziej utwierdzają się w swoich poglądach i robią się jeszcze bardziej radykalne, wówczas dostają jeszcze więcej kopniaków i spirala nienawiści się nakręca :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 17:23 Ale kto Ci głupot nagadał, że feministki nie liczą się ze zdaniem mężczyzn swoich. I nie pójdą na ustępstwo. Nie wiem skąd Ty takie informacje czerpiesz człowieku. To nie feminizm a jakaś tyrania. Ja i mój mąż bardzo liczymy się ze swoim zdaniem i raczej to on jest górą, a nie ja. Wiesz feminizm radykalny owszem istnieje, ale ja sama uważam, że te babki są popie...rzone. Ja do takich nie należę. I nigdy nie zwaliłam swoich niepowodzeń na facetów. Moje niepowodzenia są moimi i przeze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 17:32 > Bo większość feministek jedynie anonimowo na forum zgrywa takie niezależne, > stanowcze, które nie muszą się liczyć ze zdaniem swojego mężczyzny - bo przecież > wiadomo, że prawdziwa feministka prędzej da kopniaka mężczyźnie i poszuka sobie > innego niż miałaby się zhańbić pójściem na ustępstwo swojemu mężczyźnie ;) Właśnie o to pytałam, gdy spytałeś, czy jestem taką feministką . Wiedziałam, że walniesz czymś tak absurdalnym i subiektywnym, że się ze śmechu nie utrzymam i nie pomyliłam się! Otóż nie! Taką "feministką" nie jestem, bo to w ogóle dla mnie nie jest feminizm. Oczywiste jest, że się liczę z mężem, bo go kocham i jest dla mnie ważny. Nie jestem całkowicie niezależna odkąd zostałam czyjąś żoną (tak samo on nie jest całkowicie niezależny). Związek i partnerstwo oznacza współpracę, szacunek, zrozumienie, kompromisy i dzielenie się zarówno obowiazkami, smutkami jak i dobrami (musze Ci to tłumaczyć?!) Żadne z nas nie walczy o dominację to i konfliktów nie ma. Jak się objawia feminizm w moim związku?! Żadne z nas nie uznaje, że oczywistym jest, że to ja powinnam gotować, sprzątać a on wbijać gwoździe (ogólnie odrzucamy stereotypy). Decyzje podejmujemy wspólnie, liczymy się ze swoim zdaniem tak samo i szanujemy się (w sprawach zawodowych, rodzinnych). I wierz mi - ja naprawdę nie musze o to walczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 17:39 justysialek napisała: Żadne z nas nie uznaje, że > oczywistym jest, że to ja powinnam gotować, sprzątać a on wbijać > gwoździe (ogólnie odrzucamy stereotypy). Decyzje podejmujemy > wspólnie, liczymy się ze swoim zdaniem tak samo i szanujemy się (w > sprawach zawodowych, rodzinnych). > I wierz mi - ja naprawdę nie musze o to walczyć! no ok, tylko ja naprawdę nie wiem dlaczego do normalnego życia jakie prowadzisz doczepiasz słowo "feminizm". Ciekawe czy twój mąż w ogóle wie, że jesteś feministką ;) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: nie 03.03.10, 17:52 > no ok, tylko ja naprawdę nie wiem dlaczego do normalnego życia jakie prowadzisz> doczepiasz słowo "feminizm". Ciekawe czy twój mąż w ogóle wie, że jesteś> feministką ;) Bo feminizm to wlasnie normalne zycie, dokladnie takie jak opisala kolezanka - poszanowanie siebie nawzajem, niewtlaczanie sie w szablony pt. "bo jako kobieta/mezczyzna to jestes predysponowana(y) do..." i "na pewno lubisz ..., bo jestes kobieta/mezczyzna" oraz "Twoim obowiazkiem jako kobiety/mezczyzny jest...". Problem w tym, ze takie normalne zycie wielu ludziom nie miesci sie w glowie i na sile probuja wtlaczac kogos w ramki, ktore niekoniecznie pasuja osobie wtlaczanej, ktore uwazaja lepiej co dana osoba lubi, umie, jakie ma zainsteresowania. W dodatku robia to bezczelnie, z przekonaniem o wlasnej nieomylnosci. I z takim betonem feministki walcza. I ta walka o normalne zycie to wlasnie feminizm. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 18:02 Amen. Nic dodać nic ując. Idealnie to opisałaś. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 18:00 ...bo mam feministyczne poglądy, problemy kobiet są mi bliskie i ważne dla mnie, a kiedyś nawet udzielałam się w pewnej organizacji. Mąż wie doskonale (dyskutujemy bardzo często i na różne tematy - takie z nas wykształciuchy :) i podziela moje zdanie - można go nazwać feministą. Udziela się sam na własną rękę i ostatnio nawet podpisał petycję w sprawie parytetów, choć ja tego nie zrobiłam (mam wątpliwości w tej sprawie ale on ma swoje zdanie i ja na to nie wpływam). Zawodowo też trochę angażuje się w walkę o prawa kobiet i mniejszości. Jestem bardzo dumna, że mam takiego wyjątkowego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 18:12 Skoro jest feministą to na pewno nie goli wąsów i łydek. I nosi spodnie. Tak?:P Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 04.03.10, 14:47 menk.a napisała: > Skoro jest feministą to na pewno nie goli wąsów i łydek O tak! Generalnie wygląda jak czeski piłkarz: krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie ;D takich lubię! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 17:40 No jak nie? No weź. No żadnej rysy? Powiedz, że chociaż raz w roku wlejesz swojemu pantoflowi. Bo przecież mąż feministki to pantofel. Kapeć ewentualnie. Laczek jakby Kiepski powiedział. Powiedz, Justysialku. Powiedz.:P Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 18:02 Weź mnie nie namawiaj do złego, bo mój to przeczyta i mi jeszcze wp..y i na tym się skończą śmiechy chichy! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 18:10 Phii jako feministka nie dasz się nabijać facetowi, choćby mężem Twoim był.:P Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: nie 04.03.10, 13:29 Nigdy nie uważałam się za feministkę, ale chyba wychodzi na to, że muszę zmienić pogląd ;-) Ładnie to ujęłaś. Dla mnie taki układ, to jest po prostu normalność. Coś zwykłego. Standard. Inaczej po prostu być nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
e-muffinka Re: nie 03.03.10, 13:47 nie dla > wszystkich facetów starczy normalnych kobiet Starczy to może być uwiąd Jasiu :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 13:58 feministki to już za młodu mają uwiąd ale swojej głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: nie 03.03.10, 14:06 jan_hus_na_stosie napisał: > feministki to już za młodu mają uwiąd ale swojej głowy :) Dowcipnyś dziś Janku, oj, dowcipny... Jakiś wyż intelektualny masz chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:10 rosa_de_vratislavia napisała: > Dowcipnyś dziś Janku, oj, dowcipny... > Jakiś wyż intelektualny masz chyba. Dlatego, że uważam feministki za idiotki? :) Akurat w tym przekonaniu nie różnię się od 90% mężczyzn w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 14:18 A ze wszystkimi facetami w Polsce rozmawiałeś? Na szczęście mam mały kontakt z takimi jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:26 ja-27 napisała: > Na szczęście mam mały kontakt z ja-27 napisała: > A ze wszystkimi facetami w Polsce rozmawiałeś? Nie musiałem rozmawiać ze wszystkimi aby to zaobserwować :) Załóż wątek na forum męskim odnośnie feministek to sama się przekonasz co większość, zdecydowana większość mężczyzn o feministach myśli :) > takimi jak Ty. ale jesteś naiwna, większość mężczyzn w towarzystwie kobiet nie obnosi się swoją niechęcią do feministek :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 14:29 Po tym stwierdzam, że mało wiesz na temat tego czym jest feminizm. Słyszałeś parę głupich wypowiedzi, zobaczyłeś jakieś głupie zachowania kobiet (których sama się wstydzę) i przeniosłeś to na feminizm. Poczytaj i wtedy włącz się do dyskusji. Ja obracam się w towarzystwie takich facetów, którzy rozumieją czym jest feminizm i nie muszą udawać. Z idiotami się nie zadaję. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:35 ja-27 napisała: > Z idiotami się nie zadaję. Śmiem zaryzykować tezę, że zdecydowana większość kobiet ma takie samo zdanie o sobie, a jednak rzeczywistość dowodzi jak wiele z nich jest w błędzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 14:43 ja-27 napisała: > Po tym stwierdzam, że mało wiesz na temat tego czym jest feminizm. tak, tak, zaraz zaczniesz mi pisać jakieś bzdury na temat drugiej czy trzeciej fali feminizmu :D dziękuję, nie interesuje mnie to :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 15:35 Nie mam zamiaru uświadamiać ludzi, którzy głowę mają nasrane głupimi stereotypami i je wypisują. Nie czuję potrzeby udowadniania Ci czegokolwiek. Bo nie wchodzę w dyskusje z kimś kto się na dyskusji nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 15:45 ależ ja nie mam najmniejszego zamiaru wdawać się w dyskusje z feministkami, jeszcze tego mi brakowało jak kopanie się z koniem :) ja tylko wyrażam swoje poglądy na ich temat Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 15:53 No i całe szczęście. Ale wiesz aby dyskutować to trzeba znać temat, a nie gadać bez sensu co się "myśli". Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 16:42 ja-27 napisała: > No i całe szczęście. Ale wiesz aby dyskutować to trzeba znać temat, a nie gadać > bez sensu co się "myśli". feminizm to nie ekonomia czy prawo, do których trzeba przeczytać co najmniej kilka książek aby mieć jako takie pojęcie na ten temat. feminizm to pewna postawa życiowa i naprawdę nie trzeba brać udziału w manifach czy przeczytać kilku książek napisanych przez psęudointeligentki aby móc wypowiadać się w tej kwestii. Dobrze, że mężczyźni z samego faktu posiadania penisa nie zrobili takiej ideologii jak feministki z faktu, że posiadają macice. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 16:49 Nigdy nie byłam na manifie, nie należę do żadnych stowarzyszeń czy czegoś podobnego - nie tylko to robią feministki. Owszem to jest pogląd na życie, o którym Ty nie masz zielonego pojęcia. I gwarantuję Ci, że WY wokół swoich penisów robicie o wiele więcej zamieszania i szumu niż my z powodu macic. Mój świat nie kręci się wokół macicy, wasz tylko i wyłącznie w tamtej okolicy. Myślicie nimi, czujecie. Więc tu też się mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 16:55 ja-27 napisała: > I gwarantuję Ci, że WY wokół swoich penisów robicie o wiele więcej zamieszania > i > szumu niż my z powodu macic. twoja gwarancja to trochę za mało :D > wasz tylko i > wyłącznie w tamtej okolicy uuu, czyżby jakieś przykre doświadczenia z mężczyznami? widzę z postu, że skrywasz jakieś frustracje związane z płcią męską ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 17:02 Płytki jesteś. Piszę Twoim tokiem myślenia. Ty uważasz, że kobiety feministki to idiotki, chociaż wątpię byś jakąś znał. Ja piszę, że wszyscy faceci myślą penisami. A jeśli tak to znaczy, że Ty masz bardzo przykre doświadczenia z kobietą i teraz je wyzywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 17:15 ja-27 napisała: > Płytki jesteś. tak wiem, płytki, zakompleksiony, nieudacznik życiowy, z małym ptaszkiem i jeszcze mniejszym móżdżkiem, w dodatki cham i ignorant, o skrajnym szowiniście już nie wspominając ;D Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 17:25 Tego nie wiem, nie znam Cię. Sam to napisałeś. Ja odpieram tylko Twoje teksty. Wrzuciłeś wszystkie odmiany feminizmu do jednego worka. A to duży błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 17:17 > Dobrze, że mężczyźni z samego faktu posiadania penisa nie zrobili takiej > ideologii jak feministki z faktu, że posiadają macice. Jak to nie zrobili? To się nazywa kultura macho - w niektórych rejonach świata jest bardzo żywa. Więcej: w niektórych krajach nawet uzasadnia się wyższość penisa nad pochwą/macicą religijnie. Nie mówiąc o przeszłości, w której to pisano naukowe rozprawy o tym, że posiadaczki macicy są naturalnie skłonne do zła, rozwiązłości i konszachtów z szatanem (nie mówiąc o wrodzonej głupocie) i np palono je na stosach. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 17:33 justysialek napisała: > Jak to nie zrobili? To się nazywa kultura macho - w niektórych > rejonach świata jest bardzo żywa. to nie kultura macho ale kultura silniejszego, podobnie przez wieki chłopi pańszczyźniani mieli przechlapane ze strony panów i pań szlacheckiego pochodznia > i np palono je na stosach. na stosach palono nie ze względu na płeć ale ze względu na bunt wobec panującego systemu, nie wiem jak ty ale ja znam więcej mężczyzn którzy zginęli w ten sposób niż kobiet a ponadto o co dziś walczą feministki? kobiety mają już wszystko to samo co mężczyźni plus wiele przywilejów, których mężczyźni nie mają. Wiele przywilejów straciły właśnie przez feministki. Czasami kobiety mówią ze smutkiem, że w dzisiejszych czasach nie ma już prawdziwych dżentelmenów i w zasadzie mają rację, dżentelmeni nie mają racji bytu w świecie w którym kobiety często atakują mężczyzn na różnych frontach w mniej lub bardziej jawny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 17:46 W moim świecie są dżentelmeni, którzy pocałują w rękę, drzwi otworzą i płaszcz wezmą. I to, że za takie zachowanie jakieś głupie baby się obrażają to mi uwłacza. A dzisiaj kobiety walczą właśnie z głupimi stereotypami. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 17:51 ja-27 napisała: > W moim świecie są dżentelmeni, którzy pocałują w rękę, drzwi otworzą i płaszcz > wezmą. I to, że za takie zachowanie jakieś głupie baby się obrażają to mi uwłac > za. poniżej zachowanie czołowej polskiej feministki :) chyba nie zaprzeczysz, że Kazia Szczuka jest feministką? www.youtube.com/watch?v=itx3VCVZjlI Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: nie 03.03.10, 17:55 Pewnie, że jest. Ale są różne odmiany, ona jest radykalną, a jak wyżej napisałam takie baby uważam za popie...rzone i wstyd mi potem za kobiety. Ona dla mnie na nasrane w głowie, ale wszędzie tacy ludzie się zdarzają. Ale przez nich nie można generalizować reszty. takim myśleniem nie byłoby nic godnego uwagi ani dobrego na tym świecie. Ja nie należę do radykalnych feministek. Uważam, że każda kobieta - normalna - w jakimś stopniu nią powinna być. A feminizm to nie jest wyjście na ulicę i protestowanie przeciwko 8 marca. To jest idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: nie 03.03.10, 18:14 jan_hus_na_stosie napisał: > poniżej zachowanie czołowej polskiej feministki :) chyba nie zaprzeczysz, że > Kazia Szczuka jest feministką? Tak podczytuje 'dyskusje' i nie bardzo rozumiem co przyklad Kazi Szczuki ma niby udowodnic? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: nie 03.03.10, 18:16 Jak to co. Że feminizm ma ni mniej ni więcej tylko twarz Kazimiery Szczuki.;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 18:19 albo menki, która sama nie wie jakich cech poszukuje u mężczyzn i nie rozumie dlaczego mężczyźni poszukują u kobiet cech takich a nie innych :) Odpowiedz Link Zgłoś
catthe Re: nie 03.03.10, 20:32 jan_hus_na_stosie napisał: > albo menki, która sama nie wie jakich cech poszukuje u mężczyzn i nie rozumie > dlaczego mężczyźni poszukują u kobiet cech takich a nie innych :) Widzę, że Ty wiesz tyle samo o feminiźmie co o Mence. Ona akurat bardzo dobrze wie jakich cech pożąda u facetów i doskonale rozumie pobudki mężczyzn poszukujących różnych cech u kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 20:42 catthe napisała: > Widzę, że Ty wiesz tyle samo o feminiźmie co o Mence. Ona akurat > bardzo dobrze wie jakich cech pożąda u facetów i doskonale rozumie > pobudki mężczyzn poszukujących różnych cech u kobiet. A właśnie, że nie, ona chciałaby zjeść ciastko i mieć ciastko a tak się nie da. Z jednej strony chciałaby męskiego, stanowczego mężczyznę, który wie czego chce i ma własne zdanie a z drugiej feministę, który będzie akceptował i popierał fanaberie wymyślane przez feministki. Ale tak nie ma, albo rybki albo cipki :) Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 20:58 czyli można być albo męskim, stanowczym i zdecydowanym albo rozumieć drugiego człowieka, wspierać i akceptować?! ...aha ...no to teraz już zaczynam Cię rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 21:07 justysialek napisała: > czyli można być albo męskim, stanowczym i zdecydowanym albo > rozumieć drugiego człowieka, wspierać i > akceptować?! ależ ja jestem jak najbardziej za wspieraniem swojej kobiety ale feministki nie zaakceptuję nigdy, prędzej mi garb na plecach wyrośnie :) w domu nie ma miejsca aby dwie osoby nosiły spodnie, głowa rodziny jest tylko jedna i zwykle jest to mężczyzna. I wbrew pozorom rola ta nie polega na posiadaniu jakichś przywilejów ale na większej odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 21:21 Cieszę się, że użyłeś słowa Ja! Czyli dostrzegasz fakt, że inni mogą to widzieć inaczej i Menka jednak może znaleźć takiego mężczyznę. Po prostu nie będziesz nim Ty :) A czemu 2 osoby nie mogą ponosić takiej samej odpowiedzialności? Sprzeciwiasz się idei partnerstwa? - to nie wróży dobrze Twoim przyszłym związkom... ale Twój wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 21:40 justysialek napisała: > Sprzeciwiasz się idei partnerstwa? jeśli partnerstwo ma wyglądać tak jak rozumieją je współczesne kobiety to tak, sprzeciwiam się :) > to nie wróży dobrze Twoim > przyszłym związkom... ale Twój wybór. trudno, jakoś to przeżyję :) Odpowiedz Link Zgłoś
catthe Re: nie 03.03.10, 21:58 jan_hus_na_stosie napisał: > > A właśnie, że nie, ona chciałaby zjeść ciastko i mieć ciastko a tak się nie da. > Z jednej strony chciałaby męskiego, stanowczego mężczyznę, który wie czego chc > e i ma własne zdanie a z drugiej feministę, który będzie akceptował i popierał > fanaberie wymyślane przez feministki. > > Ale tak nie ma, albo rybki albo cipki :) Po pierwsze naprawdę nie wiem skąd u Ciebie przekonanie, że wiesz czego Menka chce a czego nie. W sumie to nie powinnam się temu dziwić bo Ty dość często piszesz rzeczy, które z prawdą mają niewiele wspólnego. Typu, że większość mężczyzn uważa coś tam albo, że większość kobiet robi tak a tak. Nie jesteś w stanie powołać się na żadne fachowe statystyki ani badania i przypisujesz swoje poglądy i swoje widzenie świata wielu innym ludziom. Podobnie jest teraz z Menką. Po drugie naprawdę nie powinieneś sie tak obnosić z tym swoim zacietrzewieniem, brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem i inteligencji. Kolejny raz prowadzisz na forum dyskusję dotyczącą feminizmu i kolejny raz nic z niej nie wynosisz. Powtarzasz w kółko wymyśloną przez siebie(albo podobnych Tobie) nieprawdziwą teorię na temat tego czym jest feminizm i nie dociera do Ciebie to co mówią same zainteresowane. O czym to świadczy? No właśnie o tym o czym napisałam powyżej. Inteligentny człowiek jest w stanie zrozumieć co do niego mówią inni i przyznać się do błędu. Kolejny raz tłumaczą Ci drukowanymi literami o co chodzi w feminiźmie a Ty kolejny raz z uporem pięciolatka mówisz swoje. Masz oczywiście do tego prawo, nie mniej jednak rozmowa z Tobą o feminiźmie nie ma najmniejszego sensu. I wyobraź sobie, że jest wielu normalnych i fajnych facetów, którzy rozumieją czym jest feminizm. I to czego szuka Menka nie jest czymś niedostępnym i nierealnym. Bo nie chodzi o żadne fanaberie ale zupełnie o coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 22:01 catthe napisała: > I wyobraź sobie, że jest wielu normalnych i fajnych facetów, którzy > rozumieją czym jest feminizm. I to czego szuka Menka nie jest czymś > niedostępnym i nierealnym. Bo nie chodzi o żadne fanaberie ale > zupełnie o coś innego. powodzenia i krzyżyk na drogę ma ode mnie, przed 40stką może jeszcze upoluje takiego "ideała" którego opisałaś ;] Odpowiedz Link Zgłoś
catthe Re: nie 03.03.10, 22:05 jan_hus_na_stosie napisał: > > powodzenia i krzyżyk na drogę ma ode mnie, przed 40stką może jeszcze upoluje > takiego "ideała" którego opisałaś ;] Dość przewidywalne, że odniosłeś się tylko do tego;) Oraz Tobie też powodzenia, może przed 40-tką zmądrzejesz, zrozumiesz i zaczniesz być szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 18:16 princessjobaggy napisała: > Tak podczytuje 'dyskusje' i nie bardzo rozumiem co przyklad Kazi > Szczuki ma niby udowodnic? to, że w Australii żyją misie koala Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: nie 03.03.10, 19:54 > to nie kultura macho ale kultura silniejszego, Wg ciebie to jest w porządku, kiedy jakaś grupa jest uważana za silniejszą od innej tylko ze wzgledu na posiadanie penisa? nie wiem jak ty ale ja znam więcej mężczyzn którzy zginęli w ten sposób > niż kobiet Nie będę się licytować czy na stosach spalono więcej kobiet czy mężczyzn (chyba nie ma takich danych) ale wiem, że wiele kobiet było torturowanych i mordowanych tylko za to, że były kobietami (co podobno predysponowało je do konszachtów z diabłem). Mężczyzn nie palono za naturalne predyspozycje do bycia złym czy rozwiazłośc seksualną. > a ponadto o co dziś walczą feministki? kobiety mają już wszystko to samo co > mężczyźni plus wiele przywilejów, których mężczyźni nie mają.... itd. Wybacz, Jan ale pozwól, żebym to ja za siebie decydowała co uważam za przywilej a co za jego przeciwieństwo i na jakich prawach mi zależy a jakie mam gdzieś. Akurat "dżentelmeństwo" mi wisi zupełnie, ani mnie ziębi ani grzeje, szczególnie gdy ma być jakąś łaską. Zwalczać go i tępić nie zamierzam, bo nie widzę w tym nic złego ale jak mi ktoś zaproponuje, że będzie wobec mnie dżentelmenem, tylko pod jakimiś warunkami (np.: gdy przestanę mówić, co myślę i zacznę robic, to czego ode mnie oczekuje) to mam go gdzieś i jego rzekome dżentelmeńskie zachowanie też. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nie 03.03.10, 19:58 justysialek napisała: > Akurat "dżentelmeństwo" mi wisi zupełnie, ani mnie ziębi ani grzeje, > szczególnie gdy ma być jakąś łaską. Zwalczać go i tępić nie > zamierzam, bo nie widzę w tym nic złego ale jak mi ktoś zaproponuje, > że będzie wobec mnie dżentelmenem, tylko pod jakimiś warunkami (np.: > gdy przestanę mówić, co myślę i zacznę robic, to czego ode mnie > oczekuje) to mam go gdzieś i jego rzekome dżentelmeńskie zachowanie > też. i vice versa :) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:36 nie, zatrudniają do sprzątania stado półnagich niewolników. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:38 płci męskiej ofkors! w sumie chciałabym to zobaczyć ;D Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:41 Damn, zostaję feministką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:01 przybij pionę siostro! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:07 Tylko cholercia po tekście o wąsach nie wiem czy powinnam odstawić wosk z tego tytułu ;P? I kiedy dostarczą tych męskich sprzątaczy, bo bałagan się robi :D Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:11 Wosk, a co to jest wosk? Feministki przecież nie powinny wiedzieć takich rzeczy. Ani co to tusz, szminka, czy lakier. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:15 A jak już nie daj panie wiedzą, to z całom siłom i godnościom osobistom powinny potępiać ich używanie jako sposobu niewolenia kobiecych umysłów przez koncerny farmaceutyczne tylko po to, aby podobać się komu?? Gorszej płci! No! Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:30 Wy nie przesadzacie troszkę z tymi zasadami? Jesteście jak sekta- najpierw miło i przyjemnie, a jak się wkręcisz to każą Ci wszystkie przyjemności odpuścić :P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:39 Nie marudź, bo spotka Cię okrutna kara.:P Odpowiedz Link Zgłoś
e-muffinka Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:37 No jak to? Każda szanująca się fenima dba o siebie z tym, że dla siebie. Poza tym ci półnadzy, umięśnieni faceci od prac porządkowych też się woskują by nie kalać cudzych oczu widokiem owłosionych ...pleców. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 17:10 sumire napisała: > zatrudniają do sprzątania stado półnagich niewolników. Ależ nie "pół", nie "pÓł" Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:37 83kimi napisała: > Czy feministki zajmują się domem? Nie, skąd. Mają służbę, oczywiście męską. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 12:38 Absolutnie nie! Zatrudniamy do tych upokarzających czynności antyfeministki. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 13:03 Oczywiście, że nie. Zatrudniamy w tym celu męską służbę. W zasadzie tylko dlatego, że jakiemuś idiocie zachciało się niewolnictwo znieść. Kto to widział, żeby komuś płacić za sprzątanie i żeby jeszcze się sprzątaczom jakiś związków zawodowych zachciało. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen a czy faceci malują sobie paznokcie? 03.03.10, 13:30 Feministka to trans - one mają umysły mężczyzn. Męczą się w swoich ciałach - nie lubią gotować i sprzątać. One tego nie robią same z siebie - tak samo jak normalni faceci nie malują sobie paznokci. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: a czy faceci malują sobie paznokcie? 03.03.10, 13:48 O! Pokrewna dusza. A myślałam, że żaden facet mnie nie zrozumie! ;PPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Re: a czy faceci malują sobie paznokcie? 04.03.10, 01:02 zapraszam na bezpłatne konsultacje w moim gabinecie osobliwości :D Jak się leczyć to tylko u doktora Walenia. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: a czy faceci malują sobie paznokcie? 04.03.10, 10:26 Eeee... lekarze mnie nie kręcą. Wolę drwali! :) Odpowiedz Link Zgłoś
super.zgred Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:24 Głęboko ideowe feministki nie robią takich przyziemnych i poniżających rzeczy. Do tego wykorzystują chłopaków, którym płacą w naturze:P Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:26 to cobardziej mnei interesuje to czego feministki chcą od zycia, i o czym marzą. wydawac by sie moglo ze marzą o swiecie w którym wszystkie feeministki, posiadają w niewoli wszystkich mężczyzn oraz wszystkie kobiety ktore feministkami nie są (choc moze na innych zasadach). W takim układzie to "warstwa niewolnicza" zajmowac sie powinan sprzątaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:30 właśnie tak. sprzątaniem nago, oczywiście. a my tylko byśmy leżały, pachniały i wskazywały paluszkiem, gdzie jeszcze jakiś niesprzątnięty okruszek się ostał. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:37 Dlaczego nago? :) Czy to nei jest po prostu jakss forma dominacji? Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:59 JAk by dobrze puszukac to mozna by znalesc jednego faceta, którego kręciło by cos takiego :) feministyczna utopia w skali makro :) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 15:10 biorąc pod uwagę, że statystycznie jedna na trzy osoby ma ciągoty sadomasochistyczne, pewnie znalazłby się więcej niż jeden, bez szukania zbyt daleko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 15:12 Tak sobie mysle ze kobiety w ciałach mężczyn byly by naprawde gozne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poker09 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:33 A u mnie jest tak: www.youtube.com/watch?v=fxqhRrje43I ;) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 14:34 Najrzadziej jak tylko mogę. Nienawidzę tych wszystkich obrzydliwych czynności. Za to gotować bardzo lubię i robię to doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 15:08 Ja nie sprzątam. No chyba, że już BARDZO trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 21:21 a1ma napisała: > Ja nie sprzątam. > No chyba, że już BARDZO trzeba. he he,oczywiscie zartujesz:)> Odpowiedz Link Zgłoś
julus908 Re: Czy feministki sprzątają? 03.03.10, 20:16 Feministki zajmują się domem, gotują, myją kibel i robią kanapki. Wszystkie te rzeczy robią na zmianę ze swoimi mężami, narzeczonymi czy innymi partnerami. I o to właśnie chodzi w tym całym feminizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik robia to wszystko,tyle, ze czuja sie... 03.03.10, 20:35 wykorzystywane. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: robia to wszystko,tyle, ze czuja sie... 03.03.10, 21:09 mów za siebie mnie nikt nie wykorzystuje w moim domu Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: robia to wszystko,tyle, ze czuja sie... 03.03.10, 21:11 justysialek napisała: > mów za siebie > mnie nikt nie wykorzystuje w moim domu to tylko twoje wrazenie i tak trzymaj:) Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: robia to wszystko,tyle, ze czuja sie... 03.03.10, 21:29 ? ...mam Ci wymienić co mój chłop robi w domu, żebyś zrozumiała, że twój problem nie dotyczy wszytkich? Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Czy debile/debilki... 03.03.10, 22:46 nie powinni/powinny grać w chińczyka zamiast wypowiadać się w sprawach, o których nie mają pojęcia? Spory procent studentek z mojej uczelni (tfu wydziału, bo całej uczelni to nie wiem), moich koleżanek itp. ma poglądy bliskie feministycznym. Nawet jak któraś nie deklaruje, że jest feministką, to podziela wiele feministycznych postulatów. To widać w rozmowach. Zadeklarowanej feministki chyba ie znam, albo nie wiem, bo nie mówią o tym. To są zwykłe dziewczyny, a nie włochate ufo! Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Czy feministki sprzątają? 04.03.10, 12:02 tak fajnie się rozmarzyłyście, że aż nie mam sumienia wtrącać się do tej dyskusji, więc chyba odpuszczę sobie www.youtube.com/watch?v=iWoT3wJPG7M Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Czy feministki sprzątają? 04.03.10, 14:51 Nie sądzę, żeby w ogóle znały to obrzydliwe, chamskie i obraźliwe słowo. Sprzątanie, bleeee, wstydź się. Odpowiedz Link Zgłoś