11.03.10, 18:11
wpadla mi fiszbina od biustonosza pod beben w pralce (dla
niezorientowanych - fiszbina=drut podrzymujacy cycek).
w zwiazku z powyzszym pytanie:
-jak wyjac samej wyjac druta ,bo pralka niemilosiernie halasuje?

Obserwuj wątek
    • ja-27 Re: hej! 11.03.10, 19:27
      Są takie specjalne plastikowe "druciki", które zapina się na otworkach w bebenie
      i powinno złapać. Ale kurcze nie wiem jak to się nazywa. Mój mąż wie, ale nie
      odbiera telefonu. Jak odbierze to napiszę :)
      • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 19:40
        czy to mozliwe,ze twoj maz od wczoraj nie odebral telefonu?:)
        • ja-27 Re: hej! 12.03.10, 20:07
          Mój mąż jest w innym kraju i czasem nie mogę go złapać przez tydzień.
          A dzisiaj z nim gadałam, ale zapomniałam się zapytać - przepraszam.
          • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:11
            obiecanki-cacanki, a drut stoi w bebnie:) zapytaj przede
            wszystkim,gdzie sie te plasticzki kupuje,bo moze nie w polsce.

            ja-27 napisała:

            > Mój mąż jest w innym kraju i czasem nie mogę go złapać przez
            tydzień.
            > A dzisiaj z nim gadałam, ale zapomniałam się zapytać -
            przepraszam.
            • ja-27 Re: hej! 12.03.10, 20:22
              W Polsce to też jest. Bo to akurat tutaj coś wpadło :)
              • ja-27 Re: hej! 12.03.10, 20:30
                Dodzwoniłam się to jest:
                - spinka samozaciskowa do przewodów, można to kupić w każdym sklepie
                elektrycznym lub z materiałami budowlanymi.

                Teraz zdaję sobie sprawę jaka głupia jestem że zapomniałam takiej rzeczy. Wybacz.

                Minun mummuni muni minun mammani; minun mammani muni mut.
                • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:38
                  dziekuje bardzo. dlaczego sie obwiniasz? jestem tylko "jedna z
                  wielu" na tym forum. wielkie dzieki. jutro poszukam jakiegos sklepu
                  z taki artykulami. ale wiesz co, wydaje mi sie,ze wiem,jak to
                  wyglada.moj maz w domu czyms takim spina przewody elektryczne.taka
                  plastikowa zaciskowa petelka,chyba...

                  ja-27 napisała:

                  > Dodzwoniłam się to jest:
                  > - spinka samozaciskowa do przewodów, można to kupić w każdym
                  sklepie
                  > elektrycznym lub z materiałami budowlanymi.
                  >
                  > Teraz zdaję sobie sprawę jaka głupia jestem że zapomniałam takiej
                  rzeczy. Wybac
                  > z.
                  >
                  > Minun mummuni muni minun mammani; minun mammani muni mut.
                  • ja-27 Re: hej! 12.03.10, 20:45
                    Dokładnie tak. A ja nie wiedząc że to do przewodów pomyślałam, że to coś
                    specjalnego do pralek. :)
                    Mi kiedyś taka plastikowa opaska na włosy wpadła i właśnie to mój M. to wyjął.
                    • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:50
                      tzn.mam to wlozyc do dziurki w bebnie i obracac bebnem? tylko bron
                      boze nie dzwon znowu do polski!:))))))
                      • ja-27 Re: hej! 12.03.10, 20:53
                        Mąż w Norwegii jest teraz:)
                        Tak włożyć w dziurkę i zacisnąć i kręcić. Nie jest to łatwe, ale mi opaskę za
                        którymś razem wyciągnęło.
                        Mam nadzieję, że Tobie też się uda.
                        • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:56
                          aha,to na odwrot jestescie. jutro sprobuje,poinformuje o efektach:)
                          ja-27 napisała:

                          > Mąż w Norwegii jest teraz:)
                          > Tak włożyć w dziurkę i zacisnąć i kręcić. Nie jest to łatwe, ale
                          mi opaskę za
                          > którymś razem wyciągnęło.
                          > Mam nadzieję, że Tobie też się uda.
    • soulshunter Re: hej! 11.03.10, 20:22
      no co ty, nie wiesz jak sie druta wyciaga? Wez mnie nie zalamuj :/
      • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 19:39
        soulshunter napisał:

        > no co ty, nie wiesz jak sie druta wyciaga? Wez mnie nie zalamuj :/

        no jednak wzielam i cie zalamalam:)
    • green-chmurka Re: hej! 12.03.10, 19:41
      Idz do sasiada niech ci wyciagnie, jak tak wlasnie robie.
      • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 19:46
        green-chmurka napisała:

        > Idz do sasiada niech ci wyciagnie, jak tak wlasnie robie.

        tiaaaaa, a potem za przysluge zażąda,abym ja mu wyciagnela.
        no,chyba,ze bylby to ten spod 5tki.....
        • green-chmurka Re: hej! 12.03.10, 23:00
          pendzacy_krolik napisała:

          > green-chmurka napisała:
          >
          > > Idz do sasiada niech ci wyciagnie, jak tak wlasnie robie.
          >
          > tiaaaaa, a potem za przysluge zażąda,abym ja mu wyciagnela.
          > no,chyba,ze bylby to ten spod 5tki.....
          -------

          Eh tam, robisz problem, on tobie wyciagnie a ty mu obciagniesz a jak jeszcze
          przystojny ten spod 5-tki to ja bym te druty do pralki specjalnie wsadzala.
    • mvszka Re: hej! 12.03.10, 19:46
      w każdej pralce jest filtr, może tam wpadnie fiszbina i będziesz
      mogła ją wyjąć. A jak nie to wołaj jakiegoś chłopa co się na
      pralkach zna i Ci druta wyciągnie :P
      • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 19:48
        mvszka napisała:

        > w każdej pralce jest filtr, może tam wpadnie fiszbina i będziesz
        > mogła ją wyjąć. A jak nie to wołaj jakiegoś chłopa co się na
        > pralkach zna i Ci druta wyciągnie :P

        chlopow mam w domu dwoch,ale zaden sie do tego nie nadaje:(
        • mvszka Re: hej! 12.03.10, 19:56
          toć mówię, wołaj takiego co się zna
          • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:05
            mvszka napisała:

            > toć mówię, wołaj takiego co się zna

            no wiem,chcialam sie tylko pochwalic,ze mam w domu az dwoch facetow,
            ale chyba nie ma czym?
            • mvszka Re: hej! 12.03.10, 20:10
              no zazdroszczę Ci, bo ja mam tylko jednego małego i jak się zrobi
              duży nie będzie mój. A to, że się nie znają na pralce- trudno-
              ideałów nie ma
              • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:12
                mvszka napisała:

                > no zazdroszczę Ci, bo ja mam tylko jednego małego i jak się zrobi
                > duży nie będzie mój. A to, że się nie znają na pralce- trudno-
                > ideałów nie ma


                moj tez nie bedzie moj:) i to calkiem niedlugo raczej.
                co do idealow - a kobiety musza sie znac na
                kuchni,praniu,sprzataniu,cerowaniu i przesadzaniu kwiatow? musza.
                • mvszka Re: hej! 12.03.10, 20:17
                  ee tam, wiesz ile jest kobiet co gotować nie umie?
                  • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:18
                    mvszka napisała:

                    > ee tam, wiesz ile jest kobiet co gotować nie umie?

                    wiem.a wiesz ilu jest mezczyzn, ktorym to przeszkadza? bo ja nie
                    wiem.
                    • mvszka Re: hej! 12.03.10, 20:20
                      tacy, którym to przeszkadza to mnie kompletnie nie obchodzą
                      • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:22
                        mvszka napisała:

                        > tacy, którym to przeszkadza to mnie kompletnie nie obchodzą

                        mnie juz tez nie, bo to musi dzialac w obie strony.ja umiem gotowac-
                        on umie naprawic pralke itd.
                        • mvszka Re: hej! 12.03.10, 20:27
                          to, co musi działać w obie strony to (niestety) coś więcej niż
                          gotowanie i naprawianie pralki, no chyba, że o chęciach płynących z
                          dwóch stron mówisz
                          • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:32
                            mvszka napisała:

                            > to, co musi działać w obie strony to (niestety) coś więcej niż
                            > gotowanie i naprawianie pralki, no chyba, że o chęciach płynących
                            z > dwóch stron mówisz

                            to byl tylko przyklad. nie ma co ukrywac,ze zwiazek opiera sie
                            rowniez na wzajemnym swiadczeniu sobie uslug:)
                            • mvszka Re: hej! 12.03.10, 20:36
                              oczywiście masz rację, z tym, że jak się razem mieszka to ciężko
                              powiedzieć, że jak facet naprawi pralkę to zrobi kobiecie usługę czy
                              przysługę, bo to przecież i o jego skarpety chodzi
                              • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:41
                                mvszka napisała:

                                > oczywiście masz rację, z tym, że jak się razem mieszka to ciężko
                                > powiedzieć, że jak facet naprawi pralkę to zrobi kobiecie usługę
                                czy
                                > przysługę, bo to przecież i o jego skarpety chodzi

                                oni maja skrupuly,kiedy nie stac ich na fachowcow.jak troche wiecej
                                zarobia to uwazaja,ze juz nic nie musza robic w domu,bo pracuja ,bo
                                to,aby dac innym zarobic.ale to jest tez przejaw jakiejs troski o
                                dom.
                • cafem Re: hej! 12.03.10, 20:21
                  > a kobiety musza sie znac na
                  > kuchni,praniu,sprzataniu,cerowaniu i przesadzaniu kwiatow? musza.

                  Ze co? Musza?
                  Ja sie nie znam. I nie musze:D
                  • pendzacy_krolik Re: hej! 12.03.10, 20:28
                    cafem napisała:

                    > > a kobiety musza sie znac na
                    > > kuchni,praniu,sprzataniu,cerowaniu i przesadzaniu kwiatow? musza.
                    >
                    > Ze co? Musza?
                    > Ja sie nie znam. I nie musze:D

                    ja juz tez nie musze.ale ciezko bylo...
    • pierdzacy_krollk Re: hej! 12.03.10, 20:16
      Magnesem.

      >> -jak wyjąc samej wyjąć druta ,bo pralka niemilosiernie
      halasuje?

      I dużo wyć przy tym:)
    • green-chmurka Re: hej! 12.03.10, 23:05
      Ale tu was jest krolikow, pendzacy krolik i pierdzacy krolik, ten pendzacy goni
      tego drugiego i ten drugi pewnie pierdzi ze strachu.a moze wy rodzina.
      • pierdzacy_krollk Re: hej! 12.03.10, 23:25
        > Ale tu was jest krolikow, pendzacy krolik i pierdzacy krolik, ten
        pendzacy goni
        > tego drugiego i ten drugi pewnie pierdzi ze strachu.

        Totalnie pokręcilaś. Ja pierdzę od żarcia cebuli i fasoli, nie ze
        strachu.
        A czemu pendzący pędzi to ja nie wiem. Ale on od zawsze tak ma:)

        >a moze wy rodzina.

        Się tak kochamy, że my prawie rodzina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka