Gość: Hen
IP: *.wydauto.com.pl
26.09.03, 12:53
Podpowiadam zarządzającym związkiem siatkówki sposób na zarobienie sporych
pieniędzy - wydanie na 2004 rok kalendarza (12 stron) z naszymi pięknymi
siatkarkami. Dodatkowym warunkiem jest to, że muszą być ubrane .... tylko w
medal ME (prawdpopdobnie złoty - piszę to przed półfinałami).
Czy widzicie to, panowie, marzec z Glinką, czerwiec ze Świeniewicz, a
sierpień ze Skowrońską.
Oczywiście kalendarz wydany na doskonałym papierze, świetne zdjęcia naszych
wybitnych fotografików (kalendarz Pirelli niech się schowa).
Zdjęcia oczywiście o pewnym zabarwieniu erotycznym (przecież nasze siatkarki
to piękne kobiety), ale ukazujące tylko to, co dziewczyny chcą pokazać (mam
nadzieję, że dużo - bo nie mają się czego wstydzić), ale żadnej "ginekologii".
Sądzę, że sponsorzy wydania takiego kalendarza będą walili drzwiami i oknami
i to ci najbogatsi (sieci komórkowe, ubezpieczalnie, banki), bo być ze swoim
logo obok takich dziewczyn to jest to (oprócz tego taki kalendarz "żyje" co
najmniej 12 miesięcy).
Prócz tego normalna sprzedaż (za dobre pieniądze) oraz sprzedaż aukcyjna
egzemplarzy z autografami (licytacje).
Ja za swój pomysł (prawo copyright) chcę jedynie jeden egzemplarz z kompletem
autografów (ależ jestem łaskawy).
Panie Biesiada, bierz się pan do roboty - pieniądze leżą na ziemi, a
właściwie na parkiecie.
I jeszcze jedno, pomysł ten nie przenosi się na kalendarz z siatkarzami -
zdjęcia z gołym Murkiem lub Zagumnym nie kupię nawet za złotówkę.