czustka
17.03.10, 15:40
Dziś się okazało że od pierwszego czerwca na niemal 100% zasilę szeregi
bezrobotnych.Mam umowę na czas określony wstępnie wiadomo że bezpośrednia
przełożona nie wywalczyła jej przedłużenia dla mnie. Jeśli chodzi o kasę
pewnie odczujemy z mężem brak jednego dochodu ale damy radę martwi mnie co
innego ...
a mianowicie ciśnienie społeczne pt. bez pracy jestes nic nie wart.
Podejrzewam że niestety zacznie się z pogardą mówić o mnie siedzi w domu :-/
Mam niepełnosprawne dziecko i wiele razy słyszałam z ust lekarzy że w mojej
sytuacji nie powinnam pracować niestety najbliższe otoczenie wymaga tego ode
mnie, przede wszystkim mąż nie wyobraża sobie że będę w domu bo on chce mieć
kobietę pracującą. Ta presja mnie dobija.