Dodaj do ulubionych

Zwiazki miedzynarodowe

IP: *.mykopat.slu.se 24.02.04, 13:51
Czy Wasza druga polowa jest innej narodowosci? Jak sie Wam uklada? Czy
dochodzi miedzy Wami do konfliktow? Na jakim tle? Wjakim jezyku sie
porozumiewacie?

Moj ukochany jest Gruzinem. Jestesmy razem 1,5 roku i mysle o tym zwiazku
bardzo powaznie.
Rozmawiamy po angielsku, nawet mi to bardzo nie przeszkadza, choc czasem, przy
wyrazaniu uczuc, zaluje, ze to nie moj ojszysty jezyk. Mimo roznic kulturowych
rozumiemy sie na ogol bardzo dobrze i zgadzamy w ocenie roznych sytuacji. Nie
naleze do osob religijnych, wiec jego inne wyznanie nie stanowi dla mnie problemu.
Chyba najwieksza roznica to model rodziny. Gruzja jest pod tym wzgledem bardzo
tradycyjna i konserwatywna, tzn. kobieta zajmuje sie dzecmi i domem, a
mezczyzna pracuje i zarabia. Jest to dla mnie nie do zaakceptowania. Moge
pojsc na kompromis w kwestii podzialu obowiazku domowych, ale nie po to robie
doktorat, zeby pozniej siedziec w domu. Na szczescie on to rozumie. Zdaje
sobie jednak sprawe, ze gdybysmy przeniesli sie do Gruzji, bylabym na
przegranej pozycji, dlatego wolalabym do tego nie dopuscic.

Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • fitit Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 14:01
      Ja marzyłem o czekoladce. Nie udało się, ale może mój syn będzie miał więcej
      szcześcia ?
      • pajdeczka Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 14:03
        fitit napisał:

        > Ja marzyłem o czekoladce. Nie udało się, ale może mój syn będzie miał więcej
        > szcześcia ?


        a czym nadzianej?
        • fitit Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 14:04
          Nadziewaniem to już ja bym się zajął.
      • Gość: elixya Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 12:27
        haha! dobre! chyba pierwszy mezczyzna na forum, kt. jest za "czekoladkami" a
        nie przeciw! cieszy mnie to, bo tez podzielam te poglady, z tym, ze ja z jej
        zdobyciem nie mam problemu, bo nie mieszkam na szczescie w Polsce.
    • Gość: remka Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 212.244.77.* 24.02.04, 14:53
      Mój wybranek jest kanadyjczykiem,ale znamy sie za krótko aby cos powiedziec
      ooprócz tego,że jest kulturalny, szarmancki, dobrze wyksztalcony,bez nałogów,
      jest praktykujacym katolikiem, szanuje kobiety, lubi dzieci, zna 3 języki,ale
      polskiego dopiero sie uczy. Pewnie bedziemy gadac po angielsku. Myslę ,że
      uczucia można wyrazić nie tylko słowami,ale tez gestami i czynami,gdy słów
      brakuje.Zreszta jezyk to rzecz nabyta z czasem.
      Na pewno nie związałabym sie za to z muzułmaninem, z Arabem, chyba nawet nie z
      Afrykańczykiem,bo tam kultura jest zdecydowanie rózna.
      Wydaje mi się,że duzo zalezy od samego człowieka i jego wychowania ,nie tylko
      od narodowości,.
      • Gość: Jeru Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.245.217.* 24.02.04, 20:09
        Ja znam (i to aż za dobrze :I) parę: ona Polka, on Hindus. Fenomenalnie im
        idzie, w tym roku biorą ślub i będą mieszkać w Anglii. Głowa do góry, nie ma
        jak facet skądinąd. Polacy są nudni, przyziemni i zaściankowi do wyrzygania.
        • Gość: .................. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.04, 21:35
          Polakow Ty moze zostaw w spokoju. Nic dziwnego ze zaden Ciebie nie
          chcial, bo sadzac po Twoim pisaniu zaslugujesz poprostu na olanie.
          • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 12:33
            typowo polska egocentryczna reakcja! przeciez ona wcale was nie chciala, bo ja
            obrzydzacie, jak mnie zreszta tez. Na olanie to zaslugujesz ty ze swoja
            ksenofobia mlotku
        • Gość: JK Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.biaman.pl 25.02.04, 00:16
          A jak mu na imie?
          • Gość: Jeru Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.245.217.* 25.02.04, 13:25
            ........., wyczuwać sarkazm to Ty się jeszcze musisz nauczyć. Jak również
            rozpoznawać płeć autora postu.

            JK, jeśli to było pytanie do mnie, to Hindus ma na imię Paul. A przynajmniej
            tak się każe nazywać.
            • Gość: JK Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.biaman.pl 25.02.04, 23:08
              AAAA ok.
              Ja tez znalam jedna taka pare mieszna. Ale tamten jakos dziwnie sie nazywal :o)
              I byl glupi... To sie zdarza, biedna Marzena...
              • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 26.02.04, 12:11
                glupota to jest akurat niezalezna od narodowosci :p
                szkoda chlopaki. bo z Waszych postow wynika ze kazda kobiete bedaca z
                obcokrajowcem wrzucacie do wora : a bo Polacy to glupi, zasciankowi a obcy to
                lepszy. tym samym potwierdzacie napis na tymze worze. szkoda.
        • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 12:30
          nic dodac nic ujac i jeszcze te wasy i komputerowe sweterki, no i da mdla,
          niemeska "uroda" twarzy jak i ciala (brrrrr!!)
    • Gość: sto kobiet Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.sympatico.ca 24.02.04, 21:25
      Jestem Polka - moj maz jest Kanadyjczykiem wyznania sikhijskiego. Jego rodzice
      pochodza z polnocnych Indii. Znamy sie od 4 lat. Jestesmy malzenstwem ponad rok.
      Bardzo dobrym i zgodnym malzenstwem... W kazdym malzenstwie najwazniejszy jest
      dialog, w takim jak nasze - szczegolnie. Bardzo duzo rozmawiamy na wszystkie
      mozliwe tematy. Wrbew pozorom koniecznosc rozmawiania w obcym jezyku ulatwia
      sprawe - latwiej jest poruszyc pewne tematy i rozwiazac konflikt, zanim sie
      rozwinie, nie owijajac w bawelne.
      Hindusi tez sa b. rodzinni i dosc tradycyjnie podchodza do rodziny. W moim
      przypadku problemem byli rodzice mojego meza i ich poglady. Np. bardzo chcieli
      abysmy zamieszkali z nimi po slubie (bo tak kaze tradycja), co ja wykluczylam.
      Byc moze brzmi to gornolotnie, ale ja mysle, ze malzenstwo jest sztuka
      kompromisow. W naszym przypadku kompromis byl taki: mieszkamy oddzielnie, ale
      dosc czesto ich odwiedzamy. Z czasem zrozumieli dlaczego chcemy byc oddzielnie.
      Wazne w tym przypadku bylo to, ze moj maz nie dal sie zaszantazowac emocjonalnie
      swojej mamie.
      Nie znam Cie i nie wiem jakie relacje masz ze swoim narzeczonym, jakie on ma
      relacje ze swoimi rodzicami. Wziawszy pod uwage moje wlasne doswiadczenia raczej
      odradzalabym Ci zamieszkanie z tesciami, a moze i nawet wyjazd do Gruzji. Duzo
      zalezy od Twojego narzeczonego - jakie ma poglady na swiat i czy uleglby presji
      rodzicow, gdybyscie wlasnie tam zamieszkali.
      Powodzenia,
      Sto kobiet
      PS. Jestem bardzo szczesliwa w moim malzenstwie i nigdy nie zalowalam podjetej
      decyzji.
    • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 22:06
      a ja jestem z Brazylijczykiem. prosze pan :p jak mam polecac jakas narodowosc
      to tylko brazylijczycy. przystojni, kulturalni, namietni, i z bardzo dobrym
      sercem :) znam wiecej niz jednego ;) oczywiscie pozostali to przyjaciele.
      bzdura jest ze to kultura macho. szanuja kobiety normalnie, a nie po polsku -
      czy pseudoszacuneczek i calus w reke. jak mieszkalam z Polakami to ciagle
      slyszalam: jestes dziewczyna to ugotuj cos, posprzataj. nie znosze takich
      tekstow. Teraz mieszkam z 2 brazylijczykami (w Londynie) i sprzata lub gotuje
      ten kto ma czas, najczesciej chlopacy.
      rozmawiamy po angielsku, roznic kulturowych nie zauwazam, jestesmy podobni.
      jego rodzina jest super, jego mama sie uczy troche angielskiego zeby mi
      powiedziec pare slow przez telefon :)
      • Gość: .................. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.04, 22:10
        A ja akurat mam kolezanke brazylijke, ktora zachwycona jest (raczej byla
        przez kilka lat) Polska i Polakami. Nawet przeniosla sie do Polski z
        Brazylii.
        • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 22:19
          a potem jej przeszlo ? ;) a bo to tak juz jest ze te dwie narodowosci sa
          podobne i sie przyciagaja chyba :)
          • Gość: .................. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.04, 22:36
            Ona przyjechala do Polski uczyc angielskiego, co zreszta robila.
            Ostatnio chciala wyjechac z Polski, bo miala jakies tam wizowe
            sprawy, dla ktorych na jakis czas musiala opuscic kraj, no i
            finansowo jak mowila jej sie pogorszylo. Dziewczyna jest naprawde fajna,
            milutka i rowna. Jak bym byl kawalerem -pewnie bym powaznie
            zastartowal. Bardzo ja lubie.
            • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 23:53
              bo to w ogole bardzo mily i serdeczny narod :)
              ale zeby w Polsce sie angielskiego uczyc ? ;) moj facet pojechal do Londynu.
              nia umial slowa jak tu przyjechal a teraz dobrze mowi ( po roku). ja bym sie
              chyba nigdy tak nie nauczyla.
              • Gość: .................. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.02.04, 19:40
                Zle mnie zrozumialas. Ja napisalem, ze ona przyjechala do Polski uczyc
                (nauczac Polakow) angielskiego. Zna go dobrze, choc inny akcent
                odrazu sie wyczuwa.
                • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 27.02.04, 10:53
                  a sorki rzeczywiscie. mi rozne akcenty nie przeszkadzaja, wrecz przeciwnie.
                  odrozniaja ludzi od siebie.
                  a w sumie to znajomosc angielskiego w Brazylii powszechna nie jest
            • mijaczek Re: Zwiazki miedzynarodowe 01.06.04, 22:56
              Gość portalu: .................. napisał(a):

              > Ona przyjechala do Polski uczyc angielskiego,

              Jako, że w Polsce anglicki urzędowy :o)
              No i z Brazylii bliżej do Polski niż do krajów anglojęzycznych :o)
              Pozdrafiam,
              Mia
              ps.. chyba, że ...ona przyjechała uczyć SIĘ? czy uczyć? ..trochę się
              zamieszałam... jak tak to sorki :o)
        • Gość: e Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 12:37
          akurat, nie wciskaj tu kitu
          daj mi do iej maila, to sobie z nia pogadam. ty to chyba zadnych cudzoziemcow
          nie znasz, bo to przeciez obywatele 2 kategorii dla ciebie, no nie?
    • kicia_simba Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 23:34
      Moj chlopak jest Duczykiem, w kwietniu mina dwa lata, odkad jestesmy razem;)
      Nie ukrywam, ze na poczatku mialam pewne obawy, tzn. bynajmniej nie dotyczace
      tego zwiazku, bo to byla milosc od pierwszego wejrzenia (to sie zdarza!;),
      raczej takie praktyczne. Gdzie bedziemy mieszkac, co na to nasze rodziny, itp.
      Ale (wiem, ze to brzemi jak banal)ja naprawde uwazam, ze prawdziwa milosc jest
      w stanie pokonac takie drobne przeszkody. I tak dokladnie sie stalo. Poki co,
      mieszkamy w Polsce, on uczy sie naszego jezyka, ja jego (zeby bylo
      sprawiedliwie), moja rodzina go bardzo polubila, jego rodzice mnie tez.
      I wiecie co? Strasznie mnie wkurzaja uwagi niektorych ludzi (glownie facetow),
      pod tytulem: a co to, Polak to gorszy? taka jestes wazna, bo pierwszego
      lepszego obcokrajowca zlapalas? (tzn. ja osobiscie moze raz sie z tym
      spotkalam, ale kilka razy slyszlam o takich reakcjach) Matko, a jakie to ma tak
      naprawde znaczenie, czy on jest stad, czy nie? Liczy sie CZLOWIEK, a nie
      paszport.
      Powodzenia, Luno, pozdrawiam
      • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 24.02.04, 23:51
        masz racje :)
        mi bylo pisane tak daleko trafic ;) w Polsce mialam chlopakow z drugiego konca
        kraju, a teraz z konca swiata ;) a spotkalismy sie w Londynie :) marze o
        Brazylii, chce tam pojechac moze zamieszkac, nie wiem, lubie przygody nowe
        miejsca. nie chce mieszkac w Polsce poki co.
        a polscy panowie ktorzy tak mowia po prostu sa zakompleksieni. bo normalny
        czlowiek powie : ale fajnie ze znalazlas milosc :)
        • kicia_simba Re: Zwiazki miedzynarodowe 25.02.04, 00:11
          Faktycznie, ja mam blizej. Ale badz dobrej mysli, mam nadzieje, ze spelnisz
          swoje brazylijskie marzenie;)

          A co do polskich facetow. Jak wszyscy, maja swoje wady i zalety. Zanim poznalam
          mojego obecnego chlopaka (nie lubie tego sformulowania, to tak jakby zakladac,
          ze bedzie nastepny;) spotkalam wielu fantastycznych, albo przynajmniej fajnych
          Polakow. Wiec to nie chodzi o to, ze my wolimy innych. Po prostu milosc nie
          wybiera. Chociaz faktem jest, ze mi w wielu Polakach (generalnie, nie tylko
          facetach) brakuje jakiejs takiej ciekawosci swiata, otwartosci i chyba troche
          tolerancji. Ale to juz inna bajka;)
        • Gość: Jeru Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.245.217.* 25.02.04, 16:14
          Fajnie, że znalazłaś miłość. A co powiesz na taką kwestię: "ja nie mogłabym się
          związać na całe życie z Polakiem". Autentyczna.
          Obawiam się, że większość związków polsko-zagranicznych jest w formacie "ona
          stąd, on stamtąd". Zaprzeczcie i przytoczcie dowody, bo mój zasób informacji
          wskazuje na powyższe dość dobitnie.
          Nie rozumiem, skąd to poczytywanie obcych krajów i ich mieszkańców za jakąś
          atrakcję i świeżą odmianę. O tym, że tak jest - świadczy choćby ten wątek.
          Polaka widzącego miejsce swojej żony przy garach natychmiast ochrzcicie
          pejoratywnym mianem, ale obcokrajowiec jest usprawiedliwiony, bo inny krąg
          kulturowy. Czyżby? W epoce globalizacji? Większe różnice są między miastem a
          wsią w Polsce niż pomiędzy miastem w Polsce a miastem, powiedzmy, w Danii.
          • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 26.02.04, 11:47
            a co mam na ta kwestie powiedziec ? ja nie glosze pogladow, dla mnie narodowosc
            nie ma znaczenia. tak sie zdarzylo ze moja milosc jest Brazylijczykiem. nie
            wyjechalam do Londynu szukac faceta, nie zakladalam ze bedzie to obcokrajowiec.
            niestety tutaj o Polakach mozna powiedziec jednym zdaniem ( jak to zartuje moj
            ukochany) : only kuwra pierdole.
            nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo jakas laska powiedziala ze nie
            moglaby sie zwiazac z Polakiem. sa paniusie ktre nie moglyby sie zwiazac z
            biednym , z brzydkim, z blondynem ... poziom umyslowy tychze jest z pewnoscia
            zatrwazajacy.
            nie twierdze ze wszyscy Polacy stawiaja zone przy garach. ale wkurza mnie takie
            gadanie, a jest ono w Polsce powszechne. jesli takie podejscie mialby
            obcokrajowiec to z pewnoscia nie bylby moim facetem. nie cierpie polskiego
            marazmu, marudzenia, szarosci, tych wszystkich zyczliwych ktorzy na sile
            wtracaja sie w moje zycie. niestety to nie jest kraj dla mnie. sa inne, gdzie
            cieplo, ludzie weseli i przyjaznie nastawieni.
            roznice kulturowe. hmm jezeli mowisz o krajach z zachodnia kultura to pewnie
            roznice sa niewielkie. z moich obserwacji wynika ze Brazylijczycy sa do
            europejczykow bardzo podobni. ale Meksyk ? raczej nie. wez zwiazek Japonczyka z
            Polka, albo powiedzmy Irakijczyka. to jest ogromna przepasc dla mnie raczej nie
            do przeskoczenia.
            • Gość: Jeru Urban Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.245.217.* 26.02.04, 13:00
              > niestety tutaj o Polakach mozna powiedziec jednym zdaniem ( jak to zartuje
              > moj ukochany) : only kuwra pierdole.

              A tego nie rozumiem... Co właściwie masz na myśli? Jestem tępy (jak każdy
              Polak, hihihihihihihi)

              > nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo jakas laska powiedziala ze nie
              > moglaby sie zwiazac z Polakiem. sa paniusie ktre nie moglyby sie zwiazac z
              > biednym , z brzydkim, z blondynem ... poziom umyslowy tychze jest z pewnoscia
              > zatrwazajacy.

              Z pewnością nie jest zatrważający. Cytowana kwestia pochodzi od jednej z
              inteligentniejszych dziewczyn, z jakimi miałem okazję się zetknąć. To chyba
              idzie w inną stronę: im wyższy status intelektualny i/lub materialny kobiety,
              tym chętniej będzie widzieć przy swoim boku cudzoziemca. Jako klejnot w
              koronie. Nazębnej.
              • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 26.02.04, 13:36
                jak ma sie status intelektualny itd to po pierwsze nie mysli sie takich glupot,
                bo wazny jest czlowiek a nie paszport. a jak ma sie klase to sie takich rzeczy
                nie mowi nawet jak sie mysli ;) czesto myli sie poziom intelektualny z pseudo ;)
                z tym only itd chodzi o to ze jak wsiadziesz do autobusu w ktorym akurat jada
                inni rodacy to slyszysz tylko kurwa i pierdole ;)
              • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:12
                no to tym gorzej to swiadczy o Polakach. Skoro ona taka inteligentna, to chyba
                cos w tym jest, ze Polakow nie lubi? A ty co? Nie mozesz przezyc, ze z nia nie
                bedziesz? Moze ja po prostu polska kultura nudzi? Bo co jej moze taki Polak
                nowego opowiedziec? A taki cudzoziemiec, to nowy swiat - nowy jezyk, kraj,
                obyczaje, niejednokrotnie wyglad - beda z tego slodziutkie dzieci
          • Gość: antypolka Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:06
            pewnie - miasto w Polsce, to jak wies w Danii, haha. Ja sie moge 2 rekoma pod
            ta kwestia podpisac, ze nie moglabym sie zwiazac na cale zycie z Polakiem.
            Przepraszam, czy ja kogos tym ranie? To moja prywatna opinia, zaden Polak
            zakochany we mnie nie jest (no, moze ostatnio jakis tam byl, ale byl nie do
            przyjecia, wiecej mowic nie bede, bo mnie do sadu zaskarzy), a serce nie sluga,
            wiec mam chyba prawo do zwiazku z przedstawicielem innej nacji? Czego sie tu
            obawiasz? Ze polska krew zostanie zbeszczeszczona jakas nie daj
            Bog "ciemniejsza"? Bo zachodnia Europa i Ameryka to jeszcze jest do przyjecia,
            co? Czy kobiety, kt. sa z cudzoziemcami wyrzucaja Ci,ze jestes z tym z kim
            jestes? Nie moge zrozumiec, dlaczego Polacy (faceci) wiecznie musza pouczac te
            Polki, kt. sie podobaja cudzoziemcy, ze Polacy to sa zawsze lepsi. Przez sam
            fakt, ze sa Polakami. Za takie wlasnie myslenie Was nie lubimy, za Wasze
            zgnusnienie, nietolerancje, ograniczonosc myslenia. Polacy sa lepsi od calego
            swiata, katolicyzm to jedyna sluszna religia (co tam, Jehowym trzeba zatrzasnac
            drzwi przed nosem i do kosciolka co niedziela, ale na co dzien grzeszyc, ile
            sie da). To znaczy, ze te pare miliardow, wyznajacych inne religie od tysiecy
            lat zyje w totalnym bledzie i bedzie sie smazyc w piekle. Nic tu zaprzeczac nie
            bede. Procent Polek, kt. mialy okazje poznac cudzoziemcow jest chyba (niestety)
            niewielki, ale, ze Polacy dyskriminuja cudzoziemki, to mnie wcale nie dziwi,
            ograniczeni, jacy oni sa. " W epoce globalizacji"? Nie chcesz chyba powiedziec,
            ze wszyscy mamy jesc w MacDonaldzie i sluchac Britney Spears? Jakbys wysciubil
            nos z tej swojej dziury, z kt. pochodzisz, to moze bys sobie uswiadomil (w co
            zreszta watpie), jak zyja ludzie gdzie indziej.
    • Gość: bo Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 25.02.04, 00:23
      Ja od ponad dwoch lat jestem z Hiszpanem i roznic kulturowych nie zauwazam,
      jestesmy narodami dosc podobnymi.Rozmawiamy ze soba po hiszpansku i zgadzam sie
      z Toba,ze wyrazanie uczuc w obcym jezyku jest niewygodne.Na poczatku brzmialo
      to w moich wlasnych uszach teatralnie i nieprawdziwie ale juz przywyklam i nie
      sprawia mi problemu.
      Generalnie jestesmy do siebie podobni,podobne zainteresowania,srodowiska,z
      ktorych pochodzimy,poglady i gusta,wiec niby sielanka...
      Jedyny problem jaki widze to taki,ze od malego dziecka nie byl obarczany
      obowiazkami domowymi,bo od tego mial siostre,no i mam ci ja teraz krzyz panski
      zeby chlopa przyzwyczaic do szeroko pojetego partnerstwa.To akurat jest problem
      wynikajacy z wychowania,a nie narodowosci,choc czesto sie tu spotykam z rodzina-
      mi,w ktorych pracuja obydwoje z malzonkow a jednak wszelkimi pracami domowymi
      zajmuje sie kobieta.
      Jesli masz wybor to nie przenos sie do Gruzji,a juz na pewno nie na stale,zawsze
      lepiej czuc sie na wlasnym terytorium.
      Jezeli myslisz o tym zwiazku bardzo powaznie to znaczy,ze to wlasnie TO!A prze-
      ciez nie wazne jaki ma paszport skoro sie dogadujecie.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam.
      • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:17
        a ja uwielbiam hiszpanski! Niestety moj man w tym jezyku nie mowi, ale odbijam
        sobie na czacie lub ze znajomymi. Odkad pamietam wyrazalam uczucia w innych
        jezykach i wrecz przeciwnie, gadanie po polsku mnie smiertelnie nudzi. Polacy
        jak twoj hiszpan sa wygodni. Spojrz tylko,jak zyja kobiety pracujace w Polsce.
        Nigdy, nigdy, nigdy!
    • ha-jo Re: Zwiazki miedzynarodowe 25.02.04, 00:26


      jestem z rosjanka, masza, wspaniala dziewczyna, wlasnie skonczyla
      stomatologie.i ten rosyjski jezyk, dla mnie absolutnie najfajnieszy jezyk
      swiata, dla niej sie go nauczylem....i w sumie nie bylo trudno, bo szlify juz
      mialem z czasow szkolnych.fantastyczne 4 lata razem.

      w ogole podczas studiow w niemczech jeszcze odnosilem wrazenie, ze rosjanki
      bardzo lubia polakow.teraz moj brat, i kuzyn tez sa z rosjankami...znaczy sie
      kuzyn z ukrainka.dlatego jesli ktos jest teraz za granica przykladowo,
      najlepiej w niemczech, gdzie rosjan jest duzo wiecej niz polakow, to namawiam
      do zacisniecia wiezow polsko rosyjskich.tym bardziej, ze czesto tu za granica
      paradoksalnie polke jest czasem duzo trudniej uchwycic, bo one czesto
      rozmarzone z glowa w chmurach ogladaja sie za cudownymi facetami z zachodu, a
      nie jakimis polakami.(wystarczy poczytac ich watki na tym forum).choc ja
      przeciwko polkom nic nie mam, wrecz przeciwnie wiele ktorych znam, choc bardzej
      te nasze krajowe, sa tez swietne.

      no, to na razie.ciao.
      • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:23
        hehe, z braku laku dobry kit? ja tam rosjan nie lubie, wiekszosc tych snujacyh
        sie tu po ulicach to jacys wykolejency, jak i polscy robole pracujacy na czarno
        i uchlewajacy sie po "robocie". Ja sie za zachodnimi nie rozgladam (no chyba,
        ze z Ameryki Lacinskiej), tylko za poludniem.
    • Gość: Marlena Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dial.proxad.net 25.02.04, 08:50
      Moj mezczyzna jest Anglikiem, jest moja pokrewna dusza, bardzo dobrze sie
      dogadujemy. Na pewno sa pewne roznice kulturowe, ale nie sa na tyle powazne,by
      byly problemem. On pracuje, ja pracuje. Na razie mieszkamy osobno, ja we FR, on
      w Anglii.. widzimy sie co weekend. Zgadzam sie, ze model rodzinny jest b.wazny.
      Rozmawialiscie, gdzie bedziecie mieszkac? w Polsce, czy innym kraju?
    • przyjaciolka1 Re: Zwiazki miedzynarodowe 25.02.04, 08:52
      Zapraszam na Viva Espana ( prywatne-> rozne )Jest tam bardzo ciekawy post ( nie
      moj ) o zwiazku Polki z Hiszpanem.
    • Gość: luna Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.mykopat.slu.se 25.02.04, 09:26
      Oczywiscie duzo zalezy od czlowieka. A na to, jaki czlowiek jest, wplyw ma
      wychowannie i srodowisko w jakim wyrosl. Zwiazek z cudzoziemcem moze byc
      trudniejszy z uwagi na roznice kultur z jakich wywodza sie
      partnerzy/malzonkowie. To wcale nie musza byc duze roznice. Czesto sa to
      niuanse, na ktore trzeba byc po prostu wrazliwym. I bardziej o to mi chodzilo,
      niz o podkreslenie roznicy narodowosci.
      Generalnie odnosze wrazenie, ze Gruzini sa narodem bardzo bliskim Polakom:
      goscinnym, otwartym, lubiacym dobrze sie bawic. No i ten szarmancki stosunek do
      kobiet, mily Slowiance.
      Moja sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, poniewaz obecnie mieszkamy w
      Szwecji i na pewno zostaniemy tu jeszcze przez 3-4 lata. A co potem? Trudno
      powiedziec. I tak sobie czasem tylko mysle, nasze dziecko (bo chcialbym miec
      dzieci, chociaz jeszcze nie teraz) mogloby miec troche wiekszy problem jezykowy
      niz wiekszosc dzieci z malzenstw mieszanych ;-) Byc moze podejme wyzwanie
      nauczenia sie gruzinskiego, chociaz to jezyk zupelnie inny. Znacznie latwiej ma
      pod tym wzgledem moj mezczyzna, bo od znajomosci rosyjskiego do nauczenia sie
      polskiego, to tylko jeden krok.
      Oczywiscie, ze to cudowne, znalezc milosc i narodowosc nie ma tu nic do
      rzeczy-to tak a props zawistnych(?) uwag rodakow.
      • Gość: agewa Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.37.16.* 25.02.04, 13:02
        Ja czuje sie w zwiazku miedzynarodowym dobrze. Ciekawie. W takim zwiazku
        partnerzy sa na siebie otwarci, nie przyjmuja siebie wzajemnie
        bezrefleksyjenie. A to dlatego, ze w miedzynawodowych zwiazkach ludzie z gory
        zakladaja odmiennosc i ciesza sie gdy znajduja podobienstwo i bliskosc. I to
        uczenie sie o innym kraju jezyku, w najlepszy sposob, przez bliskich ci ludzi!

        Przegladalam kilka wczesniejszych watkow o zwiazkach miedzynarodych, juz jakis
        czas temu i wiem, ze prawdopodobnie naraze sie na bluzgi, nawet tutaj ktos
        napisal ze z muzulmaninem to nigdy. A ja jestem sobie szczesliwie z
        muzulmaninem! :-) Co prawda, o koncu ramadanu to ja pamietalam i upieklam mu
        ciasto, bo taki z niego muzulmanin jak z polowy Polakow katolicy, ale i tak w
        Polsce jest z tym problem. Mieszkamy za granica, oboje "emigranci" i jest
        dobrze. Ale pierwszy raz do Polski przyjedziemy na Wielkanoc i tam pewnie
        trzeba bedzie sie z tej odmiennosci religijnej tlumaczyc.... Juz sie zaczelo.
        Nawet moi kochajacy rodzice zasugerowali mi ogladanie programow o detektywie
        Rutkowskim... Mimo ze moj narzeczony ani Arabem ani Turkiem nie jest. A nawet
        jesli by byl, to co? Kazdy zwiazek niesie ze soba ryzyko niedopasowania,
        niezrozumienia, moze klotni, moze rozstania...
        Wytlumaczylam to mamie a ona zmieniala sobie ramowke programow TV. :-) Zamiast
        programow o Rutkowskim oglada programy o muzulmanach mieszkajacych na wschodzie
        polski i o Irakijczyku, ktorego miejscowi wybrali wojtem. Wiec moze wszystko
        bedzie dobrze i moj mezczyzna poczuje sie dobrze w moim kraju, gdy przyjedzie z
        wizyta?

        pozdrawiam serdecznie
        • Gość: remka Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 212.244.77.* 25.02.04, 13:41
          Hej Agewa)
          Ja nigdy bym się nie związala z muzułmaninem. Ale z muzułmaninem który jest
          muzulmaninem w rzeczywistości, z przekonań. Bo w tym wypadku rola kobiety jest
          jasna.
          Dobrze jest patrzeć realnie, bo z uczuciami bywa w małeństwie(kazdym) róznie z
          biegiem czasu.Pozdro)
          • Gość: agewa Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.37.16.* 25.02.04, 14:48
            Islam to religia roznorodna tak jak chrzescijanstwo. Rola kobiety jest rozna w
            roznych spolecznosciach muzulmanskich. jak i chrzescijanskich. Koran, jak i
            Biblia sa interpretowane i wprowadzane do polityki i prawa w zaleznosci od
            czasu i miejsca. To jest nieprawda, ze praktykujacy muzulmanin musi zamykac
            kobiete w domu, ubierac w burke i nie pozwalac corkom ksztalcic sie. Takie
            patrzenie to niebezpieczny stereotyp.
            Z uczuciami bywa roznie w katolickich malzenstwach tez i w ogole w malzenstwach
            nie mieszanych: patrz - polowa watkow na tym forum.
            • Gość: wiki Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 212.244.77.* 25.02.04, 15:25
              Byc może, moge tylko powiedziec,że islam jest religia raczej stawiajaca kobiete
              na nizszym miejscu. Co wiesz o Koranie?
              A co do uczuć to wypowiadałam sie o wszytskich małżeństwach rzecz jasna. Pozdro)
              • Gość: agewa Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 195.37.16.* 25.02.04, 16:02
                Biblie tez mozna zinterpretowac tak, aby pokazac ze stawia kobiete jako
                podlegla mezczyznie. O Koranie wiem mniej niz o Biblii oczywiscie, bo chodzilam
                na lekcje religii w Polsce. Wiem natomiast sporo o interpretacjach zarowno
                Koranu jak i Biblii w praktyce, codziennym zyciu, bo mam to szczescie ze
                zdarzalo mi sie mieszkac wsrod bardzo roznych ludzi, zarowno w
                miejscach "wielokulturowych" (nie lubie tego okreslenia, ale uzyje go dla
                skrotu, bo zaczne sie nad tym rozwodzic zbyt dlugo...) jak i bardziej
                homogenicznych.
                A co do zwiazkow mesko-damskich, czasem kraje katolickie maja tak odlegle od
                nas formy relacji mesko-damskich, ze wielu muzulmanow by sie mocno zdziwilo. Ma
                na mysli na przyklad Meksyk, w ktorym tez troche czasu spedzilam...
                serdecznie pozdrawiam
                • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 26.02.04, 12:08
                  ok Biblie mozna roznie interpretowac. Tylko zwroc uwage na jedno. w krajach
                  muzulmanskich Koran jest prawem. mozesz mowic co chcesz o Twoim ukochanym i
                  moze on byc wspanialym czlowiekiem, ale jednak prawnie kobieta w kraju
                  muzulmanskim znaczy niewiele. wlasciwie nic nie moze bez meza zrobic, dzieci sa
                  faceta, facet moze sie rozwiesc itd. wiazac sie z muzulmaninem wez to pod
                  uwage. milosc jest piekna , ale zycie zyciem. i dotyczy to wszystkich kultur.
                  kiedys udzielalam porad prawnych i wiem co ludzie potrafia sobie robic gdy im
                  zwiazek nie wyjdzie. sytuacja tych kobiet byla dramatyczna mimo ze nasz kraj
                  gwarantuje rownosc praw przed sadem. wyobraz sobie podobna sytuacje w kraju
                  muzulmanskim. zreszta nie tylko, w bylejakim kraju stawiajacym kobiete nizej w
                  swietle prawa.
                  nie napisalas skad jest Twoj facet. wiem ze to duze uproszczenie ale ksiazki
                  Betty Mahmoody pokazuja co moze wyjsc z takiego zwiazku. Islam to nie
                  katolicyzm bo te dwie religie znajduja sie na innym etapie. tu mamy ekumenizm a
                  tam religie wojujaca. i niestety gleboko zakorzeniona w umyslach wyznawcow. w
                  Londynie widuje mnostwo kobiet muzulmanek. i jakos nie moge sie pozbyc wrazenia
                  ze one te burki i czadory nosza bo mezczyzni im tak kaza. bo maja tak wbite do
                  glowy.muzulmanizm nie jest religia szanujaca prawa czlowieka i dlatego jest
                  niebezpieczny.
                  zycze Ci duzo szczescia i mam nadzieje ze w Twoim przypadku te zlowrogie
                  proroctwa sie nie sprawdza.
                  • Gość: .................. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.02.04, 19:52
                    Widzisz, kazda religia, w tym chrzescijanstwo, jest w mniejszym lub
                    wiekszym stopniu ograniczeniem praw ludzkich. To religia zakazuje nam,
                    nie robic tego czy tamtego. Budowanie np. burdeli jest niezgodne z
                    Biblia, ale jakze bardzo zgodne z prawem i zyczeniem niejednej
                    prostytutki, czy faceta ktory korzysta z ich uslug. Jezeli
                    uwazasz, ze muzulmanstwo jest wbrew czlowiekowi, to czym wytlumaczysz
                    istnienie tak licznej grupy ich wyznawcow? Glupota, naiwnoscia,
                    nieoczytaniem..........moze czyms innym? Pozdrawiam
                    • neeki Re: Zwiazki miedzynarodowe 27.02.04, 10:48
                      a czym wytlumaczysz uwielbienie dla chrzescijanstwa w okresie inkwizycji
                      chociazby ? po prostu ludzie potrzebuja wiary.
                      zgadzam sie, kazda religia w jakis sposob nas ogranicza. ale jezeli to nasz
                      wybor to ok. panstwo wyznaniowe niestety takiego wyboru nie daje. przykladowo
                      wychodze za maz za brazylijczyka i moge sobie byc katoliczka buddystka czy czym
                      tam. i zyc wg swoich zasad. w panstwie wyznaniowym juz nie
                      • Gość: wiki Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: 212.244.77.* 27.02.04, 11:45
                        Eee..teraz to juz wchodzimy na tematy swiatopogladowe. A róznice tutaj
                        istanieja także miedzy samymi Polakami. Ty mozesz uwazac ,że religia katolicka
                        ogranicza,ja nie. Dla mnie np. ograniczenie budowania burdeli może być w tej
                        samej linii co ograniczenie strzelania do ludzi na ulicy.
                        Więc nie wiem co to ma do tematu o zwiazkach z cudzoziemcami...
          • Gość: e. Re: Zwiazki miedzynarodowe IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:29
            no tak, wyrokujesz na temat czegos (kogos) o czym nie masz zielonego pojecia.
            Bo przeciez Twoja wiedza (jesli w ogole jakas masz) oparta jest na opiniach
            zaciagnietych z prasy bulwarowej (zapewne) - rola kobiety jasna etc.
    • Gość: obierzyna mialam romans z Masajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 13:18
      trwalo to cztery piękne lata. o malo nie przyplacilam zyciem tego romansu, bo
      klimat Kenii byl dla mnie zabojczy. najgorsze byly komary, nawet nie muchy. nie
      trawolam tez koziny pieczonej w ogniu. zylam miloscia, wiec nie terzeba mi bylo
      jedzenia, wystarczyla herbata, ktora tam sluzy niejednokrotnie za pozywienie i
      woda. związek nie wypalil bo Masaj nie chcial do Europy, tzn. moze by i
      przyjechal tylko ze nie chcial sie ubierac po europejsku, chcial paradowac
      tylko w kandze i koniecznie z dzidą. odmienne kultury nas rozlączyly. ale dalej
      emailujemy do siebie.
      • Gość: e. Re: mialam romans z Masajem IP: *.adsl.hansenet.de 01.06.04, 13:35
        no to ten Masaj jednak nowoczesny, skoro z maila korzysta? cos mi tu nie styka..
        • Gość: obierzyna Re: mialam romans z Masajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 13:46
          ksiadz na misji ma komputer. cywilizacja doszla juz nawet do buszu.
    • mijaczek Re: Zwiazki miedzynarodowe 01.06.04, 23:39
      Fitam,

      A mój narzeczony jest Amerykaninem. Jesteśmy ze sobą już ponad rok i pobieramy
      się już niedługo.. kwestia dwóch miesięcy.
      Dogadujemy się wprost fantastycznie. Mimo niezbyt długiego stażu przeszliśmy ze
      sobą baaaaardzo dużo (ja bym nawet powiedziała, że za dużo, ale to inna
      historia :o( ) i możemy śmiało powiedzieć, że wiemy co robimy będąc ze sobą.

      Rozmawiamy ze sobą po anglicku oczyfiście, ale jak trza to uruchamiamy
      wszystkie możliwe znane nam języki (czasami wychodzi bardzo zabawnie), żeby coś
      sobie wytłymaczyć. Moje kochanie bardzo stara się nauczyć Polskiego (i naprawdę
      brzmi super kiedy chodzi i powtarza "dzięki bardzo" albo "prawda?" :o) ), ale
      poza kilkoma słówkami to raczej nie zna mego języka ojczystego. W związku z
      tym, że on jest pół Szwedem to ja będę musiała się nauczyć Szwedzkiego (inaczej
      w przyszłości będzie mnie z naszymi dziećmi obgadywał :o))) )

      Komunikacja między nami jest naprawdę super. Nie wiem czy to o czymkolwiek
      świadczy, ale nie mieliśmy jeszcze żadnego konfliktu, nie kłócimy, nie mamy
      pretensji o przyzwyczajenia, etc.

      Różnice kulturowe istnieją i jeśli ludzie dwóch narodowości nie widzą ich
      między sobą to jestem tym zdziwiona. To jest wszędzie - począwszy od jedzenia
      (ja na kolacje potrafię wcinać kanapki obłożone czym się da, a moje kochanie
      grzecznie zasuwa "obiad" ), ubranie (Amerykanie widząc europejskie męskie
      kąpielówki parskają śmiechem), opinie (z polityką u Amerykanów jest tak jak z
      Bibilą u Jehowych - nie zagniesz ich na niczym, chodzi mi tu głównie o ich
      politykę).

      Wic nie polega na tym, żeby były różnice kulturowe, lecz na tym, żeby umieć się
      do siebie uczyć i być otwartym na to, co inne.

      Pozdrafiam wszystkie mieszane pary i życzę pofodzenia w dalszym życiu
      Mia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka