wygląd i rodzina

08.04.10, 11:51
czy w Waszych rodzinach też tyle się mówi o wyglądzie? w mojej rodzinie
oglądając zdjęcia stale komentuje się wygląd członków rodziny, zwłaszcza
kobiet:"Ania to piękna kobieta, Zuzia wygląda tutaj jak modelka, ależ Marta
przytyła.." Czasami wręcz dochodzi do kłótni "No co ty! Dla mnie Ewka jest
dużo ładniejsza niż Hanka!" Co gorsza, porównuje się kobiety i stawia te ładne
za przykład: "zobacz, jaka Beatka szczuplutka, też powinnaś się wziąć za
siebie", "gosia to jedna trzecia wioletki"(przy wioletce). przy powitaniu
zawsze komentuje się wygląd - "widzę, że sobie odpuściłaś" (w sensie -
przytyłaś), "chyba schudłaś", "jesteś przy kości, ale cerę masz ładną"..
czy to normalne? mnie to wkurza.
    • aska567 Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 11:55
      wydaje mi sie, ze to normalne, zwłaszcza gdy ogląda sie zdjęcia
      sprzed ilus lat, zawsze nasuwa się widok kogoś ze zdjęcia i
      porównuje z terazniejszym
    • figgin1 Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 11:56
      Niespecjalnie, ale ja utrzymuję kontakty tylko z najbliższą rodziną. Na konklawe
      ciotek to same ploty lecą, dotyczące urody też. Zwłaszcza rodzina od strony ojca
      to okazy...
      • aska567 Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:02
        figgin1 napisała:

        > Niespecjalnie, ale ja utrzymuję kontakty tylko z najbliższą
        rodziną. Na konklaw
        > e
        > ciotek to same ploty lecą, dotyczące urody też. Zwłaszcza rodzina
        od strony ojc
        > a
        > to okazy...

        zastanawiam się czy zawsze ze strony ojca członkowie rodziny to
        okazy...u mnie też tak jest ;)
    • varia1 Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 11:56
      zazwyczaj komplementujemy się nawzajem, jeśli jakaś zmiana w wyglądzie rzuca się w oczy, ale generalnie mamy jeszcze wiele innych powodów żeby chcieć spędzać czas ze sobą
    • rzeka.chaosu Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:09
      Niespecjalnie. Możemy porównać jak ktoś się zmienił, ale na pewno nie jest
      tak
      , że pouczamy się na wzajem, każemy sobie schudnąć, obciąć włosy, albo
      zmienić męża bo nie pasuje wzrostem. Bez sensu to jest.

      Raczej byłam wychowywana tak, żeby nie komentować chamsko cudzego wyglądu.
    • deodyma Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:12
      w mojej rodzinie to nie ale w rodzinie meza mowi sie tylko o
      wygladzie innych osob, o jedzeniu i o tym, kto ile przytyl a kto ile
      schudl oraz o dietach.
      i tak do anudzenia, jakby zadnych innych tematow do rozmowy nie bylo.
    • a1ma Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:17
      Nie, u mnie w rodzinie mówi się raczej o tym, co się u kogo zmieniło, gdzie był,
      co widział, co osiągnął, itp.
      Nie wyobrażam sobie zasugerować komuś, że przytył, albo kiepsko wygląda :/
      • agaoki Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 13:30
        > Nie wyobrażam sobie zasugerować komuś, że przytył, albo kiepsko wygląda :/
        >

        ja też sobie nie wyobrażam i nigdy tego nie robię, chyba, że ktoś pyta. sama
        natomiast nieustannie słyszę komentarze z ust babć, ciotek i kuzynek.
    • twojabogini Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:44
      Niezła rodzinka, ale bywaja gorsze. Jak rozumiem nie podoba ci się
      obyczaj komentowania wyglądu innych członków rodziny, bo bywa ono
      złosliwe i jest ci często po prostu przykro.
      Przygotuj sobie parę ciętych, ale zartobliwych ripost pod adresem
      osób komentujących ciebie. Przygotuj sobie równiez kilka komentarzy
      o wygladzie osób komentujących. Wszystko mów oczywiście z troską na
      buzi i słodkim usmiechem.
      - Zaniedbałas się ostatnio, przytyłaś...
      - Ach nie - to etap przejsciowy - jestem na diecie modelującej ciało
      dr. greenbauma, wie ciocia ile to kosztuje? Najpierw trzeba przytyc,
      ale postanowiłam się poświęcic, bo czas leci, a nadmierne
      odchudzanie tradycyjnymi metodami strasznie przyśpiesza starzenie.
      Wioletka (niech to będzie chuda córka owej cioci, albo wychwalana
      przez nią szczupła kuzynka) trzyma linię od lat, ale skórę na szyi i
      twarzy ma jakby była ze 20 lat starsza. A u nas wiotczenie skóry
      jest rodzinne - tu szeroki usmiech :)

      - Gosia to jedna trzecia...
      - Ale ciociu - jakim kosztem. Nerwowa, dzieciaki tylko ciagle po
      tyłku klepie, mąż jej unika jak moze, ciagle głodna to i wsciekła. A
      Wioletki dzieci usmiechnete, mąż ją adoruje...

      - Ach dzieńdobry ciociu! Och, a co sie cioci stało, uczulenie? (tu
      wielkie oczy i przysuwasz sie do skóry jej twarzy z uwaznym i
      troskliwym spojrzeniem). Ciocia była u dermatologa? Bo na takiej
      suchej skórze to może się łuszczyca rozwinąc. Mam ze sobą krem -
      zaraz przyniosę, niech ciocia spróbuje, może cos się polepszy.
    • paco_lopez Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 12:49
      o mnie to tez wkurza. ja od iluś tam lat chudne, chudne i chudne.
      patrze a to same takie grube ciotki mówią. i sie z nimi nie spotykam
      często. no i dobrze.
    • funny_game Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 13:13
      A właśnie, że Marta schudła!!!
      • berta-live Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 14:54
        Przyjrzyj się dobrze. Po prostu ustawiła się bokiem do obiektywu i dlatego nie
        widać jej szerokiego tyłka.
        • funny_game Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 15:49
          Odczep się od niej, Trollu ;)))
    • justysialek Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 14:32
      Na mój widok zawsze babcia marudzi, że jestem za chuda... nie wiem
      czy to się liczy ;)
      Jednak w mojej rodzinie, jak się już komentuje wygląd to raczej
      pozytywnie. Nie ma grupowego oceniania kto jest ładniejszy a kto
      brzydszy, kto grubszy - kto chudszy. Padają ogólne uwagi i raczej są
      pozytywne. Jak sie komuś bardzo pogorszył wygląd to się nikt nad tym
      nie rozwodzi, a już na pewno nie mówi o tym tej osobie.
    • berta-live Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 14:52
      W zasadzie to gdyby nie ja, to u mnie nikt by się zdjęć nie czepiał. No ale jak
      tu nie zapytać babci, patrząc na przedwojenne zdjęcia jej i jej sióstr w
      wydekoltowanych przyodziewkach z niedopiętymi pod szyję guzikami, jak to
      możliwe, że rodzice nie wstydzili się ich wypuścić z domu.
      • lonely.stoner Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 15:29
        u mnie zawsze mowia ze jestem chuda, za chuda. I kaza mi jesc
        wiecej. Ostatnio mama u mnie byla i pochwalila ze troche przytylam
        hehe.
        Siostry zgdonie komentuja moj biust - ze zarabisty, cale szczescie
        hehe.
        o zlosliwych rzeczach nie wiem, wm oim domu sie nie gada w taki
        sposob o ludziach, raczej same dobre rzeczy, no chyba ze ktos
        naprawde nagle sie pochorowal albo zmienil nie do poznania, ale jak
        to u dlaszej rodziny wyglada to nie wiem.
        • beata.1968 Re: wygląd i rodzina 08.04.10, 16:04
          u mnie w rodzinie tak nie ma ,chociaż moje ciotki mają irytujący dla mnie
          zwyczaj: oglądając zdjęcia z podróży,wakacji itp nie zwracają uwagi na krajobraz
          tylko na to czy osoba na zdjęciu dobrze wyszła. nieważne że za tobą wodospad
          Niagara tylko po co tak mrużysz oczy trzeba było okulary założyć itp.
    • kochanic.a.francuza Re: wygląd i rodzina 09.04.10, 18:47
      W mojej rodzinie nie, jesli juz to sie podbudowujemy: "mam wcake
      nie ma zmarszczek jak na ten wiek", "klasyczne ksztalty teraz w
      modzie", "babcia wyglada ja licealistka" itp, z humorem. natomisy
      dalsz rodzina, porazka: "bary masz szerokie", Ale sie Justysia
      roztyla po porodzie", "jaka niegustowna sofa", "perfumy guchi
      dluzej sie trzymaja". Fakt, ze ta dalsza rodzina urodziwa bardzo i
      z szykiem jest, ale ta glupota poraza i odstrecza. Ja tam zaraz
      ripostuje: "Moje Guchi za 3 zlote tez dlugo trzyma", "Utyla to
      zaraz sobie schudnie". Z szerokim usmiechem oczywiscie. Dwa trzy
      razy wystarczy by uciszyc.
    • la-bast Re: sposob na zmarszczki 10.04.10, 00:31
      ja unikam wszelkich sabatow, a jak sie nie uda, to moja bardzo
      grzeczna odpowiedz brzmi, do kuzynostwa: nie masz wiekszych
      problemow, do wujostwa: nie ma ciocia/wujek wiekszych problemow, do
      wszystkich innych: nie macie wiekszych problemow.
      W doopie mam czy ciocia marysia ma 3razy wikasza doope niz ostatnim
      razem, nie moja doopa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja