zlewozmywak1 27.02.04, 13:32 Zeby było jasne. Według mnie FACET, który nie chce mieć dziecka ze swoja kobieta, którą twierdzi, że kocha - jest bałwanem, dupkiem, tchórzem i nadal dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pajdeczka Re: teza 27.02.04, 13:35 zlewozmywak1 napisał: > Zeby było jasne. Według mnie FACET, który nie chce mieć dziecka ze swoja > kobieta, którą twierdzi, że kocha - jest bałwanem, dupkiem, tchórzem i nadal > dzieckiem. może być też jeszcze bezpłodny Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 13:39 A ty mozesz być troszke lżejsza. Tobie trzeba wszysto jak krowie na rowie i łopatą do głowy, bo sie inaczej nie domyślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet Re: teza 27.02.04, 13:38 myślę że potrzeba rodzicielstwa jest taka sama jak potrzeba "nichcenia" dziecka a rezultatem związku-miłości nie musi być dziecko :)))))) Pozdrwiam p.s. o co dokładnie chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
bamboszada Re: teza 27.02.04, 13:41 No właśnie, o co Ci chodzi zlewozmywaku, co ty prorodzinna? Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 jeszczetu wyprostuję 27.02.04, 14:10 Nie jestem kobietą - zdjecie ci wysłac?? I jaki mam być antyrodzinny skoro mam rodzinę??? Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 14:06 A co to jest potrzeba niechcenia dziecka? ...i dodam jeszcze: kobiety nawet jestem w stanie zrozumieć, facetów nie. I tam do mmałgosi: jaka tam podpucha? Stanąłem na stołku i krzyknąłem do ludzi, bo tak czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: teza 27.02.04, 15:05 zlewozmywak1 napisał: > A co to jest potrzeba niechcenia dziecka? > > ...i dodam jeszcze: kobiety nawet jestem w stanie zrozumieć, facetów nie. stojąc na stołku krzyczysz, co czujesz, czy masz jakieś uzasadnienie dla wprowadzania rozróżnienia ze wzgl. na pleć? i co z tego wg ciebie wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 15:15 Dla kobiety to ból fizyczny, którego meżczyzna nie doświadcza (wystarczy, ze ogranicze sie do tego argumentu) dla męzczyzny to szansa by sprawdzic sie w roli jedynie pozytywnej. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: teza 27.02.04, 15:34 zlewozmywak1 napisał: > Dla kobiety to ból fizyczny, którego meżczyzna nie doświadcza (wystarczy, ze > ogranicze sie do tego argumentu) dla męzczyzny to szansa by sprawdzic sie w > roli jedynie pozytywnej. z tego wynika, że jak meżczyzna twierdzi, że kocha kobiete i nie chce jej użyć jako narzędzia do sprawdzenia się w roli jedynie pozytywnej to jej nie kocha. pogratulować sposobu pojmowania ojcostwa, bo o miłosci to nawet nie wspomne.... Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 15:48 Twoja logika polega na udowadnianiu sobie własnych fobii. Z tego co napisałem nic takiego nie wynika. Pokaż mi meżczyzne, który kocha kobiete i chce jej użyć jako narzędzia. Może ciebie ktoś miał ochote użyc jako narzędzia? Moja teza dotyczy mężczyzny i jego postrzegania siebie w świecie, a także stosunku do istot słabszych i poniekąd zależnych. Jakim cudem doszłas do takich karkołomnych wniosków? Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: teza 27.02.04, 16:06 tutaj cwany misiu-pysiu nie potrzeba żadnych wniosków, jak wół napisałeś, że ojcostwo jest sprawdzeniem się w roli jedynie pozytywnej. prezentujesz typowe rozszczeniowo-życzeniowo-infantylne podejście do ojcostwa, niezwykle popularne z resztą. ona chodzi w ciązy i rodzi, więc z ma brać na siebie negatywne aspekty rodzicielstwa, a jemu zostają pozytywne. wyjątkowo prymitywne rozumowanie - po pierwsze niby z jakiej racji uważasz, że macierzyństwo w sensie najbardziej fizycznym jest czymś negatywnym???, po wtóre jeśli nawet to czyżbyś był tak slepy aby nie widzieć innych negatywnych stron roodzicielstawa....? nie sądze. negatywną stroną jest konieczność rezygnacji z pracy zawodowej i wiele uciązliwych obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem i jego wychowaniem, które są w pełni podzielne, jednak z urzędu zwala się je na kobiety, bo ojcostwo to rola jedynie pozytywna. te "osoby słabsze i poniekąd zależne" to zdaje się wg ciebie kobiety? no, cóż skoro tak uważasz.....może i w pewnym sensie masz rację, słabszym najłatwiej dokopać i zawlić na nich czarną robotę zostawiając sobie doświadczenia jedynie pozytywne. paradoksalnie twoja teza jest trafna, ojcowanie to taka fajna niezobowiązująca fucha, trzeba być bałwanem zeby tego nie chciec. Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 03.03.04, 17:51 Moja teza jest prwdziwa nie paradoksalnie, ale wprost. Z tego co piszesz wszyscy ci kolesie, którzy zwodza swoje kobiety, że później, bo to i tamto robia to ze szlachetnych powodów czy też dlatego, iż są świadomi cieżaru swej odpowiedzialności - przemyśl to, poobserwuj i odpowiedz czy tak jest rzeczywiście.Spytaj jakim tatą jestem mojej żony i dziecka zanim znadinterpretujesz o mojej postawie wobec ojcostwa. Z jednej strony negujesz najprostszy argument związany z bólem fizycznym rodzenia, który wymieniłem jako jedyny, chcąc uniknac wyliczanek, z drugiej zaś piszesz coś o dokopywaniu słabszym. Przez kogo? pytam? Dlaczego z góry zakładasz iż moja teza rozciaga sie na zwalanie na kobietę czarnej roboty. Zapewne masz jakieś doswiadczenia w tym zakresie, więc zwyczajnie ci współczuje tak jak Pajdzie, której faceci zasrali życie (przynajminiej tak czuć z jej wypowiedzi) To zupełnie nie o to chodzi. To zupełnie nie chodzi o to że kobieta bierze aspekty negatywne, a mężczyzna jedynie pozytywne, więc dlatego powinien użyc kobiety jako narzędzia itd (powtarzam za tobą) Mnie chodzi tylko i wyłącznie o postrzeganie swojej roli w życiu. Bardziej osobiście wyraziłbym to tak: Gryzłbym się gdybym dzisiaj ciągle pozostawał w stanie tzw bezdzietnym bo to cholernie jałowe i nijakie i dziecinne. Przykro że są takie kobiety jak ty, ale to nie twoja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
miriammiriam Re: teza 03.03.04, 18:13 >Gryzłbym się gdybym dzisiaj > > ciągle pozostawał w stanie tzw bezdzietnym bo to cholernie jałowe i nijakie i > dziecinne. -----dziecinny to ty jesteś pomimo żeś się rozmnożył >Przykro że są takie kobiety jak ty, ale to nie twoja wina. -----hahahahahaha ROTFL ROTFL ROTFL rozczaruję cie - nie jest mi przykro, że takie stwory jak ty chodzą po ziemi, powiem więcej: mam to w nosie Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet potrzeba unikania 27.02.04, 14:20 w drodze do przyjemności Dla jednych przyjemnośc - dziecko dla innych przyjemność-brak dzieci :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: potrzeba unikania 27.02.04, 14:38 A co z drogą do doświadczenia i świadomości. Przyjemnie to i wiaterek czasem owieje, żadna sztuka czy wyzwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet nieważna droga Przyjemność okazuje się ostatecznym 27.02.04, 14:42 celem nieważne do czego dążysz to w swoim doświadczaniu i świadomości wiesz co przynosi przyjemnośc a co cierpienie Zaspakajając swoje potrzeby i tym samym doświadczając róznych kryzysów w ostateczności dążysz do tego co przyniesie przyjemność albo robisz tak by uniknąć cierpienia czy złego etc. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 14:47 blanchet napisała: > celem nieważne do czego dążysz to w swoim doświadczaniu i świadomości wiesz co > przynosi przyjemnośc a co cierpienie Zaspakajając swoje potrzeby i tym samym > doświadczając róznych kryzysów w ostateczności dążysz do tego co przyniesie > przyjemność albo robisz tak by uniknąć cierpienia czy złego etc. ja bym napisała "zaspokajając", ale to tak na marginesie Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 14:52 Mówiąc o cierpieniu co masz na mysli??? Kuku w paluszek? Jak to sie ma do mojej tezy. Sądzisz że dla tego kto jest ojcem, bo chce wszystko jest łatwe, proste i przyjemne?? Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 14:55 zaspakajając swoje potrzeby ( np. rodzicielstwa - hierarchia potrezb Maslowa jest długa) osiągniesz albo zaspokojenie albo nie, przyjemnośc lub cierpienie, nagrodę lub karę. zbierasz doświadczenia. ktoś nie ma potrzeby rodzicielstwa zaspoojenie tej potrzeby wiąże się dla niego z karą Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 14:58 blanchet napisała: > zaspakajając swoje potrzeby ja napisałabym "zaspokajając", ale to tak na marginesie Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 15:06 Czyli widze to tak: Przeczytałas Masłowa i nie widzisz alternatywy. To strasznie prymitywne kiedy ktoś wierzy, ze działa według zasady kija i marchewki. Brak potrzeby rodzicielswa świadczy o tym ze albo na to za wcześnie albo za późno, albo za drętwo i zbyt tchórzliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 15:42 zlewozmywak1 napisał: > Czyli widze to tak: Przeczytałas Masłowa i nie widzisz alternatywy. To > strasznie prymitywne kiedy ktoś wierzy, ze działa według zasady kija i > marchewki. Brak potrzeby rodzicielswa świadczy o tym ze albo na to za wcześnie > albo za późno, albo za drętwo i zbyt tchórzliwie. na szczęście to nie mój problem miłego niedzielnika:) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: nieważna droga Przyjemność okazuje się ostate 27.02.04, 14:57 zlewozmywak1 napisał: > Sądzisz że dla tego kto jest ojcem, bo chce wszystko jest łatwe, proste i > przyjemne?? > Jasne, szczególnie akt prokreacji:) Odpowiedz Link Zgłoś
bamboszada Re: teza 27.02.04, 14:40 Rozumiem, ale żeby bałwan, dupek i tchórz, nie wszyscy realizują się w rozmnażaniu, jedni robią karierę, inni zwiedzają świat, różnie to bywa, a ludzie zanim się zwiążą powinni się dogadać co do priorytetów. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: teza 27.02.04, 14:45 bamboszada napisała: > Rozumiem, ale żeby bałwan, dupek i tchórz, nie wszyscy realizują się w > rozmnażaniu, jedni robią karierę, inni zwiedzają świat, różnie to bywa, a > ludzie zanim się zwiążą powinni się dogadać co do priorytetów. a jeszcze inni są zwyczajnie bezpłodni i dlatego nie chcą mieć dzieci:) Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 14:55 Obudź sie proszę!!! Najwiekszą i najbardziej bezwzgledna przeszkoda do posiadania dzieci jest własnie bezpłodnośc. Prosze, napisz ze żartowałas, a ja nie zrozumiałem dowcipu. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: teza 27.02.04, 14:59 zlewozmywak1 napisał: > Obudź sie proszę!!! Najwiekszą i najbardziej bezwzgledna przeszkoda do > posiadania dzieci jest własnie bezpłodnośc. Prosze, napisz ze żartowałas, a ja nie zrozumiałem dowcipu. czasami to jest wybawienie dla faceta jak mnie pocałujesz to mam szanse się obudzić, bo jam w żabę zaklęta (no i jeśli się nie brzydzisz) Odpowiedz Link Zgłoś
zlewozmywak1 Re: teza 27.02.04, 15:10 pajdeczka napisała: >> > czasami to jest wybawienie dla faceta Skoro tak twierdzisz to tym bardziej udowadniasz moja tezę. Pajda ty chronicznie nie cierpisz facetów. Tobie do głowy nawet nie przyjdzie że sa tacy którzy w oczach swoich kobiet sa wspaniałymi ojcami. W sumie to ci szczerze współczuję. > Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: teza 27.02.04, 15:44 zlewozmywak1 napisał: > Pajda ty chronicznie nie cierpisz facetów. Tobie do głowy nawet nie przyjdzie > że sa tacy którzy w oczach swoich kobiet sa wspaniałymi ojcami. W sumie to ci > szczerze współczuję. > > fakt, nie znam takiego, ale już widzę kandydata. trzeba było od razu napisać że chodzi ci o pochwałe, a co do facetów...toleruję ich, bo muszę:) mam dwóch w domu i brata Odpowiedz Link Zgłoś