Dodaj do ulubionych

mój chłopak nie chcę się uczyć

21.04.10, 17:52
Witam.Chciałabym sie podzielić z Wami swoim problemem.Poznałam jakiś
czas temu fajnego chłopaka.Miły,sympatyczny,inteligentny.Chodzimy
już ze sobą parę miesięcy i zauważyłam,że on jest bardzo leniwy i
troche niezaradny życiowo,że się tak wyraże.Tzn.ma w sumie już 23
lata i dosłownie wszysko olewa.Chodzi głównie o jego studia.Studiuje
na kiepskiej uczelni i mimo wszysko sobie nie radzi bo się wogóle
praktycznie nie uczy.Żyje z dnia na dzień wogóle nie myśląc co
będzie dalej.Rodzice mi odradzają znajomość z nim.Ja mam 19lat zdaje
maturę chce iść na dobre studia,mieć fajną pracę.A jego to wszysko
jakby wogóle nie interesuje.Jest to dla mnie dziwne bo pochodzi z
niezbyt zamożnej rodziny,więc powinno mu zależeć na nauce,zdobywaniu
doświadczenia itp.Przecież to przepustka do lepszego życia a do
niego to nie dociera.Zaczyna mnie to troche irytować.Gdy w
towarzystwie znajomych rozmawiamy o studiach,przyszłej pracy on się
nie odzywa bo go to nie ma nic do powiedzenia.Czasami mi głupio,że
on jet tak mało ambitny.Można go jakoś zmotywować to "większej
aktywności"?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 17:56
      Poza tym, że nie stosujesz spacji po znakach interpunkcyjnych, to nie widzę
      problemu. Mało to fajnych ambitnych chłopaków?
    • sundry Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 17:56
      Marne szanse.Jak by miał pracę, to co innego.Gadałaś z nim o tym?
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:05
        No właśnie do pracy też się jakoś nie garnie zbytnio,mimo że
        pochodzi jak już napisałam z niezbyt zamożnej rodziny.(tylko
        dorywczo przez wakacje)A tak to nic,chociaż zajęć na uczelni ma
        naprawdę mało...
    • wicehrabia.julian Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:09
      olka19-0 napisała:

      > Można go jakoś zmotywować to "większej
      > aktywności"?

      każ mu stać w kącie lub klęczeć na grochu, ew. wpisz mu uwagę do dzienniczka
    • berta-live Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:10
      A Ty jesteś z nim z wyrachowania, bo np polujesz na zaradnego życiowo męża, czy
      to miłość lub zauroczenie? Bo jak to pierwsze, to lepiej sobie odpuść. Jak
      drugie, to nie kombinuj tylko zaopatrz się w skuteczną antykoncepcję i bawcie
      się dobrze.
    • marzeka1 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:15
      "Ja mam 19lat zdaje
      maturę chce iść na dobre studia,mieć fajną pracę."- i potem
      utrzymywać leniwego trutnia????
    • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:22
      Ja pytam poważnie.Czy jest jakiś sposób żeby go zachęcić na nauki?
      proszę o konkretne rady
      • marzeka1 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:31
        Nie, nie ma sposobu. Także odpowiedziałam na poważnie: bo nie ma
        przymusu studiowania, ale twój chłopak ani do nauki, ani to pracy,
        czyli rośnie truteń. Pytanie: czy będzie ci odpowiadać rola takiego
        ciągnięcia za uszy przez życie faceta bez ambicji? Bo na razie
        opisałaś trutnia.
    • zeberdee24 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:36
      Mojego kumpla zmotywowała betoniarka. Też skończył kiepskie studia z bólami, i
      po tych studiach zatrudnił się na budowie, jako że nic nie umiał to go postawili
      przy betoniarce i kręcił zaprawę(a przy betoniarce jest najgorsza robota). Po
      roku poszedł na politechnikę zaocznie i ponoć jest jednym z lepszych studentów,
      w międzyczasie zmienił pracę i teraz jest majstrem za dużo lepsze pieniądze.
      Motywacja do zmian musi być silna, twoje mówienie ma mniejszą siłę przebicia niż
      rok przy betoniarce, facet się po prostu musi na swoim lenistwie przejechać.
    • kombinerki_pinocheta Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 18:36
      >Można go jakoś zmotywować to "większej
      aktywności"?

      Sam nie doswiadczylem, ale czytalem, ze w gumie jest niekomfortowo. Moze to go zniecheca? Zacznij brac tabletki.
    • jan_hus_na_stosie to się kupy nie trzema 21.04.10, 18:48
      skoro się nie uczy, to znaczy że w zasadzie niczego nie czyta, na wykładach (o
      ile na nie chodzi) też pewnie nie uważa.

      Skoro nie czyta i nie zdobywa wiedzy na studiach to jego wiedza o świecie musi
      być płytka niczym woda w kałuży. Co kobietę może pociągać w facecie, którego
      wiedza jest mniejsza niż przeciętnego maturzysty, który jest niesamodzielny i
      nieporadny życiowo? Litość? Przyjaźń z jego penisem? Własne niedowartościowanie?
      • zeberdee24 Re: to się kupy nie trzema 21.04.10, 18:53
        Podszedł, coś tam zagadał, babka się poczuła dowartościowana i już. Babie to
        niedużo trzeba - podejdziesz, coś tam w miarę się odzywasz i nie śmierdzisz to
        zwykle wystarczy.
      • twojabogini Re: to się kupy nie trzema 21.04.10, 18:54
        Z tym penisem to może nawet i trafiłeś. Nie czytałes o Funny Hill i
        jej parobku, a raczej o jego megainstrumencie i jak nim fikusnie
        machał? Z tego co pamiętam Funny przeleciała tez uposledzonego
        psychicznie - miał spory zapał i własciwe wyposazenie.
        • alpepe Re: to się kupy nie trzema 21.04.10, 19:20
          A to nie tak, że autorem tego dzieła erotycznego wszechczasów był facet?
          • doral2 Re: to się kupy nie trzema 21.04.10, 19:36
            może by takk mamusię albo tatusia na wywiadówkę posłać??
        • maitresse.d.un.francais Jakiego przeleciała? 21.04.10, 20:17
          Upośledzonego psychicznie?

          A cóż to znowu za nowa jednostka chorobowa?

          Albo upośledzonego umysłowo, albo chorego psychicznie.
    • twojabogini Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 19:01
      Albo chłopak jest tępy - i wtedy daj sobie spokój, albo ma ochote
      pobawic sie - i wtedy daj jemu spokój. Dlaczego uwazasz, ze zycie to
      ma byc kierat, gdzie trzeba pracowac i uczyc się uczyc i pracowac?
      Polecam ci lekture, jak jestes taka mundra, moze da ci do myslenia.
      Martin Gray - "Wszystkim, których kochałem". Nie musisz przebijac
      się przez jego losy wojenne - choc warto ze wzgledu na nietypowa
      relację o ugrupowaniach partyzanckich (nie takie AK kryształowe jak
      się wydaje, a Al tez nie demon). Mozesz zacząc od razu od jego losów
      w USA i od jego reakcji jak zaproponowano mu etat.
      To, ze chłoipak bedzie tyrał na dwa etaty, brał praktyki i kuł po
      nocach spowoduje jedynie przedwczesne starzenie i obnizenie
      potencji.
      A wyjatek jest z tą zabawą. Jsli jara za dużo trawy czy pochodnych -
      wtedy moze cierpiec na syndrom wypalenia, ale wtedy to pewnie i z
      potencja kiepsko. W takim wypadku go olej.
      • zeberdee24 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 19:07
        Bo życie to jest kierat, w którym jeżeli wykonujesz jakąkolwiek pracę umysłową
        to się cały czas uczysz i pracujesz. Nie da się przeżyć życia na luzie, albo
        jesteś na bieżąco i się rozwijasz albo tkwisz przy bieda-wypłacie.
    • devilyn Piszemy "w ogóle", a nie wogóle. Nt. 21.04.10, 19:19

    • majaa Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 21:34
      olka19-0 napisała:

      Można go jakoś zmotywować to "większej
      > aktywności"?


      Obawiam się, że to niemożliwe. To nie jest uczniak, a Ty nie jesteś
      jego wychowawczynią. Skoro facet w tym wieku sam nie znajduje
      motywacji do nauki i pracy, to lepiej go sobie odpuść...chyba że
      planujesz w przyszłości go utrzymywać.
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 21:59
        On jest inteligentny,oczytany...tylko to lenistwo brak motywacji i
        ambicji żeby coś osiągnąć.Ta jego beztroska jak u jakiegoś
        16latka.Nie mówie,że ma robić jakąś Bóg wie jaką karierę(zresztą
        trudno myśleć o karierze jeżeli studiuje się na byle jakiej uczelni
        tylko dla papierka)ale chłopak 23-letni już powinien wiedzieć co
        chce robić i dążyć do tego.Widze,że w kwestii studiów,pracy mamy
        zupełnie różne podejście....On jest narazie minimalistą(wystarzy że
        rodzice prześlą kase na konto,coś tam dorobi na lewo i jest git).Ja
        jednak oczekuje od życia nieco więcej i poprostu pytam czy
        facet,który ma takie podejście do poważnych spraw może się zmienić?
        Czy z takim kimś można tworzyć poważny związek w przyszłości?
        (podobno przeciwieństwa się przyciągają...)
        • marzeka1 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:04
          "poprostu pytam czy
          facet,który ma takie podejście do poważnych spraw może się
          zmienić?"- tylko jak życie da mu w dupę, patrz: rodzice przykręcą
          kurek z kasą, stanie przy przywołanej już tu betoniarce. Twoje
          gadanie NIC nie pomoże.

          Powiedz mi, w czym niby ta inteligencja i oczytanie się objawia???
          ? Pisałaś przecież, że w towarzystwie nie bardzo się odzywa, bo
          nie ma o czym mówić.
          Ludzie w związku mogą się różnić na wiele sposobów, ale podejście
          do niektórych spraw musi być podobne, by związek miał sens.
          • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:36
            marzeka1 napisała:

            > Powiedz mi, w czym niby ta inteligencja i oczytanie się objawia???

            inteligentnie ją bajeruje, że jest piękna, wspaniała i że nie może bez niej żyć ;D
          • majaa Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 11:02
            Marzeka ma rację, Olu. Nie licz, że facet kiedyś się zmieni, bo
            niejedna już ten błąd popełniła i gorzko potem żałowała. Koniecznie
            chcesz to sama "przerobić"?
        • gr.een powiedz że jesteśw ciąży 21.04.10, 22:14
          chyba już nic lepszego go nie zmotywuje
    • marripossa Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:09
      Jest to dla mnie dziwne bo pochodzi z
      > niezbyt zamożnej rodziny,więc powinno mu zależeć na
      nauce,zdobywaniu
      > doświadczenia

      Niby powinno. Z drugiej strony jednak, bieda jest dziedziczna.
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:16
        On twierdzi,że jego rodzice się uczyli a i tak nic zbytnio nie
        osiągnęli.Więc on twierdzi też nie ma zamiaru się wysilać bo i tak
        nic zbytnio nie osiągnie.Tak powiedział ostatnio na imiprezie przy
        kilkunastu osobach!Poprosto szczęka mi opadła i myślałam,że się
        spale ze wstydu...
        • marzeka1 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:28
          Cóż, upada więc mit, że jest inteligentny. W sumie, czy ty musisz
          być szczęśliwa??? Nie musisz, możesz próbować tworzyć związek z
          takim trutniem.
        • gr.een z grubsza to ma i rację 21.04.10, 22:29
          czasami byle palant jest lepiej ustawiony niż ktoś z tytułem doktora
          czasami uczysz się tylko dla siebie , czasami coś z tego może i masz , a czasami
          inni mają i tak cię za frajera
        • kochanic.a.francuza Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 05:55
          Powiedzmy nawet, ze jest zdolny, ale leniwy, jak go przycisnie to
          sie wezmie za robote, odniesie sukces i zarobi miliony. W dalszym
          ciagu bedzie kims, kto nic nie czyta, niczym sie nie interesuje, w
          towarzystwie wstyd Ci przynosi.
          Zniesiesz to dla gotowki?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 21.04.10, 22:34
      > Czasami mi głupio,że
      > on jet tak mało ambitny.Można go jakoś zmotywować to "większej
      > aktywności"?

      Noż w mordę. Kiedy się dziewczęta nauczycie że najpierw się facetowi trzeba
      przyjrzeć żeby zobaczyć czy pasuje i czy go akceptujecie, a nie zabierać się za
      zmienianie go poniewczasie.

      A co do tematu. Po pierwsze - nie ma obowiązku interesowania się studiami,
      "fajną pracą" i ogólnie ekscytowania się mieszczańskim wyścigiem szczurów do
      "dobrej przyszłości". Bycie niebieskim ptakiem, artystą, podróżnikiem i
      obibokiem też jest ok. Ale, ALE, trzeba coś robić z pasją. A tutaj masz chłopaka
      którego co najwyżej interesuje co nowego w internecie się pojawiło, obejrzy
      sobie jakiś serialik i spali(czy upije) się raz w tygodniu dla relaksu, zero
      stresu, zero ambicji, zero pasji,. Oczywiście gość może i pewnie się zmieni(choć
      nie wiadomo czy na lepsze). Ale szczerze wątpię czy do zmiany skłoni go twoja
      "motywacja". Co najwyżej wyjdziesz na trujodupkę.
      • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 07:16
        aa znam ten typ. sama mam kolegow. kilka razy nie pojawia sie na cwiczeniach i
        jakos zaliczaja przedmiot :D a czego sie mozna spodziewac. z praca ciezko to po
        co sie wysilac ze studiami i tak mgr to przyszlosciowy magazynier, a chlopak ma
        taki styl bycia i czego sie mozna spodziewac po 23 latku? no chyba nie ze zaraz
        polecido oltarza i bedzie przykladnym ojcem - on chce sie wyszalec :D

        sama mam 24 latka za partnera co prawda ma swoj ulubiony przedmiot i go
        studiuje ale poza tym to pelna olewka :)
        • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 13:36
          zawszezabulinka napisała:

          > sama mam 24 latka za partnera co prawda ma swoj ulubiony przedmiot i go
          > studiuje ale poza tym to pelna olewka :)


          stypendyści to raczej za wysoka liga dla ciebie :]
    • s.p.7 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 08:12
      zawsze mozna popracowac nad danym czlowiekiem, nad jego blokadami i motywacją.

      Jego brak motywacji (nie brak ambicji bo to nei to samo) moga miec szerokie
      przyczyny, a wywodzic sie z rodzinnej "tradycji".

      Co do samej szkoly, dzis nie ma ona dla zdolnych ludzi wiekszego znaczenia,
      papiery sie mocno zdezawuowały,
      chyba ze są to naprawde dobre studia techniczne

      takie info zebys sama nie robila sobei zludzen co do robienie swojej kariery.

      jesli ma ambicje bedzie rozwijał sie nei zaleznie. mial cele, energie i dązyl do
      nich, wykorzystywał swoj potencjal, tworzyl znajomosci i budował wartosciwoe
      kontakty.
      Po tym rozpoznasz czy dany osobnik zwany twoim chlopakim da ci duzo kasy czy
      malo kasy.
      ostatecznie mozsz poleciec na jakiegos zarobionego starucha.

      Inteligentny i ambitny typ ale kroczacy bezpiecznymi sciezkami, tez zarobi swoje...
      ale to zalerzy od branzy i koniunktury na nią...

      wiec jak nastawiasz sie na kase to poszukaj kogos wieku 26-35 lat bo wtedy
      wiecej wiadomo na ten temat

      powodzenia i zarobionego goscia w przyszlosci,
    • gobi05 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 08:19
      > czas temu fajnego chłopaka.Miły,sympatyczny,inteligentny.Chodzimy
      > już ze sobą parę miesięcy i zauważyłam,że on jest bardzo leniwy i
      > troche niezaradny życiowo,że się tak wyraże.Tzn.ma w sumie już 23
      > lata i dosłownie wszysko olewa.

      Olewa, bo twój chłopak, to jeszcze dzieciak. Zatrzymał się w
      rozwoju psychicznym mając jakieś 16 lat i jest mu z tym dobrze.
      Mam nadzieję, że nie wiążesz z nim planów na przyszłość?

      Zaraz tu ktoś mnie nazwie oszołomem i mocherem, ale moim
      zdaniem dobra kolejność dojrzewania jest taka, że się
      zdobywa wykształcenie, podejmuje pracę, usamodzielnia się,
      a dopiero później zakłada rodzinę. W moim otoczeniu jest
      mnóstwo "wolnych" trzydziestolatków. Mają jakieś związki
      uczuciowe, przymierzają się, ale ich decyzje dojrzewają
      powoli.

      I jeszcze jedno - dzisiejszej młodzieży wyrządzono
      straszną krzywdę likwidując szkolnictwo zawodowe,
      tzn. szkoły zasadnicze i technika. Celem tego posunięcia
      kolejnych ministrów edukacji było ukrycie bezrobocia.
      Teraz każdy głupek musi iść do ogólniaka, a potem
      musi iść na studia, a po ich ukończeniu i tak nie znajdzie
      dobrej pracy. Czas nauki i życia na koszt rodziców bardzo
      się wydłużył, co właśnie sama zaobserwowałaś.

      > niezbyt zamożnej rodziny,więc powinno mu zależeć na nauce,zdobywaniu
      > doświadczenia itp.Przecież to przepustka do lepszego życia a do
      > niego to nie dociera.

      Bieda rzeczywiście jest dziedziczna, i to nie z powodu
      braku funduszy, ale braku wychowania do zaradności
      ekonomicznej. Bierni rodzice wychowują bierne dzieci.

      > on jet tak mało ambitny.Można go jakoś zmotywować to "większej
      > aktywności"?
      Możesz zaprowadzić konia do wodopoju, ale nie sprawisz, żeby pił.

      Z drugiej strony, jest wielu "aktywnych" (w cudzymsłowie)
      ludzi, którzy gadają o rozwoju, inicjatywie, pomysłach
      na wielki majątek, robią sobie zdjęcia w sali treningowej
      i na górskiej wycieczce, prowadzą blogi i piszą sążniste
      elaboraty - a i tak do niczego nie dochodzą.

      Może się okazać, że pasywny chłopak zostanie pasywnym księgowym
      albo elektrykiem, będzie przynosił do domu pensję, kupi ci
      kwiatka na Dzień Kobiet i umyje okna, gdy mu powiesz.
      Ty zaś zostaniesz w pracy dłużej, żeby dopiąć kontrakt
      na siedmiocyfrową sumę, bez obawy czy dzieci zjadły kolację
      i wykąpały się przed snem. To też dobre życie.
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 10:37
        Właśnie to mnie dziwi,że on ma podobne "bezstresowe" podejście do
        życia jak jego rodzice chyba.Mają jakąś tam pracę,żyją od 1 do1 i
        jest ok.Tylko,że mnie wychowywano troche inaczej.Zawsze na wszystko
        musiałam ciężko zapracować,rodzice ode mnie wymagali,wpajali mi
        szacnek do ciężkiej pracy,ambicje.Myśle,że on poprostu pod tym
        wzgledem "kopiuje"swoich rodziców.On mi zarzuca,że mam 19 lat i
        takie "sztywne"podejście do życia.Że jestem za bardzo ambitna,żebym
        wyluzowała,że studia to czas imprez itp.Co ja mam na to poradzić,że
        bardzoej interesuje mnie nauka i moja przyszłość niż obijanie się i
        imprezowanie.Dodatkowo chce,żeby szła na tą samą byle
        jaką "uczelnie"co on....
        • s.p.7 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 10:57
          no to chyba proste:
          albo:
          pracujesz nad nim aby doprowadzic go do okreslonego stanu (długo i ciezko oraz
          wymaka umiejetnosci kształtowania charakteru czlowieka)
          albo:
          wymieniasz na innego

          Inny:
          Albo rokujący w tym kierunku osobowosciowo i predyspozycyjnie:
          -inteligentny, kreatywny czlowiek, kóry juz prowadzi jakis biznes, rozwija sie,
          ma w sobie energia albo chodzi na dobrąuczelnie i jeszcze prowadzi neizalezne
          projekty

          (minus to prawdopodobnie nie bedzie mial dla ciebei za duzo czasu)

          Meczyna z bogatymi rodizcami tez rokuje finasowo dobrze,

          Np chyba wiesz jakiego chlopaka sobie brałas, to nei ejst tak ze kazdy jest
          sobei równy pod kazdym wzgledem, przeciez ludzie się roznią.

          Zawsze tacy mezcyzni to ejdnak towar mocno deficytowy i tylko fajne laski ich
          zgarniają.
    • rabbi83 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 11:40
      A na jakim kierunku studiuje?w trybie dziennym czy zaocznym?na uczelni
      panstwowej czy prywatnej?
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 11:47
        Studiuje finanse i bankowość dziennie na prywatnej uczelni.We
        wrześniu ma sie bronić jeżeli wszystko zaliczny...Pracować mmógłby
        spokojnie bo ma mało zajęć.
        • rabbi83 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 11:52
          a to licencjat czy magisterium?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 11:54

            > a to licencjat czy magisterium?

            to jest prywatna, kiepska uczelnia... Co za różnica czy to licencjat czy magister :D
    • maly.jasio czyli znakomicie wpisuje sie w obecny trend :) 22.04.10, 12:01
      olka19-0 napisała: .

      Można go jakoś zmotywować do "większej aktywności"?

      Cale szczescie (dla niego) NIE :)

      Ale takich czasow dozylas. 2/3 Studiujacych to kobiety, wiec spora czesc z nich
      bedzie zie zajmowac Stachem-hydraulikiem, lub Mackiem-piekarzem.
      To w koncu solidne i potrzebne zawody :)
    • kobieta_z_polnocy Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 12:23
      Olka, kręcisz się w kółko, choć znasz już odpowiedź, gdyż padła w każdym poście
      w tym wątku. Kładę to na karb twojego wieku. Jesteś mądra zaradna dziewczyna,
      pełna zapału i energii, ale też chyba trochę naiwna.

      Zrozum, że:
      po pierwsze: to że ty masz w sobie pęd do nauki i ciekawość życia nie oznacza,
      że każdy tak ma. I ktoś powyżej mądrze wspomniał: on takie podejście do życia
      odziedziczył najpewniej po rodzicach. Tobie się może wydawać, że powinien
      zachowywać się właśnie odwrotnie i uczyć się na ich błędach, ale to jest
      intuicyjnie słuszne, lecz nieprawdziwe niestety myślenie. Przejmujemy od
      rodziców bardzo bardzo dużo, często sobie tego nie uświadamiając. Gdyby było
      inaczej, to biedni i niewykształceni znikaliby po jednym pokoleniu.

      Po drugie: on się nie zmieni. Popełniasz podstawowy błąd wszystkich młodych
      ludzi. Najpierw znajdujesz sobie partnera, a potem się zastanawiasz jakby go
      przerobić na swoją (lepszą w domyśle) modłę. Tak się nie da niestety. Wybrałaś
      sobie faceta trutnia lenia i nudziarza. Tego nic nie zmieni. Skoro go takim
      "wzięłaś", to musisz się pogodzić z całym dobrodziejstwem inwentarza.
      Zachowujesz się trochę tak, jakbyś brała sobie na faceta drwala marząc o tym, by
      ci grał recitale chopinowskie wieczorami przy kominku. Mniej fantazji, więcej
      realizmu. Nie możesz się pogodzić z pasywnością twojego faceta? W takim razie
      rozstańcie się, bo ty go po prostu nie akceptujesz. A jeżeli go nie akceptujesz,
      to nigdy nie stworzycie udanego szczęśliwego zwiazku.
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 13:16
        Np.jakis czas temu zapisał sie na angielski,rodzice dali mu
        pieniadze oczywiście.Pochodził 2tyg i zrezygnował.Gdy zapytałam
        dlaczego,to poiwedział że nie dawał rady bo za ciężko:(.Tak samo z
        poprawkami na uczelni.Miał 1 mieś czasu na nauke to uczył sie 3 dni
        przed egz.w końcu się nie nuaczył,zrobił ściąge i egzaminator go
        przyłapał na ściąganiu,wyrzucił z sali i ma w tej chwilie
        prawdopodobnie egz.warunkowy...poprostu jak dzieco jakieś...mam
        wrażenie,że on czasami nie nadąża za innymi,odpuszcza wszystko...
        • kobieta_z_polnocy Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 13:22
          Ja to wszystko rozumiem. I doskonale rozumiem twoje rozgoryczenie. Taki facet to
          nawet nie facet, lecz dziecko.

          Tyle tylko że ty wciąż jesteś na etapie użalania się nad jego lenistwem. To
          naturalny etap, ale co planujesz dalej?
          • gocha033 wzruszajace :) 22.04.10, 13:29
            mam chlopaka ciamajde, ale go kocham, choc nie wiem dlaczego

            co robic ? :)
            • jan_hus_na_stosie Re: wzruszajace :) 22.04.10, 13:32
              nie na darmo się mówi, że miłość bywa ślepa :)
            • gr.een Re: wzruszajace :) 22.04.10, 13:38
              nie ważne jaki byle by był :)
              • burana45 Re: wzruszajace :) 22.04.10, 14:03
                widze ze temat powinien brzmiec "mam chlopaka z biednego domu i bez
                parcia nazarzynanie sie dla kasy i co mam z tym robic "?

                tak naprawde nie widze w autorce cienia zainetersowania se
                osobowoscią chlopaka, jego zainteresowanimi czy pasjami
                dla niej liczy sie tylko to ze facet z biednego domu pochodzi i nie
                widac po nim aby mial jej szybko sprezentowac mrecedesa na urodziny

                a to ze on ma inne priorytety ( ktore juz wyartukuował,
                i "prestizowe" studia na "zaje..stej" uczelni nei są w ich skladzie)
                jej kompletnie nie interesuje, wazne ze studia ma na kiepskiej
                uczelni

                oczywiscie w przeciwinestwie do autorki , która studiow jeszcze nie
                rozpoczela ale jzu wie ze beda tzw.dobre, trudne, wykanczajace, na
                najlpeszej uczelni w POlsce, w trakcie studiów bedze robila kariere
                zawodową, swietnei zarabiala i... pierwszego zawalu dosatnei przed
                30-tka a po nim bedzie wyszarzala , zestresowaną PANIĄ PE-RE-ZES!

                Autorko ! uwolnij wego chlopaka od swojej wątpliwej wartosci
                osoby.Daj mu skonczyc to co studiuje a nwet nie skonczyc, niech ma
                wszytko w odwoloku, pojedzie na rok do Indii, przezyje tyle ile ci
                sie nawet nie sni , potem niech napisze ksiazke, stanie skie
                slawny , pokaza go w telewizji a ty wtedy sobei bedziesz go ogladac
                slęcząc do drugiej w nocy w swojej cholernie dobrej parcy , po
                cholernie świetnych studiach...

                po prostu daj mu spokoj
                • martola80 dziękuję burana 22.04.10, 18:07
                  za ten ciekawy głos w dyskusji. Juz się wydawało że jest tylko jedno
                  słuszne spojrzenie na zycie. Dosłownie jakby tu były osobniki, które
                  przeszły to samo pranie mózgu:P
                  Otóż trzeba wiedziec że jest więcej spojrzeń na zycie. Że bycie mała
                  mróweczką, tybikiem wielkiej machiny komsupcjonizmu, napędzanej
                  sztucznie nadmuchiwanymi potrzebami (musze mieć dom z ogrodem, dwa
                  mercedesy, najnowsze sprzęty = musze więcej zarobić = musze więcej
                  harować = jestem marionetką systemu).
                  On nie został tak widocznie nasiąknięty ta machiną jak ty i ma do
                  niej dystans. MOże nei jest totalnym głąbem tylko wie troszke
                  więcej, i patrzy na te aprawy z innej strony?
                  Albo mu ktos zrobi pranie mózgu jak tobie albo ty zobaczysz więcej.
                  Wtedy to ma szanse.
                  • fuks0 Re: dziękuję burana 22.04.10, 21:13
                    No tak, jak ktoś ma większe potrzeby i aspiracje życiowe od Ciebie, to przeszedł
                    poranie mózgu...
                    • burana45 Re: dziękuję burana 23.04.10, 01:14
                      no widzisz fuks, i wlasnie to udowadnizasz

                      nie WIĘKSZE mój drogi , po prostu INNE
                      i zadne z nich nie sa lepsze ani gorsze
                      są po prostu inne

                      choc pewnei dla autorki nic co nie jest swietnym dyplomem i tzrema
                      niezaleznymi projektami przeprowadzonymi jeszce przezd maturą - nie
                      jest warte spluniecia

                      bidne malby zycie w z tutejszymi forumowiczkami taki Einstein- ani
                      przystojny, ani bogaty, mrulkiwy i nietowarzyski , cale zycie jako
                      szary bierny urzednik w urzedzie patentowym , i w dodatku dyslektyk
                      kudy jemu do szanownych pań
                      • fuks0 Re: dziękuję burana 23.04.10, 01:29
                        Większe pod tym względem, że wymagające więcej wysiłku plus nieco inteligencji,
                        i dające zarazem większe profity finansowo-społeczne.

                        Nigdzie nie napisałem, że jedne są od drugich lepsze, czy gorsze.
                        Jak ktoś chce, to może sobie i mieszkać w lepiance żyjąc ze zbieractwa - nic mi
                        do tego.


                        > choc pewnei dla autorki nic co nie jest swietnym dyplomem i tzrema
                        > niezaleznymi projektami przeprowadzonymi jeszce przezd maturą - nie
                        > jest warte spluniecia

                        Jestem ciekaw skąd to wyczytałaś(?) ?


                        > bidne malby zycie w z tutejszymi forumowiczkami taki Einstein- ani
                        > przystojny, ani bogaty, mrulkiwy i nietowarzyski , cale zycie jako
                        > szary bierny urzednik w urzedzie patentowym , i w dodatku dyslektyk
                        > kudy jemu do szanownych pań

                        Niemniej Einstein całkowicie innym człowiekiem był niż rzeczony chłopak autorki
                        tego tematu.
                    • martola80 Re: dziękuję burana 23.04.10, 08:10
                      Ja akurat skończyłam świetna uczelnie i genialny kierunek, mam super
                      pracę ale mój chłopak nie i nie uwazam że jest jeden słuszny
                      kierunek myslenia, a o wartości człowieka decyduje cała masa innych
                      rzeczy , nie jego wykształcenie i pozycja zawodowa.
    • pendzacy_krolik 1/2 mlodziezy w polsce studiuje 22.04.10, 20:47
      to jest nienormalne,bo w ten sposob zabraknie robotnikow
      wykwalifikowanych! szkoda mi twojego chlopaka,bo pewnie uczy sie nie
      dla siebie, a dla rodzicow.
    • fuks0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 21:10
      Po pierwsze w tym Twoim wywodzie sa pewne nieścisłości.

      Piszesz, że jego rodzice żyją tylko od pierwszego do pierwszego, no gdyby tak
      było, to by kasy nie mieli na studia dla synka oraz kurs językowy.

      Po drugie: z tego co piszesz to ten Twój chłopak na studia poszedł tylko i
      wyłącznie po to, żeby sobie przedłużyć młodość (nie musi pracować ani niczym
      innym się przejmować).

      Po trzecie z tego co piszesz to macie skrajnie różne podejście do życia, więc...
      wcześniej czy później i tak się rozpadnie, a nawet jak się nie rozpadnie, to dla
      jednej i drugiej strony najprawdopodobniej będzie to w mniejszym/większym
      stopniu udręka.

      On się nie zmieni, Ty się nie zmienisz... więc pozostaje sobie chyba dać spokój.
      Następnym razem poszukaj sobie kogoś, kto ma zbliżone ambicje życiowe do Twoich.
    • rudawiewiura Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 21:23
      jedno pytanie techniczne po czym widać że "ynteligentny" jest bo z zeznań nie
      wynika może ma fajnie wtarty żel ?
      • olka19-0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 22.04.10, 22:28
        Nigdzie nie pisałam,że chce brać udział w wyścigu szczurów.Czy to,że
        chce skończyć dobrą uczelnie i mieć dobrze płatną pracę to coś złego?
        Może lepiej jest mieć wszystko gdzieś i wychodzić z założenia,że
        jakoś to będzie...
        • burana45 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 23.04.10, 01:23
          widzisz zlotko, obecnie sa takei czasy ze nawet dobre studia nie
          gwarantuja dobrej pracy ani płacy
          a rozwój zawodowy nie jest rownozanczny z rozowjam osobistym ani
          intelektulanym

          ale ty dzieciak jestes i jeszce pojecia o zyciu nie masz

          za jakies 5-10 lat spojrzysz na sprawy inaczej , zobaczysz

          a chlopakowi daj spokój , pełniej rozwinie sie bez ciebie i twoich
          podsmiewających sie znajomych
          • fuks0 Re: mój chłopak nie chcę się uczyć 23.04.10, 01:33
            > widzisz zlotko, obecnie sa takei czasy ze nawet dobre studia nie
            > gwarantuja dobrej pracy ani płacy

            Ale są takie, które dają znacznie większe szanse na to niż inne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka