Dodaj do ulubionych

Błagam pomocy

30.04.10, 23:19
potrzebuję pomocy w imieniu dziewczyny, która znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, otóż....

Cała sprawa zaczęła się od tego , że matka jakis czas temu zwróciła sie do opieki społecznej o pomoc (córka studiowała w Krakowie, matka mieszkała sama) .Jest rencistką I gr. Otrzymała pomoc w postaci obiadów i podlewania kwiatków. Pewnego dnia kiedy córka była w domu przyszła zakonnica (opiekunka) i z marszu ..."ładnie córka balowała całą noc, ze teraz śpi". O tej pory zaczęły się coraz częstsze ataki zamiast rozmowy i jakiejś fachowej pomocy.Opiekunki (zakonnice) coraz bardziej szarogęsiły się w domu i coraz bardziej córkę ignorowały. Faktem jest , ze córka zrezygnowała ze studiów z powodu swojej choroby i choroby matki.
Stan matki był taki, że....albo wyganiała córkę z domu albo ją czule obejmowała i całowała, nie pozwalała na sprzątnięcie mieszkania (jak bedziesz miała swoje to będziesz sprzątać) innym razem bardzo ją za to chwaliła, nie pozwalała jej też na jedzenie w domu mimo iż dziewczyna sama się utrzymywała.
W lutym matka straciła przytomność, przyjechało pogotowie, zabrano do szpitala, zapalenie płuc.Dziewczyna przerażona została sama. W szpitalu ją pocieszano, ze wszystko będzie w porządku.
Kilka dni temu, Magda odebrała wezwanie do sądu w charakterze świadka (podobno ktoś chce matkę umieścić na stałe w domu opieki społecznej). Kto? dlaczego?Jakim prawem? Sprawa ma się odbyć 28.05 br.
Podobno matka jest chora na Parkinsona, podobno tez , że ma być umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Dlaczego? Kto o tym decyduje?
Ona chce się matką opiekować, bardzo ja kocha, jest przerażona, załamana pozostawiona sama bez żadnej pomocy, rodziny. Eh, ma ojca gdzieś w Polsce, którego nie widziała kilka lat, rodzice nie maja rozwodu. Pozostała sama w wielkim mieszkaniu bez pieniędzy i w strachu , ze siostry zakonne zechcą zabrać mieszkanie w zamian za opiekę nad matką (powiedziały , ze będzie musiała dopłacać do pobytu matki w domu opieki).
Przepraszam za tak chaotyczne informacje ale tyle tylko wiem. Zaprzyjaźniłyśmy się na studiach ale kontaktujemy się ze sobą tylko przez tel.
Ona nie wie co się wokół niej dzieje. Nie wie nic tylko płacze. Nie stać ją na na prawnika.
Poradźcie proszę co ona może zrobić, co to za sprawa w sądzie, co ją czeka? Co ma zrobić aby ona mogła opiekować się matką?
Za wszystkie porady będę bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • alienka20 Re: Błagam pomocy 30.04.10, 23:43
      Nie bój nic, panienki z okienka muszą udowodnić, że w domu nie miałaby należytej
      opieki, że pobyt w domu może zagrażać jej zdrowiu i życiu. Poza tym ona musi się
      zgodzić na ten dom opieki, jeśli nie jest ubezwłasnowolniona to nie ma bata,
      żeby ją tam umieścili. Umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym bez jej zgody też
      jest bezprawne. Niech dziewczyna pogada z matką, jeśli jest taka możliwość.
      Mieszkania córce też nie mogą odebrać, bo musieliby ją eksmitować najpierw.
      Skoro ona ma możliwość i chęci do opieki nad matką, to nie sądzę, żeby sąd tak
      łatwo się zgodził. A to, że jej czasem nie ma w domu, tzn. wyszła spotkać się z
      kimś, to rzecz normalna. Przecież nie zamknie się w domu z matką.
    • mejsi00 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 00:35
      ona ma być tylko świadkiem w sprawie a nie stroną, uważasz , że sąd weźmie
      stronę spanikowanej, przerażonej dziewczyny a nie prawych zakonniczek lub opieki
      społecznej?
      • alienka20 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 01:16
        To niech złoży wniosek, że chce być interwenientem ubocznym (ma interes prawny w
        rozstrzygnięciu sprawy na korzyść matki i wtedy może działać jako strona). Z
        domu nie mogą jej wyrzucić bez solidnej podstawy prawnej. Gdyby dziewczyna z nią
        nie mieszkała, to byłoby się czym martwić. Mieszka z matką, z powodu choroby
        matka potrzebuje niewielkiej pomocy z zewnątrz, więc nie ma podstaw do
        umieszczenia jej w dps, z resztą spraw dotyczących opieki córka chyba sobie
        poradzi, w końcu to jej matka. Mój dziadek korzystał przez jakiś czas z takiej
        pomocy, ale jakoś nikt go w dps nie chciał umieszczać mimo że mieszkał sam i był
        w dodatku niewidomy. Paniom z opieki chodzi ewidentnie o mieszkanie, ale jako że
        mieszka tam jej córka będą miały problem z dobraniem się do niego. Słyszałam o
        podobnej sprawie, tylko w tamtym przypadku był to siostrzeniec staruszki.
        Poza tym wszelkie decyzje sądu są zaskarżalne i dopóki się nie
        uprawomocnią, nic jej zrobić nie mogą.
        Sąd nie jest taki zły, wystarczy dobre pisemko napisać, przedstawić dowody i
        nikt ci krzywdy nie zrobi. Wiem, że trudne przeżycie, ale niech nie siedzi
        rozdygotana, bo wtedy ją tam zjedzą na śniadanie a kosteczki wyplują.
        Nie wiem, co może świadczyć na niekorzyść córki poza tym, że jest młoda -
        narkotyzuje się? pije? uprawia prostytucję, znęca się nad matką? Jeśli nie, to
        spokojna głowa. Juz samo to, że zrezygnowała ze studiów z powodu choroby matki
        świadczy o tym, że nie ma jej ewidentnie w do.opie.
    • berta-live Re: Błagam pomocy 01.05.10, 01:38
      Zgadzam się z poprzedniczką. Dopóki matka nie jest ubezwłasnowolniona to nigdzie
      nie mogą jej zabrać bez jej zgody. Nawet do szpitala psychiatrycznego. Chyba,
      żeby stan zdrowia zagrażał jej życiu to wtedy można ją umieścić w szpitalu
      psychiatrycznym i leczyć bez jej zgody, ale nie dłużej niż 6tyg.

      Nie wiem czego konkretnie ta sprawa ma dotyczyć. Może zakonnice wystąpiły o
      ubezwłasnowolnienie, albo o przymusowe leczenie i chcą udowodnić, że stan
      zdrowia tej kobiety tego wymaga. Ale w momencie jak się kogoś ubezwłasnowolnia
      to trzeba mu wyznaczyć jakiegoś opiekuna prawnego. I zazwyczaj zostaje nim
      najbliższa rodzina. A w tym wypadku zakonnice niczego nie zyskają. Chyba, że
      zakonnice będą chciały same takowym zostać i udowodnić przed sądem, że córka się
      do tej funkcji nie nadaje.

      I jak one faktycznie będą dążyły do tego, żeby uzyskać prawną kontrolę nad matką
      a co za tym idzie nad jej majątkiem, to dziewczynie przyda się dobry adwokat.
      Albo niech chociaż spróbuje przekonać matkę, żeby przepisała na nią mieszkanie.

      I jeszcze pozostaje kwestia zachowania się tej matki. Z opisu wynika, że ma
      jakieś zaburzenia psychiczne i wymaga leczenia, być może nawet szpitalnego. I
      ktoś powinien tego dopilnować. Można się zwrócić do świeckiego MOPSu.

      Niektóre organizacje pozarządowe oferują darmowe porady prawne. Można poszukać i
      popytać. Ale obawiam się, że nie zastąpi to bezpośredniej pomocy prawnika.
    • postponed Re: Błagam pomocy 01.05.10, 06:52
      niech się ta dziewczyna dobrze zastanowi czy da radę sama zająć się matką.
      człowiek nie młodnieje niestety a im starszy tym trudniej się nim zaopiekować,
      może ten DPS to nie taki zły pomysł? dopłacać nie będzie trzeba, na pokrycie
      kosztów pobytu pójdzie zasiłek/renta mamy. czy ta dziewczyna pracuje? będzie
      miała z czego się sama utrzymać? jest zameldowana w mieszkaniu mamy?
      • alienka20 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 18:51
        Dziewczyna ma 23 lata, to taka stara jeszcze nie jest, moja mama opiekowała się babcią w starszym wieku. Siły z pewnością ma. Naprawdę nie widzę sensu umieszczania w dps, doraźna pomoc pań z ops powinna wystarczyć. starych drzew się nie przesadza, jak to mówią. A panie zakonnice jak widac mają chrapkę na to mieszkanie. Poza tym do opieki nad kimś wiedza prawnicza nie jest potrzebna, więc nie dziwię się, że dziewczyna jest przerażona, co z nią będzie. No ale nie ma co się łamać. Niech znajdzie jakieś biuro porad obywatelskich, które pomoże jej napisać pismo (ja bym z tym poszła też do prasy, że panie zakonnice chcą wyrzucić mnie z mieszkania matki :P).
    • karmmi Re: Błagam pomocy 01.05.10, 07:45
      Wiesz, odnoszę wrażenie, że opisałaś losy bezradnej pięciolatki. Dorośli ludzie jakoś jednak nie dają sobie włazić każdemu, kto ma na to ochotę, na głowę. Nawet Ty, wiem, że masz dobre intencje, ale traktujesz ją jak niepełnosprawną intelektualnie i szukasz za nią, dla niej pomocy. Obawiam się, że z taką postawą, mimo iż wszyscy twierdzą, że to mało prawdopodobne, siostrzyczki ogolą dziewczynę ze wszystkiego co ma i jeszcze pozwą młodą o alimenty na matkę, bo przecież opieka w ośrodku kosztuje. Szlochanie po kątach i bawienie się w ranną sarnę doprowadzi ją pod most i ktoś jej to musi uświadomić.
      • aduerin Re: Błagam pomocy 01.05.10, 21:12
        > Wiesz, odnoszę wrażenie, że opisałaś losy bezradnej pięciolatki.
        Dorośli ludzie
        > jakoś jednak nie dają sobie włazić każdemu, kto ma na to ochotę,
        na głowę. Naw
        > et Ty, wiem, że masz dobre intencje, ale traktujesz ją jak
        niepełnosprawną inte
        > lektualnie i szukasz za nią, dla niej pomocy.
        przeciez na 99% autorka opisala swoj wlasny problem, a udaje
        zatroskana kolezanke, zeby nie przyznac sie, ze opisuje swoja
        sytuacje!!!
    • gobi05 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 08:03
      > Cała sprawa zaczęła się od tego , że matka jakis czas temu zwróciła sie do opie
      > ki społecznej o pomoc (córka studiowała w Krakowie, matka mieszkała sama) .Jest
      > rencistką I gr.

      > Ona chce się matką opiekować, bardzo ja kocha, jest przerażona, załamana pozos
      > tawiona sama bez żadnej pomocy, rodziny. (...) Pozostała sama w wielkim miesz
      > kaniu bez pieniędzy

      > Ona nie wie co się wokół niej dzieje. Nie wie nic tylko płacze.

      Moim zdaniem ona nie nadaje się na opiekunkę.
      Lepiej będzie, gdy ktoś kompetentny się tym zajmie.
      No i o co chodzi z tym wielkim mieszkaniem i brakiem
      pieniędzy? Chce matki rentę, czy co?
      • mejsi00 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 09:49
        gobi05
        No i o co chodzi z tym wielkim mieszkaniem i brakiem
        > pieniędzy? Chce matki rentę, czy co?
        mieszkanie prawie 80m2, 70% matki renty szła na czynsz a matka nie zgodziła się wcześniej na zamianę na mniejsze. dziewczyna na 23 lata i faktycznie nie pracuje (jeszcze), niema żadnej rodziny,one miały tylko siebie. Ja też nie wyobrażam sobie co bym zrobiła w takiej sytuacji.
        Matka do dps a córka do Monaru? Czy nie łatwiej i taniej dla państwa byłoby pomóc im tylko od strony prawnej?
        Dziwisz sie , ze dziewczyna jest przerażona?
        • gobi05 Re: Błagam pomocy 01.05.10, 10:23
          > Matka do dps a córka do Monaru? Czy nie łatwiej i taniej dla państwa byłoby po
          > móc im tylko od strony prawnej?

          To przecież nie na forum z tym się idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka