Dodaj do ulubionych

jest sens?

01.05.10, 14:43
Nie mam już szacunku ani nerwów - ani do niego ani do jego rodziny, coraz
łatwiej przychodzi mi myślenie o nich w kategoriach najgorszych, a nawet
mówienie tego. Nie spełnili moich oczekiwań, wiele razy zawiedli moje
zaufanie. A on przede wszsystkim kłamał, co mnie bardzo irytuje. Ale z drugiej
strony zaangażowałam się, również finansowo w mieszkanie razem. Gdyby nie to o
wiele łatwiej byłoby odejść.
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: jest sens? 01.05.10, 14:46
      Zawsze można się rozliczyć, po co tkwić w czymś co nie ma sensu.
      • cich-awoda Re: jest sens? 01.05.10, 15:44
        no własnie.mój ex wiele razy się wyprowadzał, z rozliczeniem nie
        było nigdy problemu - nawet gdy mieliśmy wspólny samochód, komputer
        i inne drobniejsze sprząty
        jeśli tylko lęk przed rozliczaniem Cię powstrzymuje - to akurat jest
        do przejścia, co nie znaczy że to przyjemne doświadczenie
    • rach.ell Re: jest sens? 01.05.10, 15:24

      Szkoda, ze nie zawsze da sie tak po prostu spakowac manatki i wyjsc,
      nie ma dokad....
      • ursz-ulka Re: jest sens? 03.05.10, 10:24
        no właśnie - najgorsze że nie ma dokąd
    • kunegunda123 Re: jest sens? 01.05.10, 15:35
      nie martw się, najwidoczniej jeszcze nie było tej kropli która przelałaby czarę.
      kiedy to nastąpi decyzja o rozstaniu i wyprowadzce będzie oczywista a Ty z
      czasem poczujesz że to było dobre posunięcie.
      • kropisia Re: jest sens? 03.05.10, 10:31
        Niech Ci odda kase i wymiataj stamtad. Pozostawanie w zwiazku tylko dlatego, ze
        sie w niego wlozylo srodki finansowe jest glupie. Nie ma takiej kasy, ktora
        bylaby warta zycia w zwiazku bez perspektyw.
      • ursz-ulka Re: jest sens? 04.05.10, 13:24
        też tak nieraz myślę, już z kilka razy była "mżawka", ale ciągle nie było aż
        takiej burzy, która by spowodowała, że ostatecznie jestem na nie
    • wicehrabia.julian Re: jest sens? 03.05.10, 10:34
      ursz-ulka napisała:

      > ani do jego rodziny, coraz
      > łatwiej przychodzi mi myślenie o nich w kategoriach najgorszych, a nawet
      > mówienie tego. Nie spełnili moich oczekiwań, wiele razy zawiedli moje
      > zaufanie.

      jakich oczekiwań nie spełnili? jakie można mieć oczekiwania co do rodziny
      partnera? to jakiś absurd

      poza tym: czy jesteś nie mogącym utrzymać się samodzielnie warzywem?
      • ursz-ulka Re: jest sens? 04.05.10, 13:26
        może nie oczekiwania, ale wyobrażenia były i najgorsze jest to że na samym
        początku wszyscy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i najprzyzwoitszej
        a po jakimś czasie wyszły charaktery i zdarzenia o których wstyd gadać. z
        drugiej strony jestem z nim a nie z rodziną. ale jednak rodzina ma wpływ.
        genetyczny również co widać ostatnio - i to mnie przeraża
    • czarnasalamandra Re: jest sens? 03.05.10, 18:11
      moim zdaniem im szybciej nastąpi koniec tym lepiej. po co się dalej angażować,
      jeszcze bardziej pogrążać, kiedy wszystko zmierza (przynajmniej tak to widzę) do
      jeszcze gorszego stanu.
    • 0ffka Re: jest sens? 04.05.10, 13:37
      Zamieńcie na dwa mniejsze mieszkania i podzielcie graty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka