ursz-ulka
01.05.10, 14:43
Nie mam już szacunku ani nerwów - ani do niego ani do jego rodziny, coraz
łatwiej przychodzi mi myślenie o nich w kategoriach najgorszych, a nawet
mówienie tego. Nie spełnili moich oczekiwań, wiele razy zawiedli moje
zaufanie. A on przede wszsystkim kłamał, co mnie bardzo irytuje. Ale z drugiej
strony zaangażowałam się, również finansowo w mieszkanie razem. Gdyby nie to o
wiele łatwiej byłoby odejść.