smutny koniec singielki

11.05.10, 20:04
Opowiem wam historię:
Była sobie pewna singielka. 30 lat na karku. Mieszka z rodzicami. Nie
ma dzieci. Jej najdłuższy związek trwał dwa tygodnie. Co tydzień
chodzi do kościoła. Jednakowoż jest bardzo rozrywkowa. Zalicza
chłopów od 19-tki do 50-tki. Sęk w tym że jest bardzo wybredna. Żaden
jej nie pasuje. I wszystko to miałbym gdzieś gdyby... cały ten fun
nie zaczął się jej kończyć. Jęczy, narzeka a najgorsze jest to że
całe życie towarzyskie ogranicza się do mnie. Koleżanki się
wykruszyły - albo kogoś mają albo przeszły na zawodostwo. I co mam z
nią zrobić? Zeswatać? Ale ona nie chce męża - chce fun. Chce zaliczać
kolejnych...
    • bijatyka Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:07
      podmień jej tabletki antykoncepcyjne na aspirinę.
      • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:09
        Nie używa tabletek - jest wierząca.
        • real_mayer Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:10
          ahahahahahahahahhaah upadłam :D no nieeeeeeeee
          • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:14
            To powstań. Serio piszę. Potrafi gźić się z 19-letnim ministrantem a
            później iść do tego samego kościoła w którym on służy.
            • eme-se Re: smutny koniec singielki 12.05.10, 12:26
              daj namiary na ministranta
          • bijatyka Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:15
            ukradnij jej kalendarzyk małżeński, czy przedmałżeński...
    • hrabia.barry.kent Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:09
      no dobra, gdzie tkwi problem?
      • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:11
        Sęk w tym że lubię ją. Trudno powiedzieć jej żegnaj.
        • hrabia.barry.kent Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:14
          mozesz ja lubic nadal. Konczysz bawienie sie toba, bo juz ci sie znudzilo i chcesz od teraz zdrowego ukladu. Albo zrozumie albo nie. Na to juz wielkiego wplywu nie masz. Taka wierzaca a sypie sie na lewo i prawo? I to ci imponuje?
          • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:15
            Raczej dziwi.
            • hrabia.barry.kent Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:16
              jakis chory uklad, ja bym sie z tego wymiksowal.
              • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:18
                Sęk w tym że to żaden związek. To tylko znajomość.
                • hrabia.barry.kent Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:23
                  Rozumiem ze znajomosc, ale ta osoba jakas taka dziwna, a widac ze to ci nie pasuje, wiec znajomosc ok, ale na innym poziomie.
              • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:21
                Poza tym mamy wspólnych znajomych których nie zamierzam się pozbywać i
                tak będą ją spotykał.
                • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:24
                  a co Ci konkretnie przeszkadza w niej? jej marudzenie czy po prostu jej
                  towarzystwo? :P
    • margie Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:10
      powiedz jej ze cie nie bawi fun z nia i jak chce funu to niech sie bawi z tymi
      wyrywanymi a ty masz dosc.
    • moniskaa7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:12
      nie kapuję, jak nie chce to jej sprawa, po co na siłę uszcześliwiac?
    • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:16
      myslę ze jest tu pewien bład odniesienia.

      To nie ona zalicza tylko to ona jest zaliczana.

      "pocieszenie wadzinalne" dla kobiety jest jednym z wyrzistrzych i najprostzych
      zarazem, ale ma kilka wad

      jadna z nich jest to ze jej atrakcyjnosc spada oraz jej psychiczne predyspozycje
      do tworzenia związku spadają
      pozatym z tego co sie orientuje pewne poklady emocjonalne miedzy kobietą a
      mezczyna u takiej kolerzanki mogą ulec jakoby dezintegracji... tzn moze byc ona
      niezdolna to prawdziwej milosci

      darował bym wiec sobei swatanie kolerzanki bo na 95% nic z tego nie bedzie
      • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:26
        uhm, za to wiekszosc mezczyzn jest zdolna do prawdziwej miłosci...
        smiem watpic...
        • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:28
          ogolnie większość ludzi nie jest zdolna do prawdziwej miłości
          to wyjatki wsrod kobiet i męzcyzn ale są rzecz jasna :) mysle ze w podobnej
          proporcji naweet :)


          • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:30
            wyszlo na to, ze sie zgadzamy :)
            • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:34
              dodam tylko statystycznie mezczyna moze kochac silniej i wyrazisciej oraz ma
              wieksze mozliwosci wyrazania swoich uczuc ale... co ja tam wiem :)
              • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:37
                czyżbyś mówił o swoich umiejetnosciach? :)
                • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:40
                  nie gdziesz taaam, moje byly by trudne do opisania :p
                  • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:43
                    s.up.erman? :D :))
                    • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:47
                      nie no np mozna o niej wierszyk napisac :)
                      albo kupic ukochanej jakis fajny prezent :)
                      • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:51
                        hehe

                        ale sie maskuje z ta peleryna :P
                        • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:57
                          taa, za nią jest jeszcze sporo niespodzanek a potem jeszcze slipki... więc,
                          ogolnie jestem wszechstronny :)
                          noo kurcze tylko zeby tak dali(ły) mi sie wykazać...hehe
                          • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:03
                            no i wysokie loty, wiatr we włosach- czyli to, co lubimy
                            najbardziej :) jak zrobisz wersje demo, to na pewno beda chciec
                            wiecej... ;)
                            • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:07
                              gdzie tam... to chya standard, i tak nei mialem okazji wydobyc z siebie hchoc
                              tych 30% mocy ale mzoe nie jest to potrzebne, zresztą... no dla kogo :)
                              wiec wersja all inclusive to raczej eni wiem czy ktos sobie zasłuzy :)
                              a demówkę.. hmmm no ale wez sie potem uwolnij...
                              • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:13
                                zaciskasz prawice, podnosisz reke do gory i fru... juz Cie nie ma :P
                                a ze nie ma dla kogo, jest taki fajny cytat z dość popularnej ksiażki:
                                szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie a otworza wam...
                                • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:27
                                  ojj no mi by sie chyba nei udalo tak łatwo, za mocno sie angazuje...
                                  no a jak druga strona sie zaangazuje to tez nei zawsze ma na to ochotę i w
                                  zwiazku z powyzszym chyba tez tej brutalnosci w tym wypadku by mi zabrokło, no
                                  chyab ze ktos by mnei nauczyl ale i tak nei przejdzie :)

                                  • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:47
                                    masz racje, czasem sie to tak ciagnie sila bezwladnosci. ja nawet nie
                                    probuje, jak nie ma iskierki miedzy mna a tym kims, jakiegos
                                    porozumienia "bez słow". sie po prostu nie spotykam, bo nie warto-
                                    musze czuc, ze 'trafil swoj na swego' :) nauka brutalnosci... hehe,
                                    probuje sobie takie cos wyobrazic. obojetnosc moze zastapic
                                    brutalnosc... a jak sie jej nie czuje i zalezy, mozna zagrac...
                                    • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:00
                                      no ja sądze ze w ogole brutalne zakończenie nie wchodza w rachube, a ze mnie
                                      kiepski aktor jest i udawac tez nei za bardzo potrafię :)

                                      tylko zeby tego czasu starczylo :)
                                      • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:08
                                        pewnie, ze starczy :)
      • krysia_z_miesnego Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:59
        s.p.7 napisał:

        > To nie ona zalicza tylko to ona jest zaliczana.

        Bo Ty tak uważasz? :DDD

        > "pocieszenie wadzinalne" dla kobiety jest jednym z wyrzistrzych i najprostzych


        Fiutalne urojenia facetów (i niektórych biednych, nierozbudzonych kobitek) właśnie na tym polegają: dziewczyna "rozkłada nogi", "daje dupy", i nic z tego nie ma. Wykluczone, żeby robiła to dla siebie, pewnie się poświęca, może chce złapać męża albo jest zwyczajnie głupia.
        Analfabetyzm erotyczny.

        • s.p.7 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:13
          >
          > > To nie ona zalicza tylko to ona jest zaliczana.
          >
          > Bo Ty tak uważasz? :DDD

          nie no ja mysle ze fizjologicznie to tak wyglada chyba ale to rzeczywiscie moze
          punkt widzenia :)
          kija wie co ona tam czuje będąc z tym 50 latkiem na 1 noc.

          nie no ja wiem ze ona to dla rozwrywki i czuje sie fanie no ale jak wspomnialem
          nie wszystk ozłoto co sie swieci?
    • lolcia-olcia Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:23
      Pora porzucić dziecięce marzenia, książę na białym koniu się nie pojawi,chyba,
      że lubisz mieszkać z rodzicami i prowadzić takie życie;p
      • bijatyka Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:27
        lolcia, nie pij... to kolega tej koleżanki pisze....
        • lolcia-olcia Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:31
          cholera no znowu zapiłam;p a to dopiero początek tygodnia;D
          • bijatyka Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:36
            www.youtube.com/watch?v=aY2Winl-Zlg
            • lolcia-olcia Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:11
              hahaha ostro:D
    • berta-live Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:24
      Skoro koleżanka nie chce przejść na zawodowstwo, to ty na nie przejdź. Zacznij
      jej naganiać chłopów za pieniądze. Skoro wierząca, to pewnie gumek też nie
      używa. A za taką co bez gumek robi, podobno można więcej kasy wziąć.
      • bijatyka Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:28
        O !
      • tanebo Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:30
        Za trzydziestkę musiałbym dopłacać :)
    • hermina25 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:29
      gratuluję zakłamanych koleżanek
      • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:25
        Jakich koleżanek? Tanebo wymyślił story na fali ostatniego wylewu wątków o
        pięknych lub niezależnych, lub rozkapryszonych, lub też niewykorzystywanych
        singielkach lub też jak niektórzy wolą: tych, których nikt nie chciał.:D
    • zeberdee24 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:33
      Łee do dupy taka historia. Myślałem że będzie jakiś trup a tu tylko kolejna
      niedoruchana.
    • rzeka.chaosu Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 20:48
      Nie wiem czy dobrze zrozumiałam: ona narzeka, że chwilowo nie ma żadnych
      ciekawych tymczasowych facetów, tak?

      Pociesz ją, że za jakiś czas się znajdą. Będą wakacje - na pewno ktoś na nią
      poleci. Powiedz jej, żeby nie marudziła, była happy i słit, bo marud nikt nie
      lubi. Weź ją na zakupy - niech sobie sprawi kieckę na podryw.
      • kitek_maly Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:51
        Coś mi się wydaje, że nie zrozumiałaś i że autorowi głównie chodziło o
        skoncentrowaniu się na tym:

        > smutny koniec singielki + złowieszczy śmiech
        • rzeka.chaosu Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:56
          :) Kitku ty wszystko potrafisz przeniknąć :D:D:D

          Skoro o to chodziło to nie odpowiadałabym wcale w tym wątku :D:D:D:D
          • kitek_maly Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:59
            > :) Kitku ty wszystko potrafisz przeniknąć :D:D:D

            No ba, już ja znam tych naszych forumowych lowelasów. :P A tych co to
            kobiet (w każdej postaci) nie lubią to mam na specjalnej liście. :P

            > Skoro o to chodziło to nie odpowiadałabym wcale w tym wątku :D:D:D:D

            Właśnie w tym rzecz, szkoda mi Twojej klawiatury. :DD
            • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:05
              Kitek, a co Ty z tą listą zrobisz? Opublikuj weź.:P
              • kitek_maly Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:18
                Przecież publikuję. W odcinkach. Jak mnie który wnerwia to się
                wyzłaszczam. ;)
                • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:31
                  W odcinkach to Moda na sukces. Ty mi tu zbiorówkę za jednym postem daj.:P
            • rzeka.chaosu Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 22:18
              A tych co to kobiet (w każdej postaci) nie lubią to mam na specjalnej liście. :P

              Popieram Menkę - opublikuj :D

              Właśnie w tym rzecz, szkoda mi Twojej klawiatury. :DD

              Następnym razem będę bardziej uważać i ją oszczędzę :D
        • papapapa.poker.face Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:58
          :)
    • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:07
      Tanebo, na pisarza to Ty się w żadnym razie nie nadajesz. To już Coelho lepiej
      pisze.
      • zeberdee24 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:10
        Coelho nie pisze, On popełnia.
        • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:22
          Coelho popełnia, to Tanebo w takim razie co robi? Prawie popełnia?:D
          • zeberdee24 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:30
            Tanebo zwyczajnie pierdoli:)
            • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:34
              zeberdee24 napisał:

              > Tanebo zwyczajnie pierdoli:)

              Zeber, aj lof ju za te słowa, gdyż wyjąłeś mi je z ust i nie musiałam już ich
              sama używać. Do dałabym jeszcze mały zwrot: jak zwykle. I mam pełnię szczęścia z
              podsumowaniem tanebo.:D
              • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:35
                Dodałabym oczywiście.
            • kitek_maly Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:55
              :DD
              Weźcie no, człowiek zjeść w spokoju przez Was nie może. :P
      • hermina25 Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:13
        To już Coelho lepiej
        > pisze.


        tak troszeczkę :D
        • menk.a Re: smutny koniec singielki 11.05.10, 21:23
          hermina25 napisała:

          > To już Coelho lepiej
          > > pisze.

          >
          > tak troszeczkę :D

          Tyci, tyci ciut.:D
    • koszmiszka Re: smutny koniec singielki 12.05.10, 07:54
      oo, chyba mamy wspólną znajomą...
    • dolina_issy25 Re: smutny koniec singielki 12.05.10, 17:25
      :-)
    • six_a Re: smutny koniec singielki 12.05.10, 18:06
      >I co mam z nią zrobić?

      eeeeee, nie zazdraszczać bliźniemu swemu?
      przykazanie szóste i trzy czwarte.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja