kia5
19.02.02, 09:14
Hej!
Pomóżcie; potrzebuje opinii kogoś niezzangazowanego emocjonalnie, bo ja chyba
nie potrafie ocenic tej sytuacji na chlodno.
Otóż: poznałam niedawno faceta (29 lat). Generalnie ok - inteligentny,
sympatyczny, niebrzydki. Myslę, że zaczyna mu zależec na mnie. I wszystko
byłoby w porządku, gdyby nie jedno "ale". Od początku zauwazyłam, ze mój
znajomy ma wybitnie niska samoocenę. Jesli mówił o sobie - to tylko w negatywny
sposób. Wydawało mi się to nieszkdliwym dziwactwem, ale kilka dni temu
dowiedziałam się, że kiedys leczył sie z ciężkiej depresji, takiej "znad
krawędzi". Teraz ponoć wszystko jest ok, ale... jak powiedział "musi byc w
ciągłym ruchu, bo jak ma czas na zastanawianie to przychodza mu dziwne mysli do
glowy". Trochę mnie to niepokoi. Co robić? Angażowac sie dalej czy wycofać?
Jakie jst ryzyko związku z kims, kto kiedyś leczył sie u psychiatry??? Moze
ktoś miał podobne doswiadczenie i potrafi mi cos doradzić.
Powtarzam, że chlopak generalniejest w prządku, ale... nie chciałabym zyć w
obawie, że kiedyś będzie nawrót i np. popelni samobójstwo lub zacznie
realizowac owe "dziwne mysli". Nie wiem; mam dylemat.
Kia