Dodaj do ulubionych

Sprawy łóżkowe w związku - problem.

25.05.10, 10:42
Chciałabym poznać Wasze doświadczenia w tej sprawie. Miś jest dość
zmanierowany, ma już swoje lata (np. uważa, że uzycie ręki to coś
strasznego, bo to śmierdzi zabawami nastolatków). Niby lubi seks,
kamasutrę czytał, ale mam z nim problemy (a może z sobą...). Jego
prawie nie ma w Wawie (delegacje), więc seks mamy raz w miesiącu,
może dwa razy (kiedyś przerwy były dłuższe, bo w ogole był dla mnie
okrutny). A wiadomo, że ja mam swoje potrzeby i to coraz większe.
Wczoraj oczywiście musialam robic to sama, mialam 6 orgazmow (5 i 6
to był w zasadzie jeden bardzo dlugi). Napisalam mu to, niech wie,
ze chce seksu. A on sie obrazil, że 'po co w takim razie mi
facet'... Uważam, że w tej sferze nalezy być szczerym. Jak mu to
wytlumaczyc, jak z nim rozmawiac. Stary facet, a chyba powinnam go
zabrac na kazanie do seksuologa...
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:45
      Ale o co właściwie pytasz?
    • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:49
      Moze sama sie wybierz do specjalisty od grafomanii i mitomanii. Podpowiem ze
      nazwa zaczyna sie od psycho... :)
      • miau_weglowy ...fizyk? ;D/nt 25.05.10, 10:53
        • teletoobis Re: ...fizyk? ;D/nt 25.05.10, 10:55
          w tym przypadku nawet weterynarz bylby bezradny :)
          • mahadeva Re: ...fizyk? ;D/nt 25.05.10, 11:02
            bardzo zbawane :) przynajmniej ja nie odsylam nikogo do weterynarza -
            zastanow sie na jakim poziomie jest to, co piszesz
            • teletoobis Re: ...fizyk? ;D/nt 25.05.10, 11:03
              Na takim, bys miala szanse zrozumiec :)
    • varia1 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:52
      zamień Misia na młodszego
      ja tak zrobiłam i nie narzekam:)
      • hrabia.barry.kent Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:18
        tu nie wiek jest kluczem a podejscie misia do sprawy. RZeczony mis jest beznadziejny i tyle
        • leptosom Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:32
          rabia.barry.kent napisał:

          > tu nie wiek jest kluczem a podejscie misia do sprawy. RZeczony mis
          jest beznadziejny i tyle

          po prostu zlewa Mahę.
    • rzeka.chaosu Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:53
      No dziwne, że ma takie małe potrzeby. Może to przepracowanie. ;)
      Ja jestem na takim etapie, że mam odwrotny problem, więc raczej nie pomogę.
      :D:D:D::D:D:D:D:D
      • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:56
        Zona wredna wysysa z niego wszystkie soki. Jak by chcial jeszcze z Mahą, to by
        mu bialka z oczu wyciekly :)
        • rzeka.chaosu Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 10:59
          Nie znam historii Mahy, no ale skoro miś ma żonę, to może faktycznie na drugim
          froncie już nie wyrabia.
          • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:01
            Nie znasz jej historii? To jestes tu jedyna osoba, ktora przeoczyla tak
            fascynujaca historie :)
            • rzeka.chaosu Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:05
              Wiem, że Maha ma misia, bo o nim wspomina. Ale nie jestem tu na tyle długo, żeby
              pamiętać początek historii.

              Poza tym czytam tylko niektóre wątki, może akurat na ten z Misiem nie trafiłam.

              Chociaż chyba coś tam mi się o uszy obiło… Hmmmm…
              • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:06
                Ja i tak obstaje przy tym, ze to pomieszane objawy grafomansko-mitomanskie :)
                • rzeka.chaosu Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:09
                  No nie wnikam, za mało czytam Mahę.
                  • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:10
                    Duzo tracisz, naprawde. powinnas siegnac do wyszukiwarki i nadrobic lekture :)
              • leptosom Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:34
                rzeka.chaosu napisała:

                > Wiem, że Maha ma misia, bo o nim wspomina. Ale nie jestem tu na
                tyle długo, żeby pamiętać początek historii.
                >
                > Poza tym czytam tylko niektóre wątki, może akurat na ten z Misiem
                nie trafiłam.

                Miś jest zawsze. Jeśli nie w głównej to w tle przewija się. Jest
                następcą Dyrektora.

          • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:06
            Mis ma zone tylko formalnie, od wielu lat jej nie dotknal.
            Nie zdradza mnie rowniez w delegacji.
            Chodzi o to, że ma takie dziwne pojecie o tym wszytskim... A może
            nie powinnam za duzo od niego wymagac i dopieszczac sie samemu? Z
            bylym nie mialam takiego problemu, dlatego to pisze :) Bo byc moze
            ktos madry mi doradzi...
            • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:07
              No to masz madra rade- udaj sie do specjalisty. Serio
            • varia1 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:18
              dlaczego rozstałaś się z byłym? chociaż był taki wspaniały we wszystkim?
              • samiec.omega Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:57
                Jeśli tym byłym był Dyrektor, to rozstali się, bo on wolał ładne.
            • grassant Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:40
              mahadeva napisała:
              > Mis ma zone tylko formalnie, od wielu lat jej nie dotknal.
              > Nie zdradza mnie rowniez w delegacji.

              Hehe, wierz w to...
              A może nie powinnam za duzo od niego wymagac i dopieszczac sie
              samemu? Z bylym nie mialam takiego problemu, dlatego to pisze :)

              Samemu? Nie szkoda ci cipy? Tobie zdrowego ku..tasa potrzeba!
    • wacikowa Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:03
      Liczysz orgazmy i zapisujesz w kajecie?
      Może pogadaj ze swoją waginą co? Albo z penisem bo kij wie kto tak cudnie trolla
      udaje.
      • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:07
        Rozmowca jest zbyt inteligentny. Maha nie percepuje na takkim poziomie :)
        • wacikowa Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:15
          hahahah:) Mam zaniżyć?:)
          • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:17
            Mowie o jej potencjalnym rozmowcy w postaci waginy lub penisa :)
            • wacikowa Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:20
              A ja miałam na myśli mały palec u nogi:)
              • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:25
                To poziom adekwatny, czyli poziom plyty chodnikowej :)
      • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:08
        Tak, licze. Pewnie dlatego, ze mam ich tak malo. Nie wstydze sie do
        tego przyznac. Martwi mnie jednak, ze z kolezankami moge rozmawiac o
        wszystkim, tylko nie o seksie... Myslalam, ze na anonimowym forum
        bedzie lepiej. Przejde sie chyba do tego seksuologa sama.
        • wacikowa Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:14
          Koniecznie idź do Lechosława Gapika on Ci ulży w potrzebie.
      • 0ffka Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:22
        wacikowa napisała:

        > Liczysz orgazmy i zapisujesz w kajecie?
        > Może pogadaj ze swoją waginą co? Albo z penisem bo kij wie kto tak cudnie troll
        > a
        > udaje.

        Z tego co słyszałam to kobieta :D
        Dziś widać Maha ma wenę twórczą. Nieźle sobie trollęła!
        • wacikowa Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:25
          Błagam napisz,że nie jesteś na 100% pewna:)
          • 0ffka Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:34
            Na 99 % :D
    • mahadeva Pojde do seksuologa. 25.05.10, 11:11
      ciezko zakladac watki, gdy jakis rozowy gej mnie tu do weterynarza
      wysyla...
      • teletoobis Re: Pojde do seksuologa. 25.05.10, 11:13
        do okulisty tez pojdz. jestes daltonistka :)
    • hermina26 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:11
      A ja wierze, że Ty nie jesteś prawdziwa i puszczasz do nas oko:) Bo
      przecież to nie może być na poważnie, prawda? Nie mozna TAk miec?
      • menk.a Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:15
        No nie można.;)
    • mysia-mysia Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:13
      mahadeva, po co ci w ogóle ten miś? seksu nie chce, rozwodu nie chce - mało to
      wolnych mężczyzn, którzy lubią seks? na pewno sobie kogoś znajdziesz :-)
      • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:16
        w sumie kocham Misia, wiec najpierw zapytam seksuologa, czy cos z
        tym mozna zrobic, czy można z tym zyc i jakos samemu sie zadawalac
        • mysia-mysia Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:05
          no ale za co ty tego misia kochasz, bo nie rozumiem
          • six_a Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 14:12
            jak się nie ma za co, to się kocha pomimo
            wszystko
        • grassant Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:53
          mahadeva napisała:

          > w sumie kocham Misia, wiec najpierw zapytam seksuologa, czy cos z
          > tym mozna zrobic, czy można z tym zyc i jakos samemu sie zadawalac

          jakoś można, tylko musisz mieć jescze spermę. :)
      • teletoobis Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:16
        Juz ma- chowa go w szufladzie nocnej szafki :)
    • to.niemozliwe Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:26
      Wszystko jest OK, mówisz mu, bo przecież nie masz na czole wypisane,
      że chcesz więcej :). Jeżeli ten raz, czy dwa w m-cu są OK(tzn. ich
      przebieg nie odbiega od przewidywań), to widocznie tyle mu wystarcza
      i na więcej nie ma co liczyć :(.
      Nie za bardzo wychodzi pobudzanie pożądania poprzez wzbudzanie
      poczucia winy w partnerze, że jest za słaby, za mało, itd...
      Tak, że jeśli rozmawiasz z nim z pretensją (nawet ukrywaną), to
      sprawy to nie rozwiąże. Seksuolog pomaga tym, którzy chcą, żeby im
      pomóc :). Jeżeli on uważa, że z nim jest wszystko OK, to go wołami
      nie zaciągniesz. Prawdopodobnie czeka Cię poszukiwanie jakiegoś
      rodzaju układu z Misiem, który będzie się sprowadzał do tego, że Ty
      się trochę będziesz ograniczać w fantazjowaniu, a on wręcz przeciwnie
      i gdzieś tam, pośrodku się spotkacie :D. Albo kochanek...:)
      • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:33
        bardzo Ci dziekuje za konkretna wypowiedz na temat :) bardzo mi to
        duzo dalo, ze ktos mnie rozumie :)
        ten raz jest w porzadku jak najbardziej! nie chce wzbudzac w nim
        winy, tylko raczej go informuje... ale byc moze w seksie, tak jak w
        zyciu, nie mozna miec wszystkiego i nie mam prawa do niczego go
        zmuszac ani wymagac - choc niby wyzwolona kobieta powinna oczekiwac
        zaspokojenia wszystkich naturalnych potrzeb, ale to moze taka sama
        teoria jak ksiaze na bialym koniu
        postaram sie jakos seksualnie z Misiem rozwijac, szczegolnie, ze to
        moj pierwszy partner z prawdziwego zdarzenia
        juz mu wiecej nic nie bede mowic, ze wspomagam sie wibratorem - co
        chyba zreszta samo w sobie zle byc nie moze...
        • to.niemozliwe Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:40
          > postaram sie jakos seksualnie z Misiem rozwijac

          O, to , to...dokładnie :).
          Kamasutra może jest najbardziej znana, ale niekoniecznie najlepsza.
          Język trochę archaiczny, dużo transcendentalnej duchowości.
          Poszukaj w księgarni jakiegoś dobrego poradnika. Mogłabyś Misia dużo
          jeszcze nauczyć w temacie obsługi swojego ciała (i ducha). Rzadko
          któremu facetowi nie zależy na tym, by być coraz lepszym kochankiem,
          więc zakładam, że chętnie przystanie na Twoje korepetycje ;)
    • puszka_pandory1 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 11:45
      O Jezu, jakie to juz nudne te historie z Misiem. Myslalam, ze Maha
      opisuje sprawy lozkowe w zwiazku z nastepca Misia, bo w koncu poszla
      po rozum do glowy i zakonczyla te zenade. Zal mi cie, Maha (nie
      twojej sytuacji, ale twojego braku rozsadku i szacunku do samej
      siebie), o ile cala ta historia to w ogole prawda.
    • cafem Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:11
      A moze by sobie "Kochaj sie dlugo i zdrowo" w srodowe wieczory
      pozapuszczal?

      ;)
      • grassant Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:56
        cafem napisała:

        > A moze by sobie "Kochaj sie dlugo i zdrowo" w srodowe wieczory
        > pozapuszczal?> ;)
        >
        w czwartkowe :)
        • cafem Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:20
          Pozmnienialo sie? Ja niegdys tego namietnie sluchalam, ale wowczas
          bylo w srody:)
    • hrabia.barry.kent Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:22
      Nie dosc ze facet cie w wala rob i za nos wodzi to jeszcze w lozku jest do niczego? Twarda jestes albo wyjatkowo nieatrakcyjna.
      • zawszezabulinka Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:30
        nie moge pisac o kims kogo nie znam, ale sa ,mezczyzni ktorzy nie lubia za
        czesto seksu, powiedz otwarcie prosto z mostu ze potrzebujesz seksu, chociaz
        wiadomo ze z delegacji sie nie urwie zeby dac ci rozkosz, to jednak wytlumacz ze
        skoro juz przyjezdza to zeby stawal na wysokosci zadania i zaspokajal partnerke
        • hrabia.barry.kent Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 14:48
          Ale czemu kazesz mi mowic otwarcie ze potrzebuje seksu?
    • leptosom Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:30
      mialam 6 orgazmow (5 i 6 to był w zasadzie jeden bardzo dlugi).
      Napisalam mu to, niech wie, ze chce seksu. A on sie obrazil, że 'po
      co w takim razie mi facet'...

      pewnie pro forma robił Ci wyrzuty, ponieważ poinformowałaś go po
      fakcie. zazdrosny jest, jak każdy impotent. nie mozecie tego robić
      razem? albo z użyciem telefonu, czy kamerki.
    • lilyrush Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:38
      Seks najlepiej wychodzi z mężczyzną. Z misiem niekoniecznie. Zamień misia na
      mężczyznę i będzie po kłopocie
    • mrsnice Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 12:57
      skoro jesteś w stanie fundnąć sobie 5-6 orgazmów dziennie, przy tym piąty
      i szósty ciągnący się nieprzerwanie, to po co ci dobra forma misia w tym
      względzie? Tylko by ci przeszkadzał.
      • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:35
        to nie jest tak, ze codziennie mam 5-6 orgazmow, kiedys wystarczaly
        mi 1-2 co kilka dni... potem poznalam Misia - moj pierwszy seksualny
        partner z prawdziwego zdarzenia, wiec zaczelam wiecej o seksie
        myslec, miec wieksze potrzeby - prawie kazdej nocy zaczal mi sie
        snic seks (moze tez dlatego, ze niedlugo koncze 31 lat...) -
        rownoczesnie jakos tak mniej robilam tego sama - wiec sie
        skumulowalo i wczoraj bylam strasznie niespokojna, nie wystarczyl
        raz, czy drugi, czy nawet trzeci i czwarty...
        ja sie po prostu zastanawiam, ile kobieta moze oczekiwac/wymagac od
        swojego partnera, a ile musi zrobic wlasnym sumptem :)
        • mrsnice Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 14:35
          moj pierwszy seksualny
          > partner z prawdziwego zdarzenia, wiec zaczelam wiecej o seksie

          a może 2 razy w miesiącu? To z jakiemgo on prawdziwego zdarzenia? Maha ty
          masz dar odwracania wad w zalety.
    • s.p.7 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:04
      mozesz opisac cos wiecej zebym mogl cos sensownego stwierdzic
      techniki, czas miedzy poszczegolnymi orgazmami, uzyte narzedzia, sprzet agd,
      ewentulanie flora i fauna
      oraz o kim tak naprawde myslalas podczas orgazmow lub o czym

      oraz gdzie byl wtedy mis?
      oraz czy nei uwzasz ze "mis" a wlasciwie jego brak wali ci na baniak?
      • mahadeva Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:38
        zwykly wibrator... nie myslalam o nikim, tylko, jak zwykle, o
        przyjemnosci :) przerwy? roznie - od kilku/kilkunastu sekund do
        minuty/dwóch
        • s.p.7 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:56
          no ciekawie a masz jeszcze filmik? :)
          jesli nei to nastepnym razem nagraj na kamerkę
    • haldeman79 Proponuje zaczekać na Misia. 25.05.10, 13:16
      Niech się osobiście wypowie. Podobno od czasu do czasu wpada na FK.
    • n.michal Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 13:44
      to kolejny watek, ktory potwierdza maoja teorie ze mahadeva to
      fikcyjna postac. szczegolem pozostaje tylko czy wymyslona jest dla
      zartu, ozywienia forum czy jest wytworem chorej psychicznie osoby.
    • mysia-mysia rozwiązanie 25.05.10, 14:08
      musisz podejść do sprawy kreatywnie - skoro kochasz misia to sobie z nim bądź,
      przytulaj się i miej ten seks raz na miesiąc
      a pomiędzy tym raz na miesiąc znajdź sobie jakiegoś dziarskiego młodzieńca

      życie toczy się różnie i trzeba być otwartym na nowe sposoby radzenia sobie z
      problemami :-
    • martishia7 Re: Sprawy łóżkowe w związku - problem. 25.05.10, 15:22
      Chcesz powiedzieć, że nie dość, że jest palantem bez jaj, to nie potrafi Cię
      dobrze puknąć? To ja już nie wiem gdzie te zalety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka