o pracy

05.06.10, 09:15
Powiedzcie mi, jak to jest mieć pracę, którą się kocha? albo chociaż
lubi? bo ja swojej już nie znoszę, a pracuję dopiero kilka tygodni.
I nie wiem, czy może dac sobie spokój i rozglądać się za czymś
innym - dodam tylko, że w moim przypadku oznaczałoby to dłuższą
przyjaźń z PUPem. A może w każdej, nawet tej lubianej pracy są
gorsze dni, kiedy dopada dół i poczucie bezsensu tego, co się robi?
    • sundry Re: o pracy 05.06.10, 09:19
      Rozglądać się za czymś innym. Za dużo życia się tam spędza.
      • mandolinka.bramborova Re: o pracy 05.06.10, 09:48
        Rozglądam się, ale za miesiąc kończy mi się okres próbny i nie wiem,
        czy podpisywać umowę czy też zaryzykować i zrezygnować. Martwi mnie
        trochę uwiązanie umową na czas określony, bo kwestia wypowiedzenia
        jest tam bardziej skomplikowana :-/ Można zaproponować pracodawcy
        przedłużenie okresu próbnego? Czy takie umowy są legalne?
        • sundry Re: o pracy 05.06.10, 21:11
          Legalny okres próbny nie może być dłuższy niż 3 miesiące.
          • frying.pan Re: o pracy 05.06.10, 21:29
            Druga umowa nie będzie już umową na okres próbny, ale jak najbardziej może być
            na czas określony, dopiero trzecia z kolei musi być na stałe.
            • frying.pan Re: o pracy 05.06.10, 21:36
              Ok, źle zrozumiałam. Autorce przecież nie pasuje umowa na czas określony:P
    • rzeka.chaosu Re: o pracy 05.06.10, 21:16
      A może w każdej, nawet tej lubianej pracy są gorsze dni, kiedy dopada dół i
      poczucie bezsensu tego, co się robi?


      Tak jest! Albo gorsze dni albo gorsi ludzie. Nie ma tak dobrze :D:D:D
    • calineczka2 Re: o pracy 05.06.10, 21:37
      Rozgladnij sie szybko za czyms innym. Ja tak nie zrobilam i tkwilam
      w beznadziejnej pracy zdecydowanie za dlugo, a nienawidzilam jej od
      pierwszego dnia. Duzo mnie to psychicznie kosztowalo. Teraz robie
      to co lubie, tez sa gorsze i lepsze dni, ale ogolnie jestem duzo
      szczesliwsza osoba nawet w te gorsze dni.
    • frying.pan Re: o pracy 05.06.10, 23:53
      Jak facet robi Cie w chu.. - to zostawiasz gościa. Tak samo w pracy - jak jest
      źle, to powinno się szukać szczęścia gdzie indziej. A jednak pokutują poglądy,
      że z pracy rezygnować się nie powinno, bo w każdej będzie przecież tak samo...
      poza tym takie rezygnowanie jest niepoważne i jak się z niego wytłumaczysz
      kolejnemu pracodawcy... już nie wspominając, że w pracy się pracuje, a po pracy
      realizuje... i oczywiście na pierwszym miejscu są dobre zarobki, a reszta jest
      nieważna itp. Moim zdaniem to są bzdury wymyślane przez ludzi nieszczęśliwych.
      Też miałam tak, że nienawidziłam swojej pracy. Odeszłam po okresie próbnym.
      Musiałam co prawda na dłuuugie miesiące zaprzyjaźnić się z PUPem (paskudne
      doświadczenie) i mocno się gimnastykować na wielu rozmowach kwalifikacyjnych,
      ale w końcu się udało. Teraz w pracy realizuję swoją pasję, a po pracy mam
      jeszcze czas na głupoty. Nie mówię, że nie mam gorszych dni, że zawsze mi
      wszystko wychodzi - sęk w tym, żeby pod koniec dnia być zadowolonym. Tobie też
      radzę nie marnować życia w miejscu, które Cie dołuje i daje poczucie bezsensu.
      • mandolinka.bramborova Re: o pracy 06.06.10, 12:21
        A gdy odeszłaś po okresie próbnym, to wpisałaś sobie to w CV? Pytali na
        rozmowach o powody? Czy można w ogóle taki epizod przemilczeć w CV?
    • nothing.at.all Re: o pracy 06.06.10, 08:41
      Jeśli w umowie na czas określony będziesz miała zawarty punkt, że obie strony
      mogą wypowiedzieć, z jakimś czasem wypowiedzenia (np. 2 tygodnie) to jest ok i
      możesz taką umowę podpisać. Jak będzie na czas nieokreślony to też z
      wypowiedzeniem nie ma problemy, wieć czym się stresować?
      Najlepiej mieć pracę którą się lubi, choć niektórzy twierdzą, ze jak się jej nie
      lubi to niech chociaz daje pieniądze;).
      • llinav Re: o pracy 06.06.10, 10:16
        praca jest częścią naszego życia
      • mandolinka.bramborova Re: o pracy 06.06.10, 12:19
        Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale umowy zawarte an czas krótszy niż 6 miesięcy
        nie podlegają wypowiedzeniu. A w umowie na czas określony powyżej 6 miesięcy
        szef się może zgodzić na klauzulę o wypowiedzeniu, ale nie musi. O takie
        uwiązanie mi chodziło.
        • aga90210 Re: o pracy 06.06.10, 13:08

          Umowa zawarta na czas nieokreslony ma okres wypowiedzenia miesiąc (to chyba
          niedużo, co?), który to termin może być skrócony za porozumieniem stron.
          • mandolinka.bramborova Re: o pracy 06.06.10, 13:39
            powtórzę raz jeszcze, że chodzi mi o umowę na czas OKREŚLONY.
    • mahadeva Re: o pracy 06.06.10, 10:00
      wyluzuj, okolicznosci zewnetrzne nie powinny tak na Ciebie wplywac, praca ma
      tylko i wylacznie kase na inne rzeczy dawac... no owszem, lepiej, zeby byla
      ciekawa, ale to juz od nas zalezy, jak wykorzystamy miejsce pracy! ja mam teraz
      lekka prace, lubie ja :)
      • mandolinka.bramborova Re: o pracy 06.06.10, 12:14
        ja też mam lekką, bo nic nie robię. chwilami wolałabym ogródek przekopać, żeby
        tylko tak pozytywnie zmęczyć.
    • zuza123 Re: o pracy 06.06.10, 21:08
      Jestem w podobnej sytuacji, po 10 latach odeszłam z korporacji,
      gdzie zarabiałam bardzo duzo, ale nie mialam zycia w ogóle. Od paru
      dni pracuję w mniejszej firmie i chyba po okresie próbnym sie jednak
      rozstaniemy - trafiłam na szefa pracoholika, z niesamowitymi
      wymaganiami i czuje się jak w poprzedniej pracy (a zmieniałam
      właśnie z tego powodu). Na razie rozpoczęłam poszukiwania, już wiem,
      że szkoda życia na męczenie się w nielubianej pracy (na szczęście
      poprzednia "splaciła" mi kredyt hipoteczny :)
      • nothing.at.all Re: o pracy 07.06.10, 08:25
        Jak można 10 lat wytrzymać w korporacji gdzie nie ma życia?
        To nie dla mnie.
        • zuza123 Re: o pracy 28.06.10, 21:15
          Wiesz, teraz sama się nad tym zastanawiam :) A przez kilka lat
          dawałam sie rzucac po świecie i w zasadzie nie mieszkałam w domu.
          Zmieniłam, nasłuchałam się obietnic i niestety jest tak samo
          (oczywiście za mniejszą kasę). Próbuję zmieniać branżę, jestem w
          trakcie rekrutacji. Trzymajcie kciuki!
    • miastowa27 Re: o pracy 28.06.10, 21:25
      a wiesz co chciałabyś w życiu robić
      jakie masz wykształcenie i co mozesz z nim zrobić?
      najważniejsze, to polubic to co sie robi, nawet jeśli to trudne,
      wmów sobie, zenie jest źle, szukaj plusów, może wyolbrzymiasz, może
      praca nie jest taka zła, a może po prstu to nie to
      jeśli to nie to, to szukaj dalej, 1/3 czasu w robocie spędzasz, 1/3
      czasu śpisz, nie marnuj tego czasu :)
      ja ostatnio śpię 6h, zeby dłuzej móc nie nie robić :)
    • whitney85 Re: o pracy 29.06.10, 14:40
      A ja chyba należę do przypadkow, które po prostu nie lubią pracować.
      Jestem już w kolejnej robocie, w ktorej mi się nie podoba a moje cv
      zawiera pozycje 3-6 miesięczne bo po mniej więcej takim okresie się
      wypalam.
      Nie mam jednak wyjścia, pracować muszę ale na prawdę zazdroszczę
      tym, którzy potrafią w 1 pracy przesiedzieć parę lat.
      • kitek_maly Re: o pracy 29.06.10, 17:34
        A jakie to są prace?
    • pompeja Re: o pracy 29.06.10, 19:12
      Ja lubiłam każdą swoją pracę.
      Szkoła języków obcych, market, zerżnia, cukiernia. To ludzie odbierają
      przyjemność z pracy. Z tym bywa bardzo ciężko, niestety.
    • gr.een Re: o pracy- rozmowa kwalifikacyjna 30.06.10, 13:05
      Ratunku, umrę ze strachu:)
      najem się tylko wstydu i tyle. No ale jak nie spróbuję to nawet nie będę
      wiedziała jak taka rozmowa wygląda :)
      Najwyżej wylecę z hukiem albo przez grzeczność bez huku.:)
      ale to moja wymarzona praca więc chyba warto spróbować, nawet kosztem jakiegoś
      obciachu :)
    • postponed Re: o pracy 30.06.10, 14:11
      ja moją pracę bardzo lubię. owszem zdarzają się momenty kiedy mam dość i jestem
      zmęczona, ale to mija. radzę Ci nie rzucać pracy, bo bezrobocie może być
      bardziej przygnębiające, ale możesz szukać pracy w tzw międzyczasie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja