janowa
08.03.04, 22:11
Dla rozladowania atmosfery po wstretnych watkach paru niedopieszczonych,
niekochanych i zakompleksionych facetow... :-)
Wczoraj moj maz wrocil pozno z pracy, bardzo zmeczony. Nawet kolacji nie
jadl. Wchodze do sypialni i patrze, a on juz lezy w lozku. Pytam: Brales
prysznic? A on zaspany mruczy: Czy jak cos zginie w tym domu to zawsze musi
byc na mnie? Usmialam sie jak norka! :-)))
Pozdrawiam Wszystkie Kobiety :-)
I paru panow tez, najbardziej tych z kwiatkiem :-)
---
Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
nie wie, ze to nie jest mozliwe.