atrams5
30.06.10, 17:46
Witam,
mam nie lada problem.Moja żona postanowiła się odchudzać. Niby fajnie, bo
naprawdę sporo przytyła.Za żadne skarby nie chce powiedzieć, ile waży.
Spotkana koleżanka, z którą dawno się nie widziały, powiedziała jej, że jest
strasznie gruba. Żona bardzo się zdenerwowała....i postanowiła zabrać się za
siebie. Ale jaki ja mam problem? Otóż powiedziała, że będzie gotować inaczej,
tzn.gotowane warzywa, kalafiorek itp. JAK mam to przeżyć? A gdzie moje
ukochane sosiki i schabowe? Żona mówi, że jeżeli chcę jej pomóc w odchudzaniu,
to muszę się przystosować albo zabrać się za gotowanie dla siebie.Mamy po 50
lat, dzieci już nie mieszkają z nami. Jestem w kropce, bo nie umiem gotować a
poza tym nie chce mi się. Oboje pracujemy zawodowo, żona jest pielęgniarką.
Pracuje ciężko. Ale po pracy zabiera psa na długi spacer, pies wraca z
językiem na brodzie, a żona cieszy się, że schudła już 2 kg. Pomocy, jak mam
się zachować?