Dodaj do ulubionych

moja żona się odchudza

30.06.10, 17:46
Witam,
mam nie lada problem.Moja żona postanowiła się odchudzać. Niby fajnie, bo
naprawdę sporo przytyła.Za żadne skarby nie chce powiedzieć, ile waży.
Spotkana koleżanka, z którą dawno się nie widziały, powiedziała jej, że jest
strasznie gruba. Żona bardzo się zdenerwowała....i postanowiła zabrać się za
siebie. Ale jaki ja mam problem? Otóż powiedziała, że będzie gotować inaczej,
tzn.gotowane warzywa, kalafiorek itp. JAK mam to przeżyć? A gdzie moje
ukochane sosiki i schabowe? Żona mówi, że jeżeli chcę jej pomóc w odchudzaniu,
to muszę się przystosować albo zabrać się za gotowanie dla siebie.Mamy po 50
lat, dzieci już nie mieszkają z nami. Jestem w kropce, bo nie umiem gotować a
poza tym nie chce mi się. Oboje pracujemy zawodowo, żona jest pielęgniarką.
Pracuje ciężko. Ale po pracy zabiera psa na długi spacer, pies wraca z
językiem na brodzie, a żona cieszy się, że schudła już 2 kg. Pomocy, jak mam
się zachować?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 17:47
      Oj bidoku, może jaka sąsiadka cię przygarnie, trollu wstrętny.
      • atrams5 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 17:56
        Wybacz, ale żaden ze mnie troll.
    • kochanic.a.francuza Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 17:57
      Do roboty, do kuchni! Marsz! Obydwoje pracujecie a tylko ona
      gotuje? Masz za kare. Ksiazke kucharska sobie kup.
      Ciesz sie, ze masz zone, ltorej sie jeszcze chce i potrafi cos
      zrobic jak postanowi. Masz ja wspierac a nie jeczec.
    • kadfael Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 17:58
      50 lat to akurat wiek, by zacząc się zdrowo odżywiać, więc się ciesz!
    • varia1 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:01
      a ty nie musisz żadnych nadmiarów zrzucić?;)
      • atrams5 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:05
        No nie właśnie, jestem szczupły.
        • atrams5 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:06
          Może lepsza przemiana materii?
        • varia1 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:07
          no to masz pecha:)
          ale myślę że ci nie zaszkodzi jak z żoną będziesz jadał zdrowo, a od czasu do czasu wyskoczysz sobie gdzieś na swoje ulubione "tresciwe" jedzonko

          chociaz nie wiem dlaczego nie chciałbyś się nauczyć gotować, w zasadzie mężczyźni gotują lepiej:)
    • atrams5 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:15
      Już jestem głodny jak pies, ale kolacji nie będzie.Coś tam wyszperam w
      lodówce,ale jak długo mam to wytrzymać?
      • rubia88 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:18
        nie ma wyjścia, tylko rozwód
        • atrams5 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:21
          to nie jest dobry pomysł...dobrze nam było tyle lat ze sobą.Dzieci wspaniałe,
          tylko to cholerne odchudzanie.
    • lolcia-olcia Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 18:32
      Zapamiętaj: kobieta nigdy się nie odchudza - ona tylko nie je tyle ile lubi:D
    • figgin1 Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 21:58
      Masz dwa wyjścia. Albo wspierasz żonę, z zachwytem wcinasz warzywka a schabowego
      jesz dyskretnie w knajpie albo dajecie sobie spokój z odchudzaniem. Twojej
      kobicie na pewno nie jest też łatwo.
    • ziemniaczana_lady Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 22:44
      Wproś się na obiad do dzieci.
      • green-chmurka Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 23:11
        bierz sie za nauke gotowania leniu smierdzacy. zona pracuje i w domu wszystko
        robi a ty nawet nie umiesz prostego dania ugotowac.
        • jan_hus_na_stosie Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 23:54
          :)
    • justysialek Re: moja żona się odchudza 30.06.10, 23:52
      Mój ojciec (wiek zbliżony do Twojego) sam sobie potrafi ugotować i
      robi to, kiedy specjał dnia mu nie podejdzie ;)
    • maitresse.d.un.francais Normalnie przeżyć 01.07.10, 00:13
      są gorsze problemy, wiesz?
    • deodyma Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 07:39
      jest lato a Ty chcialbys jesc nn stop tluste sosy i schabowe???
      przeciez w te upaly czlowiek patrzec na takie jedzenie nie moze.
      zona ma racje, o ile nie zmyslasz.
    • nothing.at.all Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 08:27
      Poproś żonę aby od czasu do czasu gotowała schabowe tylko dla
      siebie, a niech sama ćwiczy silną wolę i nie je.
      A Ty wspieraj ją, odchudzanie to trudna sprawa. A skoro już podjęła
      taką decyzję to tylko jej pogratulowac i życzyć wytrwania.
      • alpepe Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 08:33
        schabowych się nie gotuje.
        • 83kimi Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 09:21
          Rączki panu ucięło??? Mój tata ma 58 lat i od zawsze gotuje (mimo iż moja mama
          nie pracuje zawodowo). Moja mama nie jada wielu potraw, które lubi mój tata i
          nigdy nie było narzekania. Jak ma pan ochotę na schabowego, to niech sobie pan
          usmaży, to żadna filozofia.
          • yulkayulka Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 10:52
            wspieraj żonę z całych sił, przecież oczywiste jest, że otyłośc
            prowadzi do wielu chorób, a Ty bardzo kochasz żoneczkę i chcesz
            dożyc z nią do późnej starości. Nieprawdą jest, że osoby szczupłe
            mogą bezkarnie wcinac tłusto. Jeśli chcesz zrobic swej żonie
            przyjemnośc to spróbuj zrobic dla nie jakąś sałatkę (to naprawdę nic
            trudnego)- jak widac umiesz korzystac z internetu a tu się roi od
            szybkich, prostych przepisów. Sobie do tej sałatki machnij
            schabowego- to chyba najprostrze danie. Zawsze możesz poprosic żonę
            o kurs gotowania (oczywiście Ty targasz produkty ze sklepu). Takie
            wspólne spędzenie czasu na pewno Was do siebie zbliży, a Ty kto wie
            za parę miesięcy będziesz wybornym kucharzem.
            A jak Ci się nie chce to wcinaj zimną kiełbasę z lodówki.
    • zdradapomocy Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 11:00
      Słuchajcie, ale sęk w tym, że temu Panu się po prosu nie chce, więc
      czy mu rączki ucięło czy ma ale dwie lewe nie ma nic do rzeczy.
      Rozleniwił się kolega i to mocno.....
      • yulkayulka Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 12:38
        to niech się w odwecie w gó... rzuci, może mu się polepszy
        • bed.shosanna Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 13:23
          Masz kilka wyjść:
          1.Nauczyć się gotować-to może naprawdę sprawiać dużą frajdę,tylko,że żona będzie
          się jeszcze bardziej męczyć.
          2.Iść do baru mlecznego/knajpy z obiadami,wykupić obiad i tam jadać.
          3.Jak wyżej,tylko brać na wynos.
    • eme-se Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 15:23
      jezu uchron mnie przed takimi ofiarami losu jak autor tego postu.
      amen
    • mary_an Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 15:33
      Jak moje otoczenie sie odchudzalo a mnie sie nei chcialo gotowac to jechalam na
      kebabach, hamburgerach i kurczakach pieczonych - taka dieta nie pozwoli ci
      schudnac a smakuje calkiem dobrze :))))
      • donnaanna Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 17:20
        hmmm.... od wrzesnia sie odchudzam i schudlam 12 kg. maz chudy i nie
        musi.
        po pierwsze ja gotuje chude obiady do krotych maz dostaje dodatkowe
        ziemniaczki/kasze/sosy itp bo ja jem bez ale co to za filozofia
        ugotowac kartofle jak i tak stoje w kuchni i cos robie.
        po drugie raz na tydzien robie zapas mielonych/schabowych/bigosu etc
        i mroze a on sobie odmraza jak ma ochote
        po trzecie co drugi, trzeci dzien gotuje maz - i owszem gotuje chude
        obiadki dla mnie i cos ciezszego dla siebie - np dlamnie placki z
        otrebow dla siebie ziemniaczane i szamamy je z joguretm i lososiem,
        mniam, mniam.
        po czwarte od czasu do czasu maz zamowi sobie pizze a ja jem salatke
        po piate jak sie wieczorem rzuce na cos slodkiego moj maz zabiera mi
        to z lapy i przynosi obrana marchewke.

        leniu straszny - wspieraj zone i ucz sie gotowac i wspolpracowac jak
        partner w zwiazku a nie jak ostatni egoista!!!!
        • atrams5 Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 18:08
          Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za wypowiedzi. Dzisiaj kupiłem sobie
          pierożki z mięsem w pobliskiej garmażerce. Kupiłem też łopatkę baz kości, czytam
          w necie różne przepisy. Żona szczęśliwa i mówi, że pomóc może w gotowaniu, ale
          jeść nie będzie. Wcina właśnie kalafiora z wody i mówi, że pychota. Pozdrawiam
          wszystkich piszących.....damy radę.
          • yulkayulka Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 19:25
            super, okazało się, że fajny gośc z Ciebie. Życze powodzenia Wam
            obojgu, żonie wytrwałości w diecie, Tobie w nauce gotowania.
            Zdaje się, że dziś szykuje Wam się fajny wieczorek. Pozdrawiam
          • donnaanna Re: moja żona się odchudza 02.07.10, 15:35
            no super :-) zycze powodzenia, mam nadzieje ze polubisz gotowanie i
            ze zonie uda sie schudnac, potem bedzie taka laska ze z duma
            bedziesz patrzyl jak sie wszyscy za nia ogladaja ;-)
    • edycja_kopiuj_wklej Re: moja żona się odchudza 01.07.10, 19:48
      Moze podsun zone ksiazke Dukana o odchudzaniu proteinami. Nie bedzie kalafiorka,
      a codziennie kurczak
      • jamesonwhiskey Re: moja żona się odchudza 02.07.10, 00:34
        ja proponuje south beach
        mozna steka opierdzielic albo jakiegos grilowanego schaba czy kurczaka je sie 6x
        dziennie wiec o glodzie nie ma mowy
        kup jej ksiazke poczytacie sa tam przepisy na rozne potrawy
        bedzie dobrze
    • lidka_77 Re: moja żona się odchudza 02.07.10, 11:13
      "Jestem w kropce, bo nie umiem gotować, a poza tym nie chce mi się.
      Oboje pracujemy zawodowo, żona jest pielęgniarką.
      Pracuje ciężko."

      Jeśli Ci sie nie chce, to nie będziesz jadł. Proste.
      Jesli nie umiesz, to nie będziesz jadł. Proste.

      Czy Twoja zona jest czymś więcej niż tyko jadłodajnią?
      I nie mam na myśli dorzucania sie do czynszu i wspolnego mieszkania.
    • ramka2 Re: moja żona się odchudza 02.07.10, 15:24
      O biedaczek, nie wiem jak Ci pomóc, nie masz innych problemów?
      • atrams5 Re: moja żona się odchudza 02.07.10, 15:33
        Wszystkim bardzo dziękuję za wypowiedzi.I te krytyczne i wspierające dobrymi
        radami. Idzie ku dobremu, myślę.Pozdrawiam. Michał.
        • yulkayulka Re: moja żona się odchudza 05.07.10, 10:00
          I jak postępy w gotowaniu?? i odchudzaniu oczywiście.
          • atrams5 Re: moja żona się odchudza 06.07.10, 20:53
            Myślę, ze dobrze. Sosik wyszedł znakomity, będę go jadł ze trzy dni. A moje
            kochanie zdejmuje swoje ulubione spodnie bez rozsuwania zamka. Już 3 kg. w dół.
            Sunia tylko biedna, bo jest ciągana na długaśne spacery przez żonkę, co by
            miała więcej ruchu. Ale śpią w nocy jak zabite. Pozdrawiam. Michał.
            • yulkayulka Re: moja żona się odchudza 07.07.10, 09:52
              Drogi Michale, jeszcze raz przeczytałam Twój pierwszy post i wierzyc
              mi się nie chce, ze są tacy faceci do których coś dociera w takim
              tempie. Twoja metamorfoza jest niesamowita z roszczeniowego,
              wygodnego samca do kochanego, wspierającego, pomocnego partnera.
              Kurde cud.
              • atrams5 Re: moja żona się odchudza 08.07.10, 18:54
                Nie, to nie cud. To konieczność. Wiesz, nie chcę wojny w domu. A poza tym
                uważam, ze żona powinna schudnąć...dla zdrowia i urody. Chociaż dla mnie zawsze
                jest śliczna. Dzisiaj usmażyłem sobie piersi z kurczaka, a Madzia wcina fasolkę
                szparagową. Jest super. Pozdrawiam. Michał.
    • figgin1 Re: moja żona się odchudza 07.07.10, 14:10
      Do autora- wielkie gratulacje z powodu udanej nauki. Do przedmówczyń- zejdźcie z
      czlowieka. Nie każdy musi gotować. Może pan gary zmywa na przykład?
    • zamszowa Re: moja żona się odchudza 07.07.10, 16:50
      buhahahahahahahhhhhhahaha
      • alessia27 Re: moja żona się odchudza 08.07.10, 18:58
        Ja tez sie odchudzam, od dzis :)
        • atrams5 Re: moja żona się odchudza 08.07.10, 19:07
          Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka