juliette_28
30.06.10, 21:41
mam pytanie do panów/pań. zaprosiłam kolegę ze studiów/pracy na
niezobowiązujące piwo. myślałam, że trochę mnie lubi. zawsze fajnie nam się
rozmawiało, zawsze jak czegoś potrzebował wiedział, że na mnie może liczyć. a
dziś odważyłam się, zadzwoniłam i usłyszałam, że ma tak dużo pracy, że NA
PEWNO NIGDY na żadne piwo się ze mną nie umówi. czy wyszłam na kompletną
idiotkę? mam ochotę zapaść się ze wstydu pod ziemie :((