Dodaj do ulubionych

męczące myśli

11.07.10, 21:26
Jestem singielką - przez chwilę podobał mi się ten stan, ale dzisiaj jest mi
źle samotnej. Z jednej strony brakuje mi tej drugiej połowy, z drugiej
odsunęłam wszystkich amantów, jakich w ostatnim czasie miałam, nie potrafię
dać szansy...

Najgorsze jest to, że uświadomiłam sobie przyczynę mojego zachowania - tęsknię
za ex... Każdy dzień mi o nim przypomina: miejsca, sytuacje, ludzie... Jest mi
coraz ciężej i nie za bardzo mogę to kontrolować. Ostatnio zauważyłam, że
unikam ludzi - nie chce mi się wychodzić z domu, znajomym mówię, że jestem
zajęta (nie chcę ich okłamywać, ale nie mam siły na spotkania), wyłączam
telefon na kilka dni... Dzisiaj po meczu chcą wyciągnąć mnie z domu - pójdę,
bo nie chce kolejny raz im odmawiać, ale już sama przed sobą zaczynam szukać
wymówek, żeby zostać w domu...

Właściwie to nie wiem po co to tutaj piszę, ale nie mogę nikomu powiedzieć, że
za tęsknię za ex, bo zobaczą moją słabość, to że nie radzę sobie z problemami
(tutaj pokazuje się mój okropny charakter, który czasem mi doskwiera), a ja
jestem silną kobietą, twardo stąpającą po ziemi...

Jak mam poradzić sobie z myślami? Co zrobić, żeby w końcu przestały mnie
zadręczać?
Obserwuj wątek
    • alienka20 Re: męczące myśli 11.07.10, 22:51
      czarna.o.wieczka napisała:


      > Jak mam poradzić sobie z myślami? Co zrobić, żeby w końcu przestały mnie
      > zadręczać?
      Rada jest prosta - znaleźć inny obiekt zainteresowania, w sensie praca, hobby +
      wyjście do ludzi działa cuda ;). Sprawdzone, polecam ;). Możesz jeszcze dodać
      sobie jakąś racjonalizację końca związku, typu: "dobrze się stało, że to się
      skończyło, ponieważ......." i powtarzać w trudnych chwilach.
      • czarna.o.wieczka Re: męczące myśli 12.07.10, 20:45
        Staram się racjonalizować ten problem za każdym razem, kiedy się pojawia... Ale
        kiedy robię coś, co robiliśmy razem, kiedy jestem w miejscu, do którego
        chodziliśmy razem, łapię się na tym, że "wyłączam się" na chwilę... Jestem
        nieobecna...
    • posh_emka Re: męczące myśli 11.07.10, 23:58
      To nie myśl- nie będziesz zmęczona ;)
    • nothing.at.all Re: męczące myśli 12.07.10, 08:50
      Jeśli nie umiesz sobie sama z tym poradzić, idź do psychologa po
      pomoc. Czasami potrzeba czasu aby zapomnieć. Pewnie to trudne, ale
      takie życie, że niektórzy przcyhodzą, inni odchodza.
      Powodzenia!
    • biedronki.dwie Re: męczące myśli 13.07.10, 00:35
      ooo to teraz jasne dlaczego mnie w moim watku zaatakowalas:)

      ja sie tez rozstalam i w sumie nie jest mi z tym zle( dosc krotko
      bylam ale mocno zaangazowana), jak zaczynam myslec i sie na tym
      przylapuje to od razu zmieniam tor myslenia i mysle o czyms zupelnie
      innym, nowy chlopak jakos sam szybko przyszedł(jeszcze nie jestesmy
      razaem ale zobaczymy)i nie czuje sie samotna, poprostu trzeba wyjsc
      do ludzi na sile chocby i nie zaprzatac sobie glowy myslami jak bylo
      z nowym bedzie jeszcze lepiej, widocznie ten ex to nie byl Tym wiec
      dobrze, ze to sie skonczylo i moze wlasnie teraz przyjdzie ten
      własciwy facet
      • biedronki.dwie Re: męczące myśli 13.07.10, 00:43
        i sport zebys upusciła z siebie te negatywne emocje(ktore notabene
        odbijaja sie na uzytkownikach forum jak sama zaznaczylas) dodatkowo
        wymeczysz sie i nie bedziesz miala sily zeby rozmyslac
    • puma_z_gminy_biala Re: męczące myśli 13.07.10, 01:30
      To powiedz mu o tym i nie zawracaj glowy.
    • brzydal-is-me Re: męczące myśli 13.07.10, 09:11
      Zabij się, zabij się, nikt nie lubi tutaj Cię....
    • n.michal Re: męczące myśli 13.07.10, 11:03
      być sobą z tymi z którym chce się być, kochać tych, których chce się
      kochać.
    • sanna.i Re: męczące myśli 13.07.10, 20:49
      Tylko czas. Przeżywasz żałobę, musisz ją przeżyć do końca. Może to trwać rok,
      może i dwa. Ale jak już minie, to bezpowrotnie. Bądź dla siebie dobra teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka