czarna.o.wieczka
11.07.10, 21:26
Jestem singielką - przez chwilę podobał mi się ten stan, ale dzisiaj jest mi
źle samotnej. Z jednej strony brakuje mi tej drugiej połowy, z drugiej
odsunęłam wszystkich amantów, jakich w ostatnim czasie miałam, nie potrafię
dać szansy...
Najgorsze jest to, że uświadomiłam sobie przyczynę mojego zachowania - tęsknię
za ex... Każdy dzień mi o nim przypomina: miejsca, sytuacje, ludzie... Jest mi
coraz ciężej i nie za bardzo mogę to kontrolować. Ostatnio zauważyłam, że
unikam ludzi - nie chce mi się wychodzić z domu, znajomym mówię, że jestem
zajęta (nie chcę ich okłamywać, ale nie mam siły na spotkania), wyłączam
telefon na kilka dni... Dzisiaj po meczu chcą wyciągnąć mnie z domu - pójdę,
bo nie chce kolejny raz im odmawiać, ale już sama przed sobą zaczynam szukać
wymówek, żeby zostać w domu...
Właściwie to nie wiem po co to tutaj piszę, ale nie mogę nikomu powiedzieć, że
za tęsknię za ex, bo zobaczą moją słabość, to że nie radzę sobie z problemami
(tutaj pokazuje się mój okropny charakter, który czasem mi doskwiera), a ja
jestem silną kobietą, twardo stąpającą po ziemi...
Jak mam poradzić sobie z myślami? Co zrobić, żeby w końcu przestały mnie
zadręczać?