jacykowa
19.07.10, 10:20
witam wszystkich;) mam pewien problem - jest jedna panna ktora
denerwuje mnie na maxa, jej wypowiedzi, wszystko - dlatego ja nie chce
miec z nia w ogole kontaktu!! problem w tym ze to jest dziewczyna
jednego z najlepszych kumpli mojego meza i tu sie pojawia problem bo on
chce wychodzic na imprezy z jego przyjacielem, zapraszac do nas, my
zebysmy chodzili do nich na itd - ona to jest typ przylepy ktora
wszedzie jest z nim i dlatego ja nie chce wychodzic i nie chce jej
nawet widziec u nas w domu. juz mam dosc klotni z moim mezem o ta
panne - moze jestem zbyt uparta, moze powinnam ulec. ale ta panna mnie
tak bardzo denerwuje ze najchetniej to chcialabym zeby zniknela z
naszego zycia!! nawet jak slysze jej imie to mnie drazni!! ona w sumie
mi nic nie zrobila, po prostu rozmawialam z nia kilka razy i mi
wystarczylo!! moj maz mowi ze jestem zazdrosna....ale niby o co??on nie
rozumie ze mozna kogos tak nie lubic do tego stopnia. Najbradziej
wkurzaja mnie te klotnie miedzy nami bo on chce wszedzie tez zapraszac
swojego kumpla (wiec on przyjdzie z ta swoja panna) a ja nie chce jej
widziec, nawet jak sa imprezki gdzie jest wiecej osob u nas na
mieszkaniu mnie drazni ze ona u nas jest i nie potrafie sie dobrze
bawic. cos jest ze mna nie tak?? bo ja juz sama sie gubie w tym......co
mam zrobic?? sluchac meza i chodzic tak gdzie oni tez sa?? zaznacze
tylko ze ja nie mam nic przeciwko jego koledze tylko przeciwko jego
pannie!!