yannika 19.07.10, 15:25 Którzy się tu czasami plączą i nawracać próbują. wyborcza.pl/1,75476,8151919,Rozumne_zycie_roslin.html Wniosek: żryjcie błoto, nie mordujcie myślących i czujących istot! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
menk.a Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 15:32 :D:D:D Oni lubią obrazki. Trzeba do nich pismem obrazkowym.:D Odpowiedz Link Zgłoś
yannika Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 16:05 Obawiam się, że tematyka zbyt skomplikowana, żeby to w obrazku zawrzeć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mar_tla_tla Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 15:44 phi! ja na szczęście lubie intelektulaną strawę :P Odpowiedz Link Zgłoś
lew_ Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 15:46 Hallo,yannika:) Foto chce:) Odpowiedz Link Zgłoś
korcz81 Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 16:36 Hmmm. No cóż... Skoro nie uważałaś w szkole i pewnie skończyłaś humanistyczne/społeczne studia, to obligatoryjnie zakładam, iż masz problemy z logicznym myśleniem. Oświecę Cię- myślenie to proces dość skomplikowany, tzw. funkcja wyższa układu nerwowego a jako wyższa funkcja wymaga obecności tzw. kory nowej. Zmartwię Cię- rośliny jej nie posiadają. Jej zaczątki są widoczne gadów. Co do bólu- jeżeli mówimy nie tylko o prostym przewodzeniu sygnałów elektrycznych- lecz o psychicznym jego odczuwaniu, to tutaj aspekt ten obejmuje ptaki/ssaki a więc organizmy o najwyższej formie rozwoju. Dziekuję za uwagę i pozdrawiam absolwentkę Wyższej Prywatnej Szkoły Baunsu i Lansu Odpowiedz Link Zgłoś
yannika Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 16:46 Dziękuję za obelgi, zostały jak zawsze zignorowane. Cytat z artykułu, którego zapewne nie przeczytałeś, zbyt skupiony na insynuacjach odnośnie mojego życia: Przy zwykłej (tj. niedużej) porcji światła oświetlone liście prowadzą fotosyntezę, jednocześnie informując te zacienione, jaką ilość fotonów dostały, na co trzeba "się nastawić", ile energii świetlnej w razie czego wygasić. I - jak się okazuje - te nieoświetlone liście "słuchają się" i "uczą". Jeśli porcja światła rośnie ponad miarę, zacienione liście też o tym wiedzą i szykują się na niebezpieczeństwo. Co więcej, okazuje się, że każdy liść "podejmuje niezależnie decyzję", ile światła się pozbyć. Niczego się tu nie narzuca z góry, poszczególne liście wybierają własną strategię. - A zatem rośliny nie tylko szybko przewodzą sygnały, nie tylko mają więc własny system nerwowy, ale także w pewnym sensie myślą - mówi podekscytowany prof. Karpiński Odpowiedz Link Zgłoś
korcz81 Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 16:55 Zwróć uwagę na "cudzysłowy" i "w pewnym sensie". To dla takich nieuków jak Ty-pewien poziom obrazowania, cobyś mogła pojąć o co mniej więcej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
yannika Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 17:26 No, dopisz jeszcze parę wyzwisk, co się będziesz ograniczał wymogami kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 17:01 zawsze pozostaje frutarianizm;P Odpowiedz Link Zgłoś
yannika Re: Do wegetariańskich emisariuszy 19.07.10, 17:27 Albo breatharianizm ;-) Odpowiedz Link Zgłoś