21.03.04, 11:29
mój poprzedni wątek pt "dziwna sprawa" odszedł w niepamięć...w każdym razie
przedwczoraj był mój pierwszy raz, własnie z Nim, dla niezorientowanych
powiem, ze jest 8 lat starszy, a tym samym doświadczony...nie sądziłam, ze Go
zdobęde, chociaż on wiedział,ze chcę to z nim zrobić...ciesze się, jednak
zauwazyłam coś, co mnie zmartwiło troszeczke, ze mimo iż wiedział, ze to mój
pierwszy raz kochał się ze mna tak jakby to było dla mnie cos naturalnego
Obserwuj wątek
    • megxx Re: seks 22.03.04, 15:32
      alunia1984 napisała:


      > powiem, ze jest 8 lat starszy, a tym samym doświadczony...

      Nie wiem na czym polega taka logika? Czy doświadczenie samo przychodzi? Skąd
      przypuszczałaś, ze jest doświadczony i czego po tym "doświadczeniu"oczekiwałaś?


      > pierwszy raz kochał się ze mna tak jakby to było dla mnie cos naturalnego

      Faceci niekoniecznie tak odbierają oczekiwania kobiet, jak kobiety to
      rozumieją. Im należy dokładnie powiedzieć, bez podtekstów, domysłów, przenośni
      o co Ci chodzi. Wtedy będą mieć jasność sytuacji.

      Na pocieszenie: w zasadzie liczy się Twoje doświadczenie, znajomośc siebie
      samej, a Ty go dopiero zaczynasz zdobywać, więc miej nadzieję, że będzie coraz
      lepiej, bedziesz wiedziała co chcesz, jak i po prostu po to siegniesz.
      • longslaw Re: seks 27.03.05, 08:39
        Grałem na ślubie. On 44, ona 18. I co Wy na to???
        • ania20lub Re: seks 10.01.06, 23:27
          u mnie jest podobnie, ja 20 on 43 slubu jeszcze nie ma :)
    • jen-v Re: seks 14.10.04, 20:54
      kochana Alunia 1984!!!plizzz napisz jak bylo?bardzo bolalo? a jesli on sie tak
      zachowal to tylko zle swiadczy o nim...mogl Cie nie traktowac jak jednej z
      wieku.pogadaj z nim koniecznie czy w ogole zauwazyl czym bylo dla Ciebie to
      przezycie...tytlko nie od razu z pretensjami bo facet sie pogniewa(oni tak
      maja...:/)
    • rachela180 Re: seks 04.01.05, 15:21
      Wiedział, że to pierwszy raz? Hmmmmm... dziwne, może nalezało poprosić o
      delikatność?
    • misia1635 Re: seks 27.07.05, 08:47
      Ja chciałabym powiedzieć że chyba zbyt powaznie potraktowałyście podejście tego
      faceta...no i reakcja autorki jest według mnie troszkę...zbyt
      napięta...Rozlużnij się!!!

      > zauwazyłam coś, co mnie zmartwiło troszeczke, ze mimo iż wiedział, ze to mój
      > pierwszy raz kochał się ze mna tak jakby to było dla mnie cos naturalnego

      Mam faceta o 14 lat starszego i uważam że nic lepszego kobiecie nie może się
      przydażyć niż sex z starszym męzczyzną...Podczas naszego pierwszego razu(pomine
      fakt że nieźle musiałam się namęczyć żeby do tego doszło...a to jestem za
      młoda...a to zły czas...a to nie odpowiednie miejsce...)...tak,on zachowywał
      się jabyśmy robili to już tysiące razy ale dzięki temu czułam się pewniej...no
      i nie bałam się tak bardzo...Dzięki temu rozluźniłam się i było bosko!!
      No a jakbym zrobiła to z małolatem(czytaj z facetem w moim wieku)to moge się
      założyć że było by dużo gorzej...Widze jak oni do tego podchodzą...i ci starsi
      i w moim wieku...

      Pozdrawiam serdecznie
      • uczula Re: seks 15.08.05, 14:22
        caly sens z facetem starszym od ciebie o minimum 10 lat polega na tym, ze on
        dokladnie wie czego chce.
        Wie jak, wie gdzie i wie co dalej.
        Gdy chce = wszystko jest ok i jest wspaniale i nikt go nigdy nie zastapi...no
        ale...ja nie wiem czy takie zwiazki maja sens na dluzsza mete.
        Dla mnie taki facet jest nie do odgadniecia.
        Wlasnie - no i ja teraz stoje przed takim dylematem...
    • antenkaxyz Re: seks 04.12.05, 20:12
      Droga Alunio.Ja mam faceta ktory jest starszy ode mnie o 20 lat(ja mam 20 lat)
      bardzo sie kochamy i jestesmy ze soba od 2 lat,nie mieszkamy razem,dzieli nas
      od siebie 130 km ale mimo to spedzamy kazdy wolny czas ze soba.Niedawno
      probowalismy wspolzyc,to byl moj pierwszy raz (bardzo mu ufam i wiem ze mnie
      nie zostawi)ale sie nie udalo.Bol byl tak silny a moj skarb tak bardzo sie
      wystraszyl ze nie chcial juz tego kontynuowac tzn.stosunku.Powiedzial ze nie
      chce mi sprawic bolu a podczas pierwszego razu kiedy we mnie wchodzil pytal sie
      mnie czy mi sprawia bol ,czy chce to przerwac a kiedy widzial ze cos jest nie
      tak od razu przestal.Bardzo sie martwil,niw wiedzielismy co sie dzieje,to nie
      byla blona dziewicza poniewaz stracilam ja juz w szkole podstawowej(mialam
      operacje usuniecia gruczolu bartholina i wraz z nim usunieto mi blone).Ale po
      jakims czasie sprobowalismy znowu i znowu to samo-okropny bol,gdy tylko
      zobaczyl ze cos sie dzieje przestalismy.Probowalismy jeszcze dwa razy,on nie
      chcial,nie chcial mi sprawiac bolu ale ja nalegalam i wtedy po raz ostatni
      kiedy probowalismy wspolzyc bardzo krwawilam,wszystko bylo we krwi i wtedy
      zaczelam mdlec,bylo mi tak slabo nie wiedzialam co sie ze mna dzieje,moj skarb
      szybko zawiozl mnie do szpitala ale to nie bylo nic powaznego.po prostu lekarz
      ginekolog stwierdzil ze jestem waska i moje wejscie do pochwy zostalo
      przerwane.Moj partner powiedzial mi ze dla niego wcale nie jst najwazniejsze
      wspolzycie,on nie chc mi sprawiac bolu,wystarczaja mu pieszczoty chociaz czesto
      mi mowi ze chce ze mna wspolzyc ale mimo to nie zmusza mnie do tego chociaz ja
      tez przyznaje ze chce sie z nim kochac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka