Dodaj do ulubionych

wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja :P

09.08.10, 17:42
Czy Was mężczyźni łowią ryby?

Samo zajęcie uważam za nudne,ale patroszenie ryb i grzebanie we flaczkach
napawa mnie dzikim entuzjazmem :P
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:45
      hermina1984 napisała:

      > Czy Was mężczyźni łowią ryby?

      kiedyś łowiłem

      > Samo zajęcie uważam za nudne,ale patroszenie ryb i grzebanie we flaczkach
      > napawa mnie dzikim entuzjazmem :P

      zawsze twierdziłem, że normalna to ty nie jesteś :)
    • cafem Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:45
      Nie robia... ale za to robia cala mase innych fajnych rzeczy:P

      > Samo zajęcie uważam za nudne,ale patroszenie ryb i grzebanie we
      flaczkach
      > napawa mnie dzikim entuzjazmem :P

      Slabo mi...:D
    • real_mayer Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:46
      łowią już cały tydzień go nie widzę bo po pracy pędzi z dziadkiem na ryby :)
      Łowienie jest fajne, ale nie mam do tego zdolności. Patroszenie bleee :))
    • bijatyka Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:47
      Romeo ma wędkę i podbierak. Zakurzone w garażu. Nigdy nic nie złowił, bo nawet
      nie spróbował.
      • jan_hus_na_stosie Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:48
        bijatyka napisała:

        > Nigdy nic nie złowił

        no a Ciebie? :>
        • bijatyka Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:54
          Ja go złowiłam. W sumie to zarzuciłam sieci !
    • alpepe Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:52
      Nie rozumiem tego pytania:
      Czy Was mężczyźni łowią ryby?
      Albo chodzi CI o to, czy Wasi mężczyźni łowią ryby, czy Was mężczyźni łowią na ryby.
      Oba pytania na nie, choć mój mąż twierdzi, że kiedyś łowił ryby, ale to było
      pewnikiem dawno i nieprawda.
      • hermina1984 Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 18:07
        Wasi,pożarłam literkę :)
    • devilyn Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:54
      Ja mam nawet Hermuś wędkę ;-)
    • mumia_ramzesa Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 17:59
      > patroszenie ryb i grzebanie we flaczkach napawa mnie dzikim entuzjazmem

      I nie czujesz dyskomfortu?
      Moj ojciec lowil i ja mu asystowalam przy wszystkim: szukaniu leszczyny na
      wedzisko, struganiu splawika z kory, kopaniu "robakow" i lowieniu. Jednak ryby
      bym nie zabila i nie wypatroszyla.
      • hermina1984 Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 18:51
        wiesz co ,kiedyś czułam,ale pamiętam,że dawno dawno temu założyłam się z
        kumplem,że wypatroszę rybę...zakładu przegrać nie mogłam,więc uczyniłam to
        hamując mdłości,od tej pory wszelka awersja do flaków i surowego mięcha mi
        przeszła :)
        • wiarusik Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 18:53
          jeszcze takie cieplutkie >:)
          • bijatyka Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:01
            Jako dziecko pomagałam babci patroszyć kury, opalać je na denaturacie :),
            skubać. Flaczki wynosiłam własnoręcznie innym kurom (tak, tak...)
            • hermina1984 Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:13
              Moja ciocia ma dom letniskowy w takiej ładnej zabitej dziurami wiosce (swoją
              drogą fajna rzecz) i jako dzieciak jeździłam tam często,zaprzyjaźniłam się z
              tamtejszymi dzieciakami i pamiętam,że kiedyś ojciec jednego chłopca obcinał
              jakimś ptasiorom (indory to były chyba) głowy :) ,ale mieliśmy
              zabawę-rzucaliśmy nimi w dziewczynki :) później właśnie jakimiś flakami
              rzucaliśmy już w siebie :P
              ciocia była zadowolona ,kiedy to w nowo kupionej sukieneczce wróciłam upaprana
              krwią i wnętrznościami indyków ;)
              • bijatyka Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:18
                :) Flakami nie rzucałam (fuck, czegoś mi zabraknie w CV), ale za to goniłam
                kurkę bez głowy (tzn. ona bez głowy, ja z głową). Takie to potrafią jeszcze parę
                meterków polecieć. Potem już wszystko po kolei: spuszczanie krwi, wyparzanie,
                skubanie, opalanie, patroszenie. Acha, jeśli była to kaczka, to czerninkę można
                było wszamać.
          • hermina1984 Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:02
            no właśnie flaki rybie ciepłe nie są :(
            • mumia_ramzesa Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:07
              Bo ryby nie sa stalocieplne. Wiarusik nie uwazal w szkole. ;-)
              • wiarusik Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:45
                pstrągi jakoś cieplutkie miały.patroszone od razu po złowieniu;)
        • mumia_ramzesa Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:04
          Jak ja bym sie zalozyla to tez bym wypatroszyla bez skrzywienia i mrugniecia.
          Mieso surowe moge obrabiac, ale takie bez krwi. Krwisty befsztyk przyprawil mnie
          o mdlosci i czym predzej wyszlam ze stolowki (to bylo w Holandii i nie
          wiedzialam co dostaje, wygladalo na pieczone mieso).
          Natomiast na flaki, mozgi i in. podroby nie moge patrzec.
          W sumie szkoda, ze nie umiem wypatroszyc ryby bo wiele urlopow spedzalam w
          Finlandii i Szwecji, a bylam z osobami, ktore tez tego nie robily.
    • autokrata.fetyszysta Hermina - marzenie wędkarza ;) 09.08.10, 18:30
      Łowić onegdaj lubiłem - po złowieniu nie chciałem już mieć z nimi
      absolutnie nic do czynienia (dopóki nie były gorące, pachnące i
      chrupiące ;)
      • bijatyka Re: Hermina - marzenie wędkarza ;) 09.08.10, 18:32
        Czyli : złowić i skonsumować. Żadnej gry wstępnej ! Typowe ! ;)
      • devilyn Re: Hermina - marzenie wędkarza ;) 09.08.10, 18:47
        Aleś jesteś mientki ;-) złowić, wypatroszyć i usmażyć to jest to...
        • autokrata.fetyszysta Re: złowić, wypatroszyć, usmażyć... 09.08.10, 18:51
          W kwestii formalnej: nadal mówimy o rybach?... ;)
          • hermina1984 Re: złowić, wypatroszyć, usmażyć... 09.08.10, 18:53
            o flądrach :P
            • autokrata.fetyszysta Re: o flądrach 09.08.10, 19:25
              To w tym płaskim w ogóle jest co patroszyć? ;)
          • devilyn Re: złowić, wypatroszyć, usmażyć... 09.08.10, 18:54
            Yhy ;-)
    • sumire Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 18:55
      o w życiu. 'nasi mężczyźni' przy swoim temperamenciku po kwadransie złamaliby
      wędkę na kolanie i oddaliliby się w siną dal, klnąc jak szewcy.
    • menk.a Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:09
      Nie. Mój na polowanie na dzikiego zwierza lata do hipermarketu. Za oręż zamiast
      maczugi czy dzidy ma walutę. :P
      • menk.a Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:10
        A swoją drogą ryby jeszcze nie patroszyłam, ale skrobałam z łusek.:P
      • hermina1984 Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:22
        no mój podobnie :P
        ale ostatnio byliśmy ze znajomymi na rybkach i tak mnie to natchnęło do
        napisania mega mądrego wątku,bijącego rekordy popularności ;)
      • autokrata.fetyszysta Re: Mój na polowanie lata 09.08.10, 19:23
        O, czyżby coś przybyło na Bugu we Włodawie? ;)
      • kitek_maly Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:34
        Menka, roczarowałaś mnie. Jak mogłaś se wziąć faceta bez dzidy. :P
      • wiarusik ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! 09.08.10, 19:46
        no po prostu mnie zamroczyło...
        • hermina1984 Re: ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! 09.08.10, 19:51
          www.youtube.com/watch?v=ceye1mnrHpo
          • wiarusik Re: ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! 09.08.10, 19:52
            sr.am twój jutub!:P
    • lacido Re: wszyscy o zerwaniach i zmieszaniach...to i ja 09.08.10, 19:11
      flaczki to może nie, ale taki rybi szkielet obgryziony przez mrówki to fajnie
      wygląda :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka