best_fionka
11.08.10, 17:20
Witam, może ktoś mi pomoże coś zrozumieć.. Do mojej drugiej połówki u którego
pomieszkuję przyjechała mama i zaczęła swoje porządki.. czyli sprzątanie i
układanie wszystkiego po swojemu.Gdy zwróciłam jej uwagę, że nie musi nic
robić bo ja jestem gospodynią w domu i wolę żeby było po mojemu to wybuchał
wielka afera.. Powiedziałam jej delikatnie, że jak ja jeżdżę do nich to jej
nie porządkuję a ona tak. Moja druga połówka twierdzi, że powinnam dziękować
za to że jego mama posprzątała i poukładała, owszem dziękuję, ale skoro jestem
gospodynią w domu to wolałabym aby nikt " nie wkraczał na moje terytorium"
każda kobieta ma swoje szmatki i ścierki, które gdy zechce sama wyrzuci albo
wypierze, a jak nie to nie. Dlaczego im to tak ciężko zrozumieć??