Dodaj do ulubionych

mhhhhhhhhhhhh

11.08.10, 17:20
Witam, może ktoś mi pomoże coś zrozumieć.. Do mojej drugiej połówki u którego
pomieszkuję przyjechała mama i zaczęła swoje porządki.. czyli sprzątanie i
układanie wszystkiego po swojemu.Gdy zwróciłam jej uwagę, że nie musi nic
robić bo ja jestem gospodynią w domu i wolę żeby było po mojemu to wybuchał
wielka afera.. Powiedziałam jej delikatnie, że jak ja jeżdżę do nich to jej
nie porządkuję a ona tak. Moja druga połówka twierdzi, że powinnam dziękować
za to że jego mama posprzątała i poukładała, owszem dziękuję, ale skoro jestem
gospodynią w domu to wolałabym aby nikt " nie wkraczał na moje terytorium"
każda kobieta ma swoje szmatki i ścierki, które gdy zechce sama wyrzuci albo
wypierze, a jak nie to nie. Dlaczego im to tak ciężko zrozumieć??
Obserwuj wątek
    • asqe Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:25
      Jesli tam mieszkasz, tzn mieszkacie razem i to ty jestes gospodynia,
      to nie powinna byla tego robic, ale jesli tylko tam pomieszkujesz to
      jak najbardziej miala prawo a ty nie powinnas sie teraz pluc.
    • iminlove Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:26
      Pomieszkujesz u niego. Czyli nie jesteś u siebie, ale u niego. Jak on
      chce, żeby mu mama sprzątała to jego sprawa (ale niech to będzie dla
      Ciebie przestrogą). Dopóki nie grzebie Ci w Twoich prywatnych rzeczach,
      sprawa jest prosta...
    • kombinerki_pinocheta Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:26
      Gdyby mieszkanie bylo Wasze to napisalbym, ze masz racje, a Twoj facet to ci.pa. Jako, ze mieszkanie jest faceta, a moze byc tak, ze mamusia pomaga splacac kredyt, to siedz cicho i sluchaj sie swojego faceta i nie wychowuj jego matki w ich mieszkaniu.
      Jak juz chcesz cos zdzialas to pogadaj najpierw z nim, popros go o interwencje, a nie startujesz do jego matki i to jeszcze nie na swoim terenie.
      • nutka07 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:31
        Jak mieszkanie jest faceta to niech sie szanowny delikwent okresli, ktora z
        kobiet jest pierwsza w jego domu. Poza tym jezeli pomagalaby w splacie kredytu i
        przez to czulaby sie pania w tym domu to ja dziekuje za taki uklad.
    • nutka07 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:29
      Ja mam gorzej taka kobieta jest moja tesciowa ;)
      Nie rozumie slowa nie.
      Ostatnio pod nasza nieobecnosc zrobila nam porzadki, wpadlam w szal ;)

      Przedyskutuj to z chlopakiem i powiedz, ze nie bedziesz tego tolerowala a jak
      ona bedzie cos robila to konekwentnie zwracaj uwage i poprawiaj ;)
    • martishia7 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:29
      Tak jak mówią ci państwo powyżej.
      • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:35
        mieszkanie nie jest na kredyt i mieszka w nim sam bez rodziców, mamy dwa
        mieszkania ja bywam w swoim raz na tydzień, prawie wszystkie rzeczy mam u niego,
        więc chciał nie chciał gospodarzę tam i wszystkie obowiązki domowe wykonuję, on
        mi oczywiście w tym pomaga
        • martishia7 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:41
          To w takim razie się zastanów:
          a) czemu nie mieszkacie naprawdę razem razem,
          b) jakie jest Twoje miejsce w szeregu i jak ten związek wyglądać będzie gdyby
          doszło do pkt. a).
        • policjawkrainieczarow Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 21:58
          owmorde!!!!!!!!!!!!!
          naprawde pomaga ci sprzatac w jego mieszkaniu?
          ludzki pan.
    • cafem Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 17:56
      Rany, ile ja bym dala, zeby jakas mama przyjechala i mi porzadek w
      moim burdelu zrobila!
      A kiedys to w ogole bede miala pania do sprzatania;)

      A tak na powaznie - dopoki pomieszkujesz u swojego faceta,
      chyba za duzo nie masz do gadania...
      Aczkolwiek wybuchowa, wtykajaca we wszystko nos tesciowa najlepiej
      nie wrozy:/
      • jeza_bell Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 18:13
        A może Twój facet nie przedstawia Cię jako równorzędnej partnerki swoim rodzicom.
        Skoro tam tylko bywasz, nie jesteś u siebie i tyle.
      • razlemongrass Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 18:16
        W ogóle zastanawia mnie o czym piszecie. Jeśliby koleś dostał mieszkanie od
        rodziców i mieszkał w nim z dziewczyną, ona by w nim gotowała, sprzątała,
        prasowała, prała, czyściła kibel i zmywała naczynia i wszystko inne, czyli
        jednym słowem prowadziła by dom, jest gospodynią domową (beznadziejne określenie
        tak w ogóle) to w czasie wizyt mamy nie ma już nic do gadania? Mama może robić
        porządki, przestawiać jej np naczynia w szafkach bo DLA NIEJ tak jest lepiej bo
        to ona kupiła te mieszkanie i może w nim robić co chce nawet jeśli mieszka w nim
        jej syn z dziewczyną. A dziewczyna nie ma prawa się denerwować bo to nie jej.
        Ale sprzątać, gotować i prać swemu chłopu może, mimo, że przecież mieszkanie do
        niej nie należy! Hahahaha:D
        • nutka07 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 18:32
          To chyba przez to, ze jest u niego tylko 3tyg. w miesiacu ;)
          Ja bym UWAZALA!
          • pompeja Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 10:29
            Ona bywa w swoim mieszkaniu raz na tydzień, a nie jeden tydzień w miesiącu :P
            • nutka07 Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 12:22
              No to jeszcze lepiej.

              *Chyba dlatego, ze bywa u niego caly miesiac bez ok 4 dni ;)
    • izabellaz1 Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 18:38
      Jak dobrze, że zaraz wakacje się skończą i dzieci do szkoły wrócą...
    • venettina Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 18:41
      Coz, mieszkasz u faceta (sama napisalas: "pomieszkuje"), jego mama
      nie ma obowiazku traktowac ciebie jak pani domu lecz jak
      tymczasowego goscia. Zrobila to co zawsze robila: posprzatala u
      synusia.
      Jak bedziecie oficjalna para, syn mamie to zakomunkiuje, to bedziesz
      miala pewne prawa. Narazie spisz z nim, ale nie masz zadnych praw.
      Takie zycie.
    • ursyda Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 22:13
      Fionka, pożycz mi tę mamusię na sobotę (każdą)
    • berta-live Re: mhhhhhhhhhhhh 11.08.10, 22:15
      Bo niektórym mamuśkom brakuje kultury osobistej. No ale gdzie się jej miały
      nauczyć. Nie ważne czy tam pomieszkujesz czy mieszkasz. Ważne, że ona tam nie
      mieszka i jest gościem. Zastanów się czy w ogóle masz ochotę wchodzić w taką
      rodzinę. Ciekawe czy by się twojemu facetowi spodobało jakby mamuśka robiąc
      porządki znalazła przy okazji wasze seksgadżety, gazetki pornograficzne i gołe
      zdjęcia będące pamiątką z ostatniej sekszabawy.
      • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 08:55
        Mieszkanie nie jest na kredyt nie jest nawet prezentem od rodziców, mieszka w
        nim mój facet, ja pomieszkuję tam, mieszkam, co za różnica. Jestem tam 6 na 7
        dni w tygodniu, czasem nawet 13/14,więc robię tam wszystko. Tak jak pisałam
        dziękuję jej za te porządki,ale to nie tylko porządki, ale również wyrzucanie
        rzeczy, które mamie wydają się nie potrzebne a mi są przydatne, myślę co będzie
        w przyszłości, jeśli zamieszkamy razem na dobre.. i nie wiem jak mam im oboju to
        wytłumaczyć..
    • necessity Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 10:21
      bo dla niektórych sensem życia jest sprzątanie, nie przyjdzie jej do
      głowy, aby przeczytać ciekawą książkę, pójść na spacer do parku, do
      sklepu kupić sobie coś ładnego, zrobić sobie drobną przyjemność,
      pójść do fryzjera, w zależności od miasta kina, teatru itd.
      • lonely.stoner Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 10:28
        problem masz z facetem, pogadaj z nim teraz o tym i to on powinien mamie zwrocic
        uwage. Szczerze - to jego postawa by mnie bardzo zaniepokoila, ciekawe jakie ma
        inne poglady na tego typu wpierniczanie sie mamusi w wasze zycie?? dzis
        porzadki, jutro dobre rady...aaaa... przeprowadz powazna rozmowe teraz i niech
        jasnie pan okresli stanowisko, jak bedzie pro-mamusia to lepiej sobie od razu
        wbij do glowy ze mamusa bedzie zawsze w waszym zyciu i bedzie nr 1.
    • pompeja Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 10:38
      Porozmawiaj ze swoim mężczyzną. Ty jesteś gospodynią, mama gościem.

      Wiesz co ja kiedyś zrobiłam? :D Kupiliśmy pierwsze nasze auto, byliśmy
      przeszczęśliwi :) Przyjechał, pokazał i powiedział, że jedzie na wieś do
      rodziców, by je umyć. Powiedziałam, że razem umyjemy, wszak nasze. Zacieszałam
      się całą drogę, że zrobimy to razem. Na miejscu usłyszałam od teściowej, że ona
      zrobi to lepiej i takie tam, MPiW przytaknął. Tak więc nigdy (NIGDY!) nie
      wyrzuciłam z tego auta nawet papierka, niech spieprza! Dzieci mogą wysr... się w
      tym aucie, a ja tego nie posprzątam, przecież mamusia zrobi to lepiej :D:D:D
      Auto mamy prawie 4 lata i jak to bywa z dziećmi - często się brudzi, a czyści to
      wszystko mama, bo ona zrobi to lepiej i hooj, że jej się nie chce. Żeby nie
      było, ja mściwa nie jestem, zwyczajnie podzielam zdanie rodzicielki mojego męża
      - ona zrobi to lepiej :D
      • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:12
        coś w tym jest ;-)
    • megi1973 Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:18
      maminsynek któremu mamusia sprząta? szok!!! następnym razem
      porozrzucaj części swojej garderoby,Playboje i zużyte prezerwatywy i
      zobaczysz że nie posprząta hahaha
    • a1ma Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:20
      best_fionka napisała:

      > Witam, może ktoś mi pomoże coś zrozumieć.. Do mojej drugiej połówki u którego
      > pomieszkuję

      Ne bardzo rozumiem - to pomieszkujesz, czy jesteś gospodynią?
      Bo jeśli pomieszkujesz, to jesteś tam tak samo "u siebie" jak jego mama. A
      właściwie nawet mniej.
      • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:30
        jedno nie wyklucza drugiego, no skoro jestem tam 6/7 albo 13/14 dni to
        pomieszkuję, bo czasem bywam u siebie,
        • a1ma Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:33
          Ale nie jest to Twój dom, tak?
          Jeśli nie jest, to wcale się nie dziwię, że jego matka nie liczy się z Twoim
          zdaniem, tylko z jego. Inna sprawa - że to on powinien powiedzieć matce, jaką
          rolę pełnisz w jego życiu i w domu.
          • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:45
            nie, jego
            • a1ma Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:49
              Nie pytałam o własność, tylko bardziej o takie emocjonalne poczucie - to jest
              Wasz wspólny dom, mieszkacie tam razem, czy może tylko Ty u niego bywasz? Bo
              jeśli ta druga opcja, to nie rozumiem, czemu czujesz się gospodynią i odmawiasz
              tego jego matce? A gdyby on zabronił "rządzić się" u Ciebie Twojej matce - jak
              byś się z tym czuła?
            • martishia7 Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 11:50
              Skarbie, jesteś w tym domu dochodzącą gosposią, a nie gospodynią. Nie piszę tego
              żeby Cię obrazić czy się wyżyć na kimś anonimowym za to, że rano mi się cukier
              do kawy skończył. Taki obraz wyłania się na pierwszy rzut oka z tego co piszesz
              chociaż piszesz niewiele. Nie masz problemu z "teściową", masz problem z chłopem.
              • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 12:02
                Spędzamy więcej czasu u niego, a nie u mnie, bo ma większe mieszkanie i nie
                czuję się w tym mieszkaniu jako dochodząca gosposia. Żyjemy w nim, jesteśmy
                razem, wspólnie dbamy o dom, obowiązki dzielimy. Mamy w planach wspólne
                zamieszkanie,nie wpadam do tego mieszkania i nie wypadam. Jestem tam tak jak
                pisałam prawie cały czas, określiłam to pomieszkiwaniem, ale te mieszkanie jest
                naszym wspólnym gniazdkiem, a forma własności nie ma znaczenia..
                • nutka07 Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 12:26
                  Pogadaj z facetem, jak nie zrozumie nie robi nic. Ewentualnie tylko kolo siebie.
                  Mamusia niech przyjedzie sprzatnac. A Ty sie zastanow, bo w przyszlosci wcale
                  lepiej byc nie musi, nawet po slubie.
    • sid.leniwiec Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 19:25
      Dwie baby kłócą się o to, która ma większe prawo do obsługiwania dorosłego
      faceta - bossskie!:)
    • disa Re: mhhhhhhhhhhhh 12.08.10, 19:27
      2 razy przeczytała Twój wątek i się zastanawiam czy mam omamy z przepracowania
      czy Ty naprawdę nie możesz się wyluzować i mieć gdzieś, ze jakaś szmata leży w 2
      a nie w 3 szufladzie

      chyba obie macie za dużo czasu
      • best_fionka Re: mhhhhhhhhhhhh 13.08.10, 11:57
        i wszystko jasne ;-))))) pozdrawiam ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka