hotally 13.08.10, 12:54 Jadę na kilka dni na mazury- będę spać w... namiocie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 12:59 Hotele ***** przecież są na Mazurach. I pogryzą Cię komary. I narzeczony będzie musiał Ci poślady kremem smarować.:P Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:03 ehehehe Moj kochany SNOB zostaje w domu :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:06 Omatkojedyna. Sama? Bez niego? W takie niedogodności? Co Cię do tego pchnęło?;) Przyznam szczerze: im jestem starsza, tym wygodniejsza. Namiot nie jest dla mnie niczym pociągającym. No chyba ze jechałabym w naprawdę wyjątkowym towarzystwie. Wolę normalne łóżko i toaletę. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:10 z kolezanką, jej synem i psami :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:11 co Mnie pchnelo: przygoda :))) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:10 pewnie, i tylko po plaskim :P mieszczuch :P namiotowanie i lazenie wcale nie oznacza braku wygod. nawet na szczycie gory czy pod lasem mozna sobie zrobic prysznic ;) to nie te czasy ze szlo sie z nozem i robilo szalasy Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:36 Niskopienna jestem.:P Nie oznacza braku wygód?:> Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 14:08 no ba, od prysznica po 3 posilki dziennie w tym jeden cieply nawet dwudaniowy :D muzyke, filmy, ksiazki i internet zostawiamy w domach :P Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:50 > nawet na szczycie gory czy pod lasem mozna sobie zrobic prysznic O ile chce sie go doniesc (+ wode). Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 14:05 a ile to jest do noszenia, specjalny wor w ktorym jest woda, jakies 15 litrow i masz prysznic na 2 dni. dodatkowy zapas wody w komorze kilka litrow na picie i jedzenie 3/4 dni zapasu. lekki plecak, lekki spiwor, karimata, lekki namiot, troche jedzenia- 3/4 dni, kuchenki mozna spokojnie zostawic w domu, troche ubrania i mozna sie szlajac do woli ;) odpowiednie planowanie trasy i mozna bardzo wygodnie lazic :D a jak sie idzie we 2 osoby czy wiecej to jeszcze wygodniej mozna podrozowac Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 14:29 masher napisał: > a jak sie idzie we 2 osoby czy wiecej to jeszcze > wygodniej mozna podrozowac Znaczy jedna osoba bierze druga na barana?:P Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 14:32 pfff do tego to juz by trzeba powaznego barana :P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:12 Łoj trzeba prosić, prosić, błagalnie patrzeć a nuż wezmą na barana. I będzie jechał zwierz na zwierzu.:P Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:29 pewnie, moze od razu winda do nieba :P dali nogi aby nie tylko wygladaly, to trzeba uzywac bo zanikna :D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:35 O o o , właśnie to trzeba powiedzieć potencjalnemu niosącemu, że to z troski o jego nogi, ręce, kark czy plecy.:P Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 14:43 Masz to przerobione w praktyce? A ile wazy taki plecak? Bajeczki to wciskaj Hotally nie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:25 plecak zawsze wazy tyle aby byl wygodny do noszenia i zawsze zalezny od tego co sie chce robic gdzie i na ile :] na szybko wlazlem do pierwszego lepszego slepu netowego ze sprzetem aby wagi miec i tak z grubsza: plecak 60l oklolo 2kg sensowny namiot na srednie i cieple dni 2 os 2-3kg [3] spiwor wiosenno letni dajmy ze 0,7 karimata 0,4 prysznic 10l [okolo 7 min lania] 0,12 + woda= 10,12 jakis bidon lub wor do komory to jakies 2l- 2,1 kg jakies gary + kubek + sztucce dla 2 osob pi razy drzwi 0,5 - 0,5 porzadny noz pi razy drzwi 0,7 jakies oswietelenie + zapas 0,5 ubrania okolo 3/4/5 [4] zarcie 1-2 [2] jakies pierdoly typu apteczka, telefon i inne takie 1/2 [1] 27,02 kg dorzuc jeszcze cos wedle fantazji i 30 kg to zaden problem do noszenia przy kilkudnowej wedrowce. jak druga osoba idzie to odpada namiot i mozna cos innego zabrac, np wiecej jedzenia lub wody do picia :) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 16:07 Chodziles kiedykolwiek z plecakiem? A sprawdziles czy to wszystko sie zmiesci do plecaka 60 l.? Jaki to wyjazd? Na kemping do Grecji? Wiesz, ze nawet na Mazurach w VII-VIII mozesz miec +4 st.C w nocy? > sensowny namiot na srednie i cieple dni 2 os 2-3kg [3] Dwupowlokowy? > spiwor wiosenno letni dajmy ze 0,7 Zapewne do temp. > 12 st.C (to co pisza w opisach mozna o kant d. potluc) > ubrania okolo 3/4/5 [4] Co to jest 3/4/5 [4]? Zobacz sobie ile wazy porzadna kurtka goretexowa lub podobna. Musisz miec odp. zapas skarpet i gaci na zmiane, nawet jak masz mozliwosc uprania. > zarcie 1-2 [2] Jw. co to jest 1-2 [2]? A na czym bedziesz gotowac? Potrzebne jest jeszcze mydlo i szampon (sam prysznic chyba nie wystarczy), grzebien, krem z filtrem UV, papier toaletowy, chusteczki hig., czapka itp drobiazgi. Moze ja jestem pie... (i wszyscy znajomi z ktorymi jezdzilam), ale zawsze mialam cholernie ciezki plecak (nie noszac wody i b. ograniczajac sie co do rzeczy - bo zwykle okazuje sie, ze to wszystko nie miesci sie do plecaka. Do glowy by mi nie przyszlo, zeby nosic prysznic, juz szybciej bym nosila urzadz. do filtrowania wody, zeby nie musiec szukac zrodel. Trzeba byc porabanym, zeby nosic 12 l. wody! Na pustynie sie wybierasz? To co wypisales na pewno nie jest wyposazeniem na wyjazd w gory. Proponuje, zebys zalozyl plecak 30 kg i przeszedl sie po okolicy. Zdaj relacje ile czasu chodziles po plaskim terenie. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 17:59 namiot chocby taki www.decathlon.com.pl/PL/t2-ultralight-pro-17938610/# cudow nie ma a zaledwie 2 kg spiwor www.decathlon.com.pl/PL/s10-ultralight-l-116977036/ przy 5 spokojnie przespisz komfortowo na czym gotowac? np na takim pionierskim wynalazku na ktorym ugotuje wszystko szybciej niz ty na zataszaczonej kuchence www.youtube.com/watch?v=pN30_tG7S3A&feature=related nie kupisz tego w polsce, mozna wzglednie zrobic akurat na wymiar :] to akurat jest taaaaaakie sobie ale spelnia pewnie swoje funkcje. ktos by zabral kuchenke, taszczyl dodatkowych kilka kg i czekal az sie mu woda zagotuje na herbate. a tu nie tylko sie szybko gotuje wszystko ale i mozna sie ogrzac. i co najlepsze, zapali sie tam wszystko nawet lekko mokre :] do mycia/prania/zmywania jedna rzecz, grzebien to chyba najmniej potrzeba rzecz tak jak waciki. rolka/ dwie miekkiego do d, chusteczki patrz rolka, kapelusz nie czapka itd itp jedynie apteczki nie upraszczam bo to akurat jedna z najpotrzebniejszych rzeczy. twoje chodzenie pewnie polega na tym ze szlakiem od schroniska do schroniska moje to nie ogladanie ludzkiej mordy przez kilka dni, troche spaceru, dzien czy dwa opierdzielania i dalej. tym sposobem 3/4 tygodnie zlatuje nie patrzac na to gdzie skoncze i gdzie dojde. moze wlasnie dlatego wole miec wiekszy zapas wody nie koniecznie do kapieli i nie musze sie martiwc tym ze czegos zabraknie. prysznic daje mi mozliwosc porzadnego umycia sie w normalnych warunkach jesli zajdzie taka koniecznosc/chec i jest wiekszy zapas wody. komfort to akurat najlepsze co mozesz zabrac na dluzsze wycieczki. tak jak ogien w czarnej godzinie tak prysznic swoje dodaje i ma sie lepsze samopoczucie. bo lazic obsmierdly i myc sie w kubku wody szmatka to wybacz nie dla mnie. przede wszystkim najwazniejsze jest planowanie. wiedzac gdzie sie idzie, majac pi razy drzwi dokladne mapy mozna sobie dopasowac co sie ma zabrac i jak rozplanowac wyposazenie. po prostu oczekuje czegos wiecej niz szlajania sie ze znajomymi po szlakach- ciszy spokoju z dala od ludzi :] Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 18:32 To jest teoria a nie praktyka! > twoje chodzenie pewnie polega na tym ze szlakiem od schroniska do schroniska > moje to nie ogladanie ludzkiej mordy przez kilka dni, troche spaceru, dzien czy > dwa opierdzielania i dalej. Moje chodzenie polega na tym, ze chodze po gorach, mam zarcie co najmniej na tydz. (bo po takim czasie schodze do wioski), mam epigas i kartusze z gazem na caly wyjazd (minus kilka dni, bo czasem da sie zrobic ognisko) - kartuszy nie mozna kupic w dziurach. Chodze codziennie (inaczej nigdzie bym nie doszla), raz na tydz. dzien kondycyjny (najcz. na zakupy w wiosce, czasem na chodzenie bez wora). Musze miec krem z filtrem UV (najczesciej 2 - na pierwsze dni wyzszy faktor), czapki (1 od slonca i 1 od zimna) i rekawiczki + dwa polary, spodnie dlugie, krotkie i dres/polarowe, skarpetki, koszulki antypot., podkoszulki baweln., klapki (zeby nie chodzic kolo namoitu w buciorach). Czesto spalam we wszystkim co mialam. Czasami chodzilam od schroniska do schroniska np. na GR20, tam sie nie da chodzic na rympal (tzn Legia Cudzoziemska pewnie to robi - z uzyciem maczet). Moze napisz gdzie chodzisz, ze nie ogladasz ludzi przez kilka dni, bo mnie sie to udalo tylko zima na grani Zachodnich. > prysznic swoje dodaje i ma sie lepsze samopoczucie. bo lazic > obsmierdly i myc sie w kubku wody szmatka to wybacz nie dla mnie. Nie musisz, zawsze mozna znalezc wode, a prysznic robisz sobie z baniaka lub butelki na wode. Strony ze sprzetem mi sie nie otwieraja, ale znam oferte D. i wiekszosc namiotow jest 1-powlokowa, a te sie nie nadaja (rano jestes caly mokry). Tych rozstawianych w kilka sekund nie dasie nosic na plecach. Zapewne mozna miec super lekki spiwor, ale bedzie to puch naturalny (a ten nie wszyscy moga), poza tym jest jeszcze sprawa ceny. Do gotowania: widzialam rozne cuda, bo mam kolegow TOPR-owcow, uczestnikow Camel Trophy itp. Podst.pytanie: ile wody w tym zagotujesz i czy ugotujesz tez np makaron? Wszyscy znajomi woza epigas. Odpowiedz Link Zgłoś
lew_ Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 18:36 mumia_ramzesa napisała: > To jest teoria a nie praktyka! > > > twoje chodzenie pewnie polega na tym ze szlakiem od schroniska do schroni > ska > > moje to nie ogladanie ludzkiej mordy przez kilka dni, troche spaceru, dzi > en czy > > dwa opierdzielania i dalej. > > Moje chodzenie polega na tym, ze chodze po gorach, mam zarcie co najmniej na > tydz. (bo po takim czasie schodze do wioski), mam epigas i kartusze z gazem na > caly wyjazd (minus kilka dni, bo czasem da sie zrobic ognisko) - kartuszy nie > mozna kupic w dziurach. Chodze codziennie (inaczej nigdzie bym nie doszla), raz > na tydz. dzien kondycyjny (najcz. na zakupy w wiosce, czasem na chodzenie bez w > ora). > Musze miec krem z filtrem UV (najczesciej 2 - na pierwsze dni wyzszy faktor), > czapki (1 od slonca i 1 od zimna) i rekawiczki + dwa polary, spodnie dlugie, > krotkie i dres/polarowe, skarpetki, koszulki antypot., podkoszulki baweln., > klapki (zeby nie chodzic kolo namoitu w buciorach). Czesto spalam we wszystkim > co mialam. > Czasami chodzilam od schroniska do schroniska np. na GR20, tam sie nie da > chodzic na rympal (tzn Legia Cudzoziemska pewnie to robi - z uzyciem maczet). > Moze napisz gdzie chodzisz, ze nie ogladasz ludzi przez kilka dni, bo mnie sie > to udalo tylko zima na grani Zachodnich. > > > prysznic swoje dodaje i ma sie lepsze samopoczucie. bo lazic > > obsmierdly i myc sie w kubku wody szmatka to wybacz nie dla mnie. > > Nie musisz, zawsze mozna znalezc wode, a prysznic robisz sobie z baniaka lub > butelki na wode. > Strony ze sprzetem mi sie nie otwieraja, ale znam oferte D. i wiekszosc namioto > w > jest 1-powlokowa, a te sie nie nadaja (rano jestes caly mokry). Tych > rozstawianych w kilka sekund nie dasie nosic na plecach. Zapewne mozna miec > super lekki spiwor, ale bedzie to puch naturalny (a ten nie wszyscy moga), poza > tym jest jeszcze sprawa ceny. > Do gotowania: widzialam rozne cuda, bo mam kolegow TOPR-owcow, uczestnikow Came > l > Trophy itp. Podst.pytanie: ile wody w tym zagotujesz i czy ugotujesz tez np > makaron? Wszyscy znajomi woza epigas. Ze ci sie tak chce mumio,lazic samej- podziwiam cie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 18:52 Na ogol nie chodzilam sama - lubie miec do kogo gebe otworzyc, poza tym samotne chodzenie wysoko w gorach dzikszych niz Tatry nie jest bezpieczne. Lepiej nosic namiot, sprzet do gotow. na 2 osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
lew_ Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 18:55 mumia_ramzesa napisała: > Na ogol nie chodzilam sama - lubie miec do kogo gebe otworzyc, poza tym samotne > chodzenie wysoko w gorach dzikszych niz Tatry nie jest bezpieczne. Lepiej nosic > namiot, sprzet do gotow. na 2 osoby. Jak nabylas kondycje to chodzenia po gorach??Przeciez to mordega:) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 19:14 Chyba mam b. wydolny organizm. Drugi dzien jest trudny, zawsze mialam kryzys a potem sie czlowiek przyzwyczaja. Najgorzej przyzwyczaic sie do wora. Ja na co dzien zawsze duzo chodzilam (nie mialam samochodu). Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 19:24 w tym akurat ugotujesz wszystko bo to jest naturalny komin. czas gotowania masz nielimitowany, kwestia tylko ile chcesz spalic galezi czy czego tam chcesz i masz pod reka. jak juz rozpalisz to spalisz tam nawet pol mokre galezie. waga tyle ile blachy na to zuzyto. to takie cywilizowane zabezpieczone kominkowe ognisko ;) zaleta takiego prysznica jest to ze pakujesz na ziemie i za pare chwil masz sensownie ciepla wode do mycia. w butelce tego nie osiagniesz chyba ze ja machniesz farba czarnym matem ;) rozumiem ze to dziwnie wyglada zabierac wode, prysznic itd. ale to naprawde nie jest taki luksus aby nie moc sobie na to pozwolic. pewnie ze nie trzeba caly czas nosic pelnego baniaka z woda bo przecie liczy sie ile na garbie nosimy. podalem wage maksymalna ktora fizycznie mozna na jakis dluzszy kawalek gdy czegos nie jestesmy pewni czy jakis postoj. po prostu staram sie omijac uczeszczane szlaki. jak widze ludzi z daleka to omijam ;) nie zawsze da sie to zrobic, jednak mozna probowac a najlepiej to robic poza czasem "wakacyjnym" kiedy stada pasa sie wszedzie. na szczescie wolny zawod pozwala mi na wiele choc w tym roku sobie bede musial chyba odpuscic. zostaje mi w tym roku z przyjemnosci juz tylko grzybobranie. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 21:05 Ale musisz miec galezie. Skad je wezmiesz na wys. 2000 m? Wiesz ile czasu trzeba zbierac suche galezie rozanecznika (ciensze od olowka), zeby miec na ognisko? Paliles kiedys kosowka? Chyba wiem o czym mowisz, to urzadz. jest jak termos, wewn. jest komora na opal, na zewn. na wode, ale w tym mozna zagotowac szklanke wody. Jak ugotujesz w tym sos? > sensownie ciepla wode do mycia. w butelce tego nie osiagniesz chyba ze ja > machniesz farba czarnym matem Nie, nabieram do butelki PET wode i nagrzewa sie na sloncu. Zreszta ja nie jestem francuski piesek i umyje sie w potoku, a jak moge rozpalic ognisko to grzeje sobie na nim wode. Wode nosze tylko do picia i maks. 1,5 l., po to mam mape zeby znalezc potok albo zrodlo. Nocleg prawie zawsze robi sie przy wodzie. Podaj przyklad trasy. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 22:58 tobie chodzi o to www.youtube.com/watch?v=WFDDVPkx8AY a w tym nie ma zadnej wody, to jest sam piecyk, kawal blachy, kilka bajerow, dajesz badyle, zapalasz, na gore gar i robisz co chcesz dokladajac patyczki. nawet jak przygasnie i wydaje sie ze zgaslo dodajesz i za chwile masz ogien. zreszta jest kilka konstrukcji tego typu, jedne proste, dalej z podwojnym obiegiem inne bardziej hitech regulujace nawet procesy spalania ktore przez dmuchawe dostarczaja wiecej powietrza przyspieszajac spalanie i dostarczajac w krotszym czasie wiecej energii. a tak prawde powiedziawszy na kilku patykach w tym ugotujesz wode czy porzadny posilek i herbate. zapotrzebowanie na paliwo jest tu bardzo male. jak nie ma paliwa ktore mozesz znalesc zawsze zostaje sie przygotowac zabierajac wlasne, olej, szpiryt i inne cuda brykietowe do palenia. kwestia przewidzenia gdzie sie bedzie czy zebrania po drodze opalu :] jak sie uprzesz to nawet ugotujesz na gumowych podeszwach z butow. nie musisz sie tez martwic, ze przy jakiejs temperaturze niczego nie ugotujesz bo kuchenka jest za slaba. tu praktycznie cala energia idzie w gar i na przetworzenie dalszego materialu do spalania. wieje? lepiej dla ciebie bo szybciej ugotujesz lol inny przyklad tego typu konstrukcji www.youtube.com/watch?v=qBWLlgJD2Ec to akurat jest juz masowka nie tak jak tamto samorobka. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 23:36 Podeszwy butow to mi sie przydaja! A noszenie opalu nie ma sensu. Po co nosic cos takiego jak mozna na ognisku? Raz nawet chcialam gotowac na krowich kupach (nie bylo nic innego), ale moj towarzysz zaoponowal. Delikatesik! Ile czasu zajmuje zagotowanie wody z potoku (+5 st. C) w temp. + 10 st. C i -10 st.C? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 14.08.10, 05:06 za duzo zmiennych- ilosc wody, wklad do palenia ktory tez roznie moze sie palic, ile tego tam napakujesz, jaki przeplyw powietrza zapewnisz i sama konstrukcja gdzie jedna moze byc bardziej wydajna niz inne. w ujemnych nie sprawdzalem ale dla przykladu www.youtube.com/watch?v=uVPYV2_13Cs <8m ze sniegu i www.youtube.com/watch?v=ATGQqd8YKhI 17F=-8C i jakies 0,58l w 8 min 45 sec. przy dodatnich i 0,5l tez jakies 6-8 min, przy litrze jakies 8-10. zreszta jak przegladniesz rozne opisy takich piecykow to znajdziesz wiele pomiarow i beda wlasnie w takim przedziale. tak tez to wychodzilo w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 14.08.10, 11:30 Dzieki, a pod jaka nazwa szukac tego w Polsce? To o czym ja pisalam to faktycznie Volcano, ale jest drogie, ponad 200 PLN (i to przecenione). Jeszcze przypomnialo mi sie, ze musisz miec recznik, bo chyba po tym kapaniu czyms sie wycierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: HA!! i stało się :))) 14.08.10, 12:44 nie widzialem takich piecykow nigdzie w polsce. mozna to normalnie kupic w UK. wiec pewnie normalnie na europe wysylaja lub zrobic czy dac do zrobienia. ludziska takie proste jak ten pierwszy pokazany robia normalnie z puszek. bardziej skomplikowanego tez by kumaty ludz zrobil majac materialy odpowiednie. ten fabryczny z ostatnich linkow to BUSHBUDDY ULTRA www.bushbuddy.ca/order.html wyceniaja z wysylka na swiat $122.00 Cad. dorzuc do tego dopasowany gar litrowy w ktory pakujesz piecyk i tez sie troche nazbiera. tak jak pisalem, sa rozne rozniaste modele takich piecykow, wybierac trzeba wiec rozwaznie. choc na twoim miejscu zostalbym chyba przy kuchence, sprawdzone rozwiazanie, wiesz co i jak wiec nie ma co sie bawic w eksperymenta ;) nie wspomialem o jednej rzeczy. ma to wlasciwie jedna zasadnicza wade, jak sie zakopci gar to troche mozna sie usyfic. ale to juz kwestia wprawy z obsluga i tego czym palimy. recznik to juz nie w decathlonie wiec takie rzeczy z rozbiegu sie pominelo. zeby myc tez trzeba a past i szczoteczki nie dopisalem:D jeszcze sporo roznych pie...k by trzeba dopisac jak zapalniczke zdublowana z krzesiwem czy aparat i zapas akumulatorow itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: HA!! i stało się :))) 14.08.10, 13:18 Wlasnie tych drobiazgow uzbiera sie z cwierc plecaka. Ja nosilam lustrzanke z zoomem + filmy (ponad 30 szt.), co tez swoje wazylo. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 17:14 Ja też na starość zrobiłam się wygodna i paniusiowata - a pomyśleć,. że kiedyś się na Woodstock jeździło.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 19:01 a ja pomimo leciwego wieku,chetnie wskoczylabym ponownie w pociag drepczacy na woodstock.Tylko cholera okolicznosci przyrody nie sprzyjaja. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 19:14 No widzisz, a ja już za stara i za sztywniacka jestem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:06 Żeby tylko narzeczony. Pójdzie do kosmetyczki na comiesięczną depilacje a kosmetyczka ryknie na cały salon: Co mi się tak pani wypina z tymi syfami na tyłku. Ja się tam nie znam czy to komary czy coś innego, nie obsłużę i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:00 to jeszcze fajnie by było jakbyś nie miała dostępu do bieżącej wody :) W każdym razie, życzę udanego namiotowania :) oby jakaś wichura Ci się nie przydarzyła :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 13:04 Woda będzie, wichur ma nie być, ale... nasluchalam sie o szczypawicach! BRRRRRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś
hotally o nie... problem :( 13.08.10, 13:08 Wlasciciel domku zadzwonil, ze jednak nie ma tego terminu. Znacie jakies fajne miejscowy przy bardzo czystym jeziorze, gdzie nie jeżdżą motorówki, jachty etc. Potrzebny domek z ogrodzeniem (bo zabieramy tez psy), orgorkiem na grila i namiot (i nie smiac sie, ze poszlam na latwizne chcac sie rozbic przed domkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: o nie... problem :( 13.08.10, 13:24 Ale z Ciebie twardzielka! A zakrzyknij sobie "Ahoj przygodo!". Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: o nie... problem :( 13.08.10, 13:30 AAAAAHAHAHHAHAHAHAHAHAAA :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: o nie... problem :( 13.08.10, 14:12 ja jezdzilam pod namioty jak bylam na studiach :) z cala paczka, pilismy bardzo duzo alkoholu i bylo w ogole troche inaczej niz teraz. Obecnie chyba juz by mi sie nie chcialo spania w spiworze na karimacie i nie mycia wlosow pare dni, mieszkania na ogromnym polu namiotowym na jakims festivalu wsrod miliona innych pijanych ludzi albo gdzies w bieszczadach - ale fajnie bylo :)) wtedy to robilam bardziej z braku kasy, bo to najtansza opcja na wyjazd. Dzis by mi sie juz tak nie chcialo. Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: o nie... problem :( 13.08.10, 14:06 W sensie jezioro bez jachtów? Eeee to jakoś mi się nie widzi, bo bez motorówek, to szukasz po prostu stref ciszy :) A namiot rozbijany pod domem kojarzy mi się tylko z amerykańskimi serialami i dzieciakami rozbijającymi namiot w ogródku ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: o nie... problem :( 13.08.10, 14:14 ritsuko napisała: > A namiot rozbijany pod domem kojarzy mi się tylko z amerykańskimi serialami i > dzieciakami rozbijającymi namiot w ogródku ;P nno, albo z dretwa hotally ktora jak zwykle ma zrobic cos cool a wyjdzie jak zwykle - wiesniacko. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: o nie... problem :( 13.08.10, 14:49 Nie badzcie zlosliwi. Jak na nia to i tak ekstremum! Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: o nie... problem :( 13.08.10, 15:24 Wiesz... mam zupelnie inny poziom potrzeb przeżyć. Nie odczuwam potrzeby i przyjemności z obcowania z pijaną młodzieżą, zapewne krzyczącą po nocach i słuchającą na cały bum box swojej muzyki/ złapania grzyba w wspólnej toalecie/ bycia ofiarą kradzieży itp. To na Mnie wrażenia nie robi i takie doświadczenia są Mi zbędne. Jestem na to za stara i za wygodna. Wolę mieć własny ogrodzony teren, prywatną łazienkę i schronienie na ewentualną niepogodę. Tym bardziej, że będziemy z psami i dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: o nie... problem :( 13.08.10, 15:32 Ok, a odpowiedz mi w takim razie po co ten namiot? Bo resztę jestem w stanie zrozumieć- po prostu nie lubisz takich klimatów i masz do tego pełne prawo. Tylko po to, żeby skreślić namiotowanie z listy "co jeszcze zrobić w życiu"? To tak jakby mówić, że było się we Francji jeśli się przez nią tylko przejeżdżało Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: o nie... problem :( 13.08.10, 15:58 nawet przejezdzając przez Francję można coś zobaczyć i się na chwilę gdzieś zatrzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: o nie... problem :( 13.08.10, 15:37 hotally napisała: > Wiesz... mam zupelnie inny poziom potrzeb przeżyć. Nie odczuwam potrzeby i > przyjemności z obcowania z pijaną młodzieżą, zapewne krzyczącą po nocach i > słuchającą na cały bum box swojej muzyki/ złapania grzyba w wspólnej toalecie/ > bycia ofiarą kradzieży itp. To na Mnie wrażenia nie robi i takie doświadczenia > są Mi zbędne. Jestem na to za stara i za wygodna. Wolę mieć własny ogrodzony > teren, prywatną łazienkę i schronienie na ewentualną niepogodę. Tym bardziej, ż > e > będziemy z psami i dzieckiem. > no i wlasnie dlatego ten caly cyrk ze spaniem pod namiotem uwazam za dretwy. Mnie tez juz teraz by sie nie chcialo jezdzic po festivalach i sypiac w namiocie, bo juz preferuje inna forme wypoczynku. A skoro Ty takich spraw nigdy nie przezylas jako mloda dziewczyna, to odstawianie teraz szopki ze spaniem pod namiotem- pomimo tego ze masz jakis tam domek na mazurach, z normlana lazienka, prysznicem, lozkiem i kuchnia to jakis dretwy cyrk zblazowanej podstarzalej damulki, ktora nigdy nie byla szalona i nie robila takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: o nie... problem :( 13.08.10, 15:56 haha swoje w zyciu przezylam- na całego. Nigdy nie zamieniłabym zycia na coś innego i żyję tak, że śmiało mogę powiedzieć- niczego nie żałuję :) Szalona byłam:) w wieku 14-17lat jezdziłam po całej Europie za ukochanym zespołem, miałam wiele cudownych przeżyć, mam najcenniejsze wspomnienia, ale... nie spałam nigdy w namiocie, tlyko w busie/ schronisku. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: o nie... problem :( 13.08.10, 16:23 Tak, jestes strasznie szalona, a szczytem szalenstwa jest rozstawienie namiotu przy domku na ogrodzonym terenie bronionym przez psy (o ile bedziesz umiala go rozstawic), bo w to, ze spedzisz w nim noc juz nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: o nie... problem :( 13.08.10, 17:12 > haha swoje w zyciu przezylam- na całego. Nigdy nie zamieniłabym zycia na coś > innego i żyję tak, że śmiało mogę powiedzieć- niczego nie żałuję :) Ally, opowiedz o tej imprezie, na której kiedyś zaszalałaś ze wszystkimi zgromadzonymi chłopcami. :) Tak tak, powtarzam się, ale próbuję ci udowodnić, że ty damą to nie jesteś, bo tego nie można się nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: o nie... problem :( 13.08.10, 17:17 Czyżby to była impreza po meczu?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: o nie... problem :( 13.08.10, 17:23 No właśnie, Ally, było ich 11? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: o nie... problem :( 13.08.10, 19:41 Botox Ci zrobił trwały paraliż mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: o nie... problem :( 13.08.10, 22:08 ejże, do tej pory pisałaś, że się tego nie wstydzisz, bo byłaś singielką i miałaś ochotę im wszystkim zrobić dobrze, to czemu się teraz fochujesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: o nie... problem :( 14.08.10, 13:51 vandikia napisała: > ejże, do tej pory pisałaś, że się tego nie wstydzisz, bo byłaś singielką i > miałaś ochotę im wszystkim zrobić dobrze, to czemu się teraz fochujesz? :) to ja o czymś nie wiem!?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: o nie... problem :( 14.08.10, 14:05 Kiedys juz bylo cos na ten temat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: o nie... problem :( 14.08.10, 15:08 ano było, ale nikt konkretów nie podał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: o nie... problem :( 14.08.10, 15:13 O konkrety to do wykonawczyni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: o nie... problem :( 14.08.10, 15:20 przecież widzisz ze nie reaguje, myślałam raczej o linku do pierwszej wzmianki o tym :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: o nie... problem :( 14.08.10, 13:07 > Botox Ci zrobił trwały paraliż mózgu? Mnie? Przecież to nie ja używam botoxu. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: o nie... problem :( 13.08.10, 16:19 To po co opowiadasz pier.doly o przygodzie i ekstremalizmie? > Nie odczuwam potrzeby i > przyjemności z obcowania z pijaną młodzieżą, zapewne krzyczącą po nocach i > słuchającą na cały bum box swojej muzyki/ złapania grzyba w wspólnej toalecie/ > bycia ofiarą kradzieży itp. To na Mnie wrażenia nie robi i takie doświadczenia > są Mi zbędne. Mnie tez sa zbedne, dlatego nigdy nie bywam w takich miejscach. Dla mnie ekstremalizm to zupelnie co innego. > Jestem na to za stara i za wygodna. Wolę mieć własny ogrodzony > teren, prywatną łazienkę i schronienie na ewentualną niepogodę. I to wystarczylo napisac! Po co ta cala ideologia? Wrzucanie cudzych psow i dzieci jako powodu tez jest tu nie na miejscu! Tylko po co ta cala szopka z namiotem? Zeby sie pochwalic, ze zylas w ekstremalnych warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: o nie... problem :( 13.08.10, 22:06 hotally napisała: . Jestem na to za stara i za wygodna. Wolę mieć własny ogrodzony > teren, prywatną łazienkę i schronienie na ewentualną niepogodę. czyli wielkie halo o nic proponuję nie brać namiot, bo po co? namiot rozbija się na campingu albo na polu - gdy właściciel działki pozwoli, korzysta się z hydrantu z którego leci lodowata woda, a kupę się robi w drewnianym wychodku albo w lesie pod krzakiem, a deszcz czy mega burzę przetrzymuje się w namiocie modląc się, żeby nie zaczął przemakać i trzymając latarkę czyta się straszną książkę o duchach i "namiotowanie" wtedy ma sens kurde miałam kilka takich rajdów i później bardzo docenia się cywilizację i to jest przygoda, a nie tam teren prywatny z łazienką Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: o nie... problem :( 13.08.10, 19:03 no to prawdziwe wezwanie,wez nerwosol albo relanium.No dobra udanego biwakowania w ogrodku zycze Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: o nie... problem :( 14.08.10, 11:20 > przy bardzo czystym jeziorze, gdzie nie jeżdżą motorówki, jachty etc. Jez. Mokre, in. nie kojarze, bo wszedzie sa zaglowki (chyba ze jakies male jeziorka). W Zgonie jest pole namiot. i domki tez kojarze ale bez ogrodka i ogrodzenia. Psy przyjmowali, ale musza byc dobrze ulozone i nie latac samopas. Na miejscu wypozyczali kajaki. Przez Zgon jezdza ciezarowki, ale za to bedziesz mogla przezyc prawdziwa ekstremalna przygode i wyproznic sie w wychodku z serduszkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
7kobieta Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:16 Super, prawdziwy wypozcynek.Bardzo Ci zazdroszczę.Sama najbardziej lubię takie wczasy-jesteś cały czas na świeżym powietrzu, a śpi się wszpaniale...Zaznaczam ,ze nie mam 18 lat a dużo ponad...30. Nie rozumiem skąd na tym forum tylu wygodnickich??? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:18 7kobieta napisała: > Nie > rozumiem skąd na tym forum tylu wygodnickich??? Yyyy zabłądziliśmy zapewne. :P Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 15:25 menk.a napisała: > 7kobieta napisała: > > > Nie > > rozumiem skąd na tym forum tylu wygodnickich??? > > Yyyy zabłądziliśmy zapewne. :P kompas się zepsuł :P Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 17:14 O, a już myślałam, że jednak się przyznasz do tego botoxu. Ale dalej idziesz w zaparte, że nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 19:43 Taka pewna jesteś? To się załóż :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 22:48 zapamiętać: nie jechać w tym tygodniu na mazury Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 23:09 hotally napisała: > Jadę na kilka dni na mazury- będę spać w... namiocie :))))) > ja pierdziele, co za upadek, deklasacja po prostu simply Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: HA!! i stało się :))) 13.08.10, 23:24 Może rozbij się w domku. Będzie bliżej pod prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś