Gość: iskierka
IP: *.provider.pl
24.03.04, 08:28
Jetem energiczną dziewczyną, raczej wesołą i z temperamentem. Moj chłopak
jest... mruczkiem. Jest bardzo wrażliwy, czuły, ale wciaż ... wciaż coś mówi,
jak mu źle, jak mu smtuno. Zawsze taki był. Po prostu lubi się dołować, lubi
się smucić, komplementy do niego nie docierają, ma całą masę kompleksów i
zahamowań.
Bardzo go lubię, bardzo mi na nim zależy - ale to jest dla mnie trudne.
Chlopak - murczek będzie bardzo smutny i zamknęty gdy mu sie coś nie uda,
rzadko ma dobry humor - jest bierny, jest jak dziewczynka (!).
Mnie akceptuje, raczej mnie lubi, ale nie jest mną zachwycony, jest ze mna
chyba dlatego, że jestem pierwszą dziewczyną, która chce być z nim (ma 26 lat)
Co robić? Czasem chciałabym odejść, do kogoś, kto się bedzie mną cieszył, o
kogo nie będę musiała zabiegać...
Dodam, że ja z kolei mialam wielu różnych chłopaków, ciągnie mnie do ludzi, a
do mruczka mam po prostu słabość.