Dodaj do ulubionych

Chora sytuacja w domu

23.08.10, 12:48
hej dziewczyny doradzcie. Moja siostra ma czteroletnia coreczke, od drugiego roku mala spi z nimi w lozku. Maz mojej siostry po jakims czasie zaczal protestowac, często słyszałam klotnie, ale się nie wtrącałam. Siostra probowałam mala przyzwyczajac do spania osobno, ale ta placze urzadza histerie, w ogole jest nieznosna, mowie to choc ja kocham. I siostra jej ustepuje, w ogole nie umie postawic na swoim. Ostatnio siostra przyszla zaplakana, bo maz powiedział ze on nie ma zony, ze tak dalej nie może funkcjonowac i ze mysli o tym czy się nie wyprowadzic, bo ich małżeństwo to fikcja, bo nie sypiaja ze soba od lat, albo od wielkiego dzwonu jak np. nasza mama wezmie mala do siebie, tam oczywiście mala spi z babcia. Mogę pomoc jakos swojej siostrze, doradzic jej? Nie mam dziecka, nie mam meza, poradzcie mi cos proszę...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 12:53
      niech babka lub ty weźmie młodą ze sobą na wczasy, po przyjeździe niech siostra
      powie, że od dziś dziecko śpi samo i niech sobie kupi zatyczki do uszu i
      przeczeka tydzień.
      Mam dwie córki, wiem, co mówię.
    • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 12:53
      Rada:
      Niech pokrzywdzony Pan Mąż i Władca (cicho, Pompka) zabierze się za wychowywanie
      małej/małego i przyzwyczai do spania w jego własnym pokoiku.
      Dziękuję za uwagę i do zobaczenia.
    • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 12:54
      maz siostry ma racje, a siostra niech wreszcie sie opamieta - małe dziecko nie
      może nią rzadzic...z czasem dziecko sie przyzwyczai, bedzie troche histerii, ale
      nie ma innego wyjscia..jak nie chce rozwalic małżenstwa..i to jej mozesz powiedziec
      • alpepe Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 12:59
        dodajmy, że dziecko, któremu nie stawia się granic, to nie tylko ohydny
        rozwydrzony bachor, lecz również dziecko nieszczęśliwe.
        • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:00
          Facet, który grozi odejściem z tego powodu to też nieszczęśliwe dziecko.
          • alpepe Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:07
            to raczej człowiek bezsilny, zdominowany pewnie przez matkę, który resztkami
            zdrowego rozsądku próbuje wyjść z chorej sytuacji, w której bachor rządzi.
            • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:12
              Ok, tylko uprawia najprostszy sport - szantaż. Podobnie, jak jego dziecko. Oboje
              (rodzice) powinni się wziąć do roboty zamiast grozić sobie !
              • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:14
                Ja nie miałam tego problemu, ale moja przyjaciółka zastosowała to : forum.dziecko-info.com/archive/index.php/t-140297.html .Działa.
              • alpepe Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:15
                też w sumie prawda. Ja sobie wręcz nie wyobrażam, by dziecko mną rządziło, choć
                młodsza młoda jest bliska sukcesu w tej kwestii.
          • zonka77 bijatyka 23.08.10, 18:07
            myślę że dla faceta problemem jest to że nie ma żony tylko "matkę swojego
            dziecka". Nie ma seksu, nie ma pewnie wspólnych chwil sam na sam - wiecznie
            pomiędzy nimi dziecko które jest rozpieszczone a mama nie potrafi mu niczego
            odmówić i działa wbrew ojcu który najwyraźniej nie chce tak dziecka wychowywać.
            Jak dla mnie to może zamienić życie rodzinne w coś z czego człowiek chce tylko
            uciec. Być może grozi bo nie widzi już wyjścia.
            • bijatyka Re: bijatyka 23.08.10, 18:22
              zonka, gdyby autorka wątku nie zniknęła, mogłaby cokolwiek wyjaśnić. Nic nie
              napisała w starterze o staraniach ojca, a jedynie o nieudanych próbach matki.
              Tatuś może mieć wówczas pretensje do żony, gdy ta nie czyni starań w kierunku
              usamodzielnienia się dziecka. Autorka napisała o ojcu jedynie, że jest
              niezadowolony i myśli o ostrzejszych rozwiązaniach. Dla mnie tatuś z opisu w
              starterze to cienki bolek.
              • berta-live Re: bijatyka 23.08.10, 18:34
                A dla mnie tatuś z opisu to pedofil. Dziecko sypia samo przez 2 lata i niby
                wszystko w rodzinie jest OK. Potem nagle coś się wydarza, co sprawia, że matka
                zabiera dziecko do łóżka i odsuwa się od męża. Do tego jak widać dziecko jest
                znerwicowane a tatuś staje się agresywny i poirytowany. Czyli mogło się zdarzyć,
                że matka nakryła męża na jakiś dziwnych zachowaniach i postanowiła lepiej
                dziecko pilnować. A tym samym mogła nabawić się trwałego wstrętu do męża, czemu
                trudno się dziwić. A teraz sytuacja staje się napięta, bo albo mąż w ogóle nie
                wie, ze coś źle zrobił, albo wie, że zrobił źle i za wszelką cenę chce żeby mu
                ktoś umożliwił kontynuowanie praktyk.
                • poprostu_basia Re: bijatyka 23.08.10, 18:44
                  Dziecko znerwicowane? Na jakiej podstawie tak uważasz?

                  Tjaa, matka przyłapawszy ojca na pedofilii na pewno w celu ochrony dziecka
                  wzięłaby je do małżeńskiego łoża. Ofkors.

                  Reakcja ojca jest zupełnie zrozumiała-dziecko powinno spać w swoim łóżeczku, a
                  nie z rodzicami.
                  Inna sprawa co rzeczony ojciec zrobił w tej kwestii oprócz grożenia rozstaniem.
                  • berta-live Re: bijatyka 23.08.10, 18:52
                    > Reakcja ojca jest zupełnie zrozumiała-dziecko powinno spać w swoim łóżeczku, a
                    > nie z rodzicami.

                    A kto tak powiedział, że powinno? Samodzielne spanie małego dziecka we własnym
                    łóżku i własnym pokoju to wymysł 2 połowy XXw. Wcześniej na takie luksusy nikogo
                    nie było stać. Dobrze jak ktoś własne łóżko miał, ale na własny pokój to nawet
                    najbogatsze dzieci rzadko kiedy mogły liczyć. Jak już to dopiero jak były
                    nastolatkami.
                    • poprostu_basia Re: bijatyka 23.08.10, 19:12
                      Myjesz włosy w misce bo kiedyś ludzie nie mieli bieżącej wody i żyli? A może nie
                      leczysz anginy antybiotykiem bo to wymysł początku XX wieku?
                      Dajmy spokój tego typu argumentom.
                      • berta-live Re: bijatyka 23.08.10, 20:00
                        Czym innym jest ułatwianie sobie życia poprzez stosowanie narzędzi, albo
                        substytutów a czym innym zmuszanie kogoś do życia wbrew swojej naturze. Na tej
                        zasadzie można by stwierdzić, że skoro dawniej ludzie nie mieli samochodów, to
                        zacznijmy wszyscy chodzić na rękach. Bo jak zmiany to zmiany.
                        • poprostu_basia Re: bijatyka 23.08.10, 22:09
                          Idąc dalej tym tropem to wychowywanie dziecka w ogóle to nieustanne zmuszanie go
                          do życia wbrew jego naturze. Najlepiej niczego nie robić, niczego nie oczekiwać
                          ani nie wymagać. Po co przeprowadzać trening czystości, to przecież również
                          wbrew naturze. Nie kładźmy dziecka spać jeśli ono nie ma na to ochoty bo to
                          wbrew naturze. Do szkoły też w takim razie nie powinno chodzić bo to wbrew naturze.
                          Do tego zmierza taka logika.
                          • berta-live Re: bijatyka 23.08.10, 22:51
                            Wszelka przemoc jest niedopuszczalna. I nie ma od tego żadnego odstępstwa. A jak
                            ktoś nie potrafi zajmować się dzieckiem bez doprowadzania go do wrzasku to nie
                            powinien się nim zajmować. Bo po pierwsze oznacza to, że nie ma żadnych
                            opiekuńczych predyspozycji a po drugie oznacza to, że nie darzy tego dziecka
                            żadnym uczuciem wyższym. Jak się kocha, to się nie krzywdzi.
                            • poprostu_basia Re: bijatyka 23.08.10, 23:31
                              Ustalmy jedno: czy wrzask dziecka automatycznie w Twoim mniemaniu oznacza
                              przemoc i krzywdę? Bo jeśli tak to nie mamy za bardzo o czym rozmawiać. Poczekaj
                              aż będziesz miała własne dzieci i wychowuj je "bezstresowo" i porozmawiamy jak
                              4latek będzie Cie bił, kopał i pluł na Ciebie. Bo do takich ekstremów prowadzi
                              psudokoncepcja którą reprezentujesz.
                              • berta-live Re: bijatyka 24.08.10, 00:17
                                Bijący i plujący 4-latek to akurat produkt stresowego wychowania. Jak go
                                nauczyli, że przemoc jest ok, to tak mają. Nie każde dziecko ma temperament
                                taki, że siądzie w kącie i będzie wyć. Niektóre staną do walki. Nie mówiąc o
                                tym, że patologią jest wyzwalanie w takim maluchu tak skrajnych emocji. Mało
                                prawdopodobne, żeby tak bez powodu wyszedł z siebie i stanął obok. Jest to
                                najczęściej efekt takiego dręczenia, że dzieciak tego psychiczne nie wytrzymał.
                • bijatyka Re: bijatyka 23.08.10, 18:48
                  A co będzie, jak autorka weźmie to na poważnie ;)
                  • berta-live Re: bijatyka 23.08.10, 18:49
                    A co będzie jak to się okaże prawdą? ;)
                    • bijatyka Re: bijatyka 23.08.10, 19:17
                      A wogle tooooo, ktoś tu kiedyś pisał (chyba tubiś), że opuszczanie własnych
                      wątków jest wbrew regulaminowi.
    • princess_yo_yo Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:02
      proponuje uswiadomic siostrze ze jest dorosla i wspolnie z mezem
      odpowiedzialna ze swoje malzenstwo i wychowanie swojego dziecka,
      wiekszosc ludzi jednak jakos daje rade, czy nie?
      • 83kimi Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:08
        Może Twojej siostrze nie zależy na mężu? Albo nie ma ochoty na seks? Może
        najpierw udać się do psychologa?
        Sytuacja nie jest normalna, dziecko powinno spać samo.
    • 7kobieta Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:16
      Naprawdę chora sytuacja w domu!!!
      Mąż od siostry nie potrafi zrobić z tym porządku?
      Niech zrobią jej na początku śliczny dziecinny pokoik i niech
      zostają z nią póki nie zaśnie: bajki i przytulanki, a potem niech
      idą do siebie...,a stopniowo egzekwować,żeby mała zasypiała sama
    • basina1979 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:20
      Z nami synek spał tylko jak chorował, albo mu się coś złego przyśniło. Rodzice popełniają błąd najpierw pozwalając dziecku na wspólne spanie, a potem próbując to zmienić. Kilka fajnych rad znajdziesz tu blog.smyk.com/2010/08/razem-czy-osobno/ podobał mi się ten tekst. Daja dobra radę, niech udowodnią małej że jej łózko to najfajniejsza rzecz świata i jej pokoik też. Mój syn nie pojdzie spać bez swoich samochodów miśków, prawie go spod nich nie wiadać:) wie że tak poustawiać zabawki jak chce może tylko u siebie, tam rządzi, a u nas by nie mógł. To pomaga.
    • poprostu_basia Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:29
      Poradź jej żeby pooglądała Supernianię, tam często jest pokazane jak oduczyć
      dziecko spania z rodzicami i jak w ogóle wyznaczać granice, które są mu
      niezbędne do prawidłowego rozwoju.
    • sweet_pink Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:46
      Ja na totalnie amatorskie oko widzę tutaj masę różnych problemów:
      - problem z wychowywaniem malucha
      - problem z brakiem potrzeb erotycznych u twojej siostry
      - problem tatusia wycofanego z wychowania (co robił ostatnie 3,5 roku, kiedy był
      czas na uczenia malucha samodzielnego spania?? godził się na taką sytuację).
      Pewnie problemów jest więcej i żadne rady z forum nie pomogą. Możesz podsuwać
      sposoby usypiania dzieci, ale reszta problemów zostanie nierozwiązana, a z nimi
      coś trzeba zrobić.

      Dla Ciebie mam radę taką, żebyś się w temat za bardzo nie wtrącała, jesteś
      siostrą w grę wchodzą emocje, będzie Ci brak obiektywizmu, a siostrze brak
      obiektywizmu w stosunku do Twoich rad (które mogą być nie trafione, bo
      wszystkiego co się w związku dzieje nie masz szans zobaczyć).

      Gdyby sprawa dotyczyła mojej siostry, to bym powiedziała, że ja jej nie doradzę,
      i ze ma tu numer telefonu do dobrej poradni, a jak chce to mogę małą zabrać na
      tydzień nad morze, żeby mieli trochę czasu dla siebie. Tyle.
    • szironna Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:49
      problem jest, to prawda. niestety często tak bywa, że gdy pojawia się dziecko
      następuje tzw. naturalny kryzys. niemniej w dojrzałym związku się o tym
      dyskutuje i razem podejmuje kroki, by to rozwiązać. czyli skoro dziecko nauczone
      spać z rodzicami, to rodzice podejmują działania odzwyczajające. początki mogą
      być z buntem, ale jeśli będzie wspólne działanie to i efekt też będzie. poza tym
      wszystko zależy od przedstawienia dziecku problemu.
      co radzić? 1/rozmowa siostry z mężem. 2/wspólne podjęcie działań, by efekt
      osiągnąć. na pewno nie obrażanie się ani też straszenie odejściem itp.
      dziewczynka jest już duża, myślę że śpi z przyzwyczajenia z rodzicami, a nie
      dlatego że musi. wystarczy z nią porozmawiać i odpowiednio przedstawić sytuację.
      może wspólne kupno łóżeczka z opcją: jesteś już duża, masz prawo do własnego
      miejsca do spania? mała ma swój pokoik? jeśli tak trzeba jej tłumaczyć, że
      rodzice są tuż obok i zawsze przyjdą gdy zawoła.
      mam 4-latka w domu i z własnego podwórka wiem, że jak się dziecko traktuje
      poważnie, to ono wszystko jest w stanie zrozumieć i podjąć współpracę. byle nie
      robić sztucznego problemu. mój mały jakiś rok temu też dostał większe łózko,
      pomagał wybierać. przy okazji zrobiliśmy malowanie i syn był przeszczęśliwy.
      obeszło się bez buntu i łez, bo my z tego problemu nie robiliśmy, więc i on też.
      powodzenia
    • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 13:51
      Co się wtrącasz w nieswoje życie. Są dzieci, które są bardziej wrażliwe i
      bardziej nerwowe i nie są w stanie same spać. Niektóre dzieci mają tak silne
      lęki nocne, że jedynym wyjściem jest albo zapewnienie im osoby towarzyszącej,
      której ufają, albo podanie leków uspokajających. Jak dojrzeje to sama się
      wyprowadzi, wszakże dużo wygodniej jest spać samemu niż z kimś. A mąż siostry
      najprawdopodobniej nigdy nie nawiązał żadnego emocjonalnego kontaktu z
      dzieckiem, być może nie darzy go żadnym wyższym uczuciem a już na pewno nie ma
      ani odrobiny empatii i przyzwoitości. A agresywna atmosfera w domu też nie
      pomaga łagodzić lęków dziecięcych. Nie mówiąc o tym, że seks można uprawiać w
      różnych porach i miejscach, nie tylko w nocy pod kołdrą. Być może siostra ma
      powód, dla którego nie chce z nim być.
      A te porady wyrodnych matek albo osób, które nie mają dzieci w stylu zamknij
      bachora w pokoju i niech się drze to sobie można wsadzić, bo jest to znęcanie
      się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Bo to tak jakby wywiesić z
      10piętra osobę, która ma lęk wysokości albo trzymać pod wodą głowę komuś kto ma
      lęk przed wodą. Gorzej niż pedofilia i efekty w psychice pozostawia dokładnie
      takie samo. A na tym forum psychopatek czerpiących przyjemność z samego
      wyobrażania sobie maltretowanego dziecka nie brakuje.
      • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:11
        A te porady wyrodnych matek albo osób, które nie mają dzieci w stylu zamknij
        bachora w pokoju i niech się drze to sobie można wsadzić, bo jest to znęcanie
        się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Bo to tak jakby wywiesić z
        10piętra osobę, która ma lęk wysokości albo trzymać pod wodą głowę komuś kto ma
        lęk przed wodą. Gorzej niż pedofilia i efekty w psychice pozostawia dokładnie
        takie samo. A na tym forum psychopatek czerpiących przyjemność z samego
        wyobrażania sobie maltretowanego dziecka nie brakuje.


        Berta, Ty to jesteś hardkorowa baba ! ;)
      • velluto Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:51
        erta-live napisała:

        > Są dzieci, które są bardziej wrażliwe i
        > bardziej nerwowe i nie są w stanie same spać.

        bzdura, spanie z kimś to przyzwyczajenie i tylko tyle.
        Teraz dorabianie nawiedzonej ideologii do zwykłej głupoty i bezradności
        rodziców jest najwyraźniej bardzo trendy
        • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 15:05
          velluto napisała:

          > erta-live napisała:
          >
          > > Są dzieci, które są bardziej wrażliwe i
          > > bardziej nerwowe i nie są w stanie same spać.
          >
          > bzdura, spanie z kimś to przyzwyczajenie i tylko tyle.
          > Teraz dorabianie nawiedzonej ideologii do zwykłej głupoty i bezradności
          > rodziców jest najwyraźniej bardzo trendy

          dokładnie :/
          • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 15:22
            Co wy tam możecie wiedzieć.
            • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 15:32
              berta-live napisała:

              > Co wy tam możecie wiedzieć.

              tak, ty wiesz wszystko najlepiej..chylimy czoła..
              • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 15:51
                Przynajmniej nie czerpię wiedzy z brukowcowych poradników, komercyjnych
                programów tv, forów i portali dzieciowych, również nastawionych głównie na zysk.
                Mam też świadomość, że psychologia to pseudonauka i większość tego co jej
                przedstawiciele pieprzą, to jest zwykłe pieprzenie, warte tyle co biblijne gadki
                księdza z ambony.
                • 0riana Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 18:31
                  > Przynajmniej nie czerpię wiedzy z brukowcowych poradników, komercyjnych
                  > programów tv, forów i portali dzieciowych, również nastawionych głównie na zysk
                  > .
                  > Mam też świadomość, że psychologia to pseudonauka i większość tego co jej
                  > przedstawiciele pieprzą, to jest zwykłe pieprzenie, warte tyle co biblijne gadk
                  > i
                  > księdza z ambony.

                  Poradniki - nie
                  Programy TV - nie
                  Psychologia - nie

                  Co zatem? To co akurat Ci sie przysni?
                  • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 18:38
                    Ślepa wiara w gadki autorytetów nie różni się niczym od ślepej wiary w gadki
                    księdza z ambony. Jeden i drugi może nie mieć wiedzy jaką się stara wszystkim
                    wmówić, że ma. I jeden i drugi może nie mieć interesu w tym, żeby być uczciwym i
                    mówić prawdę.
                    • 0riana Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 19:11
                      Pytam wiec w co wierzysz i na podstawie czego powstala wyluszczona tutaj przez
                      Ciebie opinia.
                      • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 19:45
                        W nic nie wierzę. Jak można w cokolwiek bezkrytycznie wierzyć? Trzeba trochę zdrowego rozsądku i przyzwoitości wykazać we wszystkim co się robi. A jak już, to chociaż posprawdzać w jakiś innych źródłach, poczytać przeciwne opinie, samemu wyciągnąć wnioski. I to wnioski nie tylko na podstawie tego co mówią "autorytety" ale i na podstawie jakiś danych z innych dziedzin. W przeciwnym razie faktycznie można wsadzić swoje dziecko do pieca na 5 zdrowasiek. Bo jak już ktoś namawia kogoś do krzywdzenia innych, to człowiekowi powinna zapalić się kontrolka. I wszystko jedno czego to dotyczy i kim jest namawiacz. Takim samym sukinsynem jest ksiądz namawiający do palenia czarownic na stosie, polityk namawiający do zakładania obozów koncentracyjnych jak i psycholog namawiający rodziców do zamykania dzieci cierpiących na lęki w pokojach pomimo ich wrzasków. I jak jeszcze w/w można zrozumieć, bo oni mają w tym czysty interes, tak ludzi wprowadzających te gadki w życie nic nie usprawiedliwia. Najgorszy ludzki element.
                        • 0riana Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 19:48
                          jedyne co mi pozostaje to zadedykowac Ci to , bos chyba jakiejs traumy zaznala i trudno bedzie do jakichkolwiek konstruktywnych wnioskow z Toba dojsc.
                        • poprostu_basia Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 22:20
                          Rany, ja nie rozumiem czemu się tak uczepiłaś dzieci cierpiących na lęki i
                          zamykania ich. Przecież wiadomo, że nikt nie proponuje matce literalnie
                          zamknięcia dzieciaka na klucz i niech wyje. Chodzi o to, że trzeba konsekwentnie
                          dążyć do zmiany zachowania, mimo prawdopodobnych protestów dziecka
                          przyzwyczajonego do tego że mu się ulega.
                • poprostu_basia Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 18:34
                  Skoro to dla Ciebie piep.rzenie to nie rozumiem dlaczego odwołujesz się do pojęć
                  psychologicznych jak nocne lęki i lęk wysokości na przykład?
                  • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 18:37
                    Nie tylko psychologia używa tych pojęć.
                    • poprostu_basia Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 19:16
                      Psychologia je stworzyła, nadała im znaczenie więc ciekawe, że ich używasz
                      swobodnie odrzucając psychologię jako taką.
                      • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 19:49
                        Te pojęcia akurat zostały wprowadzone w życie w momencie jak psychologia,
                        psychiatria, czy neurobiologia jeszcze raczkowały. I w zasadzie stanowiły jedną
                        wspólną pradziedzinę, z której w/w wyewoluowały. Pradziedzinę będącą totalną
                        pseudonauką i co do tego to chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie ma żadnych
                        wątpliwości. A pojęcia jak pojęcia, jakoś trzeba było nazwać dane zjawiska.
                        Natomiast ich etiologia i sposób radzenia sobie z nimi nie jest domeną tylko
                        psychologii.
            • alpepe Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 17:13
              odpowiedziała berta-live, teoretyczka.
              • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 17:39
                Powiedziała alpepe, specjalistka od maltretowania dzieci.
                • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 17:55
                  berta-live napisała:

                  > Powiedziała alpepe, specjalistka od maltretowania dzieci.

                  o czym ty kobieto piszesz?? szaleju sie nażarłas czy co?? mowa o tym aby
                  odzwyczaić dziecko od spania z rodzicami, dla dobra kazdego a nie o
                  maltretowaniu, rozrozniasz pojecia??? a skoro to jest dla ciebie to samo, to
                  gratuluje
                  • cafem Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:04
                    laracroft82, to nie jest pierwszy popis berty w sprawie dzieci na tym
                    forum;)
                    • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:07
                      cafem napisała:

                      > laracroft82, to nie jest pierwszy popis berty w sprawie dzieci na tym
                      > forum;)

                      no własnie natrafiłam tez na ten drugi :D ręce opadają :D
                      • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:14
                        Mnie też ręce opadły po zapoznaniu się z tą wszechobecną apoteozą przemocy wobec
                        dzieci i wszechobecną nienawiścią wobec nich. Ludzie jakby mogli to by te dzieci
                        do komór gazowych powysyłali.
                        • cafem Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:22
                          I nawet jak Ci dziesiec matek na forum napisze, ze Ty nie masz
                          racji, to dalej bedziesz uparcie trzymac sie swego.
                          Bo swiat caly jest zly i caly przeciwko Tobie;)
                          • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:35
                            Jak mi 10 faszystów powie na forum, że obozy koncentracyjne były OK, to ja i tak
                            będę wiedzieć swoje.
                            • cafem Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:39
                              berta-live napisała:

                              > Jak mi 10 faszystów powie na forum, że obozy koncentracyjne były
                              OK, to ja i ta
                              > k
                              > będę wiedzieć swoje.

                              A dzieci masz? Czy tylko sobie fantazjujesz?
                              • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:54
                                A więźniów w barakach masz czy sobie fantazjujesz? Przemoc to przemoc,
                                krzywdzenie innych to krzywdzenie, bez względu na to czy jest na to społeczne
                                przyzwolenie czy nie. Jak ktoś komuś zadaje ból i cierpienie to jest złym
                                człowiekiem. W zasadzie to nawet nie ma prawa nazywać się człowiekiem. I każdy
                                bez względu na to, czy sam miał okazję doświadczyć podobnych przeżyć czy nie, ma
                                prawo mu to prosto w oczy powiedzieć. A niestety władza demoralizuje. Ta
                                absolutna demoralizuje absolutnie. A władza rodzicielska, zwłaszcza nad
                                niemowlęciem czy kilkulatkiem jest władzą absolutną. I nic dziwnego, że
                                nadużycia są chlebem powszednim a nadużywający nie zdają sobie z tego sprawy.
                                Najwyraźniej zapomniał wół jak cielęciem był. Ale w końcu wojskowe koty jak
                                stają się dziadkami to też zapominają od razu jak to jest być kotem.
                                • cafem Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:02
                                  Co cpalas?

                                  Moralizujesz na tematy, o ktorych nie masz zielonego pojecia.
                                  I przemoca nazywasz niepozwolenie czterolatkowi (!) spac w
                                  rodzicielskim lozku.
                                  To dopiero trzeba miec nasrane pod deklem.
                                  • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:12
                                    Przemocą nazywam zmuszanie dziecka, które ma nocne lęki do samodzielnego spania.
                                    I to na zasadzie zamknąć bachora w pokoju, niech się drze. I jak ktoś nie uważa
                                    tego za krzywdzenie dziecka, to dopiero musi mieć nasrane we łbie albo nieźle
                                    być naćpanym.
                                    • cafem Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:24
                                      A skad wiesz, ze dzieciak ma leki?
                                      Dzieciak rownie dobrze moze miec focha.

                                      I nie wyobrazaj sobie, ze z dziecmi wszystko jest czarne albo biale.

                                      Kto mowi o zamknieciu dzieciaka w pokoju i pozostawienie samemu
                                      sobie?
                                      Nie da sie inaczej? Przeciez mozna mu lampke zapalic, ksiazke dac do
                                      reki, zabawki poukladac. Dzieci w tym wieku spia bez problemow same.
                                      Wszystkie po kolei Ci to tlumacza, a Ty tylko przemoc widzisz.
                                      Gdzie?
                                      • berta-live Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:47
                                        Przeczytaj pierwszy mój post w tym wątku. Nigdzie tam nie napisałam, że nie
                                        można w jakiś cywilizowany sposób przyzwyczaić dziecko do samodzielnego spania.
                                        Tam była tylko i wyłącznie krytyka przemocy i drastycznych środków. Natomiast
                                        jak zwykle na zasadzie uderz w stół a nożyce się odezwą, ktoś opacznie to
                                        zrozumiał, może poczuł się wywołany do tablicy i zrobiła się z tego pyskówka.
                                        • laracroft82 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:52
                                          berta-live napisała:

                                          > Przeczytaj pierwszy mój post w tym wątku. Nigdzie tam nie napisałam, że nie
                                          > można w jakiś cywilizowany sposób przyzwyczaić dziecko do samodzielnego spania.
                                          > Tam była tylko i wyłącznie krytyka przemocy i drastycznych środków. N

                                          a czy mozesz zacytowac te "drastyczne srodki" bo jakos nie moge sie
                                          doszukac..kolejne urojenia???
                                          • poprostu_basia Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 22:26
                                            To chyba chodzi o post alpepe, ten z zatyczkami do uszu.
                                            Ciekawe czy jakby ktoś napisał, że ma zamiar udusić rozpuszczonego bachora to
                                            zostałby zaatakowany o przemoc bądź próbę zabójstwa:]
                      • bijatyka Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:19
                        berta se jajka robi, czy też - jak kto woli - leci w kulki ! :)
      • zonka77 berta 23.08.10, 18:10
        dawno nie czytałam takich bredni. Jejku - jestem pod wrażeniem.
        • berta-live Re: berta 23.08.10, 18:29
          Coś podobnego. To wróć do czytania brukowców, zapewne lepiej są dostosowane do
          twojego poziomu intelektualnego. Może nawet zrozumiesz co autor miał na myśli. A
          jak nie to sobie obrazki pooglądasz.
          • zonka77 Re: berta 23.08.10, 22:07
            haha - ok, już Cię lubię :) Zwłaszcza po wpisie o tacie - pedofilu.
            przez chwileczkę potraktowałam Cię poważnie - zupełnie niesłusznie :)
            Stoisz w jednym szeregu z gazecią czy kiedyś np. Magnoldą i paroma innymi
            zabawnymi osobami. Pozdrawiam uprzejmie :)
    • aneta-skarpeta Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:03
      mój syn ma zrywy do spania z nami, a raczej ze mną w lozku, co jakiś
      czas

      staram sie byc stanowcza, ale wykańcza mnie mordowanie tematu,
      przylazenie, odprowadzanie itd

      najlepsze, efekty natychmiastowe to
      - wprowadzenie smoczka- ale to dopiero jak juz zacznie spac w swoim
      lózku. Ja swojemu mówiłam- skoro jestes dzidzia, która śpi z mamusią
      to dostaniesz smoczka. Reakcja natychmiastowa, mówił " oj dobra,
      przestańcie się wygłupiać" gasił swiatło i spał
      - metoda punktów. moj sie w nocy budzi ( falowo), jak nie przyjdzie
      do nas w nocy ma punkt, za kilkanascie punktów jest nagroda. za
      złamanie zasady zabieramy punkt. akcja prowadzona do 1 nagrody,
      potem to juz jest "za duzy na prezenty za spanie":)

      moje dziecko niestety jest lękliwe z powodu przezyc, dlatego też co
      jakiś czas temat powraca
      • alessia27 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:14
        skoro dziecko 2 lata spi z rodzicami to z dnia na dzien sie nie
        da tego zmienic.
        Potrzeba czasu.Mama i tata musza byc konsekwetni co do spania
        i nie odpuszczac malej po 10 razie.
      • szironna Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:26
        mój młody też "po przejściach", więc znam problem. niemniej myślę że warto podjąć chociaż kroki ku samodzielności w zakresie zasypiania (zresztą nie tylko tu). nic na siłę oczywiście, bo to da odwrotny skutek. ja mam wrażliwca z zaburzonym poczuciem bezp., a mimo to zaczął sam sypiać (nie znaczy to że nie ląduje w naszym łóżku, ale staramy się go pozytywnie motywować). nie zmuszamy, rozmawiamy, czasami obchodzimy problem i mały otwiera się nowości.
        poza tym warto pamiętać, że dzieciaki często wykorzystują brak konsekwencji rodziców, spryciarze z nich i tyle. ale to już piszę z przymrużeniem oka ;)
    • policjawkrainieczarow Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:23
      dwie rzeczy: po pierwsze, moze siostra nie chce z jakiegos powodu "dzialac" z
      mezem i uzywa dziecka jako pretekstu.
      po drugie, co pan maz zrobil, zeby pomuc dziecku nauczyc sie zasypiac samemu?
    • deodyma Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 14:42
      np prosze...
      a kiedys wyczytalam na jednym z forum, jakie to wspaniale jest
      spanie z dzieckiem i rzekomo mezowie sa z tego powodu szczesliwi,
      nie protestuja:D
      • zonka77 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 18:12
        paru mężów takich znałam (których żony spały z dziećmi zamiast z mężami) np mój
        brat a w swoim czasie nawet mój tata (mama spała z moją dużo młodszą siostrą)
        No cóż - protestowali wszyscy i nie wychodziło to na dobre ani dzieciakom ani
        ich rodzicom.
        • tully.makker Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 20:48
          Patrz, a myy spimy we trojke i jakos chlop nie protestuje, wrecz
          przeciwnie, to on jest zwolennikiem spania dzieci z rodzicami,
          dopoki same ztego nie zrezygnuja.
          • zonka77 Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 22:15
            myślę że jednak jest zdecydowanie w mniejszości. Ale może się mylę. Napiszę
            szczerze - dla mnie to nie do pojęcia. Ja sama nie zgodziłabym się na codzienne
            spanie z dziećmi. Co do wyobraźni - kombinowanie przez 5 lat gdzie uprawiać seks
            żeby dzieci nie widziały i niemożność zrobienia tego we własnym łóżku np. z rana
            na dzień dobry jest po prostu dla mnie bez sensu. Akurat ostatnie 3 lata mój
            stan zdrowia sprawia że nie jestem demonem seksu ale w normalnej sytuacji byłby
            to mega problem.
            Zresztą po prostu uważam że dzieci powinny spać w swoich łóżkach i najlepiej w
            swoich pokojach. I wierzę w super-nianię a ona też tak mówi :D (hehehhe - to już
            tak żartem tully)

            A na serio - miałam okazję widzieć na codzień jak to wygląda w moim własnym domu
            i uważam że to był błąd mamy. Niedobry i dla mojej siostry i dla mojego taty. W
            małżeństwie mojego brata były 2 głębokie kryzysy z tego powodu. Warunków na
            wspólne spanie nie było ani w jednym ani w drugim przypadku. Więc tatusiowie
            zostali wyprowadzeni z własnych łóżek na kanapę. Na kilka lat. Dla mnie to chore.
            • tully.makker Re: Chora sytuacja w domu 24.08.10, 10:04
              Więc tatusiowie
              > zostali wyprowadzeni z własnych łóżek na kanapę. Na kilka lat. Dla
              mnie to chor
              > e.


              No agdzam sie, to jest chore. nie wyobrazam sobie nie moc sie
              przytulic do wlasnego chlopa, my zawsze spimy oplatani nawzajem
              konczynami jak dwuglowa osmiornica...
    • tully.makker Fascynujace 23.08.10, 20:40
      Nasz 5-latek od urodzenia spal z nami, ostatnio powoli przenosi sie
      do wlasnego lozka, ale to w zaden sposob nie wplywa negatywnie na
      nasze zycie erotyczne. Odrobine wyobrazni, wszak sex mozna uprawiac
      nie tylko w nocy i nie tylko w lozku.
    • karmmi Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 21:42
      Ja jako matka wyrodna, niekarmiąca piersią, odbierająca smoka i pampersa półtoraroczniakowi, od powrotu ze szpitala kładąca dziecko do spania w jego pokoju, powiem tak - położyć w swoim łóżku, poczytać bajkę, pokokosić się, poprzytulać, buziak i dobranoc. Jeśli nie pomoże, podstępem wziąć młodą - ululać w małżeńskim łożu i przenieść śpiące dziecię do swojego łóżeczka. Konsekwentnie i bez histerii. Wychowywanie naprawdę nie boli:)
    • brak.slow Re: Chora sytuacja w domu 23.08.10, 23:26
      ten mąż twojej siostry to kawał h...
      co zrobił w celu zeby dziecko spało samo?
      dla niego jest tylko jeden sposob na zycie-wóz albo przewóz tak?
      jak jest po jego mysli to jest ok, jak nie to sie wyprowadza.
      straszny dziad i naprawde zachowuje sie jakby nie mial jaj- bo prawdziwy facet
      wziąłby sprawy w swoje ręce-zrobilby cokolwiek zeby dziecko polubilo spać w
      swoim łóżku.
      mozesz jasnie panu doradzić, że seks uprawia sie wszędzie, nie tylko w łóżku
      i nie tylko w nocy! <lol2>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka