Dodaj do ulubionych

Pocałunek-zdrada?

25.08.10, 07:56
Wiem, że to rzecz wzgledna ale chcialam was zapytać, czy gdyby wasz
facet pocalowałby inna kobietę, to jakbyscie zareagowały? Czy byłaby
to dla was zdrada?
Obserwuj wątek
    • fazaksiezyca to zależy 25.08.10, 08:04
      jak by pocałował. bo jeśli byłby to przyjacielski cmok w usta to nie
      byłabby (dla mnie) zdrada. Natomiast gdyby był to namiętny pocałunek
      trwający dłuższą chwilę to owszem - byłaby to zdrada.
      • kalam07 Re: to zależy 25.08.10, 08:23
        namiętny ślimak - zdrada

        wyrwałbym język
      • 25wanilia Re: to zależy 25.08.10, 12:46
        Uważam podobnie. Widziałam raz jak mój luby pocałował w usta naszą (bardziej
        moją) koleżankę podczas weselnych oczepin. Nie miałam o to żadnych pretensji -
        taka zabawa. Choć gdybym tego nie widziała, tylko ktoś by mi o tym powiedział,
        to pewnie inaczej bym na to patrzyła (choć też nie uznała za zdradę).
        Z przysłowiowym "języczkiem" - to wg mnie zdrada. I wiem, że mój partner nie
        chciałby mnie widzieć śliniącej się z innym, choćby jednorazowo.
    • my.loveonline Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 08:49
      Dobra, opowiem jak było.
      Przed naszym poznaniem znali się 3 lata i nic między nimi nie było
      oprócz jednego pocałunku z tym ,że ona go zarywała a on mówil nie,
      bo ona była w związku, prowadzili intensywna korespondencję,
      spotykali się.
      My jesteśmy juz 2,5 roku, od dwóch tygodni mieszkamy razem.
      Jakiś miesiąc temu spotkali się przypadkowo, dał jej numer telefonu,
      odnowili korespondencje.
      Spotkał się z nią potajemnie i mówi że ona go znowu zarywa, prawi mu
      komplementy, mówi że coś do niego czuje ( jest już męzatką-jest
      psychologiem-sic! - jego byłym!-sic), i mówi że się wysatwiła i on
      ją pocałował-coś więcej niż zwykłe cmoknięcie ale bez języka.
      I on mówi że juz tego nie zrobi ale że nie moge mu zabronić sie z
      nią spotykac. Ona mu opowiada że ma raka.
      Gryze się z tym starsznie, chciałabym żeby juz zdechła i miałabym
      spokój.
      I on sie bedzie z nią spotykał ( ona ma 40 lat , on 32) jest
      psychologiem więc umie manipulować. Zmanipulowała go niezle.
      I co ja mam zrobic, niby głupi pocałunek ale cała sytuacja nie
      fajna. On nie zrezygnuje z tej znajomości dla mnie, jak mu zakaże to
      on odejdzie, bo ja nie moge nic mu zakazywać. Muszę zaufać. Ale mnie
      gryzie. Mam sie tak gryźć z tym? Jak długo? Do następnego razu?
      • deodyma Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 08:53
        eee...
        kopnij go w dupe kobieto, bo z tego Waszego zwiazku nic nie bedzie.
        po jaka cholere Ci chlop, ktory lata z wywieszonym jezorem za inna
        baba.
        szanuj sie.
        • my.loveonline Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 09:05
          On mówi że to jest zwykła znajoma i nic do niej nie czuje.
          • kalam07 Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 09:17
            hłehłe, taaa jasne, a podupczyć na kozetce to w ramach terapii
          • deodyma Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 09:20
            jasne, nic do niej nie czuje, ale ma zamiar sie z nia nadal
            spotykac...
            ciekawe, czy tak samo patrzylby na Ciebie laskawym okiem, gdybys
            spotykala sie ze swoim eks?
            jak dla mnie to chore i tyle.
      • happy_end Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 10:46
        my.loveonline napisała:

        > chciałabym żeby juz zdechła i miałabym
        > spokój.


        Znajdzie nastepna, spokojnie.


        > Zmanipulowała go niezle.


        O, prosze cie. Pewnie jeszcze zrobila mu hipnoze i wcisnela w podswiadomosc
        teksty o przeznaczeniu i wiecznej milosci... Biedulek.


        > Mam sie tak gryźć z tym? Jak długo? Do następnego razu?


        Jak wyzej.
      • sonia_marmoladowa Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 11:01
        Ona mu opowiada że ma raka.
        Gryze się z tym starsznie, chciałabym żeby juz zdechła i miałabym
        spokój.

        Dziewczyno, nie wiesz o czym mówisz. Uwierz mi.
      • axe86 Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 12:00
        "On nie zrezygnuje z tej znajomości dla mnie, jak mu zakaże to
        on odejdzie, bo ja nie moge nic mu zakazywać".
        Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie ile jest wart Wasz związek.Facet,który
        kocha swoją partnerkę nigdy nie wybierze "znajomej",gdy ta przyczynia się do
        pogorszenia relacji w związku.Nikt nie lubi gdy mu się czegoś zakazuje,ale jeśli
        facet dla dobra związku nie potrafi zakończyć niewygodnej znajomości,bo to nie
        jest zwykła koleżanka z pracy/dawnej szkoły, tylko jest między nimi jakieś
        napięcie emocjonalne z tego co opisujesz,to takiego faceta tylko kopnąć w 4
        litery i posłać w diabły!!
        I jeszcze Ci opowiada bezczelnie,że ona go zarywa,a on taki biedny,bo musi się
        oprzeć,a nie może z niej zrezygnować,bo ma raka.Śmiechu warte!!Oczywiście jeśli
        faktycznie ma raka to bardzo jej współczuję i życzę wyzdrowienia,a nie
        śmierci,której się nikomu nie życzy,ale nie jest to powód do rozwalania
        czyjegoś związku.Zresztą też znałam dziewczynę-dorosła,nie podlotka,która co
        miesiąc umierała na raka piersi,na nowotwory jelit,nawet poroniła,a były to
        bzdury wyssane z palca,aby zdobyć nowego faceta lub wkupić się w nowe
        towarzystwo.Bidulka tylko była na tyle głupia,że nie trzymała się jednej wersji
        i bardzo szybko prawda wyszła na jaw.Kobiety potrafią być perfidne,więc nie miej
        skrupułów,żeby kazać swojemu facetowi wybierać.Jak wybierze ją,zrobi Ci tylko
        przysługę.
        I wracając do głównego pytania-dla mnie osobiście pocałunek to
        zdrada,namiętny pocałunek.Bo jeśli pocałunek jest w policzek,nawet usta,ale na
        przykład przy składaniu życzeń przyjaciółce,którą ja dobrze znam,to nie uważam
        tego za zdradę.Ale obcą kobietę,a już tym bardziej całowanie byłej/niedoszłej,bo
        ta się nadstawiła-tak,to zdecydowania zdrada!
    • a1ma Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 08:51
      A w co?
      • asiara74 Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 09:23
        Faceci często mówia to, co sprawi że mają święty spokój. Jeśli nie macie dzieci
        i nie jesteście małżeństwem zostaw go i powiedz, że nie jesteś w stanie być z
        kimś, kto potajemnie spotyka się z inną.
        On wodzi cię za nos i stawia warunki, jeśli taki układ ci pasuje to tłumacz go
        dalej. zapewniam cię że ta paskudna harpia, której życzysz śmierci nie rzuciła
        się na niego, on tez miał swój udział ale juz sam siebie usprawiedliwił.
    • jack20 Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 11:55
      Kwestia definicji zlamania obietnicy wiernosci.
      Zachowanie wiernosci to wazny elment przysiegi malzenskiej jaki sie
      sklada przy swiadkach wobec kosciola czy panstwa.
      Zdrada zaczyna się w sercu człowieka, od myśli i pragnień a
      pocalunek MOZE byc tego wyrazem.
      • joshuatree78 Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 12:08
        chcialam ci napisac co o nim mysle, ale po tym jak przeczytalam, ze
        chcesz, zeby juz "zdechla" mam twoj problem w doopie.
    • mumia_ramzesa Re: Pocałunek-zdrada? 25.08.10, 12:43
      Mam nadzieje, ze ta kobieta jednak nie ma raka. I ze Ty kiedys zmadrzejesz!
    • sid.leniwiec Re: Pocałunek-zdrada? 26.08.10, 18:30
      Powiedzmy, że mini-zdrada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka