Dodaj do ulubionych

facet_przyjaciel

IP: *.tele2.pl 24.03.04, 22:23
Czy uwazacie, ze to mozliwe? Mam kolege z pracy, ktorego czasami nazywam przyjacielem, jemu z rzadka tez przechodzi przez gardlo slowo przyjazn. Sama nie wiem, czy to jest przyjazn. On jest zonaty, ja wolna he he. Niestety wydaje mie sie, ze gdyby byl wolny, nie bylby juz moim przyjacielem... Moze jakis facet sie wypowie? Czy macie kobiety przyjaciolki bez zadnych podtekstow?
Obserwuj wątek
    • Gość: charlie_x Re: facet_przyjaciel IP: *.tvgawex.pl 24.03.04, 22:51
      ..zupełnie niemożliwy układ, a jeśli istnieje to któreś z was nie jest szczere
      nawet wobec samej/go/ siebie.Nigdy nie miałem przyjaciólek wśród pań.W
      środowisku zawodowym to szczególnie niezdrowy uklad.pozdr.
      • minnetou Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 01:35
        Gość portalu: charlie_x napisał(a):

        > ..zupełnie niemożliwy układ, a jeśli istnieje to któreś z was nie jest
        szczere
        > nawet wobec samej/go/ siebie.

        Kompletnie sie nie zgadzam. Mam przyjaciolke od szesciu lat, przez caly ten
        czas jest zwiazana z facetem, ktory mieszka w USA i przyjezdza na wakacje i
        swieta( w tym roku wreszcie sie pobieraja) i mimo, ze jej teskno do swojego
        lubego, a ja miewam rozne perypetie( od roku wystepuje jako singiel) jakos nie
        mamy sie ku sobie. Kaja wspiera mnie gdy dostane w dupe, ja w pewnym sensie
        zastepuje jej faceta( sprawy prozaiczne, czasem trzeba w czyms pomoc, czasem
        odprowadzic do domu, to wszystko) , notorycznie szwendamy sie po knajpach, mamy
        mnostwo wspolnych tematow i naprawde swietnie sie rozumiemy. Zdaje sobie
        sprawe, ze Kajsko jest atrakcyjna dziewucha, ona tez nie ma wiele do zarzucenia
        jesli chodzi o moja prezencje, ale po prostu na siebie nie" dzialamy" . Przy
        powitaniach calujemy sie w policzek i duzo razem tanczymy, bo jedno i drugie ma
        do tego zaciecie, ale na tym sie konczy sfera intymna naszych kontaktow. Wielu
        znajomych przepowiadalo nam, ze predzej czy pozniej do czegos dojdzie,
        niektorzy nawet czynili zaklady, a tu nic. Jestem tego w stu procentach pewien,
        bo z racji wspolnych imprez czy nawet weekendowych wypadow towarzyskich
        zdarzalo sie juz nam nocowac w jednym pokoju/ lozku, bez roznicy i nie mialem
        nigdy nawet chwili zawahania, a Kaja za bardzo jest zakochana w swym facecie,
        zeby jej takie glupoty po glowie chodzily. Zaraz ktos mi tu zapewne napisze, ze
        i tak nie mam szans, wiec sie nie zabieram. Nieprawda, po prostu traktuje ta
        babke calkowicie aseksualnie i to nie jest z trudem wymuszona postawa.
        Widocznie dobrze oboje trafilismy.

        Pzdr
        • Gość: mała_mi ale fajnie! IP: 195.94.207.* 25.03.04, 09:34
          Słuchaj, to fajnie, że są możliwe takie przyjaźnie. Ja ogromnie Ci zazdroszczę!
          Chciałabym mieć przyjaciela mężczyznę. To zupełnie inny świat. Mam kumpelki, to
          są dobre znajome, ale długie przebywanie w ich towarzystwie staje się po prostu
          nudne. Mnie nie bawią tematy rozmów o dzieciach, kuchni, facetach, diecie i
          kosmetykach. A takich normalnych rozmów z nimi nie można prowadzić. Pozdrawiam!
        • babik Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 10:39
          Ale pierniczysz farmazony. Nie wierzę w ani jedno słowo.
          Nie ma przyjaźni damsko-męskiej bez podtekstu erotycznego.
          • mickey.mouse Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 15:12
            Dokładnie tak samo myślę. Z równym prawdopodobieństwem mogłby napisać, że
            kąpała się przy nim nago i ani przez chcwile nie przyszło mu nic wiecej do
            głowy.
      • vaporetto Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 16:00
        Też mi się wydaje, że to niemożliwe. Czyżby kolejna prowokacja ?
    • morgana_le_fay Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 00:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11321757&a=11321757
      • Gość: ................ Re: facet_przyjaciel IP: 62.148.89.* 25.03.04, 10:40
        oczywiście jest to możliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Iza Re: facet_przyjaciel IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl / *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 11:25
      Ja mam przyjaciela od licealnych czasów. To gej. Myślę, że to jedyny sposób na
      przyjaźń damsko - męską.
      • niuniek6 jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to.. 25.03.04, 11:37
        ... to albo jak ktos wspomnial on jest gejem.
        Alebo oboje sa juz po seksie, a z jakis przyczyn nie sa ze soba i nie istenieje
        juz takie napiecie ktore rodzi sie pomiedzy ludzmi ktorzy sie lubia a tego
        jeszcze nie zrobili.
        • Gość: nat Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. IP: *.topole.waw.pl 25.03.04, 12:34
          oczywiście, że taka przyjaźń istnieje. Mam przyjaciela już od ponad 2 lat i jak
          na razie nic nie zapowiada końca tej przyjaźni. Jemu kobiety się zmieniają, mi
          faceci, ale cały czas trzymamy się razem i wiemy, że zawsze możemy do siebie
          zadzwonić. Ja mu nie strzelam fochów jak długo się nie odzywa, on też nie robi
          mi wyrzutów. Zawsze porozumiewamy się co do naszych "partnerów"...jeżeli jego
          dziewczyna jest o mnie zazdrosna, to mimo wszystko na pierwszym miejscu jestem
          ja. Nie będę wymieniać tu wszystkich zalet przyjaźni-lojalność, szacunek etc,
          bo wszystkie te cechy mamy:) rozumiemy się bez słów, ale też bez chemii :)
          • Gość: Ru Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. IP: *.crowley.pl 25.03.04, 14:06
            Na pierwszym miejscu jestes Ty a nie jego dziewczyna?? a to dobre;) to co to za
            facet ktory swojej kobiety nie stawia na pierwszym miejscu?? Przyjaźń miedzy
            kobieta a mezczyzna zdecydowanie tak ale tylko i wylacznie jesli sa oboje razem
            ze soba w zwiazku. Inaczej jak to napisal ktos po mnie: jazda po lodzie i to
            bardzo cienkim.Znamienne ze kobiety wierza w takie przyjaźnie i tesknia do
            nich. Moim zdaniem to duza naiwnosc i w gruncie rzeczy niedojrzalosc,
            infantylizm, idealizm. Ale kazdy wierzy w co chce. Ja wole skoncentrowac sie na
            dawaniu szczęscia mojej kobiecie-partnerce, kochance, przyjaciolce w jednym.
            Widocznie inni pragną miec to w kawalkach , kazdy kawalek u innej osoby. Mam
            duzo kolezanek,spora czesc z nich jest moimi dobrymi kolezankami ale
            przyjaciolke mam tylko jedna-moja Ukochana. MIalem kiedys "przyjaciolke" ale
            pojawili sie Nasi obecni partnerzy i to oni sa teraz dla Nas najwazniejsi. Ale
            jesli dla kogos wazniejsza jest przyjaciolka od prawdziwej przyjaciolki jaka
            jest partnerka zyciowa to jego sprawa. Jesli to facet to dla mnie jest to dupa
            nie facet. Ajesli to kobieta to niech Bog mnie chroni (jesli istnieje) przed
            takimi kobietami.
            • mickey.mouse Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. 25.03.04, 15:55
              Maswz stuprocentową rację. Ich "przyjaźń" to jakiś potworek emocjonalny.
          • mickey.mouse Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. 25.03.04, 15:49
            Gość portalu: nat napisał(a):

            > Zawsze porozumiewamy się co do naszych "partnerów"...jeżeli jego
            > dziewczyna jest o mnie zazdrosna, to mimo wszystko na pierwszym miejscu
            jestem
            > ja.

            No to tylko pogratulować takiej przyjażni, niszczącej związki, w ktorej partner
            czy partnerka musi ustapic miejsca przyjaciolce.

            • Gość: nat Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. IP: *.topole.waw.pl 25.03.04, 17:42
              dlaczego niszczącej związki? on rozdziela związek ze swoją kobietą i przyjaźń
              ze mną. Nie zawsze Twoja kobieta jest Twoją przyjaciółką, zależy co rozumiesz
              przez to pojęcie. jego dziewczyny się zmieniają, a ja jestem zawsze. Dlatego,
              jeżeli ja nie podobam się jakiejś jego pannie, albo ona mi-co się nie zdarzyło-
              to ja mam to swego rodzaju "pierwszeństwo". Z tym, że ja chcę jego szczęścia,
              więc nigdy nie kazałam i nie będę mu kazała wybierać. I to zazwyczaj ja mam
              intuicję co do jego dziewczyn. Nie, to nie jest infantylizm, to jest właśnie
              coś prawdziwego, co trwa i trwać będzie. Mogłam się spodziewać takiej lawiny
              quasi-psychologicznych komentarzy ("potworek emocjonalny"), ale nie dziwię się,
              że nie rozumiecie. takie cos trzeba przeżyć, albo chociażby zobaczyć. Ciężko
              jest zrozumieć. A z emocjami nigdy nie mieliśmy problemów.
              • aguszak Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. 26.03.04, 10:51
                Ale Ty nie rozumiesz jednego: jak on ma się zaprzyjaźnić ze swoją partnerką,
                kiedy Ty jesteś na pierwszym miejscu? Z drugiej strony nic dziwnego, że zmienia
                swoje partnerki, jak rękawiczki, skoro nie potrafi się z żadną zaprzyjaźnić.
                Związek nie polega tylko na fizycznej fascynacji partnerem, ale na miłości,
                której jedną z części składowych jest przyjaźń...

                Pozdrowionka :)
              • mickey.mouse Re: jedyna mozliwosc damsko meskiej przyjazni to. 29.03.04, 08:29
                Wybacz, ale jeśli Ty zawsze - jak napisałaś - jesteś na pierwszym miejscu, to
                on nigdy nie ułoży sobie szczęśliwego zycia z inną kobietą - chyba, że skończy
                się na tym, że razem spróbujecie cos stworzyć, ale to juz zupełnie inna bajka.
                A tak na marginesie, wyobraź sobie że wiem czym jest przyjaźń - na pewno nie
                chęcią bycia dla swojego przyjaciela kimś ważniejszym od jego żony, czy
                dziewczyny. To o czym piszesz, wygląda bardziej na zaborczość, niż przyjaźń z
                Twojej strony.
    • remo29 Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 13:34
      Gość portalu: angora napisał(a):

      > Czy macie kobiety przyjaciolki bez zadnych podtekstow?

      Nie mam, nie miałem i (pewnie) nie będę miał. To jazda po lodzie w nadziei, że przy hamowaniu nie wpadniesz w poślizg.
    • blanchet Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 14:10
      wsród facetów mam raczej kolegó- przyjaźń to mocne słowo- koledzy którzy są dla
      mnie atrakcyjni wywołują "podtekst" z drugiej strony podobają mi sie mówiąc
      delikatnie kobiety, mogłabym się związać z babką- i mam przyjaciółki które
      wogóle nie wywołują we mnie takiego podtekstu- więc może jest to możliwe.
    • pysia-2 Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 14:45
      ja mam przyjaciele faceta.
      kiedys on sie we mnie kochal, ja w nim nie, kontakt sie urwal, do niczego nigdy
      nie doszlo miedzy nami, a po jakims czasie on sie zakochal w innej, wzieli
      slub, maja dziecko. A my spotykamy sie na stopie przyjacielskiej li i jedynie.
      Tak, jak zawsze chcialam. Bo zajebisty z niego kumpel, ale facet do kochania
      dla mnie zaden.
    • aguszak Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 15:03
      Dla mnie możliwe tylko w jednej konfiguracji mąż=przyjaciel=kochanek=ojciec
      moich przyszłych dzieci.
      Wg mnie kumplowanie się z facetami jest możliwe, ale nie przyjaźń... no chyba
      rzeczywiście, kiedy on jest gejem, ale wtedy istnieje zagrożenie, że... spodoba
      mu się mój mąż ;)

      Pozdrowionka
    • minnetou Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 16:08
      W kilku postach zarzucono mi klamstwo, a tego nie lubie. Po co ja opisalem
      relacje miedzy mna a moja przyjaciolka? Popisac sie chcialem? Moze tajemnica
      tkwi w tym, ze bedac hetero( dla watpiacych) nie zastanawiam sie co ma pod
      bluzka kazda kobieta, ktora obraca sie w moim towarzystwie. I wlasnie z jedna z
      nich udalo sie stworzyc uklad damsko- meski. Mozemy sie sobie ze wszystkiego
      zwierzyc, mozemy wzajemnie na sobie polegac, bez zazenowania opowiadamy sobie o
      naszych wyczynach lozkowych i umiemy sie razem swietnie bawic. Laczy nas
      zamilowanie do alkoholu, papierosow, kina, dobrych ksiazek. Wyszlismy juz z
      piaskownicy i nie musimy sprawdzac czym rozni sie dziewczynka od chlopca...

      Pzdr dla niedowiarkow
    • undyna Re: facet_przyjaciel 25.03.04, 16:08
      Jak zauważyłaś dla jednych przyjaźń męsko-damska jest możliwa dla innych nie,
      jeśli Ty lub Twój domniemany przyjaciel należycie do tej drugiej grupy, to lipa.
      Nic na siłę, przyjaźń się rozwija w sposób naturalny i niezależy od tego, jak
      ją nazwiesz.
    • minnetou Re: facet_przyjaciel 26.03.04, 04:28
      Temat tak szybko upadl? Dziwne...
    • Gość: grogreg Re: facet_przyjaciel IP: 212.160.165.* 26.03.04, 10:46
      Oczywiscie ze tak.
      Powiem wiecej. Facet w stalym zwiazku jest bardziej wiarygodnym przyjacielem
      niz wolny. Zajety facet ma zaspokojone podstawowe potrzeby wynikajace z
      bliskiego zwiazku emecjonalnego i seksualnego z kobieta. Wobec tego patrzac na
      inne kobiety ich kobiecosc przestaje byc elementem wiadacym jego zainteresowan.

      Tak wiec kobielki. Jak szukacie kumpla do browara to tylko zonaty.
    • krycha_280 Re: facet_przyjaciel 27.03.04, 23:36
      Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość,
      uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń.
      To nie moje słowa, ale w pełni się z nimi zgadzam - to stwierdzenie Oscara
      Wilda, który, co prawda, pedałem był, ale jak widać nie zaszkodziło, żeby
      dostrzegł właśnie to o czym gadamy (do gejów oczywiście nic nie mam, żeby nie
      było!!)
      Ja też miałam przyjeciela, ale nietety przyjaźń sie skończyła, ponieważ
      zawładnęło nami jakieś dziwne zjawisko ;) zwane porządaniem!żart oczywiście z
      tym "dziwnym". NIE istenieje przyjaźń bez żadnych podtekstów, jak między dwiema
      babkami! teraz żałuje tego co sie stało, bo trace przyjaciela, usycha to co
      mieliśmy, super gadki, świetne imprezy .. zabrnęlismy, jak się okazało, za
      daleko __ niestety już jest za późno_coraz mniej rozmawiamy_uniakamy kontaktu
      szkoda jak cholera! a było tak super jak sie tylko przyjaźnilimy! że też
      cholera wszystko się kręci wokół ruchania :(((
      pozdr
      kryśka
      • krycha_280 Re: facet_przyjaciel 27.03.04, 23:42
        sorry za błąd (pożądania) ;) zdarza sie.
    • Gość: zosia Re: facet_przyjaciel IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 12:15
      Co do kolegi z pracy to nie wiem, bo ja sie nie koleguje prywatnie z ludzmi z
      firmy (to moze byc niebezpieczne).
      Ale nawiazujac do ukladow kolezensko-przyjaznych damsko-meskich to sa mozliwe
      przy pewnych konfiguracjach. Ja np bardzo sie polubilam z kolega chlopaka.
      Chlopak poszedl w odstawke bo nie byl za ciekawy ale z kolega znajomosc mi
      zostala. Jezdzilismy kilka lat na mazury razem, spalismy w jednym malutkim
      namiocie, spotykalismy sie od czasu do czasu w knajpach, chodzilismy do kina
      itp. Bylismy nawet razem na sylwestrze. Przez ten kilka lat przydalozy nam sie
      kilka wspolnych przygod, gdzies tam nas okradli, musielismy nocowac w dziwnych
      miejsach itp. Nigdy, ani razu nie pomyslalam o nim w innym sposob niz dobry
      kolega. Nie wiem co on myslal, ale nie okazal mi ani razu ze jest inaczej niz
      mysle.
      Nasze drogi sie troche rozeszly, bo on rzucil sie w wir pracy zeby jakos
      utrzymac siebie i pomoc jeszcze rodzicom.
      Uwazam, ze to byla bardzo dobra znajomosc i zaluje, ze niestety zadne z nas nie
      ma juz czasu i mozliwosci na jej kontynuowanie.

      Zosia
    • Gość: mala kobietka Re: facet_przyjaciel IP: *.acn.pl 28.03.04, 13:25
      To jest nieprawda,ze zajety facet jest bardziej wiarygodnym przyjacielem dla
      kobiety, bo ma zaspokojone podstawowe potrzeby emocjonalne i
      sexualne.Przyjaznie sie z pewnym chlopakiem, naprawde dobrze sie rozumiemy, ja
      jestem wolna, on zajety.Do pewnego czasu uwazalam,ze jest mozliwa platoniczna
      przyjazn miedzy kobieta a facetem, bez zadnych podtekstow.Niestety nasza
      przyjazn wykroczyla poza granice platonicznosci i fakt, ze ma on dziewczyne,
      nie stanowilo przeszkody (ani dla niego ani dla mnie).Nie mamy romansu, ale od
      tego czasu zmienily sie relacje miedzy nami, caly czas sa jakies
      niedopowiedzenia.Jego dziewczyna chyba nie jest tego swiadoma. Nawet nie
      zaluje,ze doszlo do zmiany statusu naszej przyjazni, ale w ten sposob upadly
      moje idealy, bo naprawde wierzylam ,ze mozliwa jest przyjazn miedzy kobieta a
      mezczyzna.Coz, widoczenie trzeba byc w stanie ciaglej uwagi, zeby nie zaplatal
      sie w to sex, bo naprawde wystarczy chwilka zapomnienia i wszystko ulega
      zmianie.To taka moja refleksja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka