tola_i_tolek
29.08.10, 16:14
Mam fajnych rodziców i fajną teściową, rodzice mieszkają obok, więc
widzimy się niemalże codziennie- przypadkiem, zamieniamy ze sobą
kilka słów.
Do teściowej jeżdzimy w weekendy, albo na działkę, albo do domu,
często na cały dzień.
Dzis na obiad zaprosiła nas moja mama ( siostra wróciła z wakacji i
mieliśmy spotkać się razem) w sumie to nawet zapomniałam powiedzieć
wcześniej o tym mężowi- powiedziałam mu w południe a on na to, że na
16 umówił się ze swoją mamą w knajpie.
Mówię: ok , do mojej mamy pójdziemy na 14, pogadamy , posiedzimy
godzinkę i możemy jechać spotkać sie z Twoją ( chociaż wczoraj
spędziliśmy u niej cały dzień więc już mi się za bardzo nie chciało,
ale trudno). A ten strzelił focha, że nie idzie, więc poszłam sama z
dzieckiem a teraz on pojechał z dzieckiem do teściowej.
Zachował się jak burak- moja mama pół dnia stała nad garami, siostra
wróciła z długich wakacji a on wszystkich olał. Co zrobić , żeby
zrozumiał, że nieładnie postąpił.