Dodaj do ulubionych

Odstręczający szczegół

08.09.10, 16:22
Nigdy nie miałem się za człowieka przywiązującego nadmierną wagę do szczegółów, ale ostatnio miała miejsce niezbyt miła historia nakazująca zmienić ten tok rozumowania.

Otóż poznałem miłą i tak dalej, wszystko było ok do pierwszej wizyty w jej domu. Mówiąc wprost: tam potwornie śmierdzi. Ma kota, któremu gotuje rybę(po co to nie wiem) i ta rybna woń miesza się z zapachem z kuwety tworząc potworną mgłę.

Wszedłem i powalony smrodem na pytanie czy chcę herbaty wybełkotałem yyyhmmm. Po 10 minutach z bólem wszystkiego umknąłem pod jakimś bzdurnym pretekstem. Nieby wszystko ok, ale jak się z nią spotkałem skracając dystans poczułem znowu ten zapach (autosugestia?). Tak czy siak to było nasze ostatnie spotkanie.

Opowiedziałem o tym kumplowi, a on uraczył mnie historyjką o tym, jak umówił się z fajną dziewczyną i wszystko było ok dopóki nie zobaczył jej żółknących, popękanych pięt. To był dla niego właśnie ten szczegół.

Eh życie :D
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:28
      hehe...kota chyba łatwiej się pozbyć niż...żółtych, popękanych pięt...
      • izabella1991 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:42
        Ja doskonale Ciebie rozumiem-Mosci Wicehrabio:-))))
        Co prawda,to prawda-diabel tkwi w szczegolach....Poznalam kiedys faceta,ktory byl owszem mily,sympatyczny,ale tak od niego walilo potem (sorry za slowo),ze znajomosc zwiedla w zaraniu....To samo tyczy sie dziwczyn-niby mila,zadbana,a tu ...zonk(np.brudne majtki,nieswiezy oddech itp...)
        Mi np. wczoraj zdarzylo sie isc ulica nie zauwazywszy,ze jestem upackana na twarzy lodem czekoladowym.Wygladala to,coz nieapetycznie...plamy na twarzy zauwazylam dopiero w domu:-(((
        Co do smrodu kociej kuwety i ryb-faktycznie nie do zniesienia
    • hermina1984 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:34
      miałam takiego fajnego kumpla z roku,wszystkie za nim szalałyśmy....i umówiłam się z nim :)
      facet fajny,sympatyczny,spotkanie przebiegło miło, etc...nazajutrz spotkałam go przed uczelnią....ucieszyłam się z tego spotkania,dopóki nie zobaczyłam go z bliska....miała kozę w nosie!!Takiego wielkiego potwornie zwisającego gila :P szybko stamtąd uciekłam,a kolegi unikałam jak ognia :P
      • wicehrabia.julian Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:39
        hermina1984 napisała:

        > nazajutrz spotkałam go
        > przed uczelnią....ucieszyłam się z tego spotkania,dopóki nie zobaczyłam go z b
        > liska....miała kozę w nosie!!

        to był facet czy kobieta? :D
        • hermina1984 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:41
          lol,miał :P to był samiec :P
    • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 16:58
      Ja się kiedyś spotkałam z mężczyzną lat 28 - poważnym pracownikiem banku. Wszystko było fajnie przez pierwsze 10 minut spotkania, bo potem zaczął mi opowiadać o łuszczycy swojej byłej dziewczyny. Ze szczegółami mi opowiedział, jakie miała objawy i gdzie najbardziej jej się skóra łuszczyła. Ble.
      • ind-ja Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:00
        hehe poki co pan od lusczycy wychodzi na prowadzenie
        • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 20:00
          Nie wiem zatem, czy śmiać się czy płakać.. ;)
        • blonde.redhead24 Re: Odstręczający szczegół 12.09.10, 06:00
          O, tak, zdecydowanie wygrywasz ciasteczko za najbardziej powalającą opowieść ;D
    • princessjobaggy Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 17:08
      Od razu przypomnial mi sie jeden z odcinkow Przyjaciol, w ktorym Ross umawial sie z niezwykle atrakcyjna kobieta. Czar prysl kiedy to odwiedzil ja w domu, gdzie zastal totalny burdel. Ale to trzeba zobaczyc na wlasne oczy. Zabawne :)
    • twojabogini Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 17:27
      Ło jeny - jak laska fajna to powiedz jej, ze można okna w domu otwierać, kuwetę czyści się systematycznie, a nad kuchenką montuje sie wyciąg. Do tego raz na jakiś czas trzeba sie myć...
      Albo wiesz co - jak mamusia nie nauczyła, to jednak poszukaj takiej co już to wie. Mniej zachodu.
      A co do szczegółów - bywa, jeden taki szczegół i koniec związku. Miałam kiedyś jako studentka bardzo namiętny romans wakacyjny, hmm...do dziś miło bym wspominała...gdyby nie jeden przypadkowy rzut oka w jego legitymację szkolną...wiedziałam, że jest młody, ale do głowy mi nie przyszło, że 15 lat skończy dopiero za przeszło miesiąc...Zarówno wzrost jak i pozostałe gabaryty, jak równiez zdolność konwesacji lokowały go w moim ulubionym wówczas przedziale 18-20.
      Fuck, ja maiałam prawie 25, a on był ledwie 10 lat starszy od mojego syna...no paskudnie się poczułam...i to był koniec...
    • mumia_ramzesa Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 17:37
      Kiedys na wyjezdzie obudzilam sie wczesniej od innych i lezalam sobie patrzac na moja owczesna sympatie (spalismy pod golym niebem). Siedzial nad mapa i bylo tak fajnie, sloneczko swiecilo, ptaszki spiewaly itd do momentu gdy... zaczal dlubac w nosie. :-D
      • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:43
        Yyyyy, czyli co? Dłubał w nosie w trakcie spania?

        1) "Kiedys na wyjezdzie obudzilam sie wczesniej od innych ... (spalismy pod golym niebem)"
        2) "itd do momentu gdy... zaczal dlubac w nosie."

        • mumia_ramzesa Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 20:50
          Napisalam "siedzial nad mapa", w dodatku siedzial pochylony, wiec raczej nie spal.
          Jakby dlubal przez sen to jeszcze moze bym wybaczyla.
          • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 21:02
            Przecież Ci zacytowałam samą Ciebie, więc nie wiem czego nadal nie rozumiesz?

            Napisałaś, że, uwaga cytuję jeszcze raz "Kiedys na wyjezdzie obudzilam sie wczesniej od innych i lezalam sobie" .... po czym stwierdzasz, że widziałaś swoją sympatię dłubiącą w nosie..

            Spać można też siedząc, również nad mapą.. Nie wiem tylko jak się można obudzić wcześniej od innych, skoro inni nie śpią :D
            • mumia_ramzesa Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 21:17
              Dobrze: obudzilam sie wczesniej od innych kursantow. On byl instruktorem. Wystarczy?

              Wszystkie posty tak analizujesz, czy tylko do mnie masz slabosc? ;-)
              • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 21:26
                Mam do Ciebie słabość, Mumio :)
              • brzydal-is-me Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 09:49
                Czyli puszczałaś się z instruktorem, dla takich tanich jak ty warto żyć!!
                • ma_dre Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 14:35
                  brzydal-is-me, wiesz ze jestes chamem? To tak dla jasnosci.
                • mumia_ramzesa Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 17:49
                  Czy ja napisalam, ze sie puszczalam? A moze tak nazywasz patrzenie?
                  Pojdz na taki kurs to zobaczysz czy bedziesz mial ochote na puszczanie sie.
    • livian Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 17:45
      > . Mówiąc wprost: tam potwornie śmierdzi. Ma kota, któremu gotuje rybę(po co to
      > nie wiem) i ta rybna woń miesza się z zapachem z kuwety tworząc potworną mgłę.

      Współczuję. Nie wiem jak dałeś rade wypić tam herbatę. Ja bym nie mogła. chyba, bo to róznie bywa. Kiedyś dałam radę połknąć i nie rzygnąć (z jakim trudem to ostatnie to tylko ja wiem) potrawkę z.... królika. dla mnie to był koszmar.

      Raz natomiast kolezanka włascicielka ogromnego psa, który się strasznie ślinił i wszystko w tym domu było uślinione, bo pies wchodził wszędzie, a ślina mu po prostu ciekła z pyska, trzeba było ścierą wycierać mu pysk, albo podłoge. Ale jak położył się na kanapie to wsiąkało. No więc ta koleżanka zaserwowała mi herbate w kubku. Buk mnie uratował, bo zanim łyknełam, to zajrzałam do kubka - a tam psia sierść. No k.urwa. Nie zapomne tego nigdy.

      Rybę prawdopodobnie gotuje kotu, bo koty lubia ryby
      • lonely.stoner Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:14
        ale kot to po pierwsze zje surowa rybe - nie trzeba mu jej gotowac, chbya ze ten ma jakies problemy gastryczne.
        2. jesli kuweta smierdzi to znaczy ze laska malo dba o czystosc kuwety, moj kot tez ma kuwete i nigdy nie smierdzi, chyba ze jakby ja tak zostawic nie zmieniana/nie myta przez tydzien i po ilus uzyciach bleee
        aha, nikotre kocury znacza swoje tertorium na smierdzaco - i to juz niestety mega smierdzi.
      • ritsuko Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:50
        U mnie w rodzinnym domu nic byś nie tknęła. Pies ma taką sierść która dosłownie lata w powietrzu (długa i lekka). Od 2003 roku nie zjadłam chyba w domu kanapki ani nie wypiłam herbaty w której nie było kłaka. Taki lajf, na szczęście mojemu TŻ to nie przeszkadza ;)
        • raohszana Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:53
          Jak długa to można chociaż wypatrzeć i wydłubać - a co z kocią, krótką? Ostatnio wyławiałam futro z kremu do twarzy i zupy :)
          • ritsuko Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 21:22
            Zwierzolubni ogólnie mają inny próg wrażliwości na tego typu rzeczy :), mi ani kłaki, ani zapach, ani inne tego typu nie odrzucają
            • ritsuko Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 21:23
              *mnie ew. *nie przeszkadzają ;)
            • raohszana Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 23:27
              No nie wiem, nawet wybitnie zwierzolubni dziwnie patrzą jak kot żłopie z mojego kubka colę ;) Ewentualnie wyżera mi spaghetti. Jakby tak się dobrze przyjrzeć to mogłoby to być odstręczającym szczegółem [ gdyby, oczywiście, nie odstraszał tak wredny charakter ] :D
              • livian Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 13:02
                Ale tak z ciekawości - dlaczego nie zorganizujesz kotu własnego kubka na colę, włąsnego talerza ze spaghetti - to takie trudne? Czy to takie cudowne doznanie, pić z kotem ze wspólnego kubka i jeść ze wspólnego talerza? Nie rozumiem takiego czegoś, mimo, że sama mam psa.
                • raohszana Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 16:33
                  Jestem leniwym bydlem, on nie zawsze ma ochotę na colę, a i przynajmniej talerz łatwiej umyć, jak taki wyczyszczony. Zresztą, nie porównuj psa do kota - u mnie się jedno i drugie plącze, porównania nie ma i pies by z mojego nie dostał ^^
      • brzydal-is-me Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 09:51
        A jak ten Buk cie uratował? Złamała się jakaś gałąź i wpadła przez okno waląc cię w łepek, który to potem wpadł do kubka na włos?

        Szeleszczący na dworze buk cieniami skierował twój wzrok na kubek?

        Czy inaczej?
        • livian Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 15:48
          Buk mnie uratował w ten sposób, ze mnei natchnął, abym przed wypiciem zajrzała do wnętrza kubka.

          Mój pies też ma długą i lekką sierść, też się czasem zdarzało, zękudły latały w powietrzu, ale w talerzach/kubkach/garnkach raczej nigdy nie znajdowałam. Jednak z tym już koniec, bo od kilku lat zaczęłam psa prowadzać do fryzjera tak trzy cztery razy w roku i ścinać na króciutko (dosłownie na pół centymetra z zachowaniem pomponika na ogonie :). Pies młodnieje w oczach, mniej mu gorąco, nie leni się, nie ma tego wszystkiego, co jest przy długiej wyłażącej garściami puchowej sierści.

          natomiast sierść tego psa, o której mówiłam w herbacie była wąłśnie krótka i czarna. OMG, znowu mam ten odruch wymiotny, jak sobie to przypominam.
        • dalenne Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 10:27
          Livian pewnie czyta Kominka ;)
          • livian Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 12:58
            pewnie tak samo jak Dalenne ;)

    • asqe Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:18
      Wedlug mnie to wcale nie jest szczegol, ale ja wrazliwa na zapachy jestem.
      A jesli chodzi o zolte popekane piety to moj przyjaciel przyznal, ze zerwal kiedys z dziewczyna
      wlasciwie glownie z tego powdu.
      Ja sobie nie przypominam zadnego odstreczajacego szczegolu, bo jesli mnie sie juz ktos spodoba to totalnie (i nawet zoofilskie fantazje mnie nie odstraszja).
      • dziewczyna_rzeznika Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:48
        Trudno mi to sobie wyobrazić bo jak do mnie chłopak przychodził, nawet niespodziewanie, to zawsze miałam w domu jak w pudełeczku, lśniąco i pachnąco, żeby było miło. Jedyne, co mi przychodzi na myśl to to, że może chciała Cię do siebie zniechęcić ;D
        • aneta-skarpeta Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 09:14
          dziewczyna_rzeznika napisała:

          > Trudno mi to sobie wyobrazić bo jak do mnie chłopak przychodził, nawet niespodz
          > iewanie, to zawsze miałam w domu jak w pudełeczku, lśniąco i pachnąco, żeby był
          > o miło. Jedyne, co mi przychodzi na myśl to to, że może chciała Cię do siebie z
          > niechęcić ;D

          ja miewałam ...różnie... bo różnie u mnie bywa- jakiego starsznego syfu nie, ale do pudełeczka to było daleko. Niech się chłop przyzwyczaja od początku;)
      • izabella9.0 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:54
        "A jesli chodzi o zolte popekane piety to moj przyjaciel przyznal, ze zerwal kiedys z dziewczyna
        wlasciwie glownie z tego powdu. "

        skoro wszystko inne grało, nie łatwiej było poprosić ja żeby coś zrobiła z tym problemem...
        • asqe Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:14
          Widocznie wcale nie bylo az tak dobrze i byc moze te piety jak ostrogi (jak sie przyjaciel wyrazil) byly zdzblem slomy, ktore zlamalo wielbladowi grzbiet. Zreszta ja sie na tym nie znam, bo decyduje czy ktos mi sie podoba czy nie w ciagu pierwszych trzech sekund i pozniej bardzo trudno mi zmienic zdanie.
    • lolcia-olcia Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 18:46
      mnie odstrasza brud pod paznokciami, brudna odzież, nieświeży oddech...długo tak mogę;p
      • piekna.i.wyrafinowana Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 10:19
        mnie tez... a nawet ślady potu o ile nie jesteśmy w siłowni, tudzież nie uprawiamy jakiegoś sportu...
        • doral2 Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 10:43
          wszyscy dłubią w nosie, mniej lub bardziej oficjalnie...
          ale smród odstręcza wyjątkowo skutecznie :/
          • piekna.i.wyrafinowana Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 11:06
            "publicznego" dłubania w nosie też bym nie zdzierżyła
    • varia1 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:03
      wicehrabio!
      jeśli poza tym szczegółem wszystko z dziewczyną jest ok, to powalcz!
      - kup kotu żwirek silikonowy który nie śmierdzi
      - przekonaj dziewczynę że gotowane ryby nie występują w naturze więc niech nie szkodzi kotu

      ... i pięty zlustruj zawczasu;)
      • wicehrabia.julian Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:07
        varia1 napisała:

        > - przekonaj dziewczynę że gotowane ryby nie występują w naturze więc niech nie
        > szkodzi kotu

        ja o tym wiem, logiczne wydaje się być dawanie kotu surowej ryby, ale dam sobie spokój, aż tak mi się nie podoba :D
        • varia1 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:12
          no chyba że tak:)
          ale... czy to nie jest u Ciebie tak, ze każda ma jakiś odstręczający szczegół?;)
          • asqe Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:16
            Przypomnial mi sie Chandler Bing :)
            Widocznie jeszcze nie trafil na 'odpowiednia'.
            • nederlandka Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:25
              Jest jeden szczegół,który definitywnie skreśla faceta na wieki wieków z listy do wzięcia,ale nie dyskredytuje jako przyjaciela,znajomego itp.To loczki.Nie wyobrażam sobie seksu z facetem z loczkami jak u cherubinka.Na widok faceta z loczkami wybucham dzikim śmiechem,co różnie jest przyjmowane i nie potrafię takiego gościa traktować poważnie.Faceci z loczkami są zabawni.
              • tetika Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:51
                smierdzacy oddech, zaniedbana cera,nieswieze ubranie
              • ofelia1982 Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 15:52
                "Faceci z loczkami są zabawni."

                Słodkie:)) Jak widać każdy ma jakąś fobię:)
                A poniższy loczkowaty Pan też Cię śmieszy? Z ciekawości pytam:)

                https://www.chez106.com/images/mornings/orlando-bloom.jpg

                https://girlstalkinsmack.com/wp-content/uploads/2007/10/orlando_bloom.jpg
              • cyniczna.303 Re: Hatsch! - A masz loczkami :P 09.09.10, 16:43
                http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://e4.pudelek.pl/p1144/f6f311190013abf94c3af767&imgrefurl=http://www.pudelek.pl/artykul/25950/chcemy_miec_trojke_dzieci/&usg=__4sIKPk6zsgrsLVvAiTjxlRNv2v4=&h=849&w=623&sz=225&hl=pl&start=0&zoom=1&tbnid=QUYi5yVucL03cM:&tbnh=144&tbnw=106&prev=/images%3Fq%3Drubik%2Bloczki%26um%3D1%26hl%3Dpl%26biw%3D1366%26bih%3D585%26tbs%3Disch:10%2C57&um=1&itbs=1&iact=hc&vpx=125&vpy=140&dur=138&hovh=262&hovw=192&tx=92&ty=130&ei=M_KITIDEO4SPswaKyJmMCg&oei=M_KITIDEO4SPswaKyJmMCg&esq=1&page=1&ndsp=24&ved=1t:429,r:8,s:0&biw=1366&bih=585
                • cyniczna.303 Re: Hatsch! - A masz loczkami :P 09.09.10, 16:44
                  No nie wyszło :)
          • wicehrabia.julian Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:53
            varia1 napisała:

            > ale... czy to nie jest u Ciebie tak, ze każda ma jakiś odstręczający szczegół?;

            nie jest, są kobiety przy których szczegóły zupełnie tracą na znaczeniu :)
            • varia1 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 19:58
              i ciągle na taką czekasz?
              • wicehrabia.julian Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 20:12
                varia1 napisała:

                > i ciągle na taką czekasz?

                Oszalałaś? nie jestem pensjonarką, miałem do czynienia z takimi kobietami i z pewnością jeszcze będę miał :) bajędy o czekaniu i wypatrywaniu oczu możesz sobie wsadzić. Do pamiętnika nastolatki :)
                • varia1 Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 10:17
                  a dlaczego reagujesz tak nerwowo?;)
    • suomi6 Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 20:00
      Chyba kot lepszy niż jakby miała włosy pod pachami? :D
      • i.nes Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 21:05
        suomi6 napisała:

        > Chyba kot lepszy niż jakby miała włosy pod pachami? :D

        są tacy, co ich to wręcz kręci... ;)
    • pretensjaa Re: Odstręczający szczegół 08.09.10, 20:54
      Cóż... nikt nie jest idealny. :)
    • oposka Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 10:15
      bleeeeeeee :((( kurna chyba smieci nie wywaliła a wczoraj rybkę jadłam ale będzie sajgon ;/
      a href="www.youtube.com/watch?v=KtAT-9JDZGI&feature=related" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=KtAT-9JDZGI&feature=related</a>
    • salma75 Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 16:07
      Coś mi sie przypomniało :).
      Moja kumpela zerwała kiedyś znajomość z facetem, który wiecznie zakłócał jej cisze nocną... głośnymi gazami :). No nie mogła zdzierżyć bąków w łóżku :).
      • cyniczna.303 Re: Odstręczający szczegół 09.09.10, 16:38
        gulp.. obrzydliwe..
      • alpepe Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 09:43
        może on miał początki raka trzustki, a ta z nim zerwała, zamiast zaprowadzić do gastroenterologa!
        • mmagi Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 09:59
          a to sie zaczyna od pierdzenia:)?
      • mmagi a sama połykała:O? nt 10.09.10, 09:58

    • mmagi Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 09:57
      no niestety szczegóły moga odstraszaja,np czyszczenie nitka zebów i wysysanie z niej tego co sie wydłubało,jeju juz jak to pisze robi mi sie bleeeeeeeeeeeee
      • blonde.redhead24 Re: Odstręczający szczegół 12.09.10, 06:07
        O, fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...
        Nie wiedziałam, że tak można :(((((((((((((
    • sienmuza Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 10:11
      Odstręczające szczegóły: jedzenie kóz z nosa, krótkie palce zakończone obgryzionymi paznokciami, białe skarpetki do eleganckich butów. Uprzedzam od razu, że z żadnym z w/w przypadków nie doszło ani do jednego spotkania. Na wstępie spalili na panewce. Aut po prostu.
    • dyc.lubia Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 10:46
      Ja mam bzika na punkcie zebow i paznokci u rak i stop. Jezeli cos nie gra to nie spotkam sie z nim drugi raz:)
    • yoko0202 Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 11:01
      w ubiegłym roku wybrałam się z nowym obiektem zainteresowania na pierwszy weekendowy wyjazd - koleś przez cztery dni pod prysznic poszedł DWA razy (lato, upał...), i te dwa razy to były tylko dlatego, że ja akurat pod tym prysznicem byłam (po raz kolejny w ciągu dnia zresztą, bo gorąco było nieziemsko) i mu się na amory zebrało...
      co prawda pan specyficzny, bo nie pocił się w ogóle i kompletnie, no ale ogólnie masakra nie do opisania; długo ta znajomość nie trwała.
    • disa Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 11:08
      podziwiam
      ja pewnie bym zwymiotowała :)
      • marry-and-more Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 13:06
        Wiecie co, a mi się wydaje, że każdy ma jakiś taki mniej lub bardziej odstręczający szczegół;) Chodzi mi o to, że np. pan który nie brał prysznica za często, nie widział w tym nic złego, bo się nie pocił - i komuś mogłoby to nie przeszkadzać, ale akurat tobie przeszkadzało;) Jak się tak teraz zastanowię, to każdy ma jakiś taki "defekt", czasem tylko trudno go dojrzeć;)
        • telia777 Re: Odstręczający szczegół 11.09.10, 22:37
          marry-and-more napisała:

          > Wiecie co, a mi się wydaje, że każdy ma jakiś taki mniej lub bardziej odstręcza
          > jący szczegół;) Chodzi mi o to, że np. pan który nie brał prysznica za często,
          > nie widział w tym nic złego, bo się nie pocił - i komuś mogłoby to nie przeszka
          > dzać, ale akurat tobie przeszkadzało;)

          nooo, sama "przyjemność" iść z takim nieumytym penisem do łóżka, w sumie co w tym zlego:-// po co się myć, jak jeszcze nie zaczęło się śmierdzieć na kilometr:-//
    • mamba8 Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 19:21
      Nie nazwałabym to, co opisałeś w swojej fascynującej opowieści "szczegółem" no ale...tak, zdarzyło się coś takiego. Nie powiem co to było, bo była to głupota, a wcześniej ten facet jakby już budził we mnie różne wątpliwości. Ten szczegół to raczej pomógł w szybszym podjęciu decyzji.
    • six_a Re: Odstręczający szczegół 10.09.10, 22:27
      hohoho hrabia w oparach.

      śmierdzące mieszkanie szczegółem raczej nie jest. wymagający to ty nie jesteś.
    • telia777 Re: Odstręczający szczegół 11.09.10, 22:28
      Dla mnie odstręczającym "szczegółem" jest smród potu i brak higieny (łącznie z niemyciem rąk po wyjściu z wc - kiedyś już nie wytrzymałam i zapytałam wprost, to mi powiedział, że "przecież nie sika sobie na ręce, to po co ma myć"). Wiem, że już tu było o braku higieny, więc nic nowego, ale niech ten brak higieny wzrośnie w "statystykach".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka