Dodaj do ulubionych

Wycofać się?

14.09.10, 15:10
Witam!

Na wstępie zaznaczam, że nie piszę tego po to, aby uzyskać współczucie czy, pocieszenie.
Zapewne zostanę z góry osądzona, wyszydzona, obrzucona obelgami.

Mam romans z moim przyjacielem.
Początkowo spotykaliśmy się wyłącznie na pogaduchach przy kawie.
Z reguły mówiliśmy o moich sprawach, ponieważ w tamtym czasie miałam mnóstwo problemów i potrzebowałam z kimś porozmawiać i poradzić się.
Niestety sprawy zaszły za daleko.
Częste spotkania, bardzo szczere rozmowy, niejednokrotnie wypełnione łzami, kończyły się przytuleniem czy całusem w policzek, czółko...
Skłamałabym, pisząc, że nie wiem jak to się stało.
Kochaliśmy się. To był raz. Przerwałam to. Przestałam się z nim spotykać. Nie odbierałam telefonów.
Czułam się źle, że pozwoliłam sobie na taki krok, zwłaszcza, że odchodząc zostawiłam jednocześnie przyjaciela i kochanka.
Minął prawie rok.
Próbowałam wówczas ułożyć sobie życie z kimś innym.
Mój związek początkowo idealny, z każdym dniem wygasał.
Rozstanie i problemy rodzinne wpłynęły na moje samopoczucie.
Stałam się kłębkiem nerwów.
Zadzwoniłam do niego.
Nie wiem czy z tęsknoty czy z przyzwyczajenia, że mnie wysłucha i "zaopiekuje się mną".
Trzymałam dystans.
Tylko rozmowa, najczęściej przez telefon.
Nie chciałam się spotykać, by nie stwarzać pokusy do zbliżenia.
Mijały kolejne miesiące.
Pewnego dnia zachorowałam.
Jedną nogą byłam na tamtym świecie i wtedy na moim łóżku siedział on.
Z jednej strony się ucieszyłam, z drugiej byłam wystraszona.
Znów zaczęliśmy się spotykać.
Długie rozmowy, przytulenia, pocałunki...
...i seks...

On ma rodzinę.
Z tego też powodu po każdym spotkaniu potrzebuję wylania lodowatej wody na głowę.
Chcę to skończyć.
To jest bez przyszłości. Rozmawialiśmy o tym, co się między nami dzieje. Powiedział, że czuje coś do mnie, ale nie jest to miłość i nie może wszystkiego dla mnie rzucić.

I choć w łóżku stara się za wszelką cenę sprawić mi przyjemność, to ja czuję się zbrudzona.
Jakbym płaciła własnym ciałem za przyjaźń.
Cieszę się, że mnie przytula i pieści, ale nie powinnam tego w ogóle otrzymać.

Napisałam o tym do Was, bo kocham go i nie potrafię poradzić sobie z całą tą sytuacją.






Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:13
      pieprz_i_sol napisała:

      > Napisałam o tym do Was, bo kocham go i nie potrafię poradzić sobie z całą tą sy
      > tuacją.

      zastanawiające jest to jak często ludzie dorabiają teorię do zwykłego pukanka
      • alpepe Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:22
        popieram.
      • dillema Re: Wycofać się? 15.09.10, 15:40
        wicehrabia.julian napisał:
        > zastanawiające jest to jak często ludzie dorabiają teorię do zwykłego pukanka

        Spojrz na to z innej strony. Ty wlasnie dorobiles teorie, ze dla kazdego jest to zwykle pukanko. To, ze ktos mysli inaczej niz Ty nie oznacza, ze nie ma racji :)

        Szanujmy przekonania innych
      • pretensjaa Re: Wycofać się? 16.09.10, 00:27
        > zastanawiające jest to jak często ludzie dorabiają teorię do zwykłego pukanka

        Rzekłabym nawet: ZADZIWIAJĄCE. :)
    • hermina1984 jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:18
      i głupią babą....
      Taki drobny szczegół -> On ma rodzinę.

      Nie myślisz o jego dzieciach,żonie?Nie wstyd Ci tak? dla kilku minut przyjemności marnować życie jego żonie,jego dzieciom?
      • krolowa_karo Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:22
        no jasne. najłatwiej powiedzieć że to jej wina. A on biedny misio uległ. Bo gdyby nie ona - zła ladacznica to on by wierny był do śmierci i żony by na pewno nie zdradził. Tak się składa że ona raczej nie przysięgała jego żonie niczego. Z opisu też nie wynika specjalnie próbowała go odbić.
        • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:25
          To ONA odnowiła kontakt !!!!
          • puszysta_gimnazjalistka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:27
            I krzyknęła mu prosto w twarz: "Jak mnie nie bzykniesz to cię zabiję" !
            • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:31
              Seksu jednakowoż nie odmówiła !
              • puszysta_gimnazjalistka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:38
                Dlaczego miała by odmówić ? Przecież to dwójka dorosłych ludzi i każdy bierze odpowiedzialność za siebie. Ona sobie kalkuluje czy może/chce/powinna itd, facet to samo. Jeżeli im obojgu wychodzi, że chcą to się bzykają. Tak to działa moim zdaniem.
                • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:44
                  Nie muszę już chyba odpowiadać na Twój post, puszysta. Niżej autorka sama opisała konsekwencje.
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:47
                    Tak, widziałem, poczekamy jeszcze 10 minut i dowiemy się, że to zagrożona ciąża mnoga :)
                    • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:49
                      Nosz kurcze. A ja miałam w tym czasie 2 maile napisać ;)
                      • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:53
                        Nie chcę jemu powiedzieć o ciąży.
                        Zerwę z nim kontakt.
                        Tylko boję się, że nie da mi spokoju, zwłaszcza gdy zobaczy brzuch.

                        Wtedy dowiedziałaby się o nas jego żona i pewnie nie tylko ona.
                        Nie chcę rozbijać jego rodziny, choć wiem, że po części się w nią wkradłam.

                        Wolę, aby żył w nieświadomości, niż przymuszał się do niewygodnego być może kontaktu.
                        • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:55
                          Nie jestem trollem.

                          Tym, którzy potrafili mnie zrozumieć, dziękuję.
                        • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:57
                          brzuch ?

                          niemartw sie , moze poronisz ...
                          • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:58
                            i jesteś♥ trollem
              • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:38
                Odzywając się do niego, nie zamierzałam wracać do romansu.
                On za każdym razem się do mnie zbliżał, gładził mnie po policzku, dotykał mojego dekoltu, próbował pocałować i nie przeszkadzało jemu to, że zaczęłam się z kimś spotykać tylko po to, by zakończyć to wszystko, by wiedział, że nie jestem już jego.
                Niestety emocje wzięły górę...
                Wcale nie czuję się z tym dobrze. Nie czuję żadnej satysfakcji czy spełnienia.

                Zrobiłam dziś test ciążowy.
                Wynik pozytywny.
                • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:42

                  i tu sie posypałąs !!!!!!!!!!!!
                  TROLLLLL!!!!!!
                • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:43
                  trol!
                • a1ma Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:44
                  > Zrobiłam dziś test ciążowy.
                  > Wynik pozytywny.

                  Między pierwszym postem a drugim?
                  • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:45
                    Kurcze, złapałam się !!!! :D
                  • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:45
                    zaszla miedzy tymi postami, czy sikala na papierek? :)
                    • a1ma Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:49
                      W zajście między postami nie uwierzę.
                      NIKT nie jest tak szybki!!!
                    • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:49
                      Rano zrobiłam test.
                      Nie chciałam od razu pisać o ciąży.
                      Bez tego mnie zgnoiliście.
                      • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:59
                        Masz nas za idiotow trolu? Gdybys rano dowiedziala sie ze jestes w ciazy, to byloby tematem watku, a nie lzawa historyjka.
                        • pretensjaa Re: jesteś skończoną egoistką 16.09.10, 00:29
                          > Masz nas za idiotow trolu? Gdybys rano dowiedziala sie ze jestes w ciazy, to by
                          > loby tematem watku, a nie lzawa historyjka.


                          j.w. Żenada.
                • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:45
                  Nie chcę, by rzucił dla mnie rodzinę, choć wiem, że z żoną układa się jemu kiepsko, bo jest to bardzo zaborcza kobieta. Kontroluje go bez przerwy. Czasem mam wrażenie, że ktoś nas śledzi.
                  Nigdy nie powiem jej o tym, co się wydarzyło, bo wiem, że nie przyniesie to niczego dobrego.

                  Tak, to prawda, przede mną miał długoletni romans. Jednakże kochanka rzuciła go dla innego.
                  • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:51
                    niunia , nie trudz sie juz wiecej

                    szkoda fatygi

                    juz wiaodmo ześ trollica
                • alpepe Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:59
                  jak w dobrym thrillerze, na początek trup, a potem napięcie rośnie.
                  Wydajesz się być trollem.
                  • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:01
                    Co takiego napisałam?

                    Życie mi się wali, a Wy dyskutujecie troll nie troll...

                    Jestem winna, że pokochałam człowieka, który woli mnie w roli kochanki niż przyjaciółki...


                    • alpepe Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:03
                      jesteś winna, bo jesteś gościnną w kroku głupią życiowo cipą. Niestety, jedyna dobra rzecz w twoim życiu to ta ciąża, pod warunkiem, że urodzisz i weźmiesz się w garść.
                      • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:00
                        To ciaze urojona da sie donosic?
                        • jej_torebka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:40
                          jak się scisnie uda, to się donosi.
                          • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:46
                            Gdyby zależało mi na rozpadzie tego małżeństwa już dawno bym to zrobiła.
                            Powiedziałabym o wszystkim jego żonie, nie czekając na ciążę.
                            A teraz gdy jestem w ciąży, nie mam zamiaru powiadamiać o tym jego rodziny: jego dzieci o braciszku czy siostrzycce.
                            • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:53
                              lzesz

                              Odzywając się do niego, nie zamierzałam wracać do romansu.
                              On za każdym razem się do mnie zbliżał, gładził mnie po policzku, dotykał mojego dekoltu, próbował pocałować i nie przeszkadzało jemu to, że zaczęłam się z kimś spotykać tylko po to, by zakończyć to wszystko, by wiedział, że nie jestem już jego.
                              Niestety emocje wzięły górę...
                              Wcale nie czuję się z tym dobrze. Nie czuję żadnej satysfakcji czy spełnienia.

                              Zrobiłam dziś test ciążowy.
                              Wynik pozytywny.
                              • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 18:13
                                Kochałam się z nim.
                                Nie zabezpieczaliśmy się.
                                • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 18:18
                                  abstrahujac od tego, ze to nieprawda, to sama sie zakrecilas - raz piszesz, ze dzis zrobilas test i wiesz ze jestes w ciazy, a zaraz potem, ze gdybys chciala rozwalic rodzine, to juz dawno powiedzialabys jego dzieciom, ze beda mialy braciszka.

                                  dawno? Kiedy dawno? dzis przed poludniem.???

                                  Idz do lekcji i przestan trolowac
                    • pieprz_i_sol Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:08
                      Może moje zachowanie nie jest dla Was racjonalne.
                      Nie chciałam, by do tego doszło.
                      Nie jestem wyrachowaną s.ką, która z zimną krwią planowała zniszczyć czyjeś małżeństwo, rozkochać faceta i po skończonej zabawie uciec z uśmiechem na twarzy.

                      Próbowałam na siłę ułożyć sobie życie z kimś innym, ale niestety nie udało się.
                      Ciągle sobie powtarzałam "To był ostatni raz", ale ten mechanizm działa jak sekta.
                      Nie potrafię odejść, choć jest mi źle.

                      Z dziecka się cieszę, bo w ostatnich latach lekarze nie dawali mi szansy na dziecko.
                      Wiem, że się domyśli, że to jego, bo z nikim się nie spotykam, zresztą tak, jak pisaliście jest pewny, że mnie ma dla siebie.



                      • teletoobis Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:02
                        lekarze domyslili sie, ze to dziecko faceta, ktorego w zyciu na oczy nie widzieli? Niunia, pie.rdolisz. Jestes trolem wiec wy...j
            • sid.leniwiec Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 20:14
              > I krzyknęła mu prosto w twarz: "Jak mnie nie bzykniesz to cię zabiję" !

              Piękne! :)
          • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:33
            ...a on do niej poleciał z wywieszonym jezorem plącząc sie o włąsne nogi !
            dalej uważasz ze facet niewinny jako ta lelija biała ?

            poza tym po raz ktrys czytam jakeis bzdury o wyrzytach susmienia z powodu rozbietj rodziny ! opuszczonej zony i dzieci !

            jakie rozbiajnie rodziny ? jakei odchodzenie od żony i dzieci ?
            facet jasno okresla status quo - rodziny nie zostawi , rodzina rzecz swięta

            ale szczescie tego malzenstwa dosc mgliscie sie jawi bo romans trwa juz chyba dłuzszy czas wiec autorka ma swoje stałe miejsce w życiu pana
            • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:41
              mozambique napisała:

              > ...a on do niej poleciał z wywieszonym jezorem plącząc sie o włąsne nogi !
              > dalej uważasz ze facet niewinny jako ta lelija biała ?

              Nie napisałam, że jest niewinny.

              >
              > poza tym po raz ktrys czytam jakeis bzdury o wyrzytach susmienia z powodu rozbi
              > etj rodziny ! opuszczonej zony i dzieci !
              >
              > jakie rozbiajnie rodziny ? jakei odchodzenie od żony i dzieci ?
              > facet jasno okresla status quo - rodziny nie zostawi , rodzina rzecz swięta

              Otóż to ! A autorka przyjmując od niego takiż komunikat dokładnie wie, w jakiej roli występuje. Tylko po co zadaje pytanie "wycofać się" ? Napisała biedna, że chce jedynie, żeby on się nią "zaopiekował". Taaaa....

              > ale szczescie tego malzenstwa dosc mgliscie sie jawi bo romans trwa juz chyba
              > dłuzszy czas wiec autorka ma swoje stałe miejsce w życiu pana
              >
              >
              • mozambique Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:49

                dlatego zeby byc kochnaką trzeba być cwaną , zimną, odarta z uczuc jednostką

                osoby norlamnie czujące, wrazliwe i kochajace wczesniej czy póżniej nie dają rady,
                pękają , z wielkim stratmi dla siebie




                • ckm1 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:17
                  dlatego zeby byc kochnaką trzeba być cwaną , zimną, odarta z uczuc jednostką
                  >
                  > osoby norlamnie czujące, wrazliwe i kochajace wczesniej czy póżniej nie dają ra
                  > dy,
                  > pękają , z wielkim stratmi dla siebie

                  mądrze prawisz
        • ckm1 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:02
          >Tak się składa że ona raczej nie przysięgała jego żonie niczego.

          Ten argument o przysiędze to taki dość płytki i mocno infantylny ale jakże popularny u kochanek.
          • krolowa_karo Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 16:27
            > Ten argument o przysiędze to taki dość płytki i mocno infantylny ale jakże popu
            > larny u kochanek.

            A to za to popularne i równie infantylne myślenie zdradzanych żon: To ta zołza kochanka jest winna, bo on sam by na pewno czegoś takiego nie zrobił.

            To jest takie podnoszenie na siłę poczucia własnej wartości. Ciężko jest uwierzyć że facet może się okazać po prostu draniem. Łatwiej jest sobie wmówić, że to wina tylko i wyłącznie "tej drugiej".
            • ckm1 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:01
              krolowa_karo napisała:

              > > Ten argument o przysiędze to taki dość płytki i mocno infantylny ale jakż
              > e popu
              > > larny u kochanek.
              >
              > A to za to popularne i równie infantylne myślenie zdradzanych żon: To ta zołza
              > kochanka jest winna, bo on sam by na pewno czegoś takiego nie zrobił.

              Być może by zrobił a być może i by nie zrobił, każdy przypadek trzeba oceniać indywidualnie bo w każdym są różne okoliczności, czasem jest to ewidentna wina samca-drania, który szuka nowych wrażeń i nowego ciała do pukania, a czasem wystarczy natarczywość samicy i brak doświadczenia samca w relacjach z kobietami . Natomiast tak się składa, że argument o przysiędze jest dość powszechny u kobietek , które mają coś na sumieniu ale nie bardzo dają radę jakoś znaleźć się w roli "tej drugiej", więc następuje u nich potrzeba usprawiedliwienia.
              >
              > To jest takie podnoszenie na siłę poczucia własnej wartości. Ciężko jest uwierz
              > yć że facet może się okazać po prostu draniem. Łatwiej jest sobie wmówić, że to
              > wina tylko i wyłącznie "tej drugiej".

              Ale pięknie odwróciłaś sytuację. A ty wierzysz że kochanki to niby mają wysokie poczucie własnej wartości? Gratuluję naiwności życiowej.
              Generalnie jestem przeciwniczką wrzucania do jednego wora zarówno "drani mężczyzn" jak i "tych drugich" .
              • krolowa_karo Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:18
                > Być może by zrobił a być może i by nie zrobił, każdy przypadek trzeba oceniać
                > indywidualnie bo w każdym są różne okoliczności, czasem jest to ewidentna wina
                > samca-drania, który szuka nowych wrażeń i nowego ciała do pukania, a czasem wys
                > tarczy natarczywość samicy i brak doświadczenia samca w relacjach z kobietami .

                we wszystkich wypowiedziach odnosiłam się do sytuacji opisanej w wątku. Nie pisałam ogólnie o kochankach i ogólnie o zdradzających mężach. Tylko o tej konkretnej sytuacji. Tak właśnie ją oceniam. Uważam, że facet znalazł sobie naiwną dziewczynę, która za bardzo sobie w życiu nie radzi i ją specjalnie omotał i wlazł jej do łóżka. I jest tak pewny swego, że wie, że ona będzie nadal na niego czekać mimo że on otwarcie mówi że jej nie kocha.

                > Natomiast tak się składa, że argument o przysiędze jest dość powszechny u kob
                > ietek , które mają coś na sumieniu ale nie bardzo dają radę jakoś znaleźć się w
                > roli "tej drugiej", więc następuje u nich potrzeba usprawiedliwienia.
                Sugerujesz coś? Czy to Twoje doświadczenia? Bo drugi raz pod rząd piszesz bardzo podobne zdanie, które w dodatku ciężko uznać za argument w dyskusji. Jeśli sugerujesz że kogoś zdradzam lub zdradzałam to miej odwagę napisać to wprost. Jeśli to Twoje osobiste doświadczenia to współczuję ...


                • ckm1 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:34
                  Niczego nie sugeruję !!! W ogóle to chwyt ad personam nie świadczy najlepiej o dyskutancie. Zwróciłam jedynie uwagę, że odwróciłaś kota ogonem pisząc coś o niskim poczuciu wartości zdradzonych żon, które wylewają pomyję na kochanki, więc powtórzyłam ponownie swoje stwierdzenie i tyle. Następnym razem nie dorabiaj sobie własnej ideologii do czegoś o czym nie masz pojęcia,dla jasności, mam na myśli moje życie.
                  • krolowa_karo Re: jesteś skończoną egoistką 15.09.10, 08:17
                    > Niczego nie sugeruję !!!

                    A jak mam wobec tego rozumieć poniższe zdanie:

                    >> Natomiast tak się składa, że argument o przysiędze jest dość powszechny u kob
                    >> ietek , które mają coś na sumieniu ale nie bardzo dają radę jakoś znaleźć się w
                    >> roli "tej drugiej", więc następuje u nich potrzeba usprawiedliwienia.

                    ??

                    >W ogóle to chwyt ad personam nie świadczy najlepiej o
                    > dyskutancie.

                    To samo pomyślałam o Tobie gdy przeczytałam przytoczone już przeze mnie zdanie. Za pierwszym razem to olałam, za drugim postanowiłam jednak dociec o co Ci chodzi.

                    > Zwróciłam jedynie uwagę, że odwróciłaś kota ogonem pisząc coś o ni
                    > skim poczuciu wartości zdradzonych żon, które wylewają pomyję na kochanki, więc
                    > powtórzyłam ponownie swoje stwierdzenie i tyle.

                    To zdanie o przysiędze nie ma nic wspólnego ze zdradzającymi żonami wylewającymi pomyje na kochanki. Więc Twoje tłumaczenie nie dotyczy zdania które przytaczałam.

                    > Następnym razem nie dorabiaj s
                    > obie własnej ideologii do czegoś o czym nie masz pojęcia,dla jasności, mam na m
                    > yśli moje życie.

                    Nic sobie nie dorabiam :) Po prostu zastanawiałam się jakie inne mogą być powody tego, że powtarzasz jedno zdanie w kolejnych postach i które to zdanie (jak już mówiłam wcześniej) nie jest za bardzo argumentem w całej sprawie.
                    • ckm1 Re: jesteś skończoną egoistką 15.09.10, 12:12
                      No dobrze już wyjaśniam dlaczego powtórzyłam ten argument, bo widzę że obie niepotrzebnie się nakręciłyśmy.:)
                      Szwędając się po różnych forach kobiecych zdarzało mi się trafić na wątki o podobnej tematyce. Jako czytelniczka zwróciłam uwagę, że w trakcie szarpaniny słownej między żonami i kochankami, ten argument o przysiędze był dość często przytaczany głównie przez kochanki. Moje stwierdzenie w tym konkretnym wątku miało charakter ogólny i oparty na moich obserwacjach. Zatem, pokojowo życzę miłego dnia. :)
                      • krolowa_karo Re: jesteś skończoną egoistką 15.09.10, 13:01
                        :)) miłego dnia
      • a1ma Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:23
        Przecież napisała, że jej wstyd.

        Jak dla mnie to facet nie ma jaj.
        Niech się zdecyduje, kogo kocha, a reszcie przestanie zawracać dupę.
        • bijatyka Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:27
          On powiedział, że jej nie kocha.
        • princessjobaggy Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:30
          > Jak dla mnie to facet nie ma jaj.

          A jak dla mnie ma spore i musza go bardzo swedziec ;)

          > Niech się zdecyduje, kogo kocha, a reszcie przestanie zawracać dupę.

          Kogo kocha?! Zycia nie znasz?
      • figgin1 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 15:26
        Hermi, no kogo jak kogo, ale ciebie nie podejrzewałam...
        • hermina1984 Re: jesteś skończoną egoistką 14.09.10, 17:02
          kiedy są dzieci,możesz mnie podejrzewać :)
    • ursyda Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:21
      pieprz_i_sol napisała:
      Kochaliśmy się. To był raz. Przerwałam to.

      W trakcie???
    • bijatyka Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:23
      Zadajesz pytanie "Wycofać się" i na prawdę liczysz, że ktoś Ci odpisze "Nie" ?
      Co chcesz osiągnąć przez ten wątek ? Znaleźć kogoś, kto usprawiedliwi to, co robisz ?
    • teletoobis Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:26
      Jednak sa ludzie, ktorzy tak jak Kaczynski, potrafia rozwalic wszystko. Nie ma dla nich swietosci, liczy sie tylko wlasne ego. Karmienie wlasnego egocentrycznego robala, to sens i cel ich zycia. To potwierdza moja teorie- chcesz byc szczesliwy- nigdy nie ufaj kobiecie.
    • yoko0202 jak najbardziej się wycofać 14.09.10, 15:27
      dla samej siebie, dlatego że Ciebie to rani
      cóż zakochałaś się, gdyby wszyscy zakochiwali się szczęśliwie to byłoby pięknie; ale tak nie jest.
      często niestety trzeba się wycofać, popłakać no a w końcu iść dalej; ogólnie, moim skromnym zdaniem to lepiej niekiedy w życiu pocierpieć niż w ogóle nic nie czuć.
      ten pan jak dla mnie to trochę idiota - "czuję coś do ciebie, ale to nie miłość..." co to za tekst jest w ogóle. z jednej strony zachowawczo zaznacza, że absolutnie z życia rodzinnego nie zrezygnuje, z drugiej w pewnym sensie trzyma cię w odwodzie, dając jakąś tam nadzieję, bo jednak coś czuje...
      odetnij się od tematu jak najszybciej.
    • figgin1 Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:29
      Wycofać. Widać, że nie traktujesz tego lekko. Po co ci taka chora namiastka związku? Daj sobie spokój z tym człowiekiem. Czy naprawdę zależy ci na kimś, kto ma rodzinę i jednocześnie puka coś na boku? Ja rozumiem "machnąć siurkiem" jednorazowo, epizodycznie, po pijaku, ale on przecież z premedytacją do tego dąży. Wykorzystuje, że coś czujesz i oprzeć się nie możesz. To nie jest twój przyjaciel, bo prawdziwy przyjaciel by tak nie postąpił. Znajdź sobie wartościowego faceta, a nie takie byle co.
    • krolowa_karo Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:32
      super. Dla Ciebie jest przyjacielem i kochankiem, a Ty dla niego kim jesteś?
      Bo przyjaciołom się raczej takich rzeczy nie robi - nie mówi się że do seksu to jesteś spoko, ale poza tym to spadaj. Znalazł sobie w Tobie "tą drugą", albo i "tą trzecią", bo nie zdziwiłabym się gdyby facet miał jeszcze kilka przyjaciółek w zapasie skoro tak skutecznie "pociesza".
      Jesteś tylko odskocznią od nudnej żony. I nikim więcej. Przypuszczam że za bardzo nie cierpiał jak się do niego nie odzywałaś.

      Ale pocieszę Cię. Jak mu powiesz, że nakablujesz żonie to pewnie sam urwie kontakt. Naprawdę nie ma nikogo wolnego w pobliżu, kto miałby jakieś, choćby mikroskopijne jaja?
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Wycofać się? 14.09.10, 15:45
      zdecydowanie wycofać się. powiedział Ci jasno ze nie zostawi dla Ciebie rodziny, że to co jest między Wami to nie miłość. chcesz być tą trzecią? i masz rację płacisz ciałem za przyjaźń! powinnaś całkowicie zerwać z nim kontakt. w przeciwnym razie będzie tylko gorzej.
    • martishia7 Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:14
      Na wypadek gdybyś nie była trollem.

      Ze związku się wycofać, bo nie jesteś wystarczająco zimna i wyrachowana, żeby w to brnąć samej nie oberwawszy.

      Panu o ciąży powiedzieć. Zapytać jaki ma zamiar brać udział w życiu potomka. Jeśli nie zamierza - dochodzić swoich praw.

      Cieszyć się z ciąży.
      • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:18
        Nie chcę jemu powiedzieć o dziecku.
        On powiedziałby o nim żonie, a wtedy ich małżeństwo zawisłoby na włosku.
        Nie chcę, aby nasze dziecko go znało.
        Może gdy będzie dorosłe.
        Nazwisko będzie nosiło moje.
        Finanse moje są raczej przeciętne, ale mogę liczyć na pomoc rodziców.

        Chciałabym poudawać przy nim, że spotykam się z kimś innym, że się zakochałam i odchodzę, tylko po to, by nie domyślił się, że to dziecko jest jego.
        • martishia7 Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:24
          A weźże przestań robić telenowelę. On ma wobec dziecka prawa i obowiązki, dziecko ma prawo do swojej tożsamości. Newsflash! - ono ma rodzeństwo.
          • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:29
            Ale ja nie chcę słuchać wyzwisk od jego żony i całego świata i tym bardziej nie chcę, aby moje dziecko było przezywane "To ten/ta z nieprawego łoża"; "Dziecko kochanki ...".
            Wiem, że to ja nieświadomie wybrałam jemu ojca, ale to nie znaczy, że ma uczestniczyć w jego życiu.

            Może będzie pełnił funkcję niedzielnego tatusia, który będzie go zabierał na obiadki do żony i 20-letnich dzieci?!
            • wacikowa Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:23
              > Wiem, że to ja nieświadomie wybrałam jemu ojca
              Że jak?? Nieświadomie??
              Jeszcze powiedz,że nie wiesz skąd się biorą dzieci i okrzykniemy Cię Maryją.
              • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:26
                Nie chciałam rozbić jego rodziny.
                Gdyby było inaczej już dawno jego żona wiedziałaby o nas, chociażby po to, by się skutecznie od niego uwolnić.
                Wiedziałyby jego dzieci, że będą miały siostrę bądź braciszka.

                Wszyscy wkoło by o tym wiedzieli, a ja chodziłabym dumna.

                A tak nie jest!

                Sama udźwignę ten ciężar i te obelgi, którymi mnie obrzucacie!
                • triss_merigold6 Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:27
                  Hhehhe, jak ma się miękkie serduszko to trzeba mieć twardą d...ę.
                • teletoobis Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:29
                  pieprz_i_sol napisała:

                  > Gdyby było inaczej już dawno jego żona wiedziałaby o nas,

                  Lzesz. Przeciez test zrobilas dzis rano. Idz i nie kompromituj sie wiecej
                  • triss_merigold6 Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:34
                    Sam wynik pozytywny testu (pomijając drobiazg, że tu akurat mamy trolla) jeszcze nie gwarantuje donoszenia ciąży i urodzenia potomstwa. Ciąże biochemiczne, na przykład, lecą po paru dniach same, więc wrzuć na luz autorko, jeszcze się nie martw wychowaniem.
                    • teletoobis Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:39
                      skojarz 2 rzeczy:
                      Gdyby było inaczej już dawno jego żona wiedziałaby o nas, chociażby po to, by się skutecznie od niego uwolnić. Wiedziałyby jego dzieci, że będą miały siostrę bądź braciszka.

                      a wczesniej.... dzis rano zrobiłam test. Jestem w ciąży.

                      Niunia sie placze w zeznaniach, troluje, oszukuje i klamie. Szkoda na nia czasu
                    • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:40
                      2 miesiąc nie mam okresu
                      • triss_merigold6 Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:49
                        Jassssne.
                        Moge Ci w czynie społecznym przeredagować tę rzewną story, damy tytuł "Zaczęło się od przyjaźni" albo "Nie mogę nikomu powiedzieć", wyślemy do "Pani Domu" i luzik, 2 stówy na tipsy.
                • salma75 Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:30
                  pieprz_i_sol napisała:

                  > Sama udźwignę ten ciężar i te obelgi, którymi mnie obrzucacie!

                  Na kolana! I do Częstochowy!
                • wacikowa Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:49
                  Biudulka. Albo nie "męczennica" Jak nic Cię wyświecimy.
                  Ręce opadają . Może faktycznie skończ już bo im dalej brniesz tym wychodzisz na większą idiotkę.
    • salma75 Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:22
      Ciśnienie mi sie podnosi jak czytam wypociny takich... panienek :/. I z serca im zawsze życze by kiedyś życie odpłaciło im się stokrotnie, by były zdradzaną, oszukiwaną żoną.
    • ind-ja Re: Wycofać się? 14.09.10, 16:28
      przyjacielowi a zwlaszcza zonatemu nie zaglada sie w majty.Nie dziwie sie,ze czujesz sie zbrukana.Jesli bylby on twoim przyjacielem,podziekowalabys,ze przyszedl.Wiesz moze to ze mna cos nie tak ale jesli koles ma dziewczyne,zone,narzeczona jest skreslony pod wzgledem seksualnym.Z latwoscia wyobrazam sobie jak moze czuc sie zona czy dziewczyna.
      A ty masz podstawowy problem,mylisz przyjazn z chucia.
    • triss_merigold6 ROTFL 14.09.10, 17:03
      ROTFL. Jakoś się nie dziwię żonie pana, że jest zaborcza. ZAborcza lecz nieskuteczna, ponieważ powinna była "przyjaciółkę" pana pogonić kijem już na etapie zwierzeń przy kawie.
    • wacikowa Re: Wycofać się? 14.09.10, 17:09
      Nie będę Cię gnoić bo inni zrobili to już wyżej. Należało Ci się niestety.
      Śmieszy mnie natomiast tekst w styku"nie chciałam rozbijać jego rodziny"
      Chciałaś i zrobiłaś to z premedytacją idąc z nim do łóżka. Taka zwykła sukowata premedytacja .
      I nagle się obudziłaś w ciąży. Ot tak zaszłaś nie zabezpieczając się bo niby dlaczego miałabyś nie rozpie...ć jego rodziny ? Zazdrość przelała wszystko.
      Jesteś wyrachowana i nie mam żadnych wątpliwości. Baa jestem też przekonana,że powiesz mu o dziecku licząc na dalszy ciąg. Ale nie krępuj się chciałaś mieć faceta buca to takiego będziesz mieć. Zasłużyłaś na takiego i mam nadzieję,że kiedyś dostaniesz w prezencie od życia to co dałaś jego żonie i dzieciom.
      W tym wszystkim żal tylko dziecka,że los "skołował" mu takich rodziców.
      • pretensjaa Re: Wycofać się? 16.09.10, 00:34
        Po co się tak silisz na odpowiedź trollowi?:DDD
    • six_a Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:17
      >Powiedział, że czuje coś do mnie, ale nie jest to miłość
      może wzwód czuje

      a wiecie, że jak ktoś zaczyna wątek od: wiem, że zaraz zostanę potępiona/wyzwana/zgnojona
      to troll? sto procent wykrywalności normalnie.
      • teletoobis Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:19
        Juz dowiedzione, pogubila sie w zeznaniach :)
        • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:30
          Przecież piszę, że gdybym chciała rozwalić rodzinę, to bym to zrobiła. Teraz mogłabym poinformować, że jestem w ciąży. Tylko po co?
          Co to zmieni?
          Nie będę szczęśliwsza!


          Nie kłamię.
          Test zrobiłam rano, bo już drugi okres się nie pojawił.

          Ale najwyraźniej bardziej Was intryguje komentowanie i wrzucanie wszystkich do jednego wora.
          Ciekawe czy CI ZAPIERAJĄCY SIĘ DZIŚ WSZYSTKIEGO za tydzień, miesiąc, rok, nie będą w mojej "skórze".

          Łatwo się ocenia innych, gdy problem Was nie dotyczy.
          • alpepe Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:41
            pieprz_i_sol napisała:

            > Łatwo się ocenia innych, gdy problem Was nie dotyczy.
            A wiesz, czemu nas nie dotyczy? Nie piszesz o tym, że właśnie zachorowałaś na raka skóry, mimo iż unikasz słońca i zawsze wychodzisz posmarowana kremem z wysokim filtrem, tylko o sytuacji, którą sprowokowałaś i w której tkwisz.
            Od tego człowiek ma rozum, by nie pchał palca między drzwi, nawet jak bardzo chce się przekonać, czy to faktycznie zakończy się zejściem paznkocia i złamaniem paliczka.
          • pieprz_i_sol Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:46
            Chciałam to skończyć, lecz nie potrafiłam...

            Zakochałam się, do tego problemy rodzinne.
            Nie miałam oprócz niego nikogo w kim mogłam mieć oparcie.

            To nie od seksu się zaczęło.
            • raohszana Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:59
              I do tego mama zabroniła Ci używać środków antykoncepcyjnych?
              Dziecinko, problemy rozwiązuje się używając mózgu, a nie przypadkowym lub wiadomym ru...kiem bez pomyślunku.

              Ah, jej, jakaś Ty biedna i tak, ja Cię nie zrozumiem, bo nie rucham przyjaciół, używam środków anty i jak chcę coś kończyć, to kończę, a nie jęczę. Wot i wsio.
            • wacikowa Re: Wycofać się? 14.09.10, 19:23
              pieprz_i_sol napisała:

              > Chciałam to skończyć, lecz nie potrafiłam...
              I dlatego zaszłaś w ciąże?
              > Zakochałam się, do tego problemy rodzinne.
              To ta sama rodzina która ma Ci pomóc w wychowaniu dziecka??
              > Nie miałam oprócz niego nikogo w kim mogłam mieć oparcie.
              Tak na pocieszenie najlepiej dać dupy?
              >
              > To nie od seksu się zaczęło.
              Ty się broniłaś on normalnie wziął Cię siłą??
          • teletoobis Re: Wycofać się? 14.09.10, 18:57
            moge sie wypowiedziec za siebie, nie za innych. Nie, nie bede!
            Poza tym trolujesz, wez sie za lekcje
    • grazyna.szc3 Re: Wycofać się? 15.09.10, 11:10
      Według mnie masz to, na co zasłużyłas. Trzeba być naprawdę głupim podlotkiem, żeby dać sie wmanewrować w tak chorą relację. Zresztą widać że masz problem w interpretowaniu własnych uczuć, no bo jakim cudem można pomylić przyjaźń ze zwykłym pożądaniem.
      Jak dla mnie wszystkie kobiety sypiające z cudzymi mężami są dla mnie poprostu wyrachowanymi suk.mi. Pomyśl jak ty byś sie czuła na miejscu jego żony. A ten twój niby "przyjaciel" to zwykły drań, nie trać na niego więcej czasu, szkoda życia twojego i twojego dziecka. Poza tym o poziomie twojej inteligecji świadczy to, że nie używałaś środków antykoncepcyjnych, więc tak naprawdę sama jesteś sobie winna. Twoja głupota mnie poraża!!!!!!!!
      • zetka50 Re: Wycofać się? 15.09.10, 22:18
        "Kto jest bez winy niech pierwszy żuci kamieniem"-znacie!
        Nie jestem za autorką,wiem że nie rozsądnie postąpiła,ale te wasze oceny i "trollowanie" nie na miejscu!
    • ind-ja Re: Wycofać się? 16.09.10, 00:00

      > I choć w łóżku stara się za wszelką cenę sprawić mi przyjemność, to ja czuję si
      > ę zbrudzona.
      > Jakbym płaciła własnym ciałem za przyjaźń.Ej laska,nikt ci nigdy nie wspominal,ze za przyjazn sie nie placi?Rownie dobrze,moglby kupowac ci varsacze,szanele,diory z okazji Dnia Budowlanca bo przeciez i tak za przyjazn placisz tylko cialem.No coz chcialas sie bawic w gre"kto komu pierwszy rozpie... rodzine" wygralas.Jego rodzina przejdzie ciezki kryzys(a maz zaznaczyll,ze nie chce zostawiac zony).Twojemu dziecku bediesz musiala pokazywac tatusia na spacerkach,o ile znajdziecie sie w tej samej piaskownicy
    • pretensjaa Re: Wycofać się? 16.09.10, 00:26
      Powiedział, że czuje coś do mnie, ale nie jest to miłość i nie może wszystkiego dla mnie rzucić.

      Tym czymś jest pociąg seksualny, czyt. swędzi go. Sorry za brutalność, ale taka jest prawda.
      • zawszezabulinka Re: Wycofać się? 16.09.10, 02:06
        dzisas ale wy macie ciezko zasciankowe poglady.

        taa... wszyscy sa zli i niedobrzy, baby to suki a faceci to ch..je.trzeba myslec o wszystkich na oko zeby bron boze przypadkiem nie skrzywidzic i dupe kazdemu podcierac i karmic lyzeczka zeby bylo dobrze. dzisas, jak mozna w tym kraju byc szczesliwym skoro kazdemu sie dupe smaruje i kazdego wyzywa chociaz tak naprawde macie gow.. wspolnego z autorka i jej zyciem

        pytanie za 100 zl, dlaczego ten cudowny maz i tatus wskoczyl do wyrka ze swoja przyjaciolka a nie czytal dzieciom ksiazki czy zone nie glaskal po stopie?hee?
        • zawszezabulinka Re: Wycofać się? 16.09.10, 02:11
          kobieta z obraczka w ciazy to cacy i trzeba pomoc ale bez obraczki - kochanka to trzeba wciskac wszystkie wyzwiska

          obluda, zaklamie i chamstwo!

          droga autorko - rozumiem co przechodzisz, bo kazdy ma slabosc. moim zdaniem najlepiej zrobisz jak powiesz o ciazy. masz szanse liczyc na pomoc i na finanse. chyba ze chcesz usunac - twoj wybor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka