youreves
28.09.10, 23:41
Nie rozumiem dlaczego by się nie mścić na facetach. Nie mówię tu o niewiadomo jakich zemstach, ale jakichś złośliwościach, dzięki którym mieliby nauczkę i na drugi raz by pomyśleli zanim będą chcieli postąpić tak samo...
A chodzi o to, że w tym roku poznaję samych facetów hmmm....nie wiem jak ich określić, ale nasuwa mi się tylko jedno skojarzenie... Ale do sedna - w tym roku spotykam samych facetów bezpośrednich, którzy od razu mówili, że chcą łóżka, że tylko im o to chodzi. Z żadnym z nich do łóżka nie poszłam, ale był jeden, który spodobał mi się wyjątkowo i w odpowiedzi na pytanie czy jest wolny, usłyszałam, że tak, po czym potem przyznał się, że miał dziewczynę od 2 lat i nie zamierza się z nią rozstawać. Przeżyłam to trochę ciężko, ale udało się, odszedł prawie w niepamięć, ale już wtedy chodziło mi myśl po głowie, że ona powinna się dowiedzieć, ale większość znajomych mówiła "nie, nie, nie rób tego", a ja sobie zadawałam pytanie "a dlaczego nie?", "bo nic tym nie zyskasz", "a satysfakcja to mało i nauczka na przyszłość?" No, ale odpuściłam.
Ale teraz miarka się przebrała. Niedawno spotkałam super faceta (opisywałam to w długim wątku, którego nikt nie raczył przeczytać ani nie dał żadnej rady :)), który to nie chciał iść ze mną od razu do łóżka, bo on sprawę traktował poważnie i jak twierdził szukał miłości i szczęścia, a tak jak ze mną, to nie czuł się nigdy. Trochę mu nie dowierzałam, że tak od razu mówi mi takie rzeczy, ale wydawał się być taki szczery i uczciwy. W każdym bądź razie, on chciał ze mną poważnego związku. Ale ma 2 dzieci i byłą/nie byłą dziewczynę, z którą jak twierdził się rozstał, ale ona go szantażuje dziećmi, ale mimo to, chciał z nią sprawę załatwić i ustalić co z dziećmi, ale chyba mu się to nie udało, bo zadzwonił w zeszłym tyg. i zakomunikował, że ona przyjechała znowu z dziećmi. Więc ja mu dowaliłam w smsach, że nie będę żadną panienką na dochodne kiedy jej nie ma i inne takie. On milczał. Ale mnie coś tknęło i stwierdziłam, że może potraktowałam go za ostro i zadzw. i był wielce zdziwiony, że po tych smsach ja dzwonię. Zrozumiałam, że mówił mi takie rzeczy, a potem nagle przestał je czuć, zabawił się moimi uczuciami, nawet nie informując mnie, że to już koniec znajomości. A taki był poważny i uczciwość dla niego jest najważniejsza i naprawdę czułam, że się zakochał i świetnie się ze mną czuł i co nagle bum i koniec, a ja niech się męczę jego milczeniem. I ja mu już tego nie odpuszczę!