Dodaj do ulubionych

O babach walących...

07.10.10, 22:05
Przed chwilą zobaczyłem niejaką Joannę Jędrzejczyk, niejako przypadkowo bo na ełrosporcie, na którym zatrzymuję się tylko, jeśli w trakcie rundki programowej zachce mi się siku.
Scena była zabawna bo pani Joanna właśnie nawpie...ła z pąchy i z kopa jakiejś Ruskiej a pan z megafonu ogłosił, że ten pas-cud dostaje Nadieżda. Joasia się poryczała a pan od megafonu się poprawił i Swieta musiała jak niepyszna oddać trofiejność Jędrzejczykowej, po czym sama odeszła we łzach do kąta.

Mniejsza jednak z tym.
Chodzi mi o nawet nie mieszane uczucia, o niesmak, jaki budzą we mnie kobiety z mordami wykrzywionymi grymasem agresji.
No kurde, nie musi koniecznie leżeć i pachnieć jeno, ale żeby naśladować dresa z Orunii?!
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: O babach walących... 07.10.10, 22:10
      a niby dlaczego nie?
      równouprawnienie ponoć jest, co nie??
      • eat.clitoristwood Re: O babach walących... 07.10.10, 22:16
        doral2 napisała:
        > a niby dlaczego nie?
        > równouprawnienie ponoć jest, co nie??

        Ja nie odbierałbym kobietom prawa do uprawiania do nawet najdurniejszych dyscyplin sportowych, wolno mi jednak wyrazić chyba niesmak wywołany widokiem dresiary z warkoczykami?
        • maitresse.d.un.francais Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 00:15
          pod sobą wzajem?

          A potem wyrzekać na naszą fałszywość i wredotę?
          • eat.clitoristwood Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 09:49
            A to ciekawy punkt widzenia, walenie po ryju jako kompensacja "naturalnego" przymusu rywalizacji międzywaginalnej. ;)
            • maitresse.d.un.francais Nie, drogi intelokutorze 08.10.10, 15:40
              eat.clitoristwood napisał:

              > A to ciekawy punkt widzenia, walenie po ryju

              Walenie po ryju, albo prościej, BICIE się, jako wyraz naturalnej agresji, którą ma KAŻDA PŁEĆ.

              Nie mogąc wyrażać agresji WPROST, kopiemy wyżej wymienione dołki.

              Już w podstawówce, chcąc bić się otwarcie z kolegami, zostałam do tego zniechęcona.
            • maitresse.d.un.francais Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 15:41


              eat.clitoristwood napisał:

              > A to ciekawy punkt widzenia, walenie po ryju

              Jako wyraz naturalnej rywalizacji międzysiurkowej?
              • eat.clitoristwood Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 16:12
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > Jako wyraz naturalnej rywalizacji międzysiurkowej?

                Osobiście jestem wolny od tego atawizmu. Nigdy bić się nie lubiłem i jeśli w ogóle posiadam instynkt rywalizacji to w granicach błędu statystycznego.

                P.S.
                Mogłabyś chociaż w łykend zleźć z tej nudnej kobyły powagi i dosłowności.
                • maitresse.d.un.francais Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 21:59
                  z tej nudnej kobyły powagi i dosłowności.

                  Znaczy mam sobie głowę w weekend wymieniać na inną?

                  Bo "międzywaginalny" uważasz za zabawne, ale to samo w odniesieniu do mężczyzn ci się inie podoba?
                  • eat.clitoristwood Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 22:18
                    maitresse.d.un.francais napisała:
                    > Bo "międzywaginalny" uważasz za zabawne, ale to samo w odniesieniu do mężczyzn
                    > ci się inie podoba?

                    Ależ podoba! Tylko nie międzysiurkowy bo brzmi to jak słynna "motyla noga". Zresztą nie o to chodzi. Chodzi o truizmy, które tu z taką kamienną, kaznodziejską miną wciskasz, o naturalnej agresji warażającej się kopaniem dołków, i tak dalej, w tonie podręcznika psychologii dla początkujących. Wyluzuj dzieweczko!
                    • maitresse.d.un.francais Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 22:32

                      Wyluzuj dzieweczko!

                      wyluzowanie jest obce mej naturze, chyba że z przyjaciółmi
                      • eat.clitoristwood Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 22:39
                        maitresse.d.un.francais napisała:
                        > wyluzowanie jest obce mej naturze, chyba że z przyjaciółmi.

                        Możesz się rozpiąć, przyjacielem może nie jestem, wrogiem ale na pewno nie, a życzę Ci jak najlepiej. :)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 22:40

                      >
                      > Ależ podoba! Tylko nie międzysiurkowy bo brzmi to jak słynna "motyla noga".

                      Może tobie brzmi. Mnie się podoba.

                      truizmy
                      kamienną, kaznodziejsk
                      > ą miną
                      w tonie podręcznika psychologii dla początkujących.

                      Czy mi się zdaje, czy pragniesz zdeprecjonować mój głos w dyskusji, NIEZALEŻNIE od formy tego głosu?
                      • eat.clitoristwood Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 08.10.10, 22:49
                        maitresse.d.un.francais napisała: (...)
                        Poddaję się.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Lepiej zostawić nam intrygi i kopanie dołków 09.10.10, 16:06
                          eat.clitoristwood napisał:

                          > maitresse.d.un.francais napisała: (...)
                          > Poddaję się.

                          A na cholerę mi taki jeniec?

                          Odpowiedz lepiej na pytanie, a może było dla ciebie za trudne?

                          Nie rozumiesz słowa "deprecjonować"?
    • bijatyka Re: O babach walących... 07.10.10, 22:18
      A ja bym tak chętnie przykopała komuś, z kolanka w brzuch, potem łokciem po grzbiecie. A jakby się wyprostował to faja w środek buńki i odliczanie 10, 9, 8...
    • ritsuko Re: O babach walących... 08.10.10, 09:25
      Eno tacy bracia Kliczko to i po filozofii, i z doktoratami, nic tylko naśladować :)
      • bijatyka Re: O babach walących... 08.10.10, 09:35
        I fortunę mają ! ;)
        • ritsuko Re: O babach walących... 08.10.10, 09:49
          A Władimir to się jeszcze nawyrywał ;P
    • menk.a Re: O babach walących... 08.10.10, 09:30
      Nie oglądamy takich obrazków.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: O babach walących... 08.10.10, 11:05
      > Chodzi mi o nawet nie mieszane uczucia, o niesmak, jaki budzą we mnie kobiety z
      > mordami wykrzywionymi grymasem agresji.

      Twarz wykrzywiona grymasem agresji świadczy o braku profesjonalizmu, dobrzy zawodnicy się nie podpalają bo to utrudnia walkę. Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn.
    • eat.clitoristwood A ja przepraszam... 08.10.10, 22:53
      czy Materaca i Kochanica to ta sama osoba...bo chyba mnie się cóś popie...ło...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka