komorowa
11.10.10, 11:09
Mamy urlop. Ja zaczynam go dzień później niż mój chłopak. Proszę go żeby został ze mną jeden dzień w Warszawie i pojedziemy razem po mojej pracy. Nie musiałabym jechać pociągiem, tylko razem z nim samochodem. I tutaj zaczynają się schody, bo mój chłopak ma tak dość miasta, że on musi już dziś na wieś. Wkurzyłam się nieziemsko! Sądziłam, że nabierze się na nieporadną kobietkę, czyżby mój urok przestał już działać? :-(