kombinerki.pinocheta
14.10.10, 19:59
historia nr 1
wchodze do sklepu
podchodze do stoiska ze spodniami, bo w tym celu tam sie wybralem tzn by zakupic gacie
badam teren - nie ma ludzi, spokoj, relaksujaca muzyka, nie zadne tam napie...nki radiowe - to lubie
nagle slysze - czy moge w czyms panu pomoc?
standardowa odpowiedzi - nie dziekuje, poradze sobie
ona - a czego pan szuka?
ja - (mysle sobie, ze babol nie rozumI po polskIEMU) szukam odpowiednich spodni, dam sobie rade
ona - zadaje mi pytanie, ktore zupelnie do mnie nie pasuje, a odpowiedz moze byc tylko jedna
pytanie: o co pytala i dlaczego do mnie podeszla?
historia nr 2
wchodze do sklepu
rozgladam sie, wybieram, przymierzam, decyduje sie na zakup
chodzi o buty
wracam do domu zadowolony, bo przeciez fajne kalosze sobie kupilem
zatrzymuje sie
otwieram pudelko, wyciagam, patrze i
i juz nie jestem zadowolony
pytanie: co spowodowalo nagla zmiane mojego nastroju?