17.10.10, 16:38
Zostałam teściową..ale nie przeraża mnie to określenie, cieszę się tylko nie wiem jak mam się zachowywać wobec synowej, wobec jej rodziny, jesteśmy innymi ludźmi inaczej podchodzimy do życia.Wychowałam dzieci w duchu tolerancji i braku zawiści do ludzi, nauczyłam je cieszyć się z sukcesów, i osiągnięć innych.W rodzinie synowej jest zasada ząb za ząb..Innym problemem jest to że od dnia ślubu, a nawet dużo wcześniej nie wywierałam wpływu na decyzje podejmowane przez młodych,natomiast nie tak dawno przekonałam się ze matka synowej narzuca im zasady postępowania.Ogólnie to staram się o dobre relacje z teściami syna i przemilczam uwagi.Przez to brakuje mi tematów do rozmowy z synową, nawet jak dzwonię to zamieniamy kilka zdań tak ogólnikowo...Synowa jest wspaniałą dziewczyną ale boję się że"wtrącanie się" rodziny może odbić się na ich małżeństwie.
Może ktoś ma podobne doświadczenia .. jak postępować.. czy nadal udawać że wszystko jest ok..
Obserwuj wątek
    • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 16:42
      Najlepsza rzecz, którą mozesz zrobić, to nic nie robić. Absolutnie nic. Jesteś i powinnaś pozostać neutralna w tym układzie. Wychowałaś syna tak, że zwróci się do Ciebie o pomoc, gdy zjadzie taka potrzeba. No chyba, że nie jesteś pewna siły charakteru swojego syna i boisz się, że go teściowa "zgnoi".
    • funny_game Re: teściowa 17.10.10, 16:54
      mar-i-ola napisała:

      > Zostałam teściową..ale nie przeraża mnie to określenie, cieszę się tylko nie w
      > iem jak mam się zachowywać wobec synowej, wobec jej rodziny, jesteśmy innymi lu
      > dźmi inaczej podchodzimy do życia.Wychowałam dzieci w duchu tolerancji i braku
      > zawiści do ludzi, nauczyłam je cieszyć się z sukcesów, i osiągnięć innych.W rod
      > zinie synowej jest zasada ząb za ząb..Innym problemem jest to że od dnia ślubu,
      > a nawet dużo wcześniej nie wywierałam wpływu na decyzje podejmowane przez młod
      > ych,natomiast nie tak dawno przekonałam się ze matka synowej narzuca im zasady
      > postępowania.Ogólnie to staram się o dobre relacje z teściami syna i przemilcza
      > m uwagi.Przez to brakuje mi tematów do rozmowy z synową, nawet jak dzwonię to z
      > amieniamy kilka zdań tak ogólnikowo...Synowa jest wspaniałą dziewczyną ale boj
      > ę się że"wtrącanie się" rodziny może odbić się na ich małżeństwie.
      > Może ktoś ma podobne doświadczenia .. jak postępować.. czy nadal udawać że wszy
      > stko jest ok..

      Jeśli już musisz, to wtrącaj się pozytywnie :)
      Czyli chwal, co uważasz warte pochwalenia. I dopóki nie dzieje się zło, po prostu zło, to raczej nie marudź (żartuję) ;)

      Noszjapierdziulę, zaczynam mieć chyba problem z teściową i zaczynam to wszystko rozumieć :/
      • funny_game Re: teściowa 17.10.10, 16:54
        Aaaaaaaaaaaaaa, qrde!
        • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 16:58
          Zimną wojnę z teściową prowadziłam ponad 5 lat. Zaczęłyśmy wychodzić z impasu. Było już coraz lepiej. Zmarła w tym roku, a ja byłam chyba tą najbardziej rozpaczającą, bo inaczej miało wyglądać nasze pożegnanie. To taka wielka niezałatwiona sprawa.
          • funny_game Re: teściowa 17.10.10, 17:05
            O. Jesteś mamą, prawda? Ciekawe, ile z tego powielisz za kilkanaście lat. Hm :)
            Nie, nie, my nie prowadzimy wojny, tym bardziej zimnej, u nas się chyba zaczyna jakieś kompletne niezrozumienie.
            • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 17:09
              Na dwa dni przed śmiercią powiedziała mi, że nigdy więcej mam się do niej zwracać per "pani". Tak właśnie, właściwie z przekory, mówiłam do niej przez 19 lat.
              Tak, jestem matką i w dodatku jedynaka. Wiem, co mi może grozić. Będę się starać, bo zdaję sobie sprawę, że mogę coś spieprzyć.

              Funny, tak nagle ? Niezrozumienie ? Chyba nie jesteś młodziutką mężatką ? Czy się mylę ?
              • funny_game Re: teściowa 17.10.10, 17:23
                No to masz zadaneczko :)

                Staż zalegalizowany to 7 lat i nie ma, że nagle coś się dzieje. Coś się wykluło i rośnie i ja tego nie rozumiem i myślę o tym, że starość miesza w głowie, a może to nie z nią, a ze mną się coś dzieje?
                • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 17:53
                  U mnie to wyglądało to trochę jak w filmie "sposób na teściową". Małż mało wiedział, a akcja wrzała w najlepsze. Nie dawałam się i Tobie radzę też czasem tupnąć nóżką. Teściowa wytrzymała około 5 lat i stwierdziła, że nie da rady :) Że jednak kubeczki w moim domu będą stały tam, gdzie ja je postawiłam. Po jej pierwszym pozytywnym sygnale (to była walka na czyny i wzrok ) nastąpił mój. I tak zaczęłyśmy się miło "macać". Już nie trzeba było wiele. Może kilka miesięcy...
                  Funny, jedno wiem: kontroluj to !
          • mar-i-ola Re: teściowa 17.10.10, 17:15
            Chciałabym aby moje układy z synową były bardziej niż poprawne, zawsze tego chciałam .Moja teściowa jest dyktatorką, czas gdy mieszkałyśmy pod jednym dachem wspominam jak koszmar, wiec zawsze marzyłam być dobrą teściową.. dlatego nie zabieram głosu nawet jak powinnam staram się być neutralną aby nie posądzono mnie ze trzymam stronę syna, ale to też nie jest rozwiązanie.Martwię się o syna bo widzę jak ma coraz mniej do powiedzenia w swoim związku, ale też nie chce być przysłowiowa wredna teściową.. Nie wiedziałam że to będzie takie trudne:(:(
            • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 17:19
              Martwię się o syna bo widzę jak ma coraz mniej do powiedzenia w swoim związku

              Ma mniej do powiedzenia, bo to żona "spodnie nosi", czy też wpływ teściowej jest tak wielki ? Syn i synowa mieszkają u teściów ?
              • mar-i-ola Re: teściowa 17.10.10, 17:34
                Mieszkają oddzielnie tylko że do rodziców synowej maja bliżej...i tam więcej przebywają, , kilka razy byłam świadkiem jak podjęta przez młodych decyzja była negowana przez teściową.. no i tak już musiało zostać.Syn jest podobny do mnie , nie chce zatargów i nieporozumień.Nie zali mi sie ale widzę ze nie jest tak jak powinno być.Fakt ze całe szczęście ze nie mieszkają ze mną ani z teściami , mam nadzieje ze jak następne dziecko teściów syna wyjdzie za mąż to ich uwaga skupi się na nowym zięciu.:)Wiem ze syn jest dorosły i napewno jakoś to poukłada, zreszta decyzja o ślubie nie była pochopna ale przemyślana, Najbardziej to zależy mi na dobrych układach z synową,ale do tego jest potrzebne względnie dobre porozumienie z jej rodziną.
                • bijatyka Re: teściowa 17.10.10, 17:55
                  Bardzo ważne jest też to, czy synowa ulega matce i czasami zdarza się jej brać jej stronę. Jeśli syn z synową stanowią JEDEN FRONT, to nie powinno być źle. Sami zaczną się męczyć otoczeniem teściowej i zaczną ograniczać kontakty. Mam nadzieję, że teściowa nie jest tzw. sponsorką.
    • vandikia Re: teściowa 17.10.10, 17:31
      he, pamiętaj przede wszystkim, żeby nie naruszać autorytetu teściowej Twojego syna w obecności syna i synowej, bo to nie przysporzy Ci sympatii synowej. I nic na siłę, tematy do rozmów same się znajdą im dłużej będziecie rodziną :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka