mar-i-ola
17.10.10, 16:38
Zostałam teściową..ale nie przeraża mnie to określenie, cieszę się tylko nie wiem jak mam się zachowywać wobec synowej, wobec jej rodziny, jesteśmy innymi ludźmi inaczej podchodzimy do życia.Wychowałam dzieci w duchu tolerancji i braku zawiści do ludzi, nauczyłam je cieszyć się z sukcesów, i osiągnięć innych.W rodzinie synowej jest zasada ząb za ząb..Innym problemem jest to że od dnia ślubu, a nawet dużo wcześniej nie wywierałam wpływu na decyzje podejmowane przez młodych,natomiast nie tak dawno przekonałam się ze matka synowej narzuca im zasady postępowania.Ogólnie to staram się o dobre relacje z teściami syna i przemilczam uwagi.Przez to brakuje mi tematów do rozmowy z synową, nawet jak dzwonię to zamieniamy kilka zdań tak ogólnikowo...Synowa jest wspaniałą dziewczyną ale boję się że"wtrącanie się" rodziny może odbić się na ich małżeństwie.
Może ktoś ma podobne doświadczenia .. jak postępować.. czy nadal udawać że wszystko jest ok..