Dodaj do ulubionych

Maciorkowanie facetom

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:04
lubicie maciorkowac facetom? Dla mnie to obrzydliwa cecha, na szczęście
wymierająca. Prowadzi do kompletnego ubezwłasnowolnienia mężczyzny, a kobietę
do upadku?
Obserwuj wątek
    • mobypussy Re: Maciorkowanie facetom 06.04.04, 11:08
      lubie maciorkowac.
      lubie czuc ze ktos mnie potrzebuje i ze ja moge komus pomoc.
      faceci sami by sobie nie poradzili, dlatego panie maciorkuja.
      ale to czy ktos lubi czy nie to juz indywidualna sprawa.
      • Gość: wiosenka Re: Maciorkowanie facetom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:12
        ale jak sie długo maciorkuje to mozna po kilkunastu latach niepostzrezenie
        zamienic sie w maciorę, i co wowczas? Facet odchodzi do innej...
        • mobypussy maciory? 06.04.04, 11:14
          to znaczy ze nie wart byl ciebie.
          bo maciorowac to trzeba umiec! tak by wiedzial ze inna nigdy cie nie zastapi.
          • Gość: wiosenka Re: maciory? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:17
            a co to ma ze mną wspolnego? ja nie maciorkuje nikomu
            • mobypussy Re: maciory? 06.04.04, 11:21
              mowie ogolnie, nie bierz wszystkiego osobiscie
              to jest taki zwrot,"na ty" to ogolu.
    • Gość: w_b przeciez to faceci chca doic IP: *.dwi.uw.edu.pl 06.04.04, 11:21
      doic, doic i doic.
      i robia z kobiet maciory. wczesnij czy poznij to nastepuje. wirz mi, ze dla
      mnie to bylo zawsze bardzo meczace. rownie meczace jest nie dac sie zapedzic w
      taka role.
      • Gość: wiosenka doi sie krowe, nie maciore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:30
        o krowieniu bedziemy mowili pozniej.
        • mobypussy Re: doi sie krowe, nie maciore 06.04.04, 11:33
          specjalnie literki sie przestawily?
          :D
          pozdrawiam
    • gibki Re: Maciorkowanie facetom 06.04.04, 11:24
      a co to jest maciorkowanie?

      czy to cos zwiazanego z maciora?
      • mobypussy Re: Maciorkowanie facetom 06.04.04, 11:27
        jak ktos non stop cie glaska po glowce to wychodzi na to ze ci maciorkuje. a
        jak maciorkuje tak pare lat to staje sie maciora. tak ja to zrozumialam. dobra
        gra slow. no ale do pewnego stopnia sie zgadzam
        dlatego powtarzam: maciorowac/maciorkowac trzeba umiec.
        wszytko z umiarem. wtedy moze sie zasluzy nie na miano maciory a kociaczka?
        lol
        • Gość: wiosenka kociak i maciora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:34
          to dwie rozne postawy, odbiegajace od siebie i mentalnie i zachowaniem. kociak
          ciagle glaszcze i chce byc glaskany i tylko tym zyje, a maciora karmi, pierze,
          ceruje, poprawia, zalatwia i nadskakuje (i myśli).
          • mobypussy Re: kociak i maciora 06.04.04, 11:44
            to wybacz ze pod twoim nieokreslonym pojeciem maciorkowania odczytalam,
            przytulanie sie, poprawianie krawta, podanie kawy, czy pomruczenie do ucha.
            okazuje sie ze po kilku watkach to z mojego maciorkowania zrobilo cerowanie
            brudnych skarpet.
            moje maciorkowanie to to samo co kociakowanie z tym ze pod innym haslem <lol>

            ale jesli obiekt maciorkowo-kociakowany nie bedzie umial sobie zacerowac
            skarpet to obawiam sie ze mam zadatki na ... wyrzucenie skarpet i kupienie
            nowych.
        • Gość: znawca Dobra maciora - martwa maciora n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:35
    • Gość: Lena Re: Maciorkowanie facetom IP: 80.48.96.* 06.04.04, 11:35
      Mam kolegę w takim stadium "maciorkowania" mu przez żonę, że na pewno jej nie
      zmieni - nie ma mowy o tym by znalazł taką drugą a przyzwyczajony jest do "full
      service". To, że prasuje, sprząta, gotuje, robi zakupy, zajmuje się
      dziećmi /już dużymi/, remontuje mieszkanie - to oczywistość. Ona dając mu do
      pracy ogórki do kanapki obiera je ze skórki, kroi na ósemki i zamyka w
      słoiczku, pomidorki sparzone, obrane, pokrojone i posolone w słoiczku, herbata
      zaparzona w termosie-dzbanku bo inaczej pije tylko przegotowaną wodę. Nawet
      szklankę w której pije zabiera do domu - żona umyje. Kanapski układa na
      papierku - talerzyk musiałby zabrać do umycia do domu. Początkowo próbował
      wykorzystywać mnie do "posług" - jedyna kobieta - ale dość szybko został
      osadzony /żartów było przy tym co niemiara, koledzy częstując go cukierkiem czy
      czekoladką pytali czy rozwinąć bo ten papierek jest raczej niejadalny i tak a
      tak sie go rozwija.../ i zreflektował się, że zonę ma tylko jedną
      i "niepowtarzalną" w przyrodzie, żadna koleżanka jej nigdzie i nigdy nie
      zastąpi. Zaznaczam, że kobieta pracuje !!!
      Czasem opowiadam mu wątek z "Bridget Jones" - matka Bridget gdy jej mąż /ojciec
      Bridget/ przeszedł na emeryturę doszła do wniosku, że facet już niczego nie
      musi, nic nie musi robić a ona jak zasuwała wokół niego tak będzie dalej
      zasuwać bez emerytury i rzuciła go.
      • Gość: Randall Re: Maciorkowanie facetom IP: 195.245.217.* 06.04.04, 13:08
        > Czasem opowiadam mu wątek z "Bridget Jones" - matka Bridget gdy jej
        > mąż /ojciec
        > Bridget/ przeszedł na emeryturę doszła do wniosku, że facet już niczego nie
        > musi, nic nie musi robić a ona jak zasuwała wokół niego tak będzie dalej
        > zasuwać bez emerytury i rzuciła go.

        Ciągniesz wątek do końca, czy przerywasz w połowie?
        • Gość: Lena Re: Maciorkowanie facetom IP: 80.48.96.* 06.04.04, 13:38
          Teraz już gdy kolega mówi do kogoś wrzucającego papierek do kosza na
          śmieci "mógłbyś wrzucić moje" mogę tylko zacząć wątek. Takich przykładów
          mogłabym opowiedzieć setki. Myślę, że jest to kilkniczny stopień
          ubezwłasnowolnienia.
          Mój mąż miał taką ciotkę, która też tak ubezwłasnowolniła męża. Gdy ciężko
          zachorowała to on nie potrafił zrobić dla niej czegokolwiek, nawet przywieźć
          jej świeżej koszuli, powiem więcej - odmówił wzięcia jej ze szpitala do domu.
          Sam chodził do baru nawet na herbatę. Do chorej musiała przyjechać z innego
          miasta siostra /wzięła urlp/. To naprawdę jest tragedia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka