Dodaj do ulubionych

Pytanie do kobiet uchodzących za ładne

06.11.10, 22:16
Mam pytanie do kobiet które uchodzą w swoim otoczeniu za piękne/ładne.
Czy możecie przyznać że ten wasz dobry wygląd to kwestia pracy jaką wkładacie w dbanie o siebie mysle o makijazu , fryzurze , stroju itd ? Czy bycie postrzeganą jako atrakcyjna kobieta przychodzi naturalnie tzn czy zakładając ze ktos spotykaja was nieuczesaną bez majkepau w rozciągnietej pizamie nie zmienia zdania na temat waszej atrakcyjnosci?
Ja uchodzę za bardzo ładną kobietę , jednak przyznaje że mam dar wydobywania z siebie tego potencjału który niestety bez podrasowania jest słabo dostrzegalny;-)
Obserwuj wątek
    • sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:19
      Ja uchodzę za ładną (bez bardzo:), nie maluje się mocno, fryzurę mam raczej prostą, ale ubiór w moim przypadku dużo zmienia i ubrana byle jak chyba nie zostałabym uznana za atrakcyjną.
      • kombinerki.pinocheta Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 07:01
        to co Sidu, wymiana fotek?

        z nami w roli glownej oczywiscie i najlepiej nago

        dobry temat na watek, musze to przemyslec
        • sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 09:00
          Skąd pomysł, że - po tym jak przedstawiasz swoją fizyczność na forum - chcę Twoją nagą fotkę?
          • kombinerki.pinocheta Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:23
            to akurat nie ma znaczenia
            wazne, ze ja chce Twoja :)
            • sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 20:08
              Ponoć dobrze jest czegoś chcieć.:)
    • jezus_z_nazaretu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:19
      Dziwnie postawione pytanie - przecież tu na forum wszystkie kobiety uchodzą za ładne, zresztą zaraz się przekonasz.
      • sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:20
        :)
        • lonely.stoner Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:26
          ja mam bardzo ladna figure - to pomaga ;) nie trzeba sie malowac hehe, ale tak naprawde to jednak miewam dni ze strach sie pokazac ludziom. Zwlaszcza jak mam zarwana noc albo za dlugo siedze na kompie- wtedy bywa fatalnie. Ale zawsze gdy sie szykuje na jakas impreze ywjscie to mam gwarantowany efekt WOW na wejscie, potrafie sie zrobic na boginie.
          • ind-ja Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 00:15
            siedziec na kompie,to musi byc ciekawe zajecie
            • ma_dre Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 09.11.10, 13:27
              od kompa grzeje, ze az milo :-))) a jeszcze jak mu silnie wiatrak chodzi...
    • avital84 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:26
      To wszystko zależy. Czasem jestem tak zmęczona, że nawet po nałożeniu mocnego makijażu i nadrobieniu całą resztą mam wrażenie, że widać, że coś jest nie tak.

      Bywa jednak, że i bez makijażu wyglądam ok.

      Od ciuchów i fryzury tego w ogóle w swoim przypadku jakoś nie uzależniam.
      U mnie to kwestia stresu i zmęczenia, które od razu widać na twarzy i które ukryć mogę tylko makijażem.
    • organza26 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:34
      Ja jestem normalna i dlatego jest olbrzymia różnica pomiędzy mną bez makijażu i w burych ciuchach unisex, a mną w dobrze dobranych kobiecych fatałaszkach w kolorach, w których mi do twarzy, ze ze starannym 'smoky eye' i ułożonymi włosami. Tę różnicę w swoim wyglądzie najbardziej zauważam w reakcjach facetów;)
      • kitek_maly Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 22:55
        O, mogę się pod tym podpisać.
        • organza26 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:13
          Piona!;)
        • nolus Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:35
          bez makijażu nie wyglądam jakoś drastycznie inaczej, ale niestety mam mało wyrazisty typ urody(blondynka, jasne oczy , blada cera),więc czasem mnie po prostu nie widać. podkład na twarzy i dobrze zrobiony makijaż oczu(minimum to podkreślone brwi, kreska na powiekach, jakiś rozświetlający cień i fluid pod oczami żeby zakryć sińce) wystarcza, żebym wyglądała bardzo dobrze. bez takiego minimum staram sie nie pokazywać ludziom.

          druga kwestia to oczywiście tryb życia. nieprzespana noc odbija się na wyglądzie, ale mi najgorzej robi długie siedzenie przed kompem :/ no i jak się tak doprawię, to nawet najgrubsza warstwa makijażu nie sprawi, że będę wyglądać ładnie. no i jeszcze kwestie niezależne ode mnie - przed/w czasie okresu mogę robić cuda na kiju,a i tak włosy będą smętnie zwisać,a twarz będzie opuchnięta i szara.

          generalnie żeby dobrze wyglądać muszę być wyspana, spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu i mieć to minimum makijażu, o którym pisałam. na co dzień wyglądam może trochę szaro, bo lubię stonowane ubrania i mam prostą fryzurę, ale nie przeszkadza mi to - wyróżniać lubię się tylko na imprezach i wtedy pozwalam sobie na jakiś bardziej wyzywający strój/makijaż.
      • bladamery Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:00
        Ja ograniczam dbanie o siebie do totalnego minimum, bo szkoda mi czasu na dopracowywanie swojego "smoky eye". Czasami zdarza mi sie nawet nie pomalować rzęs, a fryzura jak się ułoży tak jest dobrze.
        Na brak powodzenia nie narzekam, mimo powyższego.
        Zastanawiam się tylko jak widzę te z perfekcyjnym makijażem, jak masakryczną ilość czasu muszą poświęcać, żeby jako tako wyglądać.
        • organza26 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:13
          > Na brak powodzenia nie narzekam

          Jak 90% forum.
      • sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 08:59
        O, ja chyba podobnie jak Organza.
    • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:02
      Tu same ładne, bardzo ładne i atrakcyjne. A ja to muszę się malować. Pech.:|
      • jezus_z_nazaretu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:16
        menka na pocieszenie lub nie powiem ci, że znałem parę takich lasek co to uważały i ogłaszały dookoła na necie, że są ładne i że reakcje facetów na to wskazują. Gdy jednak miałem okazję zobaczyć ich foty to zastanawiałem się czy tymi facetami nie byli jedynie ich ojcowie. W gębie każdy mocny - tym bardziej, że na forum nie da się zweryfikować prawdziwości ich słów.
        • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:19
          Dziękuję. Pocieszyłeś mnie. Te wyżej kłamią na bank, a to oznacza, że ja wcale taka brzydka nie jestem, bo one nie są takie ładne.:)
          • jezus_z_nazaretu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:24
            Czytając cię bez zbędnego dupowłastwa jestem w stanie z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że one (inne forumowiczki) musiałyby być zjawiskowo piękne a ty niezjawiskowo brzydka, żebyście się przynajmniej zrównały seksapilem.
            • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:28
              Czyli bez wazeliny mi mówisz, że mimo swoich braków jestem forumowo pociągająca? Na tle innych forumowiczek? Jacie, potrafię chyba słowami czarować.:P
              • jezus_z_nazaretu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:33
                Nie znam twoich braków, ale tak - na tle innych forumowiczek mocno się wyróżniasz in plus. Jezus ci to mówi.
                • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:39
                  Hahahah Jezus zna się na kobietach jak mało kto.:D
                  • jezus_z_nazaretu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:43
                    Oczywiście, że się zna. Przecież jego ojciec stworzył kobietę to coś mu tam pewnie poopowiadał.
                    • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:44
                      Mężczyzna mu nie wyszedł to próbował do skutku.:D
            • wiarusik Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:33
              maria magdalena czeka na ciebie stary.może czas wyłączyć komputer i iść lulu?;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:17
        menk.a napisała:

        > Tu same ładne, bardzo ładne i atrakcyjne. A ja to muszę się malować. Pech.:|

        I tak masz dobrze że wystarczy że się pomalujesz. Niektóre muszą się rozbierać :D
      • qw994 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 10:11
        Co ty opowiadasz, urocza jesteś :)
    • akle2 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:02
      Większość modelek i aktorek bez "mejkapu" jest koszmarna. Widziałam kiedyś takie foty "przed" i "po". Normalnie sensacja
      • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:06
        akle2 napisała:

        > Większość modelek i aktorek bez "mejkapu" jest koszmarna. Widziałam kiedyś taki
        > e foty "przed" i "po". Normalnie sensacja

        Fotoszop najlepszym przyjacielem kobiety. Zaraz obok botoksu.;)
        • akle2 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:10
          Hehe, ale to tylko na zdjęciach. Na lajfie niestety pozostaje samemu dobrze "zrobić oko".
          • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:14
            akle2 napisała:

            > Hehe, ale to tylko na zdjęciach. Na lajfie niestety pozostaje samemu dobrze "zr
            > obić oko".

            I wtedy trzeba się zamalować. Zrobić makijaż sylwestrowy i nosić go od rana przez cały rok. :D
            • akle2 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 00:10
              menk.a napisała:

              >
              > I wtedy trzeba się zamalować. Zrobić makijaż sylwestrowy i nosić go od rana przez cały rok. :D
              >

              Przyznaję bez bicia, ze już z tego wyrosłam i tendencja nadal jest spadkowa :).
              W wielu lat 14 miałam więcej szminek, niż moja matka.
              • menk.a Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 00:12
                Nie. W podstawówce to ja się nie malowałam. W liceum tak. Nawet eyelinerem sobie kreski robiłam. Dzisiaj mam wprawę. Ale wtedy... No jak ta pudernica. :D
                • akle2 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 00:18
                  To prawda :D Ale zawsze zakazany owoc lepiej smakuje
    • ekhm-1 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 06.11.10, 23:15
      jak normalnie jestem nieumalowana,zwyczajnie ubrana robie wrazenie normalne, skromnej dziewczyny, jak sie pomaluje i fajnie ubiore efekt o niebo lepszy ale nie zawsze mi sie chce, wole dluzej pospac. Mezczyznie mojemu sie i taka i taka podobam, chociaz wiadomo jak mam wygladac na romantyczna kolacje tzn uwielbia mnie w spodniczce i szpileczkach z rozpuszczonymi wlosami i lekkim makijazem;-)
    • fiigo-fago naturalność 07.11.10, 07:26
      Naturalność u kobiet to rzadka cecha. Mało która kobieta nie musi nic robić ze swoją urodą. Większość kobiet gdyby nie korygowało natury to by wyglądały jak zmutowane orangutany! :)) Niegolone/niewydepilowane, nie skorygowane brwi, pryszcze, małe świńskie oczka. ;)))
      Same kobiety są sobie winne takiemu spostrzeganiu. Gdyby nie zastępowałyby naturalnej urody zabiegami kosmetycznymi to byłyby postrzegane piękne takie jak je natura stworzyła. A tak to gdy kobieta nie "zadba" o siebie postrzegana jest jako jakiś obrzydliwy maszkaron - jako przykład weźmy kobietę która ma krzaki owłosienia pod pachami.
      • kochanic.a.francuza Re: naturalność 07.11.10, 15:37
        "jako przykład weźmy kobietę która ma krzaki owłosienia pod pachami. "
        Ostatnio ogladalam scene erotyczna w filmie wojennym. Aktorka, miala, zgodnie z realiami drugiej wojny swiatowej, wlochate, czarne pachy i wygladala swietnie. Kwestia przyzwyczajenia. Teraz media bombarduja nas gladka kobiecoscia, wszyscy wiec wierzymy, ze to piekne. 100 lat temu piekne byly i wlochate i grube i bez wlosow(bo jak nazwac te dawne fryzury/)


        • fiigo-fago Re: naturalność 07.11.10, 15:50
          Ano kanony piękna się zmieniają. Kiedyś kobiety chodziły toples a sutki barwiły na czerwono, i szkoda że wyszło to z mody. ;))) Znów mniej mi szkoda że mężczyźni nie muszą dalej biegać w pudrach, peruczkach i rajtuzach. Choć coraz mocniej kobiecy wymóg braku owłosienia poza głową przesącza się na męską stronę, i coraz więcej kobiet zaczyna naciskać facetów z tym. Jak tak dalej pójdzie to zatrze się granica między mężczyzna a osobnikiem metroseksualnym i gejem. ;)
    • zielonomorski Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 07:26
      Hm... po co ci takie pytania? ;DD
      Ja jestem zadbana, ale na co dzień chodzę bez makijażu... i też jestem słabo dostrzegalna, whatever that means!!! ;)
      Zauważyłam jednak, że jak chcę... jak mam ochotę sie bardziej postarać (krótka spódniczka... wysoki obcas... makijaż, dobre perfumy) i wydobyć kobiecość... bardzo działam na facetów. W pracy zdarzyło mi się bardzo ostro się podrasować 2 razy - i było to wbrew dress code... cóż... Raz chciałam coś pokazać całemu światu, coś zamnifestować, udowodnić... a drugi raz wpadłam niedawno, będąc na urlopie... szoł usprawiedliwiony...
      Ale na co dzień nie wytrzymałambym takiego podobania się! Raczej wolę być transparentna! Takie seksulane wibracje i seksulane napięcie, koncentrowanie męskiej uwagi i spojrzeń (oraz oglądanie od stóp do głów przez zazdrosne koleżanki...) cholernie człowieka dekoncentrują! :) Ale od czasu do czasu, dla frajdy... Czemu nie?! :)
      • rzeka.chaosu Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 14:50
        O a ja chyba mam tak samo, nie lubię się stroić, nie lubię, gdy ktoś się na mnie gapi, wolę wyglądać ładnie i schludnie, ale zwyczajnie. Nie maluję się w związku z tym prawie wcale (nie licząc zakrywania porannych sińców pod oczami i tuszu do rzęs). Poza tym mając faceta jednak głupio byłoby specjalnie wabić innych facetów poprawianiem urody. Także specjalnie się tym nie przejmuję i przynajmniej nie martwię się, że bez makijażu nie zostanę rozpoznana. :)
        Zawsze przecież mogę się "zrobić" na jakaś imprezę. :D
    • euphoria77 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 09:44
      Na co dzień się nie maluję, ewentualnie używam odrobinę fluidu w celu wyrównania kolorytu cery i może tusz do rzęs. Jednak najczęściej funduję sobie hennę na rzęsy i brwi raz na dwa/trzy tygodnie u kosmetyczki, taki zabieg w zupełności na co dzień wystarcza.
      Jak każda kobieta lubie zrobić coś więcej na wieczór, większe wyjścia, ale na co dzień brak czasu i ochoty na tego typu zabiegi :)

      Zastanawia mnie dlaczego uważacie, że większość ludzi na forum mija się z prawdą. Jaki cel takiego pisania, jeżeli nawet w sieci, w pełni anonimowo nie możemy być sobą? :)
    • crazyrabbit Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 11:35
      Uwielbiam takie targowiska proznosci :D

      Dla mnie wazne jest, ze moj Osobisty Mezczyzna nie zrywa sie z krzykiem przerazenia na moj widok z samego rana, kiedy jestem saute ;)
      • ursyda Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 14:28
        to ja już wolę swoją próżność. Bo dla mnie to akurat jest najmniej wazne.
    • princessjobaggy Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 14:49
      > Mam pytanie do kobiet które uchodzą w swoim otoczeniu za piękne/ładne.

      A skad brzydkie beda wiedzialy, ze uchodza w swoim otoczeniu za brzydkie? Tabuny facetow nie padaja u ich stop czy jak?

      > Ja uchodzę za bardzo ładną kobietę

      Czym sie to 'uchodzenie' przejawia, bo nie wiem do jakiej grupy mam sie zaliczyc?

      Niech zgadne, mialas kilka milych komentarzy na nk: 'Wygladasz super', 'Tak trzymac', 'Nic sie nie zestarzalas' ;)

      A moze chodzi o to, ze co drugi mijajacy Cie na ulicy mezczyzna nie jest w stanie pohamowac slinotoku? Czy co drugi to za malo? 3/4 sliniacych sie wystarczy?
      • alanis11 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:14
        Dostaję jasne komunikaty od przypadkowych osób ( tak , zdarza mi się słyszeć komplementy od facetów wprost ) są one obiektywne ,nie to co komplement od męża , matki czy ciotki ;-)
        Poza tym mam lustro i widzę że dobrze wyglądam , utwierdza mnie w tym też ciągłe mierzenie mnie od stóp do głów w miejscach publicznych przez baby ;-) Nie mniej jednak po przebudzeniu z kołtunem na głowie może się mną zachwycac tylko zakochany facet.
        • princessjobaggy Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:56
          > Dostaję jasne komunikaty od przypadkowych osób ( tak , zdarza mi się słyszeć komplementy od facetów wprost ) są one obiektywne

          Myslalam, ze kwestia urody/podobania sie komukolwiek moze byc tylko i wylacznie subiektywna ;)

          Reszte pomine, bo tak naprawde nie odpowiedzialas na moje pytania.
    • kochanic.a.francuza Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:15
      No to macie lawine chwalipiectwa:
      Mam duze oczy koloru "lazurowego wybrzeza" (a to taki amant dawno temu okreslil), otoczone ciemna oprawa i firanka dlugich rzes (syn ma po mnie taki rzesy i musial sobie pbciac bo za bardzow szkole sie w oczy rzucaly).
      Z oczami nic wiec nie musze robic. Wczoraj w pracy pytano mnie co robie, za mam taka piekna cere.
      No nic, kremow uzywam, takich jak inni.
      Usta "przpieknie wykrojone" (to tez slowa dawnego "kolegi"). Tu tez nic nie musze robic. Wlosy mieciutkie i polyskujace, prawie jak z reklamy Lux Super Rich. Od dzieka lysze, ze mam nogi jak z pocztowki i usmiech hollywoodzki, ale jesli myslicie, ze odpuscilabym sobie makijaz i fajne ciuchy to sie mylicie. Samo posiadanie sloiczkow z kremami, tuzinow szminek pedzelkow, gabeczek itd. to istota kobiecosci. Z ciuchami musze panowac nad soba, bo praca, klienci i image trzeba robic, nawet sie swiadomie "zakryc", co by niedoposcic do, podyktowanej zazdroscia, manipulacji.
      Konajcie zazdrosnice, wijcie sie w rozpaczy;)
      PS Chcialabym zobaczyc te wszystkie pieknosci forumowe. Pokazcie chociaz oczy albo co tam macie najpiekniejszego.
      • princessjobaggy Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 16:01
        > Chcialabym zobaczyc te wszystkie pieknosci forumowe. Pokazcie chociaz oczy albo co tam macie najpiekniejszego.

        Ale to chyba raczej chodzi o caloksztalt, a nie jakas konkretna czesc twarzy czy ciala.
        Co jakiejs kobiecie po ladnych oczach, gdy pozostala reszta na jej twarzy bedzie ulozona w caly swiat ;)
    • kochanic.a.francuza Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:18
      Gdybym jednak byla facetm, od razu bym sie Mence oswiadczyla. Z ladnych oczu wiele nie wyczytasz, z forum sporo.
      Menka, zdziro, wydaj swoje mankamenty.(jestem wsciekle zazdrosna)
    • holdyourhorses Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 15:43
      Odpowiedź na Twoje pytanie: nie, raczej nie jest to kwestia dbania o siebie w moim przypadku. Tzn, nie jestem zaniedbana, ale też jestem dosyć naturalna, wystarczy mi, że pomaluję rzęsy i zwiążę wlosy w wysoki kucyk, albo francuza. I czuję się ładnie, wyglądam chyba też ładnie, skoro sporo osób mi to mówi;)
      Znam take dziewczyny, ktore są bardzo ładne dopiero po podmalowaniu się. jednej koleżanki to aż nie poznałam bez makijażu :P
    • pendzacy_krolik wydobywam 07.11.10, 16:00
      a tak naprawde to czuje sie wtedy piekna,kiedy mi to ktos mowi.
    • cafem Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 17:45
      A ja jestem kompletnie przecietna.

      Czasem nadrabiam charakterem (charakterkiem), strojem i makijazem;)
      • olewka100procent Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 18:21
        a u mnie zależy od dnia, jak mam dobry humor, to potrafie fajnie wyglądać. Czesto chodze bez makijazu, ale jak sie pomaluje to nie powiem faceci się gapią
        • lonely.stoner Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 18:37
          ktos tu sie pyta skad ladna kobieta ma wiedziec ze jest ladna a brzydka ze brzydka?? no po prostu, ladna kobieta to taka ktora nawet obcy faceci na ulicy zaczepiaja zeby jej powiedziec ze jest ladna, ludzie sie gapia- faceci lustruja wzrokiem, baby tez, co do bab- to tzw.'kolezanki' zawsze wynajda jakas uszczypliwa uwage zeby dosrac i poprawic sobie samopoczucie ze juz one takie brzydkie nie sa. Kobiecie brzydkiej, nijakiej lub transparentnej sie to na ogol nie zdarza. Zazwyczaj jest wlasnie taka przezroczysta.
          No i nie przesadzajmy- kobieta ladna, to nie oznacza taka ktora musi wkladac szpilki, mini i bluzke z dekoltem zeby ktokolwiek na nia zwrocil uwage. Jesli ktokolwiek sie tak ubierze to raczej wiekszosc ludzi sie obejrzy.
          • princessjobaggy Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 09.11.10, 09:58
            > ktos tu sie pyta skad ladna kobieta ma wiedziec ze jest ladna a brzydka ze brzydka?? no po prostu, ladna kobieta to taka ktora nawet obcy faceci na ulicy zaczepiaja zeby jej powiedziec ze jest ladna, ludzie sie gapia- faceci lustruja wzrokiem, baby tez,

            Niewiele jest kobiet, ktore nigdy nie zostaly w jakis sposob skomplementowane czy zaczepione. To nie swiadczy od razu, ze sa ladne. Widuje wiele atrakcyjnych, ktore ladne nie sa, raczej calkiem przecietne, a czasem wrecz niezbyt urodziwe ;)
      • princessjobaggy Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 15:37
        cafem napisała:

        > A ja jestem kompletnie przecietna.

        Brawo! Chociaz jedna przecietna sie znalazla. Bo na tym forum same pieknosci przeciez :/

    • salma75 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 21:27
      Kurde, trzeba się odezwać, bo widzę tyle wpisów, wszystkie dziołchy widać ładne ;).

      Moja babcia uchodziła za piękną kobietę, dziadek był o nią całe życie piekielnie zazdrosny.
      Mama była również śliczna, niesamowite włosy, fantastyczna figura, zwłaszcza nogi.
      Odziedziczyłam dobre geny ;). Jakby z 10 cm więcej wzrostu mi przypadło byłoby super ;).
      Nie muszę specjalnych zabiegów stosować żeby wyglądać dobrze. Najgorzej robi mi stres i brak snu. No i płacz. Jak popłaczę to następnego dnia marnie wyglądam :(.
      Maluję się delikatnie, tylko rzęsy i błyszczyk. Nie mam w zwyczaju w rozciągniętych piżamach pomykać, ale np. w butach górskich, bojówkach, koszuli moro, czapce z daszkiem i bez makijażu też pomoć dobrze wyglądam :).
      • zielonomorski Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 18:49
        ja tam przecietna, niebrzydka - może tak.... ;)) ale ciiii.......
    • kon_morski Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 21:57
      no niby ladna jestem... ale bez korektora pod oczy i rozu na policzkach marnie wygladam. wrazenie chyba robi moja figura - 175 cm i zgrabne nogi. aha... i wlosy dlugie, falowane, ciemny blond. a co do facetow , ktorzy ogladaja sie za babkami na ulicy - to odnosze wrazenie, ze byle baba dwie nogi miala i cycki - to sie obejrza. takze na tej podstawie nie opieram poziomu mojej atrakcyjnosci ;)
      • lalka-on-line kon morski 08.11.10, 18:45

        bardzo trafna uwaga-kto wyznacznik atrakcyjnosci opiera na ulicznych zaczepkach to jest raczej w bledzie.z moich obserwacji wynika podobnie,faceci ogladaja sie praktycznie za kazda para cyckow byle byly jakos wyeksponowane i wieksze od pryszczy:P ze juz nie wspomne jaka furore moze zrobic przecietna dziewczyna o przecietnie zgrabnej figurze ubrana w mini,szpilki ,czy dobrze podmalowana.
        co do mojego wygladu to nick mowi sam za siebie:))
    • lacido Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 22:13
      Może to dziwnie zabrzmi ale odpacykowanie się odgrywa ogromna role w postrzeganiu kogoś jako pięknego, przynajmniej ja tak mam, ale może to być efekt odmiany jako że na co dzień nie maluję się wcale. Nie spotkałam się tym by ktoś pochwalnie wypowiadał się o urodzie kobiety która nie miała na sobie grama makijażu :)
      • alanis11 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 22:24
        Tak jest.
        Nawet modelki czy aktorki bez mejkapu ,chicby delikatnego podrasowania nie wyglądają jak pięknosci za które uchodzą.
    • salma75 Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 07.11.10, 22:16
      Odpacykować się a nałożyć delikatny makijaż to zasadnicza różnica ;).
      Powalają mnie kobiety, które po wieczornym zmycia make-up'u są zupełnie innymi osobami. Pies się ich boi, bo nie poznaje ;).
    • a1ma Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 10:53
      Pracy? Jakiej pracy?
      Dziś rano pomalowałam rzęsy i użyłam błyszczyka, a mąż na to "o, masz jakąś imprezę na zakładzie?" ;)
      • lonely.stoner Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 10:58
        moja mama wlasnie maluje sobie tylko usta- czerwona szminka, poza tym nie uzywa ani mascary ani pudru, podkladu, korektora ani nic. Ja bym tak nie mogla, musze sobie oko zrobic, przypudrowac nos, natomiast ust w ogole nie maluje. I sie dziwie jak takie kobiety moga sobie tylko blyszczyk czy szminke na usta polozyc i juz??
        • a1ma Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 11:03
          Czasem można ;) Do pracy malować mi się nie chce, no chyba że mam wyjątkowo ciężką noc za sobą albo cera nie współpracuje, ale to raczej maskowanie niż upiększanie. Błyszczyk za makijaż codzienny wystarcza mi w zupełności.

          Myślałam, żeby sobie sprawić te sztuczne rzęsy co to się je raz na miesiąc uzupełnia, ale własne mam w sumie nie najgorsze, a te sztuczne to jednak sztuczne, trochę jak tipsy :/
    • sienmuza Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 11:04
      Dobry wygląd to nie tylko kwestia pracy. Nie chodzi o to żeby swoje życie podporządkować tym wszystkim zabiegom: układaniu fryzu, pielęgnacji skóry, depilacji itd. itd. Oczywiście każda kobieta wie ile zabiegów i czynności wymaga np. pielęgnacja skóry, bo każda partia skóry (twarz, nogi) wymagają innych zabiegów i ile czasu to zabiera. Więc, nie chodzio to aby każdą chwilę spędzać w salonie kosmetycznym czy w łazience. Ale żeby dobrze wyglądać i dobrze się czuć we własnej skórze trzeba jednak troszkę czasu poświęcić. Przynajmniej dobry fryzjer, obowiązkowa depilacja, regularne oczyszczanie twarzy, delikatny makijaż i kobiece ciuchy, w których czuję się dobrze i atrakcyjnie. A, i nigdy nie śpię w wyciągniętej pidżamie. Najgorzej wyglądam gdy mój synek wyciapie mnie zupką i akurat ktoś zapuka do drzwi hi hi.
    • nadia_m Re: Pytanie do kobiet uchodzących za ładne 08.11.10, 11:06
      uchodze :)
      dbam o siebie (cialo, skora,wlosy)
      maluje sie lekko
      bez makijazu wygladam dobrze (no chyba, ze mam zejscie po zarwanej nocy itd :))
      nie mam "wyciagnietych" ciuchow, pizam itp, zawsze jestem przyzwoicie ubrana, tak mnie wychowano
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka