IP: *.crowley.pl 07.04.04, 12:30
A macie czasem tak, że życzycie komuś wesołych świąt, a tak naprawdę
myślicie, żeby mu się zgniłe jajo trafiło?
Bo ja dziś, idiotka, tak komuś pożyczyłam, kurde! A mogłam w ogóle nic nie
mówić! (ale jestem usprawiedliwiona, to taki daleki moczodawca)
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Życzenia IP: 80.48.96.* 07.04.04, 12:52
      Może nie aż tak, żeby życzyć komuś coś złego ale znam osoby /nieliczne, to
      fakt/z którymi składania życzeń wolałaby uniknąć. Miałam kiedyś w pracy
      księgową, nerwową, pyskatą i bez cienia kultury osobistej /dzień dobry,
      dziękuję, przepraszam,proszę - były dla niej słowami zupełnie nieznanymi i
      nieprzyswajalnymi/ z którą jakakolwiek rzeczowa rozmowa była możliwa tylko
      drogą elektroniczną i czasem za pośrednictwem prezesa ekonomicznego. A tu firma
      organizuje opłatek ... i cóż słyszę stojąc "opłatek w opłatek"? "Żebym nie
      miała więcej z WAMI problemów". Dobrze, że mamy teraz kulturalnego księgowego.
      A mówią, że jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu marzenia spełnia ...
      Zdowych, spokojnych i słonecznych Świąt :-)))
      • aga_jaga1 Re: Życzenia 07.04.04, 12:57
        Firmowe imprezy świąteczne niestety bywają i mają to do siebie, że nie zawsze
        da się uniknąć składania życzeń tym, za którymi nie przepadamy albo tym, którzy
        jak wiemy z różnych powodów nie przepadają za nami, brr. Ja w takich wypadkach
        mówię jedynie, że życzę udanych i sympatycznych świąt, bo tyle to akurat prawda.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka