Dodaj do ulubionych

high maintenace girl/woman

25.11.10, 15:14
tak sie zastanawiam czy takie okreslenie w Polsce w ogole funkcjonuje- jakos nie potrafie sobie przypomniec zebym takie lub podobne okreslenie slyszala. Czyzby w naszym kraju nie bylo tzw. high maintenance girls??
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 15:29
      Czyzby w naszym kraju nie bylo tzw. high maintenance girls??

      Nie, bo nie noszą tych butów, które uparcie reklamujesz.

      Hehe.
      • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 15:36
        chodzi o moj wate o reebokach?? taa, zalozylam go chyba z pol roku temu i widze ze jest na pierwszej stronie- trolle atakuja.

        A ja na serio pytam.
        • maitresse.d.un.francais Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 15:42
          taa, zalozylam go chyba z pol roku temu

          założyłaś jeszcze x innych o tym samym

          a te "trolle" jakoś dziwnie reklamują rzeczone buty, nie jest trudno mieć trzy nicki
          • edi681 Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 15:53
            a co to znaczy?
            • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:00
              edi681 napisała:

              > a co to znaczy?

              hmm, wlasnie szukam odpowiednika w jezyku polskim - i sie zastanawiam czy taki w ogole istnieje??

              konkretnej definicji nie ma chyba, ogolnie kobieta o ktora trzeba duzo zabiegac, wydawac na nia duzo kasy, czesto miewa humory, jest niezdowolona albo ciezko ja ogolnie zadowolic. Jest bardzo zadbana, czesto jej wyglad jest barzo istotny, wszystko musi miec dopracowane na ostatni guzik, czesto przedklada sie to az na wyglad jej domu, psa, samochodu i faceta. Dosc zlozone zjawisko. Zazwyczaj pochodzi z troche wyzszej klasy sredniej lub jest dobrze wyksztalcona i obyta w tzw. swiecie. Ma duuuze wymagania.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:05
                "Laska co to się jej w dupie poprzewracało" :)
                • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:11
                  puszysta_gimnazjalistka napisał:

                  > "Laska co to się jej w dupie poprzewracało" :)

                  hehe, dobre, ale to jednak chyba nie to, bo czesto taka kobieta sama pochodzi z takiego srodowiska gdzie pewne rzeczy sa standardem, a dajmy mezczynie ktory o nia zabiega moze sprawiac trudnosc zaspokojenie takich wymagan bo np. ma inne wartosci w zyciu.
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:17
                    Tak, z pewnością różnice w wartościach są tu ważnym czynnikiem, ale nie jedynym.
              • princessjobaggy Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:10
                High maintenance women (przez niektorych nazywane foo-foo) to w skrocie kobiety, zadowolenie ktorych wymaga od mezczyzny sporo wysilku, energii oraz niejednokrotnie sporych nakladow finansowych.
            • eat.clitoristwood Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 18:36
              edi681 napisała:
              > a co to znaczy?

              Taka kobieta z osteoporozą, wrzodami na żołądku i upławami. Ciężko składać połamane kości i takie te...
          • lonely.stoner off top - do maitresse 25.11.10, 15:53
            jesli tak ci ten watek przeszkadza to zglos do usuniecia- klikasz taki czerwony kosz, albo piszesz do admina i usuwaja. Proste?? jesli masz jeszcze jakies problemy to chetnie odpowiem ale na priv.
            I w ogole ta skad ci przyszedl do glowy ze ja te buty reklamuje? po co?? rusz czasem lepetyna - to nie boli. Narazie bez odbioru i nie zasmiecaj mi mojego nowego watku, jesli nie masz nic inteligentnego do powiedzenia.
            • maitresse.d.un.francais Re: off top - do maitresse 25.11.10, 15:57
              jesli tak ci ten watek przeszkadza to zglos do usuniecia- klikasz taki czerwony kosz, albo piszesz do admina i usuwaja.

              Już się czujesz lepiej, zmieszawszy mnie z błotem?


              Proste?? jesli masz jeszcze jakies problemy to chetnie odpowiem ale na priv.

              Dziękuję, mam ciekawszych interlokutorów.

              I w ogole ta skad ci przyszedl do glowy ze ja te buty reklamuje?

              tak się jakoś dziwnie powtarzałaś z tymi wątkami?


              po co??

              dla pieniędzy?

              rusz czasem lepetyna - to nie boli.

              Misiaczku,\
              żebyś ty tak ruszała łepetyną jak ja, toby ci się z niej zrobił wiatrak.
              Zważywszy różnicę w potencjale zawartości.
              • aneta-skarpeta Re: off top - do maitresse 27.11.10, 08:36
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > jesli tak ci ten watek przeszkadza to zglos do usuniecia- klikasz taki czerwony
                > kosz, albo piszesz do admina i usuwaja.
                >
                > Już się czujesz lepiej, zmieszawszy mnie z błotem?
                >


                a co w tym zdaniu jest mieszaniem z błotem? uwaga, że jak Ci się wątek nie podoba to mozesz zgłosić go do usunięcia?
    • a1ma Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 15:55
      Trudny we współżyciu, wymagający.
      • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:03
        a1ma napisała:

        > Trudny we współżyciu, wymagający.

        nooo, ogolnie to chyba chodzi o to, ale ja sie zastanawiam czy po polsku mozna to jakos okreslic- czy istnieje jakis konkretny zwiazek frazeologiczny??
        • trans.sib Re: high maintenace girl/woman 27.11.10, 15:30
          Idiotka lub zasrana księżniczka.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:03

        a1ma napisała:

        > Trudny we współżyciu, wymagający.

        Ale jednocześnie nie wynagradzający odpowiednio trudów.
        • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:07
          > Trudny we współżyciu, wymagający.
          >
          > Ale jednocześnie nie wynagradzający odpowiednio trudów.

          w tej kwestii zdania sa podzielone ;) jedni mezczyni narzekaja na taka kobiete, zwlaszcza tacty ktorym ciezko jest taka zadowlic, drugim imponuje bycie lub wrecz pokazywanie sie z kims takim. Duzo zalezy od tego pewnie co sami reprezentuja i jakim holduja wartoscia.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:04
      Są, a przynajmniej jedna, fatalnie ją wspominam :)

      A samo określenie rzeczywiście jest mało popularne.
      • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:08
        okreslenie zbyt przyjazne nie jest, ale jakze trafne :) hehe
    • princessjobaggy Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:17
      Jedyne co mi przychodzi do glowy to wymagajaca. Tylko, ze w nieco innym kontekscie ;)
    • demodee Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 16:39
      Jeśli chodzi o tłumaczenie, to nasuwa mi się takie żartobliwe określenie "trudna w hodowli". Jako przeciwienstwo komplementu (np. "mój mąż jest łatwy w hodowli" to komplement dla faceta, że pierze, sprząta, dzieckiem się zajmuje itd).

      A co do drugiego pytania, to kobiety i mężczyźni "trudni/łatwi w hodowli" są w Polsce, bo dlaczego miałoby ich nie być, skoro są gdzie indziej?
      • demodee Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 12:22
        Można też przetłumaczyć "droga w eksploatacji". Jak o samochodzie, że kosztowny, ale daje prestiż.

        Z kobietami, o które pytasz w wątku, pewnie też tak jest - facet dla prestiżu, jaki daje luksusowa kobieta, żyły sobie wypruwa.
    • josef_to_ja A co to znaczy? 25.11.10, 18:33
      ;)
      • lonely.stoner Re: A co to znaczy? 25.11.10, 18:56
        hmm, czyli wynika jednak z tego ze nikt tak naprawde nie zna konkretnego zwiazku frazeologicznego ktory bylby na to odpowiednikiem. Ciekawe zjawisko kulturowe, swoja droga, w koncu jezyk determinuje kulture.
        • josef_to_ja Re: A co to znaczy? 25.11.10, 19:00
          Już znalazłem Twoją definicję ;)
          Czy Ty się za taką kobietę uważasz? :P
        • eat.clitoristwood Re: A co to znaczy? 25.11.10, 20:37
          lonely.stoner napisała:
          > (...) swoja droga, w koncu jezyk determinuje kulture.

          https://www.obrazky.pl/obrazky/bawol-708-OBRAZKY.PL.jpg
          • lonely.stoner eat.clitorstwood 26.11.10, 15:29
            hmm, uwazasz ze to jakies smieszne albo niedorzeczne ze jezyk determinuje kulture?? w sumie to mi sie nie chce nigdy znizac do poziomu jakis malo wyksztalconych ludzi ale zapytam a o rozowju psychospolecznym osob gluchoniemych od urodzenia slyszales?? pewnie nie. Tak samo jak o jezykowej kategoryzajca swiata, czy kategorii semantycznej albo i nawet o czyms takim jak psychologia kognitywna. Zreszta jest ta temat na inny watek.
            Jak masz ochote sie troche podksztalcic to tu masz taki podstawowy zbior informacji:
            pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria_semantyczna
            reszte wpisz w google, na pewno znajdziesz cos. moze nie bedziesz sie smial z czegos o czym nie masz pojecia i przy okazji nie robisz z siebie glupka.
            • eat.clitoristwood Re: eat.clitorstwood 26.11.10, 20:37
              lonely.stoner napisała:
              > hmm, uwazasz ze to jakies smieszne (...)

              Chciałem Ci odpowiedzieć złośliwie ale w Twoim prowincjonalno-belferskim nabzdyczeniu nie zrozumiałabyś ironii.
              Owszem, język, także dbałość o jego wyraz (polskie znaki się kłaniają), jest elementem kultury, determinuje ją....jak zwał tak zwał, nie to wzbudziło we mnie gnu.
              Gnu walnęło łbem w trawę w kontekście polskiego podpowiednika agielskiego idiomu (zapewne wymawianego przez Ciebie z przepięknym nadwiślańskim akcentem), którego brak, bądź jego nieznajomość miałaby cokolwiek wspólnego z kulturą.

              A zdanie: "w sumie to mi sie nie chce nigdy znizac do poziomu jakis malo wyksztalconych ludzi" nie woła już nawet o gnu czy Jezuska. Ale tego już na pewno nie rozumiesz.
              • lonely.stoner Re: eat.clitorstwood 26.11.10, 21:00
                nawet mi sie nie chce na to odpisywac. I tak nic nie rozumiesz.
              • hildegarda-z-plocka Re: eat.clitorstwood 27.11.10, 01:20
                o matulu! kultura to nie jest tylko savoir vivre! a zdanie- jezyk determinuje kulture- nie oznacza w zadnym razie tego, ze jezyk swiadczy o kulturze wypowiadajacego. chodzi raczej o to, ze odpowiednio nazwane i skategoryzowane w jezyku zjawisko staje sie automatycznie elementem kultury danego spoleczenstwa. w krajach anglosaskich wymyslono wiec odpowiednie okreslenie i zjawisko to zaczelo istniec w powszehcnym dyskursie. u nas mozna tez zapewne zaobserowac jego zaczatki, ale nie jest na pewno obecne w takim samym natezeniu- o czym swiadczy i czego moze byc przyczyna brak odpowiednika angieskiej nazwy.
                • eat.clitoristwood Re: eat.clitorstwood 27.11.10, 08:09
                  hildegarda-z-plocka napisała:
                  > o matulu! kultura to nie jest tylko savoir vivre! (...)

                  Wiesz, nigdy bym się nie domyślił!
                  I oczywiście chodtziło mi o dobre wychowanie.
                  Idźcie sobie obie, z Panią Wychowawczynią, na zupę. :P
                  • hildegarda-z-plocka Re: eat.clitorstwood 27.11.10, 14:23
                    skoro juz udalo Ci sie zle zrozumiec autorke, to moglbys sie przyznac do tego ze nie doczytales, a nie rzucac kasliwymi uwagami dla kogos, kto podjal trud wytlumaczenia Ci twojego bledu. oczywiscie, podejrzewam, ze raczej wiesz, ze pojecie kultura ma wiecej niz jedno znaczenie, ale z tego, co napisales o utaj: Owszem, język, także dbałość o jego wyraz (polskie znaki się kłaniają), jest elementem kultury, determinuje ją....jak zwał tak zwał, nie to wzbudziło we mnie gnu.- wynika, ze tak wlasnie zrozumiales to slowo w kontekscie tej rozmowy.

                    dalsza czesc: Gnu walnęło łbem w trawę w kontekście polskiego podpowiednika agielskiego idiomu (zapewne wymawianego przez Ciebie z przepięknym nadwiślańskim akcentem), którego brak, bądź jego nieznajomość miałaby cokolwiek wspólnego z kulturą- tym bardziej o tym swiadczy. zrozumiales bowiem wypowiedz pani wychowawczyni:P w ten sposob, iz twierdzi ona, ze polska jest zapuzniona kulturowo/ ma nizszy poziom kultury poniewaz nie wystepuje u nas dany idiom. a nie o to chodzilo. o co- to ci wytlumaczylam. skoro z tym sie nei zgadzasz (tzn z poprzednim pmoim postem) to moze napsizesz, czemu sie nei zgadzasz. a jesli sie zgadzasz, to moze napiszesz czemu w takim razie wstawiasz obrazek gnu i gadasz zupelnie od czapy o kulturze wypowiedzi i polskich znakach?

                    na zupe chyba trzeba tez Ciebie zabrac. z pe;nyum zaladkiem lepiej sie mysli:)
    • kitek_maly Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 20:32
      Tzn z tzw wyższej półki?
      A to koniecznie musi się wiązać z PMSem 365 dni w roku?
    • six_a Re: high maintenace girl/woman 25.11.10, 20:54
      no jak nie ma, a nasza księżniczka forumowa?:)
      ten typ.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 12:26
        six_a napisała:

        > no jak nie ma, a nasza księżniczka forumowa?:)
        > ten typ.

        Fakt, ona idealnie oddaje to określenie.
        • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 15:27
          aaa, ksiezniczka - moze byc!

          .
    • dziki_kwiat_pomaranczy Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 18:54
      To są przykładowo panie bawiące się w sponsoring. A poza tym ojciec mi zawsze powtarzał, że jak mężczyzna kocha, to nie żałuje na swoją ukochaną kobietę, o! ;> I to się sprawdza.
      • lonely.stoner Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 21:03
        dziki_kwiat_pomaranczy napisała:

        > To są przykładowo panie bawiące się w sponsoring.

        eee, powiedzmy, ale nie kazda z nich potrzebuje sponsora. Tylko kogos o podobnym statusie materialno-finansowym.

        Ja utwierdzam sie w przekonaniu ze niestety lub stety?? w Polsce takie pojecie nie funkcjonuje- skoro nie ma konkretnego odpowiednika w jezyku.
    • margie Re: high maintenace girl/woman 26.11.10, 19:23
      jest: kosztowna w utzymaniu:))
    • ditchdoc Re: high maintenace girl/woman 27.11.10, 01:51
      lonely.stoner napisała:

      > tak sie zastanawiam czy takie okreslenie w Polsce w ogole funkcjonuje- jakos ni
      > e potrafie sobie przypomniec zebym takie lub podobne okreslenie slyszala. Czyzb
      > y w naszym kraju nie bylo tzw. high maintenance girls??

      ta, u nas to sie nazywa "ksiezniczka"

      przodujacy typ charakteru u plci piekenej ;)
      • nolus Re: high maintenace girl/woman 27.11.10, 15:41
        "panna z dobrego domu" (?) :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka