Dodaj do ulubionych

Nakarm psa

03.12.10, 18:48
Od jakiegoś czasu ten link krąży już w sieci, na portalach społecznościowych etc.
Dla tych, do których nie dotarł - wklejam - szerlok.pl/nakarm_psa/.
Klikajcie, prześlijcie dalej, to nic nie kosztuje, a korzyści ogromne.
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:05
      tora83 napisała:
      ... a korzyści ogromne.

      Nie jestem tego pewien.
      • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:12
        piotr_57 napisał:

        > tora83 napisała:
        > ... a korzyści ogromne.
        >
        > Nie jestem tego pewien.

        Ciekawe czego jesteś w życiu pewien?
        • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:21
          tora83 napisała:
          >
          > Ciekawe czego jesteś w życiu pewien?

          A to bardzo ciekawe pytanie. Jest takich "prawd" bardzo niewiele, może nie zmieściłyby się na palcach jednej ręki, ale na dwóch, na pewno.

          A co dotyczy psów, to uważam, że cała "infrastruktura" prawno obyczajowa jest źle regulowana. Uważam, że jest tak zła, że nie da się jej poprawić, należy wprowadzić całkiem nową. A jako punkt wyjścia do rozważań, przyjąć regulacje rodem z USA.
          • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:27
            piotr_57 napisał:

            > tora83 napisała:
            > >
            > > Ciekawe czego jesteś w życiu pewien?
            >
            > A to bardzo ciekawe pytanie. Jest takich "prawd" bardzo niewiele, może nie zmie
            > ściłyby się na palcach jednej ręki, ale na dwóch, na pewno.

            Tom ciekawa bardzo ...
            >
            > A co dotyczy psów, to uważam, że cała "infrastruktura" prawno obyczajowa jest ź
            > le regulowana. Uważam, że jest tak zła, że nie da się jej poprawić, należy wpro
            > wadzić całkiem nową. A jako punkt wyjścia do rozważań, przyjąć regulacje rodem
            > z USA.

            To inna bajka. Nadmienię jednak, że mamy polskie realia i raczej na nic myślenie "co by było gdyby ... ".
            • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:36
              tora83 napisała:


              >
              > Tom ciekawa bardzo ...

              Nie miejsce tu na tego typu wynurzenia ale mogę Ci przykładowo podać dwa :)
              1 uczciwy polityk - to typowy oksymoron.
              2 sądy nie "czynią" sprawiedliwości a tylko "stosują" prawo.

              To inna bajka. Nadmienię jednak, że mamy polskie realia i raczej na nic myśleni
              > e "co by było gdyby ... ".

              Dlaczego "na nic". Jeśli nie będziemy myśleli sposobem "co by było gdyby...", to nadal trzymalibyśmy się ogonami gałęzi, nocując na drzewach:)
              • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 19:51
                piotr_57 napisał:

                > tora83 napisała:
                >
                >
                > >
                > > Tom ciekawa bardzo ...
                >
                > Nie miejsce tu na tego typu wynurzenia ale mogę Ci przykładowo podać dwa :)
                > 1 uczciwy polityk - to typowy oksymoron.
                > 2 sądy nie "czynią" sprawiedliwości a tylko "stosują" prawo.
                >
                > To inna bajka. Nadmienię jednak, że mamy polskie realia i raczej na nic myślen
                > i
                > > e "co by było gdyby ... ".
                >
                > Dlaczego "na nic". Jeśli nie będziemy myśleli sposobem "co by było gdyby...", t
                > o nadal trzymalibyśmy się ogonami gałęzi, nocując na drzewach:)
                Nie wierzę po prostu, że można zmienić system, że jednostka może zmienić system, aż w takim stopniu.
                Ot, taki mamy kraj, taki rząd i takie społeczeństwo ... (kolejność dowolna).
                • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:02
                  tora83 napisała:


                  > Nie wierzę po prostu, że można zmienić system, że jednostka może zmienić system
                  > , aż w takim stopniu.

                  Też patrzę na to sceptycznie.


                  > Ot, taki mamy kraj, taki rząd i takie społeczeństwo ... (kolejność dowolna).

                  Jasne, ale to nie znaczy, że musimy w tym brać udział.
                  Opór może być czynny i bierny, /skoro wykluczasz czynny(załóżmy, że słusznie), to jeszcze pozostaje Ci bierny.
                  Możesz nie popierać tego, co uważasz za złe, lub chociażby tylko niewłaściwe.
                  Uważam, że system opieki nad zwierzętami jest niewłaściwy i nie chcę go popierać, nie chce relatywizować zła i popierać "mniejszego".
                  Ale to moje zdanie, zgodne z moim systemem wartości, nie mam zamiaru przekonywać Cie do niego.

                  • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:08
                    piotr_57 napisał:

                    > tora83 napisała:

                    >
                    > > Ot, taki mamy kraj, taki rząd i takie społeczeństwo ... (kolejność dowoln
                    > a).
                    >
                    > Jasne, ale to nie znaczy, że musimy w tym brać udział.
                    > Opór może być czynny i bierny, /skoro wykluczasz czynny(załóżmy, że słusznie),
                    > to jeszcze pozostaje Ci bierny.
                    > Możesz nie popierać tego, co uważasz za złe, lub chociażby tylko niewłaściwe.
                    > Uważam, że system opieki nad zwierzętami jest niewłaściwy i nie chcę go popiera
                    > ć, nie chce relatywizować zła i popierać "mniejszego".
                    > Ale to moje zdanie, zgodne z moim systemem wartości, nie mam zamiaru przekonywa
                    > ć Cie do niego.
                    >
                    Wiesz co - opór oporem, ale mimo wszystko wychodzę z jednego założenia - jeśli mogę pomóc - pomagam. Zwłaszcza zwierzętom. Popieranie mniejszego, czy większego zła nie jest dla mnie w tym momencie naprawdę istotne. Nie lubię bawić się w filozofie czy konformizm.
                    Nie mogę pomóc w inny sposób, więc robię to w taki.
                    • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:30
                      tora83 napisała:
                      > >
                      > Wiesz co - opór oporem, ale mimo wszystko wychodzę z jednego założenia - jeśli
                      > mogę pomóc - pomagam.

                      Ależ ja to rozumiem, znam ten sposób myślenia i szanuje go, chociaż się z nim nie zgadzam.
                      Ja poddaję w wątpliwość sam fakt, że pomagasz. Mam wątpliwość czy przedłużanie agonii(nie tyle samego zwierzęcia co systemu)jest udzieleniem pomocy.

                      Popieranie mniejszego, czy większeg
                      > o zła nie jest dla mnie w tym momencie naprawdę istotne.

                      To też jest dla mnie jasne, i też się z tym nie zgadzam.
                      Tu akurat nie będę argumentował, ze względów ideologicznych.

                      Nie lubię bawić się w
                      > filozofie czy konformizm.

                      Ale tu nie chodzi ani o konformizm, ani o filozofię.
                      Chodzi o to, że panujący w tej materii system prawny i prawno-moralny, powoduje większe cierpienia zwierząt, niż gdybyśmy w ogóle się nimi nie zajmowali. Jeśli nie chcemy, czy nie umiemy pomagać zwierzętom, nie szkodźmy im, pozostawmy je własnemu losowi. Matka natura, w stopniu większym lub mniejszym, naprawi to co my, jako istoty rozumne(?), zepsuliśmy.

                      > Nie mogę pomóc w inny sposób, więc robię to w taki.

                      No tak:)
                      Wróciliśmy do punku wyjścia:)
                      • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:39
                        piotr_57 napisał:

                        > Ja poddaję w wątpliwość sam fakt, że pomagasz. Mam wątpliwość czy przedłużanie
                        > agonii(nie tyle samego zwierzęcia co systemu)jest udzieleniem pomocy.

                        Więc co - lepiej zastrzyk i do piachu?

                        Jeśli nie chcemy, czy nie umiemy pomagać zwierzętom, nie szkodźmy im, pozostawmy je
                        > własnemu losowi. Matka natura, w stopniu większym lub mniejszym, naprawi to co
                        > my, jako istoty rozumne(?), zepsuliśmy.

                        Nie bardzo rozumiem tok myślenia - czyli co - wypuścić w samopas dziesiątki bezpańskich psów - bo matka natura i tak to naprawi i wyreguluje??
                        >
                        • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:05
                          tora83 napisała:
                          >
                          > Więc co - lepiej zastrzyk i do piachu?

                          Niestety; tak.

                          >
                          > Nie bardzo rozumiem tok myślenia - czyli co - wypuścić w samopas dziesiątki be
                          > zpańskich psów - bo matka natura i tak to naprawi i wyreguluje??

                          Patrz powyżej.

                          Następnie wszystkim psom wszczepić czipy identyfikacyjne, połączone ze swego rodzaju dowodem osobistym. Za brak opieki nad psem(uśmiercenie), lub złe traktowanie, bezwzględnie i dotkliwie karać.
                          Wtedy "matka natura" wpłynie na zachowania ludzi.
                          Uważam za głęboko niemoralne pozwalanie na nadmierne rozmnożenie gatunku, po to tylko, by setki tysięcy zwierząt skazywać na wegetację opartą na Twojej "pomocy".
                          To co się dzieje w tzw. schroniskach, według mnie, można porównać tylko do rzeczywistości obozów koncentracyjnych. Zwierzę ma, według mnie, prawo do godnego życia, lub godnej śmierci.
                          KAŻDE inne rozwiązanie uważam za haniebne.
                          • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:08
                            piotr_57 napisał:

                            > tora83 napisała:
                            > > Więc co - lepiej zastrzyk i do piachu?
                            >
                            > Niestety; tak.

                            To może i ludzi bezdomnych podobnie traktować, co?
                            >
                            > >
                            > > Nie bardzo rozumiem tok myślenia - czyli co - wypuścić w samopas dziesią
                            > tki be
                            > > zpańskich psów - bo matka natura i tak to naprawi i wyreguluje??
                            >
                            > Następnie wszystkim psom wszczepić czipy identyfikacyjne, połączone ze swego ro
                            > dzaju dowodem osobistym. Za brak opieki nad psem(uśmiercenie), lub złe traktowa
                            > nie, bezwzględnie i dotkliwie karać.

                            Wszystko pięknie, tylko KTO ZA TO ZAPŁACI?
                            • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:20
                              tora83 napisała:

                              Wszystko pięknie, tylko KTO ZA TO ZAPŁACI?

                              To oczywiste. Właściciele psów. Wtedy się okaże na ile psów stać nasze społeczeństwo. Może będzie to tylko 300tysiecy zamiast 15 milionów. Nie każdy musi mieć psa. Niech maja je tylko ci których na to stać, którzy chcą ponosić koszty związane z godnym utrzymaniem zwierzęcia.

                          • princessjobaggy Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:32
                            > Następnie wszystkim psom wszczepić czipy identyfikacyjne, połączone ze swego rodzaju dowodem osobistym. Za brak opieki nad psem(uśmiercenie), lub złe traktowanie, bezwzględnie i dotkliwie karać.

                            Nie znam amerykanskiego systemu, ale cos podobnego ma miejsce rowniez w innych krajach. W Wielkiej Brytanii na przyklad, problem bezpanskich psow biegajacych samopas (jak i kotow zreszta) praktycznie nie istnieje. Psy sa obowiazkowo zaczipowane i sterylizowane. Rozmnazanie w obrebie danych ras odbywa sie pod kontrola.

                            Oczywiscie istnieja schroniska, ktore przyjmuja zwierzeta chore i opuszczone, ale nie jest az tak zle jak potrafi byc w Polsce.
                            • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:47
                              princessjobaggy napisała:


                              > Oczywiscie istnieja schroniska, ktore przyjmuja zwierzeta chore i opuszczone, a
                              > le nie jest az tak zle jak potrafi byc w Polsce.

                              Ale tych zwierząt jest minimalna ilość. Poza tym, mój znajomy w Idaho zapłacił 1000$ za to, że nie powiadomił rakarza o tym, że zaginął mu pies. A miał na to tylko 30 dni. Wdrożono normalne śledztwo, znaleziono WINNEGO i ukarano.
                              Te pieniądze poszły na schronisko.
                              • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:53
                                piotr_57 napisał:
                                > Ale tych zwierząt jest minimalna ilość. Poza tym, mój znajomy w Idaho zapłacił
                                > 1000$ za to, że nie powiadomił rakarza o tym, że zaginął mu pies. A miał na to
                                > tylko 30 dni. Wdrożono normalne śledztwo, znaleziono WINNEGO i ukarano.
                                > Te pieniądze poszły na schronisko.

                                Ale my żyjemy w POLSCE. I tutaj jest inaczej. Przestańmy gdybać ...
                                • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 22:06
                                  tora83 napisała:
                                  >
                                  > Ale my żyjemy w POLSCE. I tutaj jest inaczej.

                                  Tutaj jest inaczej, bo jesteśmy społeczeństwem zakłamanym do granic wyobraźni, a Ty to zakłamanie "lukrujesz", klikając w jakieś idiotyczne linki.
                                  Gdybyś wzięła z "Paluch" 5 zdechłych psów i wyrzuciła pod siedzibą TVN, na Powsińskiej, to pewnie bym Cię poparł. Gdybyś chciała to zrobić n-ty raz , to pewnie bym Ci pomógł, a gdyby Cię za to zamknęli, to próbowałbym zorganizować demonstrację w Twojej obronie, lub przynajmniej wysłał paczkę z cebula do ancla.
                                  Ale zasłużyłabyś na mój szacunek, a tak jesteś jak znachor, który zapewnia chorego na raka, że go wyleczy ziołami.
                                  Nie wyleczy, może mu tylko zaszkodzić.
                                  Nie ma sensu dalej toczyć tego sporu. Stoimy na skrajnie odległych płaszczyznach i, według mojej oceny, nie ma żadnych szans na osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia.


                                  • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 22:29
                                    piotr_57 napisał:

                                    Stoimy na skrajnie odległych płaszczyznac
                                    > h i, według mojej oceny, nie ma żadnych szans na osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia.

                                    Co zresztą nie jest i nie było moim celem.
                                    >
                                    >
                                    • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 22:35
                                      tora83 napisała:

                                      Co zresztą nie jest i nie było moim celem.

                                      :) To dobrze.
                                      Mimo różnicy poglądów, miło było pogadać. Nie zgadzam się z Tobą ale szanuję za upór i pewien rodzaj charyzmy.
                                      Dzięki za rozmowę i ... dobranoc. :)
                                      A jeśli padły jakieś, za ostre słowa, to przepraszam.
                                      > >
                                      > >
                                      • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 06.12.10, 19:52
                                        Moim zdaniem Piotrze, to wszystko co piszesz, piszesz tylko po to, żeby usprawiedliwić swoją obojętność wobec cierpienia bezdomnych zwierząt. Nie napiszę, co o Tobie sądzę, bo wiem, jaka będzie twoja reakcja - nie prosiłeś mnie o opinię. Trudno, muszę przyjąć do wiadomości, że są tak pozbawieni uczuć ludzie jak Ty. Nie pozdrawiam.
                                        • piotr_57 Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:05
                                          beatrix-kiddo napisała:

                                          > Moim zdaniem Piotrze, to wszystko co piszesz, piszesz tylko po to, żeby usprawi
                                          > edliwić

                                          Nie czuje potrzeby usprawiedliwiania się, a już na pewno nie przed ludźmi których nie znam.

                                          swoją obojętność wobec cierpienia bezdomnych zwierząt.

                                          Nic nie zrozumiałaś z tego co ja mówię, literalnie NIC.

                                          Nie napiszę, co
                                          > o Tobie sądzę, bo wiem, jaka będzie twoja reakcja - nie prosiłeś mnie o opinię.

                                          Tak by pewnie było. Forum powinno służyć omawianiu problemów, a nie ocenianiu uczestników.


                                          > Trudno, muszę przyjąć do wiadomości, że są tak pozbawieni uczuć ludzie jak Ty.

                                          A jednak nie umiesz powstrzymać się od oceniania :D:D:D


                                          > Nie pozdrawiam.

                                          To Twój problem z kulturą.
                                          Ja Cię pozdrawiam i życzę miłego wieczoru:)
                                  • ofelia1982 Re: Nakarm psa 05.12.10, 16:07
                                    > Gdybyś wzięła z "Paluch" 5 zdechłych psów i wyrzuciła pod siedzibą TVN, na Pows
                                    > ińskiej, to pewnie bym Cię poparł. Gdybyś chciała to zrobić n-ty raz , to pewni
                                    > e bym Ci pomógł, a gdyby Cię za to zamknęli, to próbowałbym zorganizować demons
                                    > trację w Twojej obronie, lub przynajmniej wysłał paczkę z cebula do ancla.

                                    No tak, ale równie dobrze Ty możesz zrobić to co opisałeś, a nie tylko biernie obserwować rzeczywistość i komentować jak ktoś próbuje coś zrobić na miarę swoich możliwości. Filozofów mamy aż nadto, trochę działaczy nam potrzeba.
                                    • piotr_57 Re: Nakarm psa 06.12.10, 14:33
                                      ofelia1982 napisała:
                                      > .
                                      >
                                      > No tak, ale równie dobrze Ty możesz zrobić to co opisałeś,

                                      Oczywiście, że mogę!! Ale nie chce. A ściślej rzecz biorąc nie chce mi się.

                                      a nie tylko biernie
                                      > obserwować rzeczywistość i komentować jak ktoś próbuje coś zrobić na miarę swoi
                                      > ch możliwości.

                                      A co w tym złego? Nie każdy ma duszę działacza, poza tym, gdy ja "łamałem" pewne prawidła obowiązujące w społeczeństwie, to większość tu piszących sikała w pieluchy. A gdy siedziałem w anclu to nawet cebuli mi nie przynosiłaś. :D:D:D
                                      Jestem już za stary na odgrywanie bohatera.

                                      Filozofów mamy aż nadto,

                                      Nie sądzę. Filozofów nigdy nie jest za dużo. Nawet tak niespecjalnie wyedukowani jak pan Palikot znajdują spory krąg odbiorców. Ale ja nie jestem filozofem.

                                      trochę działaczy nam potrzeba.

                                      Skoro WAM potrzeba, to sobie szukajcie? Co mnie do tego ??
                                      • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:23
                                        piotr_57 napisał:

                                        >
                                        > Oczywiście, że mogę!! Ale nie chce. A ściślej rzecz biorąc nie chce mi się.
                                        >
                                        Wreszcie napisałeś prawdę. Nie chce Ci się zrobić czegoś dobrego. Nawet kliknąć Ci się nie chce. Dzięki za szczerość.
                                        Mały, podły człowieczek.
                                        Mam nadzieję, że jak kiedyś będziesz stary, schorowany, potrzebujący pomocy, to ktoś też powie: "nie chce mi się".
                                        • piotr_57 Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:35
                                          beatrix-kiddo napisała:

                                          > Mały, podły człowieczek.

                                          Zabawna jesteś :D

                                          > Mam nadzieję, że jak kiedyś będziesz stary, schorowany, potrzebujący pomocy, to
                                          > ktoś też powie: "nie chce mi się".

                                          Pewnie Twój Azor:D
                                          >
                                          • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:38
                                            Widzę , że Ci nerwy puściły :-)
                                            Dobranoc, mały podlecu.
                                            • piotr_57 Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:43
                                              beatrix-kiddo napisała:

                                              > Widzę , że Ci nerwy puściły :-)
                                              > Dobranoc, mały podlecu.

                                              :D:D:D
                                              Załamałem się :(
                                              Dobranoc o Wielki Bwana Kubwa :)
          • ofelia1982 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:42
            Wiesz co Piotrze? Nie lubię takich mędrków, którzy zamiast ruszyć dupę i coś zrobić - dywagują w zaciszu swojego mieszkanka bla bla bla..
            System jest beznadziejny w PL co do ochrony zwierząt. Ich prawa słabo egzekwowalne. Schroniska przepełnione i niemogące dokonywać wg przepisów humanitarnej eutanazji, więc psy się zagryzają w boksach (tak, niestety).
            Ale albo ładujesz się w jakąś organizację/fundację albo jeszcze lepiej - w politykę (tu byś miał szanse wdrożyć swoje zajebiste pomysły w zycie!) albo działasz na krótka metę u podstaw. Albo milczysz.
            Wiem ile kosztuje mnie bycie wolontariuszem - czasu, nerwów, pieniędzy, ale pomagam zwierzętom. Nie wszystkim, bo do tego potrzeba systemowych rozwiązań. Ale kilka dzieki mojemu zaangazowaniu już grzeje pupki w domu, a nie w budzie na -10 stopniach.
            Więc albo rusz tyłek albo przynajmniej grzecznie nie neguj akcji ludzi, którzy próbują coś zrobić.
            • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:45
              ofelia1982 napisała:

              Ofelia, a w jakim mieście pracujesz jako wolontariuszka?
              • ofelia1982 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:47
                w Warszawie, why?
                • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:49
                  ofelia1982 napisała:

                  > w Warszawie, why?

                  Masz maila gazetowego? Chciałam Ci wysłać @.
                  • ofelia1982 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:54
                    mam
                    • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:00
                      ofelia1982 napisała:

                      > mam

                      Wysłałam @.
            • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:16
              ofelia1982 napisała:

              > Wiesz co Piotrze? Nie lubię takich mędrków,

              Nie przypominam sobie żebym ubiegał się o Twoją sympatię.
              więc psy się zagryzają w boksach (tak, niestety).

              No właśnie.


              > Ale albo ładujesz się w jakąś organizację/fundację albo jeszcze lepiej - w poli
              > tykę (tu byś miał szanse wdrożyć swoje zajebiste pomysły w zycie!) albo działas
              > z na krótka metę u podstaw. Albo milczysz.

              A to niby dlaczego???
              Uważam, że forum jest właściwym miejscem do głoszenia swoich poglądów.
              Nawet jeśli Ty uważasz je za kontrowersyjne.

              > Wiem ile kosztuje mnie bycie wolontariuszem - czasu, nerwów, pieniędzy, ale pom
              > agam zwierzętom.

              Już powiedziałem- dla mnie sankcjonujesz zbrodniczy system znęcania się nad zwierzętami .

              Nie wszystkim, bo do tego potrzeba systemowych rozwiązań. Ale
              > kilka dzieki mojemu zaangazowaniu już grzeje pupki w domu, a nie w budzie na -1
              > 0 stopniach.

              I tym zagłuszasz sumienia milionów ludzi. Bez obudzenia sumień tych ludzi zmiany systemowe są niemożliwe. Ty stajesz temu w poprzek.


              > Więc albo rusz tyłek albo przynajmniej grzecznie nie neguj akcji ludzi, którzy
              > próbują coś zrobić.

              Nie masz prawa mówić mi co ja mam robić. To moja sprawa i mojego sumienia.
              • ofelia1982 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:28
                Pomijając wszelką ZBĘDNĄ i nudną retorykę, że ja nie mam prawa Ci mówić co masz robić i że to forum i kazdy wyraża swoje poglądy bla bla bla - z czym się oczywiście ZGADZAM - nie napisałeś NIC konkretnego..

                > I tym zagłuszasz sumienia milionów ludzi. Bez obudzenia sumień tych ludzi zmian
                > y systemowe są niemożliwe. Ty stajesz temu w poprzek.

                W przeciwieństwie do ludzi takich jak Ty - którzy obojętnie patrzą na system nie robiąc nic by go zmienić, a potem z wygodnego fotela jeszcze negują akcje ludzi, którzy chcą coś zmnienić...Pfff. UWIELBIAM takich "filozofów". co Ty robisz, by - cytuję - "obudzić sumienia tych ludzi"?
                Czy Ty naprawdę uważasz, że jeśli dzięki głupim kliknięciom ileś tam psów dostanie karmę - to usankcjonujemy system i staniemy w poprzek zmianie? Czy jeżeli szerlok nie zrobiłby akcji to cokolwiek by się zmieniło? NIE. A szerlok zrobił akcję i x psów dostanie więcej/lepszą karmę. Czy coś się zmienia w takim razie? TAK. X psów dostanie jeść.
                • ofelia1982 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:33
                  I jeszcze jedno..

                  "Już powiedziałem- dla mnie sankcjonujesz zbrodniczy system znęcania się nad zwierzętami . "

                  Pies po wypadku. Wstrząs mózgu, nie może stać na łapkach, jakieś złamanie, krew zamiast białek oczu. Jegomość, który bezbronnego jak dziecko psiaka potrącił - nie udzielił mu pomocy (oczywiście!). Psiaka znalazłam ja.
                  Zadzwoniłam po Straż Miejską, zabraliśmy go do kliniki. Czekając na SM psem zainteresowała się jakaś Pani. Pokryła koszty leczenia biedaka. Dziś jest jej psem. Szczęśliwym. Teraz grzeje swój psi tyłem na dywaniku przy kominku.
                  Czy ja sankcjonowałam system znęcania się nad zwierzętami ratując bezbronną, potrzebującą pomocy istotę? To samo robię codziennie, na szczęście codziennie to nie są wypadki.
                  • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:47
                    Ofelia - odpisałam na @, rzuć okiem :-)
                • piotr_57 Re: Nakarm psa 03.12.10, 21:41
                  ofelia1982 napisała:
                  >
                  > W przeciwieństwie do ludzi takich jak Ty - którzy obojętnie patrzą na system

                  Skąd to wiesz ?/

                  UWIELBIAM takich "filozofów".

                  Jeszcze raz zwracam Ci grzecznie uwagę, że nie zabiegam o Twoja sympatie, wiec możesz sobie darować tego typu uwagi.

                  co Ty robis
                  > z, by - cytuję - "obudzić sumienia tych ludzi"?

                  Gdybyś nie była taka zacietrzewiona to byś sama zgadła. A tak muszę Ci podpowiedzieć - piszę o tym na forach :)

                  > Czy Ty naprawdę uważasz, że jeśli dzięki głupim kliknięciom ileś tam psów dosta
                  > nie karmę - to usankcjonujemy system i staniemy w poprzek zmianie?

                  Dokładnie tak uważam.

                  Czy jeżeli s
                  > zerlok nie zrobiłby akcji to cokolwiek by się zmieniło? NIE. A szerlok zrobił a
                  > kcję i x psów dostanie więcej/lepszą karmę. Czy coś się zmienia w takim razie?
                  > TAK. X psów dostanie jeść.

                  Tak, 10 dostanie większa miskę. W tym czasie 1000 innych zdechnie w nieludzkich męczarniach, a 2000 nowych przyjdzie na świat by zasilić sforę, którą będziesz mogła się opiekować, by wykazać się człowieczeństwem.
                  Rozumiem, przyjąłem do wiadomości. Zresztą, jak już pisałem, znam ten system argumentowania. Znam i jestem mu przeciwny, ale jak również mówiłem, nie mam zamiaru Cię przekonywać. Próby wpłynięcia na fanatyków uważam za bezsensowne.
          • wredny-typek Re: Nakarm psa 09.12.10, 11:06
            > A co dotyczy psów, to uważam, że cała "infrastruktura" prawno obyczajowa jest ź
            > le regulowana. Uważam, że jest tak zła, że nie da się jej poprawić, należy wpro
            > wadzić całkiem nową. A jako punkt wyjścia do rozważań, przyjąć regulacje rodem
            > z USA.

            Czyli jakie? "Humanitarne uśmiercanie" po tygodniu w schronisku?
            • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 11:42
              wredny-typek napisał:
              >
              > Czyli jakie? "Humanitarne uśmiercanie" po tygodniu w schronisku?

              Tydzień to trochę mało, po miesiącu?
    • kookardka Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:17
      klikam na pieska imieniem Ali ... brakuje mu 92 % pomożecie ?
    • vandikia Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:18
      a ja od kilku dni klikam Gustawa z Poznania :)
      • nedzioza Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:32
        Kliknęłam na jakiegoś pieska z dołu najmniej dokarmianych! Świetna akcja, Tora83 fajnie, że podesłałaś linka. Wchodźcie na Szerloka!!!!!!
        • tora83 Re: Nakarm psa 03.12.10, 20:40
          nedzioza napisała:

          > Kliknęłam na jakiegoś pieska z dołu najmniej dokarmianych! Świetna akcja, Tora8
          > 3 fajnie, że podesłałaś linka. Wchodźcie na Szerloka!!!!!!

          :-) powysyłajcie gdzie możecie. Im nas więcej, tym lepiej.
          Biedne psiaki :-((((
    • anne.novak PustaMiska.pl 03.12.10, 20:41
      Pozwolę sobie również poprosić o kliknięcie:)
      www.pustamiska.pl/
    • hotally wielka akcja na fb 03.12.10, 23:01
      www.facebook.com/photo.php?fbid=176976368995047&set=a.101603249865693.3689.100000480545968¬if_t=photo_comment#!/event.php?eid=111501568919588
    • magnusg up,up 04.12.10, 18:14
      najwazniejszy watek na tym forum od dawna
    • ind-ja Re: Nakarm psa 04.12.10, 23:34
      tora wez bo mi serducho peka.Po psa do schroniska wysle mojego lubego,ja nie potrafie wybierac pomiedzy cierpiacym zwierzakiem a cierpiacym zwierzakiem.
      • kookardka Re: Nakarm psa 04.12.10, 23:54
        miałam takiego kochanego psiaka ze schroniska przez 15 lat, rak z przerzutami go dopadł i zasnął w naszym domu z pomocą pani weterynarz , bo męczył się okropnie . Nie mam warunków by zabrać teraz psiaka do domu, ale od lat oddaję 1 % podatku na psi azyl a do schroniska, z którego mój piesek "pochodził" wysyłam paczki z karmą i wszystkim tym, co może być posłaniem ( koce, poduszki, ręczniki, kołdry), teraz dokarmiam pieska
        poznan.szerlok.pl/oferta/ali-ze-schroniska-w-gaju-akcja-nakarm-psa-z-szerlokiem-ID47Po.html
        brakjuje mu ok 70 % ale jak już wyklikam mu do 0 to poklikam w kolejnego

        • real_mayer up 06.12.10, 17:58

      • tora83 Re: Nakarm psa 05.12.10, 08:58
        ind-ja napisała:

        > tora wez bo mi serducho peka.Po psa do schroniska wysle mojego lubego,ja nie po
        > trafie wybierac pomiedzy cierpiacym zwierzakiem a cierpiacym zwierzakiem.

        Jak byłam w schronisku po psa, to wyszłam ... bez psa.... bo też nie umiałam wybrać :/ do tego zalana łzami.
        • julcia_bleble Re: Nakarm psa 05.12.10, 11:38
          Po stracie ukochanego psa tez zamierzalam wybrac sie do schroniska aby jakiemu psu dac nowy dom, jednak los oszczedzil mi tego bo mojego znajdka ktos postawil mi na drodze w zapyzialej dziurze w taki mroz jaki mamy teraz. Do dnia dzisiejszego zadaje sobie pytanie skad on sie tam wzial.. ale chyba nie chce juz nawet znac odpowiedzi. No i takim sposobem uniknelam schroniska, bo tez pewnie byloby mi ciezko wybrac tego jedynego skoro wszystkie sa tak kochane. A ta znajdka lezy wlasnie na mojej poscieli, cieplo mu w tylek, kazdy dogadza mu jak moze, tak ze juz sie chlopak rozpuscił jak dziadowski bicz..;) a przeciez gdybysmy na siebie nie trafili to tez nie wiadomo co by z nim bylo...
        • princessjobaggy Re: Nakarm psa 06.12.10, 14:22
          > Jak byłam w schronisku po psa, to wyszłam ... bez psa.... bo też nie umiałam wybrać :/ do tego zalana łzami.

          Zrobilam podobny blad wiele lat temu. Tez wrocilam bez psa i zalana lzami.

          Teraz niedaleko pracy mamy schronisko, ktoremu pomagamy. Nigdy nie wchodze dalej niz recepcja. Znam siebie i nawet nie ma sensu, zebym pchala sie glebiej. Taki cienias ze mnie ;(
    • 0ffka Re: Nakarm psa 05.12.10, 14:18
      Upsa :) Nakarmiłam!
    • tora83 up up 06.12.10, 14:15
      tora83 napisała:

      > Od jakiegoś czasu ten link krąży już w sieci, na portalach społecznościowych et
      > c.
      > Dla tych, do których nie dotarł - wklejam - szerlok.pl/nakarm_psa/.
      > Klikajcie, prześlijcie dalej, to nic nie kosztuje, a korzyści ogromne.
    • 0ffka Re: Nakarm psa 06.12.10, 15:40
      Nakarmiłam :)
    • r0k1984 Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:40
      gdyby nie forum nie wiedziałabym o takich akcjach, a mój mąż twierdzi, że tracę czas, nie mądry on
      • r0k1984 Re: Nakarm psa 06.12.10, 20:41
        niemądry:)
    • cristinka Re: Nakarm psa 06.12.10, 21:16
      klikam codziennie od tygodnia z dwóch komputerów :)))))
    • megi1973 Re: Nakarm psa 07.12.10, 13:53
      jestem za rozwiązniami radykalnymi-zamiast ubolewać że schroniska są przepełnione należy po prostu połowę zwierząt uśpić.Dotyczy to zwierząt chorych,starych,agresywnych,mocno skundlonych i tych które długo tam już przebywają.No ale oczywiście współcześnie-to nie jest humanitarne rozwiązanie i nikt nie podejmie takiej decyzji...
      • piotr_57 Re: Nakarm psa 07.12.10, 14:31
        megi1973 napisała:

        > jestem za rozwiązniami radykalnymi-zamiast ubolewać że schroniska są przepełnio
        > ne należy po prostu połowę zwierząt uśpić.Dotyczy to zwierząt chorych,starych,a
        > gresywnych,mocno skundlonych i tych które długo tam już przebywają.No ale oczyw
        > iście współcześnie-to nie jest humanitarne rozwiązanie i nikt nie podejmie taki
        > ej decyzji...

        To ja mogę dopisać kilka dalszych punków tego "programu".
        1 wszystkie psy maja właściciela, mają metryki urodzenia, są ujęte w spisach związku kynologicznego, i są zaczipowane.
        2 zwierze bez czipa jest umieszczane w schronisku na 30 dni, w celu znalezienia właściciela.
        jeśli nikt go w tym czasie nie adoptuje, jest usypiane.
        3 żadne zwierze nie może przebywać w schronisku dłużej niż 30dni. Jeżeli w ciągu 30 dni właściciel psa nie odbierze , pies zostaje uśpiony a właściciel obciążony kosztami przechowania, uśpienia, utylizacji oraz ukarany grzywną w wysokości .....
        4 właściciel zwierzęcia musi wykupić polisę ubezpieczeniowa na wypadek poczynienia szkód przez zwierzę(np. w ruchu drogowym).
        5 wszystkie zwierzęta poddane są kontroli weterynaryjnej co najmniej dwa razy do roku.
        6 o "eliminacji" i możliwości rozrodu decyduje weterynarz. Rozród poza nadzorem objętym księgami weterynaryjnymi jest karany grzywna w wysokości.... Miot zostaje uśpiony.
        7 zabrania się trzymania psów w domach stanowiących własność publiczna, a w pozostałych pozostawia się decyzję w rękach wspólnot mieszkaniowych.
        8 zabrania się angażowania środków publicznych w opiekę nad zwierzętami i leczenie zwierząt.
        9 powiaty powołają schroniska dla zwierząt bezdomnych.
        schroniska będą prowadziły zakłady utylizacji zdechłych zwierząt.
        10 gminy wprowadzą podatek od zwierząt w wysokości do 1PLN/miesięcznie od każdego kilograma masy zwierzęcia (według tabel)
        11 33% z sumy zebranego podatku gmina przekaże na schronisko.
        33% na stworzenie systemu kontroli stanu posiadanych zwierząt(rakarz-weterynarz)

        To są(jakieś tam), wstępne tezy do dyskusji na temat poprawienia losu zwierząt.
        To napisałem ja MAŁY PODLEC.

        • she_5 wiem, wiem - straszne skojarzenie 07.12.10, 14:36
          piotr_57 napisał:
          > 6 o "eliminacji" i możliwości rozrodu decyduje weterynarz.

          to już mamy u ludzi - ginekolog decyduje
          • piotr_57 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 07.12.10, 15:22
            she_5 napisała:
            >
            > to już mamy u ludzi - ginekolog decyduje

            U ludzi to już zahacza o eugenikę, ale u zwierząt jest normą w całym cywilizowanym świecie.
            Dotyczy to nawet zwierząt gospodarskich, a tu przecież mówimy o zwierzętach, które maja dużo większy "kontakt" z człowiekiem.
            • she_5 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 07.12.10, 19:51
              Mnie bardziej chodziło o wizję biurokracji, która w Polsce wszechobecna. Oczyma wyobraźni ujrzałam komisje zatwierdzające weterynarzy, którym da się takie prawo (czy tez może rzec należałoby: nałoży się na nich obowiązek), komisje weryfikujące w/w komisje etc... Następny obraz, jaki podpowiada mi moja chora wyobraźnia, to obsadzanie etatów "swoimi" itd. Heh.
              • piotr_57 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 07.12.10, 20:02
                To już jest, z jednej strony rak toczący całą administracje, a z drugiej procedur.
                Dobrze napisana ustawa pozostawia bardzo niewiele miejsca na "wypaczenia".
                A ustawy pisane są "luźne" dlatego, że z jednej strony niewielu potrafi je pisać, a z drugiej lobbyści specjalnie "namawiają" do pozostawiania luk.
                A gdy pisze czołowy głupek Sejmowy, zajmujący się tymi sprawami, to mamy chyba najgorszy a zarazem najdroższy, system ochrony zwierząt na świecie.
                • piotr_57 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 07.12.10, 20:04
                  Bokiem wyciekają miliony, a naiwnym się wmawia,że uratują biednego pieska, wytrwale klikając w głupi link.
                  • ofelia1982 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 08.12.10, 23:00
                    Ach my głupi..W czasie kiedy Ty pisałeś swój ironiczny post kilka osób kliknęło i może choć 1 pies dostanie o miskę więcej.
                    Po prostu stary już jesteś i Ci się nie chce nic robić oprócz pisania na forum Piotrze:)
                    • piotr_57 Re: wiem, wiem - straszne skojarzenie 09.12.10, 10:16
                      ofelia1982 napisała:

                      > Ach my głupi..W czasie kiedy Ty pisałeś swój ironiczny post kilka osób kliknęło
                      > i może choć 1 pies dostanie o miskę więcej.

                      I co to ma za znaczenie? Skoro jednocześnie godzisz sie z tym ,że milion innych psów tej miski nie dostanie ?

                      > Po prostu stary już jesteś

                      I co mam Ci na to odpowiedzieć? Że mam nadzieję, że Ciebie to nigdy nie spotka??

                      i Ci się nie chce nic robić oprócz pisania na forum
                      > Piotrze:)

                      T nie jest kwestia chcenia czy nie chcenia. Po prostu mam wrodzony wstręt do działań pozornych.
        • piotr_57 Re: Nakarm psa 07.12.10, 20:55
          Jakoś teraz nie widzę mądrali, a i Bwana Kybwa już nie kreuje się na Wszechmogącego.
        • ofelia1982 Re: Nakarm psa 08.12.10, 23:15
          Zgadzam się z niektórymi punktami.
          Zgadzam się za obowiązkiem czipowania zwierząt domowych pod groźbą kary i zgadzam się co do ogólnego rejestru zwierząt.
          Zgadzam się, że rozród psów i kotów powinien być kontrolowany - eliminujący rozrost populacji bezdomnych zwierząt i powstawanie nielegalnych hodowli.
          Zgadzam się, że psy agresywne, stare i przebywające w schronisku powyżej jakiegoś czau (30 dni wydaje mi się kontrowersyjne - z doświadczenia wiem, że to bardzo krótki okres) powinny być usypiane, a nie tak jak teraz spędzać np. większość swojego życia (to idzie w lata!) za kratkami.
          Zgadzam się co do ubezpieczenia od ew. szkód pupila.
          Co do kontroli weterynaryjnej i podatku - to już jest. Natomiast trzeba rozważyć wysokość podatku - by nie było to zaporowe. Nie widzę uzasadnienia dla wysokich podatków za posiadanie psów skoro nie wyrządzają szkód istotnych społecznie i ich wszelkie koszty leczenia i utrzymania przecież ponosi właściciel..

          Nie zgadzam się:
          > 7 zabrania się trzymania psów w domach stanowiących własność publiczna, a w poz
          > ostałych pozostawia się decyzję w rękach wspólnot mieszkaniowych.
          Człowiek ma prawo decydować czy chce posiadać w domu psa, małpę czy orangutana - dopóki nie narusza w jakiś sposób wolności innych (np. sprząta po swoim psie, pies nie jest głośny etc.)

          Nie rozumiem:
          > 8 zabrania się angażowania środków publicznych w opiekę nad zwierzętami i lecze
          > nie zwierząt.
          Dlaczego? A może ograniczmy środki na sport i jakichś 22 kolesi kopiących piłkę, bo ja nie rozumiem po co Polska jako kraj ponosi tak znaczące nakłady na to..

          Jak widzisz Piotrze rozmijamy się w niewielu punktach - różnica polega na tym, że ja wiem co mogę w danym momencie zrobić i to robię, a na co nie mam wpływu..Dzięki m.in. mojej działalnosci do naszego schroniska przyjechały TONY jedzenia zebranego na zbiórkach w szkołach - bo zrobiliśmy duże akcje przedświąteczne. Dzięki wolontariuszom w ciągu ostatnich 2 dni 5 zwierzaków znalazło nowy dom. Dzięki internatom ileś misek zostanie napełnionych.

          Nie są to stałe rozwiązania, bo ja ustalilismy - potrzeba rozwiązań systemowych i zmiany legislacyjnej. Clue jest takie, że NA TEN MOMENT - czyli na dziś i najbliższe kilka dni/tygodni jedyne co możemy zrobić to klikać w miski. Czy to naprawdę aż takie męczące?
          • piotr_57 Re: Nakarm psa 08.12.10, 23:56
            Jutro odpisze. :)
            Dobranoc.
          • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 11:20
            ofelia1982 napisała:

            > Zgadzam się z niektórymi punktami.

            To już coś. Rozumiem, że włączyłaś myślenie.

            > Zgadzam się, że psy agresywne, stare i przebywające w schronisku powyżej jakieg
            > oś czau (30 dni wydaje mi się kontrowersyjne - z doświadczenia wiem, że to bard
            > zo krótki okres)

            Twoje doświadczenie odnosi się do sytuacji, w której milion psów jest bezpańskich co praktycznie do zera ogranicza ich szanse na adopcje. Gdy wprowadzisz poprzednie punkty w życie, w powiatowym schronisku powinno być nie więcej niż kilkanaście, w porywach kilkadziesiąt psów. Wtedy ich szanse na adopcje zwiększą się wielokrotnie!! A okres 30 dniowy nabierze innego wymiaru.

            powinny być usypiane, a nie tak jak teraz spędzać np. większoś
            > ć swojego życia (to idzie w lata!) za kratkami.

            Dzisiejsze schroniska są odpowiednikiem obozów koncentracyjnych. Trawestując znane powiedzenie można twierdzić : LUDZIE PSOM ZGOTOWALI TEN LOS.

            > Zgadzam się co do ubezpieczenia od ew. szkód pupila.

            A to jest bardzo ważne!! Każdy kto potraciłby psa wzywał by policje, żeby z jego czipa odczytać dane właściciela w celu uzyskania odszkodowania. A przecież o to chodzi, żeby wiadomość o cierpiącym stworzeniu docierała do służb.


            > Co do kontroli weterynaryjnej i podatku - to już jest.

            Nie do końca!! Jest obowiązek szczepień, ale nie ma obowiązku przeprowadzania okresowej oceny stanu zdrowia stworzenie, podczas której byłaby szansa wykrycia przypadków znęcania się nad stworzeniem, innego sposobu złego traktowania, czy braku odpowiedniej dbałości.

            Natomiast trzeba rozważy
            > ć wysokość podatku - by nie było to zaporowe. Nie widzę uzasadnienia dla wysoki
            > ch podatków za posiadanie psów skoro nie wyrządzają szkód istotnych społecznie
            > i ich wszelkie koszty leczenia i utrzymania przecież ponosi właściciel.

            To oczywiście kwestia do dyskusji. Ale weź pod uwagę, że trzeba prowadzic księgi weterynaryjne, metryki rozrodu, schroniska, urząd rakarza, utylizacje padła i kilka innych kosztownych przedsięwzięć. Ale tu nie ma co kopii kruszyć, to się da policzyć. Należy wyjść z założenia, że system ma być samofinansujący się. Dlatego nie wpisałem kwoty. To obliczą gminy w zależności od zagęszczenia i ludzi i psów. Zależy tez od tego ile usług wpiszemy po stronie obowiązkowej płatnej w formie podatku. Przecież możemy przyjąć, że podatku nie ma w ogóle, za to za każdą czynność urzędową posiadacz płaci gotówka. Np. utylizacja padła - 60pln od kilograma wagi, zezwolenie na rozród - 100zł od sztuki miotu itd. To proste zadania rachunkowe na poziomie średnio zdolnego ucznia szkoły podstawowej.
            >
            > Nie zgadzam się:
            > > 7 zabrania się trzymania psów w domach stanowiących własność publiczna,

            To akurat wynika z konieczności dbałości o spójność prawa. Mieszkania w budynkach stanowiący własność publiczna, czyli tak zwane lokale komunalne, powinny być traktowane jako lokale socjalne. Lokal socjalny to lokal dofinansowywany ze środków publicznych. Uważam, że osoby korzystające z pomocy publicznej powinny z niej korzystać w zakresie BEZWZGLĘDNEJ KONIECZNOŚCI. Jeśli stać ich na utrzymanie psa i ponoszenie związanych z tym kosztów, nie powinni korzystać z pomocy społecznej, a więc mieszkań komunalnych. Niech sobie wynajmą mieszkanie za cenę rynkowa i wtedy robią co im regulamin wsóplnoty pozwala.

            a
            > w poz
            > > ostałych pozostawia się decyzję w rękach wspólnot mieszkaniowych.

            Możesz się nie zgadzać ,ale wspólnoty już dzisiaj posiadają prawo tworzenia regulaminów domowych. Nie słyszałem żeby jakaś wspólnota w regulaminie zawarła zakaz hodowania zwierząt w lokalach mieszkalnych, ale to tylko kwestia czasu aż taki problem powstania. Zobaczymy co powie na to Trybunał Konstytucyjny. To kwestia do skonsultowania z konstytucjonalistami.Według mnie jest to ewidentne prawo wspólnoty. Oba omawiane punkty są oczywistością za oceanem. Nie wolno posiadać zwierząt w domach rządowych (odpowiedniku naszych komunalnych), a w prywatnych apartamentach to właściciel całości posesji decyduje o takim prawie. Nie podoba Ci się? - przeprowadź się do innego lokalu lub kup dom z ogrodem Zwierze tylko na tym skorzysta.


            > Człowiek ma prawo decydować czy chce posiadać w domu psa

            W domu ma prawo!!!
            W lokalu będącym częścią większej nieruchomości już niekoniecznie. Każda wspólnota posiada tak zwaną "część wspólną nieruchomości." Problem polega na tym, że do korzystania z części wspólnej wszyscy członkowie wspólnoty mają jednakowe prawo. A posiadacz zwierzęcia korzysta w stopniu większym niż ten co psa nie posiada. Ale jak juz mówiłem, to można skonsultować z konstytucjonalistami.

            , małpę czy orangutana

            A to orangutan nie jest małpą?/?? Czego to się człowiek nie dowie na tym forum :D:D:D
            Ale wracając do meritum ,nie masz racji. Na posiadanie zwierzęcia egzotycznego konieczne jest zezwolenie. Nikt Ci go nie wyda jeśli powiesz, że zwierzę ma przebywac w lokalu budynku wielorodzinnego.


            > - dopóki nie narusza w jakiś sposób wolności innych

            Śmiem twierdzić, że narusza już samą swoją obecnością. Na przykład klatką schodową idzie pan z 75kg rotwajlerem. W przeciwnym kierunku idzie matka z 3 letnim dzieckiem, dziecko panicznie boi sie psa większego od niego. Czyje prawo jest "lepsze"? Ale to jest tylko argument który należy podnosić w trakcie konsultacji z konstytucjonalistą.

            >
            > Nie rozumiem:
            > > 8 zabrania się angażowania środków publicznych w opiekę nad zwierzętami i
            > lecze
            > > nie zwierząt.
            > Dlaczego?

            Dlatego, że nie ma żadnego powodu by ogól finansował hobby jednostek. Jestem liberałem jak chodzi o gospodarkę i taki jest mój postulat :)

            A może ograniczmy środki na sport i jakichś 22 kolesi kopiących piłkę
            > , bo ja nie rozumiem po co Polska jako kraj ponosi tak znaczące nakłady na to..

            Nie bardzo wiem jaki to ma związek z prawami zwierząt???
            A poza tym, o ile wiem wszystkie kluby są jednostkami prawa handlowego, a samorządom nie wolno ich finansować. Natomiast reprezentacje są finansowane przez Związki . Na przykład PZPN nie otrzymuje nawet grosza dotacji państwowej. Wiem ,że są dyscypliny wspomagane przez ministerstwo sportu i rekreacji(czy jak tam ono się aktualnie nazywa).
            >
            > Jak widzisz Piotrze rozmijamy się w niewielu punktach

            Ale to są róznice merytoryczne. O takich zawsze można podyskutować. Natomiast jak uzywasz argumentu, że ja jestem stary, no to wybacz.... zamykasz dyskusje, bo ja nie mam zamiaru odpowiedzieć Ci, że jesteś smarkata.

            c.d w następnym poście bo post jest za długi


            • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 12:21
              Można wiele dyskutować o tym, jak powinno być.
              Natomiast rzeczywistość jest, jaka jest i przez nieodpowiedzialność ludzi, ich okrucieństwo, istnieje mnóstwo psiego nieszczęścia w schroniskach.
              Dlatego ja patrzę na to co jest teraz i pomagam _na teraz_, czyli klikam, ale też przekazuję karmę, koce.
              • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 13:54
                beatrix-kiddo napisała:
                przez nieodpowiedzialność ludzi, ich
                > okrucieństwo, istnieje mnóstwo psiego nieszczęścia w schroniskach.

                A Ty przedłużasz stan agonii tego systemu.

                > Dlatego ja patrzę na to co jest teraz i pomagam _na teraz_, czyli klikam, ale t
                > eż przekazuję karmę, koce.

                Jesteś dorosła. Tak rozumiesz pomoc zwierzętom i postępujesz w zgodzie z własnym sumieniem. Ja się z takim rozumowaniem nie zgadzam, jednak w pełni uznaję Twoje prawo do zachowań podporządkowanych Twojemu systemowi wartości.
                W zamian proszę tylko o jedno, o wzajemność. Pozwól, że ja też będę postępował zgodnie ze swoim sumieniem.
                • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 14:04
                  piotr_57 napisał:

                  >
                  > A Ty przedłużasz stan agonii tego systemu.

                  Nie przedłużam.
                  Napisałam: przez ludzką nieodpowiedzialność. Ja jestem odpowiedzialna: mój pies nie będzie rozmnażany, jest pod kontrolą, pod opieką. Przeze mnie żadne psie nieszczęście do schroniska nie trafi.

                  > Jesteś dorosła. Tak rozumiesz pomoc zwierzętom i postępujesz w zgodzie z własny
                  > m sumieniem. Ja się z takim rozumowaniem nie zgadzam, jednak w pełni uznaję Two
                  > je prawo do zachowań podporządkowanych Twojemu systemowi wartości.
                  > W zamian proszę tylko o jedno, o wzajemność. Pozwól, że ja też będę postępował
                  > zgodnie ze swoim sumieniem.

                  OK, zgadzam się z Twoim rozumowaniem, aczkolwiek mam wrażenie, że wynika ono z Twojej niechęci do zwierząt. Myślę, że byłoby uczciwiej z Twojej strony, gdybyś napisał po prostu - "nie lubię psów, więc nie będę pomagał, bo mnie te kundle wkurzają".
                  Pozdrawiam.
                  • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 14:24
                    beatrix-kiddo napisała:
                    >
                    > OK, zgadzam się z Twoim rozumowaniem, aczkolwiek mam wrażenie, że wynika ono z
                    > Twojej niechęci do zwierząt. Myślę, że byłoby uczciwiej z Twojej strony, gdybyś
                    > napisał po prostu - "nie lubię psów, więc nie będę pomagał, bo mnie te kundle
                    > wkurzają".

                    Myślę, że uczciwiej by było z Twojej strony, gdybyś zapytała zamiast domniemywać w sposób niczym nie uprawniony. Mylisz się głęboko, bardzo lubię zwierzęta, chociaż nie ukrywam, że wolę koty niż psy. Miałem w życiu kilka kotów i dwa psy, wszystkie były wspaniałe.
                    > Pozdrawiam.
                    • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 14:32
                      No to w takim razie przyznaję się bez bicia - kompletnie nie rozumiem, dlaczego tak zwalczasz akcje pomocy bezdomnym zwierzętom. Jak można lubić zwierzęta i pozostawać obojętnym na los tych, które cierpią?
                      Najwyraźniej - są rzeczy, których zrozumieć nie można.
                      • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 14:39
                        No cóż, rozmawiamy dwoma różnymi językami. Ty zupełnie nie rozumiesz tego co ja mówię, a ja nie mam już argumentów by jaśniej tłumaczyć. Wygląda na to, że porozumienie się jest niemożliwe.
                        Miłego dnia życzę.
                        • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 15:10
                          piotr_57 napisał:

                          > No cóż, rozmawiamy dwoma różnymi językami.
                          Najwyraźniej.
                          Ty zupełnie nie rozumiesz tego co ja
                          > mówię, a ja nie mam już argumentów by jaśniej tłumaczyć.
                          No i vice versa.
                          Wygląda na to, że po
                          > rozumienie się jest niemożliwe.
                          Acha.
                          > Miłego dnia życzę.
                          Nawzajem :-)
          • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 11:31
            ofelia1982 napisała:

            - różnica polega na tym,
            > że ja wiem co mogę w danym momencie zrobić i to robię, a na co nie mam wpływu..
            > Dzięki m.in. mojej działalnosci do naszego schroniska przyjechały TONY jedzenia
            > zebranego na zbiórkach w szkołach - bo zrobiliśmy duże akcje przedświąteczne.
            > Dzięki wolontariuszom w ciągu ostatnich 2 dni 5 zwierzaków znalazło nowy dom. D
            > zięki internatom ileś misek zostanie napełnionych.

            Tak i "zabajtluje" się temat na następne lata. Nikt nic nie zrobi bo przecież nie jest tak źle, bo są wolontariusze, bo ileś tam misek się zapełniło itp. To sankcjonuje haniebną bezczynność jednych decydentów i bezgraniczny debilizm drugich(np. Pani poseł Piekarskiej).
            Gdyby odwrócili się wszyscy "dobrodziej", władze zostały by zmuszone do podjęcia radykalnych kroków w celu poprawienia losu zwierząt.
            Dam Ci obrazowy przykład.
            Gdy człowiekowi zrobi się wrzód na doopie to ma dwa wyjścia.
            1 Smarować antybiotykiem, spirytusem itp w celu spowodowania wchłonięcia się zmiany.
            2 Przyłożyć maść ichtiolową celem spowodowania "narwania" i pęknięcia wrzodu.
            Każda z możliwości ma wady i zalety.
            Zaletą pierwszej jest to, że mniej boli, nie szpeci skory po przebitym wrzodzie.
            Wady : mało skuteczne, rozciągnięte w czasie, możliwość przekształcenia się w podskórny kaszak z możliwością nawrotów, siedlisko bakterii.
            Zaletą drugiej jest błyskawiczne działanie, radykalność rozwiązania, łatwe "oczyszczenie" przestrzeni, sterylność rany, brak nawrotów.
            Wady : znak po "kraterze", często konieczność zaszycia dziury w skórze .

            Otóż różnimy się o tyle, że Ty opowiadasz się za pierwszą możliwością a ja za drugą.
            Uważam, że należy nałożyć tę maść ichtiolową na świadomość społeczeństwa. Nawet kosztem jednorazowego bólu, w dążeniu do radykalnej poprawy. Twoje działanie przedłuża niesamowitą hekatombę cierpień zwierząt, być może nawet o kilka jeszcze ich pokoleń. Ja się na to nie godzę, i dlatego uważam Twoje działania za szkodliwe.
            >
            >
            Czy to na
            > prawdę aż takie męczące?

            Nie!, okrutne.
            >
            • ofelia1982 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:32
              Masz utopijne podejście do problemu zwierząt w schroniskach - bo nie uznajesz innych rozwiązań niż te, które raz na zawsze rozwiążą ów problem. Rozumiem, że dzieciom w Domach Dziecka też nie pomagasz ofiarowując czasem jakieś rzeczy, bezdomnym nie dajesz na chleb tych 2 złociszy - bo przecież to tymczasowe i nie rozwiązuje prawdziwego problemu?
              Ja z Twoich postów mogę wyczytać tyle, że nie lubisz psów i po prostu "ciągniesz w swoją stronę". Tak jak podałam argument o dofinansowywaniu np. piłki nożnej lub akcji "budujemy stadion" - dlaczego to ma być ważniejsze od pomocy czworonogom? Bo lubisz oglądać mecz (strzelam), a nie lubisz psów?
              PS. Argument "o, włączyłaś myślenie" - no comments..
              • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:55
                ofelia1982 napisała:

                > PS. Argument "o, włączyłaś myślenie" - no comments..

                :) Wybacz, nie moglem się powstrzymać :D:D
                Ale musisz przyznać, że sama się trochę
                "podłożyłaś".
                Co do meritum, powiedziałem już wszystko co chciałem powiedzieć, i użyłem wszystkich argumentów których chciałem użyć :)
                Pozostaje mi tylko podziękować za rozmowę, i wyrazić nadzieję, że jeszcze nie raz uda nam się wymienić poglądami. :)
                • ofelia1982 Re: Nakarm psa 09.12.10, 18:03
                  Mi również było miło:)
                  Nie zgadzamy się w tej kwestii, ale dyskusja z Tobą to miła odmiana dla forumowych wątków o tym kto co przed chwilą zjadł albo kiedy idzie do fryzjera;)
                  POZDRAWIAM!
            • ofelia1982 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:36
              > Otóż różnimy się o tyle, że Ty opowiadasz się za pierwszą możliwością a ja za d
              > rugą.

              Nie do końca. Tak jak miałeś okazję zauważyć zgadzam się z większością Twoich twierdzeń (aczkolwiek nie w tak radykalnym zakresie jak proponujesz, np. wytrzebienie wręcz psiej populacjji by w schroniskach było kilkadziesiąt sztuk, i to wszystko po miesiącu..). Ale ja jednocześnie korzystam też z opcji nr 2 skoro na razie opcja nr1 jest tylko w sferze dywagacji.
              • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:57
                ofelia1982 napisała:

                > Nie do końca. Tak jak miałeś okazję zauważyć zgadzam się z większością Twoich t
                > wierdzeń (aczkolwiek nie w tak radykalnym zakresie jak proponujesz, np. wytrzeb
                > ienie wręcz psiej populacjji by w schroniskach było kilkadziesiąt sztuk, i to w
                > szystko po miesiącu..). Ale ja jednocześnie korzystam też z opcji nr 2 skoro na
                > razie opcja nr1 jest tylko w sferze dywagacji.

                Przepraszam, że tylko "zalinkuję", ale na podobne wątpliwości odpowiedziałem już koleżance poniżej. :)
                forum.gazeta.pl/forum/w,16,119470757,119690042,Re_Nakarm_psa.html
    • tora83 Re: Nakarm psa 08.12.10, 22:05
      up.up
    • megi1973 Re: Nakarm psa 09.12.10, 11:55
      zamiast się litować nad psami (dlaczego nie litujecie się nad prosiaczkami albo kurami?) i klikać w jakieś linki-zajmijcie się lepiej pomocą dla chorych dzieci, dla biednych dzieci, dla dzieci z popegeerowskich wsi!!!!
      • i.kata Re: Nakarm psa 09.12.10, 15:07
        Może pozwolisz, że każdy sam zadecyduje komu będzie pomagał. Ja będę klikać w "jakieś" linki i dokarmiać bezdomne zwierzęta w okolicy, ty zaś pomagaj dzieciom z popegeerowskich wsi.
      • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 15:13
        megi1973 napisała:

        > zamiast się litować nad psami (dlaczego nie litujecie się nad prosiaczkami albo
        > kurami?) i klikać w jakieś linki-zajmijcie się lepiej pomocą dla chorych dziec
        > i, dla biednych dzieci, dla dzieci z popegeerowskich wsi!!!!

        A co ma jedno do drugiego? Dlaczego zakładasz, że osoby pomagające psom, nie pomagają ludziom?
        Że też zawsze w wątku o pomocy zwierzętom pojawi się ktoś z "biednym dziećmi", nic nie ujmując dzieciom, naprawdę.
        • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 15:33
          beatrix-kiddo napisała:


          >
          > A co ma jedno do drugiego?

          Nic, toteż nie bardzo wiem po co inteligentna osoba podejmuje dyskusję :)

          Dlaczego zakładasz, że osoby pomagające psom, nie po
          > magają ludziom?

          A nawet jeśli nie pomagają dzieciom , no to co?
          Bez trudu można zmontować argumentację "dlaczego nie pomagam dzieciom z wsi popegeerowskich". Ja, na przykład nie pomagam dlatego, że według mnie, nie ma zrównoważenia ewentualnej pomocy przez sankcje w stosunku do rodziców, decydujących się w sposób nieodpowiedzialny na prokreację. Jeśli pomogę rodzinie z pięciorgiem dzieci to w ciągu roku okażą mi wdzięczność "dorzucając" szóstego potomka.


          > Że też zawsze w wątku o pomocy zwierzętom pojawi się ktoś z "biednym dziećmi",
          > nic nie ujmując dzieciom, naprawdę.

          To książkowy przykład roszczeniowej postawy.
          O pomoc się nie prosi, pomocy się żąda, bo ona się "należy".
          To też argument by takim ludziom nie pomagać. A, że cierpią dzieci? Cierpią!!! ale winni są rodzice a nie Ci których takie postawy zniechęcają do udzielania pomocy.
          • beatrix-kiddo Re: Nakarm psa 09.12.10, 15:49
            Heh, czemu zakładasz, Piotrze, że jestem inteligentna? ;-) Swoją drogą - dziękuję, miło mi :-)

            A co do Twojej argumentacji dotyczącej braku pomocy rodzinom wielopotomkowym - jest podobna do mojej - i kurczę - chyba zaczynam rozumieć Twoją argumentację w kwestii nie pomagania zwierzętom.
            Różnicę widzę tylko taką, że rodzice tych dzieci chyba jednak mogą być podejrzewani o jakąś tam świadomość, natomiast zwierzaki - nie bardzo, kierują się tylko instynktem, stąd za ich cierpienie obarczam nas - ludzi i jako człowiek staram się ulżyć na ile mogę.
            Pozdrawiam Cię i mam nadzieję, że "pierwsze koty za płoty" między nami - kiedy Ci nawrzucałam, nie wpłyną na nasze dalsze kontakty forumowe. Ja po prostu nerwus jestem.
            (Ale i tak się z Tobą nie zgadzam, co już ustaliliśmy :-)
            • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:47
              beatrix-kiddo napisała:

              > Heh, czemu zakładasz, Piotrze, że jestem inteligentna? ;-) Swoją drogą - dzięku
              > ję, miło mi :-)

              Zakładam to ja spodnie na doopę:)
              Wystarczy przeczytać dwa, trzy zdania napisane przez kogoś, by wiedzieć co o nim sądzić.
              >
              chyba zaczynam rozumieć Twoją argumentację w
              > kwestii nie pomagania zwierzętom.

              :)


              > Różnicę widzę tylko taką, że rodzice tych dzieci chyba jednak mogą być podejrze
              > wani o jakąś tam świadomość, natomiast zwierzaki - nie bardzo, kierują się tylk
              > o instynktem, stąd za ich cierpienie obarczam nas - ludzi

              Ależ nie ulega najmniejsze wątpliowści, że za cierpienia zwierząt odpowiadamy MY, wszyscy.
              Problemem nie jest wskazanie winnego, tylko "ścieżki wyjścia" z problemu.
              Ja uważam, że należy wszelkimi siłami żądać zmiany prawa, bo to radykalnie poprawi los zwierząt. Ale oczywiście nie ma nic za darmo. Straszliwą cenę za te zmiany zapłaci to pokolenie zwierząt które ta reforma dotknie, po prostu wiele z nich zginie. Ale, przekładając to na ludzkie wartościowanie, to przecież pokolenie "Kolumbów" oddawało swe życie też nie we własnym wąsko rozumianym interesie, walczyli o lepszą przyszłość dla innych. Taka jest cena zmian. Czy jednak jesteś pewna, że te zwierzęta z tzw schroniskach chcą żyć ? Czy jesteś pewna, że gdyby miały prawo wyboru, nie poszły by ma druty" jak wielu więźniów Oświęcimia? Czy jesteś pewna, że rzucając, jednemu na tysiąc, kość poprawiasz dolę ogółu? Czy jesteś pewna, że w imię obudzenia sumień, takiego dania po ryju społeczeństwu, nie warto doprowadzić do unaocznienia haniebności obecnego systemu, nawet kosztem czasowego zwiększenia cierpień obecnych pensjonariuszy schronisk?


              i jako człowiek stara
              > m się ulżyć na ile mogę.

              Rozumiem, że w to wierzysz, ale w moich oczach prędzej zagłuszasz swoje sumienie, niż pomagasz.

              > Pozdrawiam Cię i mam nadzieję,

              Ja Ciebie też .

              że "pierwsze koty za płoty" między nami - kiedy
              > Ci nawrzucałam, nie wpłyną na nasze dalsze kontakty forumowe.

              Ja się na forach nigdy nie obrażam. Nawet jeśli przestaję z kimś rozmawiać to nie dlatego, że mnie obraził, tylko dlatego, że mnie nudzi. A tego nie potrafię darować.
              A tak na prawdę to ja nie mam żadnej pamięci do ników i przez to nawet nie staram się ich zapamiętywać. "Wchodzę" w dyskusje i nie patrzę z kim, tylko o czym:) Dopiero po dłuższym czasie zapamiętuje i kojarzę pewne, wybranie osoby.

              Ja po prostu nerw
              > us jestem.

              Też jestem cholerykiem :D:D:D


              > (Ale i tak się z Tobą nie zgadzam, co już ustaliliśmy :-)

              To mnie ważne czy się zgadzamy czynie. Waż niejsze jest to na jakim poziomie argumentujemy:) Zdecydowanie wole kogoś kto nawet ostro się sprzeciwia, ale ciekawie argumentuje, niż takiego co się ze mną zgadza, ale tylko dlatego, że sam nie ma nic do powiedzenia.
              A teraz dość tego cukru, Ty brzydka, Ty :D:D:D
      • ofelia1982 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:41
        Dlaczego każesz mi pomagać dzieciom, a nie psom?
        To, że Ciebie bardziej wzrusza los 7-osobowej rodziny na 30m2 (ja to nazywam głupotą i nieodpowiedzialnością, przykro mi), to nie znaczy, że mnie też..
        Miałam swoje podejście do pomocy takim ludziom przy okazji szlachetnej paczki i niestety refleksja jaka mi się nasunęła po przeczytaniu iluś tam opisów rodzin była taka, że ludzie w wieku 18-35 lat siedzieli bezrobotni w domu często wychowując już swoje któreś z kolei dziecko, zaś na rodzinkę zasuwała stara mama lub tata. Wszyscy chorzy na kregosłup, ale z płodnością problemu nie ma..
        Pozwól ludziom decydować komu chcą pomagać.
    • super_martyna_27 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:17
      ten link krazy wszedzie ;) nie mowie, ze to zle, ale to jest zaskakujace, ze w tyle miejsc dotarli ;)
      • piotr_57 Re: Nakarm psa 09.12.10, 17:49
        super_martyna_27 napisała:

        nie mowie, ze to zle, ale to jest zaskakujace, ze w
        > tyle miejsc dotarli ;)

        Bo to działa pod progowo na ludzkie poczucie :)
        • tora83 Re: Nakarm psa 10.12.10, 18:29
          up up
    • bebiak Re: Nakarm psa 11.12.10, 01:10
      Ja już nakarmiłam Śpiocha i Miskę, a teraz karmię Koko:
      poznan.szerlok.pl/oferta/koko-ze-schroniska-w-kaliszu-akcja-nakarm-psa-z-szerlokiem-ID4ctJ.html
      Jak Koko nakarmimy to paszę dostanie i Koko i jej bratnia dusza: wierzę, że uda się zdążyć:)
      • beatrix-kiddo Jak nakarmić więcj niż raz dziennie 11.12.10, 12:46
        Dla użytkowników Firefoxa:
        wchodzimy w Narzędzia-Opcje-zakładka Prywatność, przycisk "wyświetl ciasteczka"
        na belce "szukaj" wpisujemy szerlok, wyświetli nam wszystkie ciasteczka szerloka,
        dla każdego klikamy "usuń ciasteczko"
        I już możemy karmić od nowa :-)
    • piotr_57 Re: Nakarm psa 11.12.10, 10:07
      Tu forum.gazeta.pl/forum/w,16,119470757,119470757,Nakarm_psa.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka