Dodaj do ulubionych

Co gnebi faceta

13.04.04, 16:39
No wlasnie... taka jedna sprawa. Wiele kobiet zdazaja sie
takie "jednorazowki", poznaja kogos, szybko jest fajny seks i tylko tyle. I
tylko tyle oczekiwaly i wcale z tym kims nie chcialy sie wiazac.
Ale te same kobiety twierdza ze gdy spotykaja kogos na kim im zalezy ... to
wlasnie wtedy tego szybkiego seksu unikaja.
Mi duzo czasu zajelo zanim to pojalem i... zanim doszlo do mnie ze byc moze
taki wyczekany seks to wiekszy komplement dla mnie niz takie szybkie
zalatwienie sprawy (aczkolwiek to bardzo przyjemne). Trzeba naprawde gleboko
wniknac w kobieca psychike by to zrozumiec.
No ale jak wy byscie sie naprzyklad poczuly, gdybyscie kogos poznaly fajnego,
stali byscie nad jeziorem pelnym kwiatow i np on nagel by cos takeigo
powiedzial:
- Wiesz. poznalem tu kiedys dziewczyne... tak mnie zakrecila ze po godzinie
wskoczylem jak stoje do jeziora zerwalem wszystkie te kwiaty i ja nimi
obsypalem. Ale ty bedziesz musiala poczekac z miesiac na takie moje
zachowanie.
Zrozumialbyscie??? czy poprostu delikwent dostalby w nochal? :)
Obserwuj wątek
    • iskjerka Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 17:31
      Trafiłeś w sedno.

      Przedstawie własny tok myślenia (jestem kobietą). Od czasu do czasu potrzeba mi
      seksu - nie jest to trudne, należy po prostu wybrać chłopaka o odpowienim
      temperamencie i odwadze (może uciec jeśli mu się proponuje). Najlepiej
      nieznajomego. I juz.

      Jeśli zaś zależy mi na chłopaku, to muszę go poznać, przyzwyczaić do siebie,
      chcę żeby mnie zdobywał i bawię się z nim w tą cała grę zwaną "zalotami". Kiedy
      się namęczy to doceni, nie tak szybko odejdzie no i apetyt będzie miał wiekszy
      (wszystkie moje niedoskonałości pomija wtedy). To jest sprawdzanie.

      Kiedy sie zniechęci? Tak, byli i tacy, szybko odeszli w niepamięć.
        • julla Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 19:35
          Ten gość znad jeziora przeze mnie zostałby odsiany za brak spontaniczności
          i stosowanie gierek:) Nie lubię jak ktoś pogrywa, nie robi tego czy tamtego,
          żeby mnie przetrzymać i "rozkochać". Lubię iść za impulsem, głosem serca
          inaczej mówiąc i zniechęcają mnie wykalkulowane posunięcia:)
          • iskjerka Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 20:05
            Ja też szłam za glosem serca.
            Efekt był taki, że moje życie się zachwiało, straciłam tyle, ze do tej pory mam
            problemy a jemu zas b. dobrze się układa.
            Okazalo się, ze to wszystko, cały "głos", romantyzm sama sobie dopowiedziałam.

            Obecnie zakochiwanie się nie jest mi znane, uczucia bardzo szybko kontroluję a
            każdego sprawdzam. I dopiero po długim czasie mogę powiedzieć - ufam na
            powiedzmy 80%.

            Chemia uczuć to wymysł, to tęsknota, to marzenie. Nie istnieje gdy tylko
            przestajemy w nią wierzyć. Racjonalizm to podstawa.

            "Gość znad jeziora" nie dostałby w nic. Takich mężczyzn nie spotkałam. I gdyby
            to powiedział pomyślałabym : za duzo filmów ("noce i dnie"...), zieje nudą a
            pewnie nie ma odwagi nawet nogę wlożyć do wody.
            • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 21:54
              iskjerka napisała:

              > Ja też szłam za glosem serca.
              > Efekt był taki, że moje życie się zachwiało, straciłam tyle, ze do tej pory
              mam
              > problemy a jemu zas b. dobrze się układa.
              > Okazalo się, ze to wszystko, cały "głos", romantyzm sama sobie dopowiedziałam.
              >
              > Obecnie zakochiwanie się nie jest mi znane, uczucia bardzo szybko kontroluję a
              > każdego sprawdzam. I dopiero po długim czasie mogę powiedzieć - ufam na
              > powiedzmy 80%.
              >
              > Chemia uczuć to wymysł, to tęsknota, to marzenie. Nie istnieje gdy tylko
              > przestajemy w nią wierzyć. Racjonalizm to podstawa.
              >
              > "Gość znad jeziora" nie dostałby w nic. Takich mężczyzn nie spotkałam. I gdyby
              > to powiedział pomyślałabym : za duzo filmów ("noce i dnie"...), zieje nudą a
              > pewnie nie ma odwagi nawet nogę wlożyć do wody.

              Oj troche o co innego pytalem. chodzilo mi o kontekst prazyrownanie tego daru z
              kwaitow do przyzwolenia na seks szybko albo po jakims czasie.

              No dobra a co by bylo gdyby on tego nie mowil wcale... ale wy wiedzialbyscie ze
              on sie tak przy kims zachowal a przy was nie. Ze przy kims tak szybko stracil
              glowe ze kiedys to tam zrobil prawie od razu. a przy was tak glowy nie traci?

              • reniatoja Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 21:59
                W filmie "Pearl Harbor" chlopak w ostatnia noc, ktora ma do dyspozycji z
                dziewczyna przed wyjazdem na front, gdy wszyscy jego koledzy wlasnie poszli sie
                kochac ze swoimi pannami do hotelowych pokojow, mowi do dziewczyny (tez
                chetnej) zeby tego nie robili, zeby mial do czego wracac, zeby najlepsze ciagle
                na niego czekalo. Spodobalo mi sie to. Jakos ten przyklad z jeziorem nie
                przemawia do mnie though.
                • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 22:02
                  > W filmie "Pearl Harbor" chlopak w ostatnia noc, ktora ma do dyspozycji z
                  > dziewczyna przed wyjazdem na front, gdy wszyscy jego koledzy wlasnie poszli
                  sie
                  >
                  > kochac ze swoimi pannami do hotelowych pokojow, mowi do dziewczyny (tez
                  > chetnej) zeby tego nie robili, zeby mial do czego wracac, zeby najlepsze
                  ciagle
                  >
                  > na niego czekalo. Spodobalo mi sie to. Jakos ten przyklad z jeziorem nie
                  > przemawia do mnie though.

                  Bo ten twoj przyklad to calkiem inny przyklad.
              • julla Re: Co gnebi faceta 13.04.04, 22:41
                No jakby głowy nie tracił, to sorry Winetou, ale co można na to poradzić?
                Moim zdaniem, fakt czy się pójdzie ze sobą do łóżka po dwóch dniach czy po
                dwóch latach znajomości naprawde nie ma większego znaczenia. Jak ludzie
                poczują, że chca być ze sobą- to po prostu są.
                • Gość: kobieta dojrzala Re: Co gnebi faceta IP: *.adsl.xtra.co.nz 14.04.04, 02:55
                  wydaje mi sie ze damska i meska mentalnosci jest odpowiedzialna za takie a nie
                  inne postepowanie

                  na ogol to bywa tak ze jak kobieta ma chec na dluzszy zwiazek z jakims facetem
                  to wstrzymuje sie chociazby po to zeby tenze gosc nie pomyslal sobie ze ona
                  jest latwa, tak sie sklada ze chocby niewiem jak zalezalo facetowi zeby ja
                  zacignac do lozka to jezeli uda mu sie to zrobic na pierwszym czy drugim
                  spotkaniu , po jakims czasie bedzie sobie kombinowal ze cos mu to za latwo
                  poszlo i ona pewnie z kazdym tak robila a on glupi wzial i sie z nia ozenil

                  faceci na ogol z innymi kobietami wskakuja szybko do lozka, a kandydatka na
                  zone ma byc inna, czyli taka o ktorej wzgledy trzeba zabiegac a nie
                  jakas "puszczalska" pozniej oczywiscie narzekaja na sex malzenski ale to juz
                  calkiem inna historia

                  reasumujac mezczyzni tak samo jak kobiety sa zaklamani , ot i cala prawda :)
                  • iskjerka Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 07:10
                    Odpowiedz dla "niunka". Chłopcy się zakochują, trawa to dwa, trzy lata. Robią
                    wtedy wiele, mija im do 25 roku życia. Potem najczęściej pojawia się jakaś
                    "żona". Ty chyba jestes b. młody i na dodatek albo romantyk, albo wielbiciel
                    takowej twórczości. Pewnie miłoby gdyby chłopak tracił głowę... ale powtarzam to
                    się dzieje w młody wieku, a jeśli facet to robi później... to ja w to nie wierzę
                    - raczej jakieś zaburzenia itd.
                    Wracajac do starania się i nie.

                    Seks jednorazowy jest dobry z nieznajomym: na wakacjach, wyjazdach itd. Ze
                    znajomymi nie należy tego robić, bo to się zawsze wydaje.

                    Zgadzam sie z "kobietą dojrzałą".
                    Jeden kolega o łatwej dziewczynie wyraził się "jakbym podniósł śmieć z
                    chodnika". Niestety meżczyzni nie szanują łatwych kobiet.

                    Jeśli to ma być facet na serio - trzeba go sprawdzić, i musi się namęczyć. Jeśli
                    się zniechęci to to nie był facet na serio. Nastepny proszę.

                    • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 07:19
                      A ty ciagle o tym romantyzmie.
                      Akurat to mialo symbolizowac to oddanie sie kobiety facetowi. Ten dar. I jakby
                      kobieta sie czula ze ona dostaje go dopiero po dlugim czasie i a inna dostala
                      go szybko. eeech niewazne.

                      A to smarkacze tylko tak dziela kobiety na latwe i nielatwe. A sa tylko takie
                      ktore to okazuja albo gleboko ukrywaja:)Dla kazdej jest taki facet ktorego
                      jesli znajdzie to przy nim ona traci zmysly. I jesli ja mam byc jej facetem to
                      wole byc wlasnie tym dla ktorego traci zmysly.

                  • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 07:13
                    Wcale nieprawda.
                    Ja nie pamietam zebym z kims byl i poszedl do lozka pozniej niz na trzeciej
                    randce. A i zdazalo sie ze zaczynalem z kims dluzsza znajomosc wlasnie od lozka.
                    I wcale to nie zanizalo niczyjej wartosci.
                    A powiem nawet wiecej... ze wg mnie... kazda kobieta gdzies tam moze poznac
                    kogos kto tak ja nakreci ze nie bedzie w stanie dlugo sie "obronic" przed jego
                    i swymi checiami.
                    I jesli bym widzial ze walsnie ona przy mnie spokojnie potrafi trzymac uczucia
                    na wodzy tak jak przy wielu innych co sie w kolo kreca.... ze to nie ja jestem
                    tym facetem przy ktorym traci zmysly to po cholere myslec o czyms dluzszym?
                    Predzej czy pozniej i tak znajdzie tego kogos kto jej widac bardziej pasuje.


                    • iskjerka Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:01
                      To, na której randce pójdziesz do łóżka - zależy od środowiska.

                      Z tego co piszesz wynika, że bardzo Ci zależy na atrakcyjności i pociągu
                      zmysłowym. Nie ma takiego pożądania, którego nie można opanować. Po prostu nie ma.
                      Czasami mamy słabość, której sobie folgujemy i która ubarwia życie, bawimy się w
                      iluzję namiętności.

                      Jakże przykrą kiedy mija, rozczarowującą, choć o ile rozczarowanie nie jest zbyt
                      dotkliwe to zostają miłe wspomnienia.

                      I to namiętność bedzie pierwszą, z której zrezygnujemy gdy pojawią się kłopoty.

                      Ty wolisz by kobieta traciła zmysły. Ja wole sprawdzać mężczyznę, z którym mam być.
                      Wolę być z kimś, kto nie traci głowy, tylko na kims takim można polegać.

                      Kwesita wyboru.
                      • iskjerka Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:06
                        "wole byc wlasnie tym dla ktorego traci zmysly" tak, bo to miło łechce próżonść.
                        Nie wyciagaj wniosków, że jeśli Y traci głowę dla X, to X jest super, to raczej
                        Y ma skłonności do fantazjowania.

                        Kobieta traci zmysły ... z nudy.

                        I jak się zakocha. Oby nigdy to nie nastąpiło.

                        Oba przypadki najczęściej się żałuje. Nie sa racjonalne i nie świadczą o
                        mężczyźnie tylko o psychice kobiety. Jedne tracą zmysły inne nie.
                        • julla iskjerka 14.04.04, 09:15
                          ...jesteś kobietą "bez złudzeń" i w sumie nic w tym złego.
                          Ale fakt, że nie wierzysz w namiętności, albo je negujesz- nie oznacza, że one
                          nie istnieją. Istnieją, i to jakie! Mówię ci...
                          Mozna żyć racjonalnie, wszystko mieć poukładane, akuratne, rozplanowane
                          i przewidywalne, tylko że, kurde, czegoś brak...A zresztą nie wiadomo jakbyś
                          sobie wszystko poukładała, to i tak może się wywalić z miliona absurdalnych
                          przyczyn. Bo życie jest absurdalne, zagadkowe, zaskakujące a na dodatek krótko
                          jest się na tym "balu" więc trzeba dać się trochę unieść fali. To wtedy dopiero
                          jest pełnia.
                      • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:08
                        > Z tego co piszesz wynika, że bardzo Ci zależy na atrakcyjności i pociągu
                        > zmysłowym. Nie ma takiego pożądania, którego nie można opanować. Po prostu
                        nie
                        > ma.

                        Nie napisalem ze mi bardziej zalezy. Ale uwazam to jako jeden z kilku
                        niezbednych filarow i jesli tego nie ma cala reszta sie predzej czy pozniej
                        zawali. Nie uwazasz tak?

                        > Czasami mamy słabość, której sobie folgujemy i która ubarwia życie, bawimy
                        się
                        > w
                        > iluzję namiętności.

                        HAH - to nie zawsze sa iluzje ... uwierz na slowo.

                        > Ty wolisz by kobieta traciła zmysły. Ja wole sprawdzać mężczyznę, z którym
                        mam
                        > być.

                        Jasne... ja wole byc z kobieta ktora traci zmysly dla mnie. A nie ze kiedys ja
                        tam tesknota ogarnie ze jednak chciala by choc raz to uczucie przezyc w zyciu i
                        doprawi mi rogi.

                        > Wolę być z kimś, kto nie traci głowy, tylko na kims takim można polegać.
                        >
                        > Kwesita wyboru.

                        No to jest jasne. Facet nie powinien tracic glowy:) Tylko kobieta:)
                        • iskjerka Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:15
                          Wydaje mi sie, ze dla Ciebie tracenie głowy - ma być gwaranją, ze bedziesz miał
                          bogate życie seksualne. Tak nie jest.

                          Wydaje mi się, ze pewniejszą "obetnicą" spełnionego i długiego życia seksualnego
                          jest otwartość, bezpruderyjność i chęć obu stron do dbania.

                          A to, czy to sprawy zmysłowe się ułożą - zależą od mieszanki k-m, dla jednych
                          będa ważne dla innych nie. Może istnieć zwiazek k-m z nizbyt udanym życiem o ile
                          to obu stronom odpowiada. OBU.

                          • niuniek6 Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:23
                            > A to, czy to sprawy zmysłowe się ułożą - zależą od mieszanki k-m, dla jednych
                            > będa ważne dla innych nie. Może istnieć zwiazek k-m z nizbyt udanym życiem o
                            il
                            > e
                            > to obu stronom odpowiada. OBU.

                            Wiesz.. jest to wybor mniejszego zla. Ale mozna tez zyc zasada wszystko albo
                            nic i... mimo wszystko dazyc do doskonalosci.
                            A jesli nawet tak sie nie zyje to nalezy choc pozostawic sobie marzenia. Bo
                            te.. naprawde czasem sie spelniaja.
                            • iskjerka Re: Co gnebi faceta 14.04.04, 09:33
                              Rozumiem, że tęskni Ci się do szaleństw itd.
                              Tylko widzisz, bardzo często wybieramy. Jedni, z którymi można wariować, których
                              się ukrywa i ci, z którymi się pokazujemy w towarzystwie, z którymi chce się być
                              identyfikowanym.

                              Idealnie by było gdyby to była 1 osoba. Zapewne dlatego się dobrze ogląda filmy
                              i czyta książki.

                              Marzenia:
                              Uśmiechnięty wariat przynoszący gorącą czekoladę do łóżka. We rozczochranych
                              włosach ma stokrotki. Nagi. Z ładnymi, silnymi dłońmi....

                              Życie:
                              Najpierw brzuch potem pan - zrzęda w trzydniowych slipkach za 3 zł kupione na
                              bazarku na dole. Z włosami w uszach, zarostem i dużym palcu wystającym z lewego
                              kapcia (kapcie 10 zł kupione w prześjciu podziemnym od "gorali" ). Za panem
                              -jamnik chwieje się z nogi na nogę.

                              (A potem się taki dziwi, że żona "oziebłą" ... ech)
                  • Gość: katinka Re: Co gnebi faceta IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.04.04, 14:41
                    > na ogol to bywa tak ze jak kobieta ma chec na dluzszy zwiazek z jakims
                    facetem
                    > to wstrzymuje sie chociazby po to zeby tenze gosc nie pomyslal sobie ze ona
                    > jest latwa, tak sie sklada ze chocby niewiem jak zalezalo facetowi zeby ja
                    > zacignac do lozka to jezeli uda mu sie to zrobic na pierwszym czy drugim
                    > spotkaniu , po jakims czasie bedzie sobie kombinowal ze cos mu to za latwo
                    > poszlo i ona pewnie z kazdym tak robila a on glupi wzial i sie z nia ozenil

                    Też tak myslalam do pewnego momentu, a potem taka szalona noc przerodzila sie w
                    stabilny, szczesliwy i dluugotrwający związek. I juz niczego nie jestem pewna...

                    A kolega znad jeziora wylądował by w wodzie ;) A ja obok niego. I razem byśmy
                    pozbierali te kwiaty....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka