Dodaj do ulubionych

"Tragedia" - brudne okna :)

11.12.10, 14:01
Wlasnie zadzwoniła do mnie znajoma poszukująca kogoś do mycia okien. Mam namiar na babeczke, raz skorzystałam z takiej usługi, bo byłam chora. Znajoma stwierdziła, ze chyba 7 złotych za okno wystarczy. Zatkało mnie. Zapytalam ja, czy ona za 7 złotych by umyła. Powiedziała mi, ze nie oroentuje sie w cenniky, ani uwaga - jaka to praca, bo jej zawsze mama myła, tylko, ze teraz mama jest po zawale i CHYBA nie da radu Ludzie złoci - kobieta ma 35 lat i nigdy nie myla okna :)
To zapewne córecza takiej doskonałej pani domy, której współdomownicy nic nie robią. Przykro to mówic, ale ta zawałowa mama sama jest sobie winna:(
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:05
      kora3 napisała:

      > To zapewne córecza takiej doskonałej pani domy, której współdomownicy nic nie
      > robią. Przykro to mówic, ale ta zawałowa mama sama jest sobie winna:(

      nie ma to jak obrabiać komuś d.pę na forum :)
      • kora3 tak, zwłaszcza ze podałam jej imie nazisko i namia 11.12.10, 14:54
        tu na nią :) nie?:)
        • najlepszygeorge Re: tak, zwłaszcza ze podałam jej imie nazisko i 14.12.10, 14:00
          Ale o co te pretensje? Zawiść za to, że koleżanka do tej pory nie musiała sama myć okien, a Ty to robisz sama? Wg Ciebie kobieta 35lentnia, która nie umyła z życiu okna, to ma jakiś defekt rozwojowy czy co? Czy masz za złe, że dziewczyna nie chce grać typowej matki Polki, której zadaniem w dnie wolne od pracy jest stanie przy garach i pucowanie okien?
          Wy baby tak już macie: w cztery oczy to najlepsze psiapiółki, a każda tylko szuka jak tu drugiej 'd...pe' obrobić, np. na forum.
          • kora3 Popukaj się w głowe, moze wybijesz stereotypy :) 14.12.10, 20:43
            ta kobiwta nie jest moja ani "psiapsiółką" (co to? kto to?) ani przujaciółka, tylko dalszą znajomą. Guzik mnie obchodzi co umie robić, a co nie:)
            Typem kobiety siezacej przy garach i takiej, co jej głownym "problemem" jest pucowanie czegokolwek nie ejstem. wielu rzeczy nie umiem robić, albo nie chce. Np nigdy nie pieklam ciasta- ciast nie lubie, nie chce sie wcae nauczyc tego robic, a jak potrzebuje do domu to KUPUJĘ. Własnie - kypuje, a nie oczekuje, ze mi za darmo ktos upiecze, albo matkę, siostre, kolege, czy ine osobe do tego zaprzegam.
      • pompeja Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:22
        I kto to mówi? :D
    • six_a Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:09
      >Przykro to mówic, ale ta zawałowa mama sama jest sobie winna:(
      a co ma piernik do wiatraka?
      od aktywności fizycznej (czyli tego mycia okien za wszystkich) nie dostaje się zawału.
      • voxave Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:18
        mycie okna we Wrocławiu takiego wraz z balkonem w blokach---50 zl. wiem to od mojej 85 letniej cioci
        • kora3 ja płaciłam po 25 za małe okna 11.12.10, 14:58
          i 45 za to z balkonem.
          • ctryna Re: ja płaciłam po 25 za małe okna 12.12.10, 08:27
            co to jest okno z balkonem?
            to drzwi balkonowe, czy jakiś inny twór?
            • kora3 T mnie to jest tak, ze 14.12.10, 20:50
              ctryna napisała:

              > co to jest okno z balkonem?
              > to drzwi balkonowe, czy jakiś inny twór?


              w kuchni i wsupialni sa okna takie podwójne, a w saloniku takie potrójne + drzwi balkonowe
        • pinezkapn Bzdurne te ceny 14.12.10, 12:52
          Ja płaciłam 50 zł za wszystkie. Ok. 10 zł za okno.
          • reniatoja Re: Bzdurne te ceny 14.12.10, 12:57
            I nie wstyd Ci?


            Serio - ja bym sie wstydziła zapłacić komuś 3 euro za okno, wolałąbym sama umyć i nie zgrywac paniusi, która ma pomoc do sprzątania, ale płaci jej jakąs niewolniczą stawkę. Nawet jeśli pomoc biedna i cieszy sie, ze zarobiła te 50 złotych, to sa jeszcze takie rzeczy jak elementarne poczucie przyzwoitości.
            • jibik Re: Bzdurne te ceny 14.12.10, 13:24
              lol
              Ile wedlug was czasu zajmuje umycie jednego okna? Przeciez nie trwa to godziny. Jak ktos ma 2 lewe rece to zajmie mu to max. 20 minut. W godzine 3 okna, jesli placicie po 20zl od sztuki to daje 60zl za godzine pracy. To na czarno, bez placenia podatkow.
              Dla porownania przy pensji 4000 na reke, godzina pracy wychodzi 25zl, a srednia krajowa (2009r.) to 3102,96 zl brutto.

              Chcecie, placcie, wasza sprawa, ale nie mowcie wiec o przyzwoitosci i wstydzie.
              • reniatoja Re: Bzdurne te ceny 14.12.10, 13:52
                Ok, jak ktoś przychodzi do ciebie na półtorej godziny pracy to płac mu 10 zł za okno, nie wiem. Myślałam, ze to cały dzien. Jak taka doróbka do dniówki po godzinach i w mig się babka wyrabia to niech będzie.
              • szrama_z_szarm Re: Bzdurne te ceny 14.12.10, 17:20
                Wiesz co, był czas, że sprzątałam u kogoś. Po poprzedniej pani sprzątającej umycie okien (4) zajęło mi ponad 6 godzin-doszorowanie ram , parapetów wewnątrz i na zewnątrz oraz samo mycie do połysku szyb tyle właśnie czasu zajęło. Kolejne mycia w tym domu były już szybsze, co nie znaczy, że zawsze- są różne panie domu, a "moja" miała zwyczaj nie wycierać/ścierać niczego po czynnościach kuchennych, nawet miksując ciasto na naleśniki zostawiała zachlapane np.okno,podłogę i okoliczne szafki, bo wiedziała, że raz w tygodniu będzie ktoś kto posprząta. Doczyszczenie tego zajmowało więcej czasu.
                I na marginesie- wiem, że na forum udzielają się wyłącznie perfekcyjne panie domu, które nie mają bałaganu, ale są też takie- nie występujące na forum- które nie myją po sobie kibelka a czekają, aż przyjdzie pani sprzątająca i za stawkę 10zł/h usunie z łazienki zużyte podpaski, wyszoruje ów kibelek, sprzątnie kocie wymiociny z całego tygodnia rozsiane po domu i inne tego typu atrakcje.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:19

        > od aktywności fizycznej (czyli tego mycia okien za wszystkich) nie dostaje się
        > zawału.

        Pewnie chodzi o to że sama jest sobie winna bo sama wychowała sobie taką córę. Bo zawsze to matka musiała te okna umyć.

        Poza tym od mycia okien to są faceci.
        • menk.a Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:43
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          >
          > Poza tym od mycia okien to są faceci.

          Też tak słyszałam. Ale nie widziałam żadnego ze szmatą w garści.
          • horpyna4 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:55
            Ja widziałam, u mnie myje okna mąż. Dopóki żyła moja mama, mył i u niej.

            Robi to nawet w miarę dokładnie, ale się guzdrze. Ostatnio trochę się już wyrobił, ale dawniej wychodziłam z domu na kilka godzin, żeby na to nie patrzeć...
            • agata0 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 13:44
              > Robi to nawet w miarę dokładnie, ale się guzdrze

              Mało by mu za godzinę wychodziło :-)
            • ciuciumorales Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 16:37
              Czyli typowe: Wiesz kochanie nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę :)
          • ursyda Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 12:24
            no chyba żartujesz:)
            okna, glazura i wanna - tylko faceci:)
          • llollobrygida Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 12:41
            menk.a napisała:

            > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
            >
            > >
            > > Poza tym od mycia okien to są faceci.
            >
            > Też tak słyszałam. Ale nie widziałam żadnego ze szmatą w garści.

            To dziwne, ale właśnie uświadomiłam sobie, że nigdy w życiu nie widziałam faceta myjącego okna! Poza tymi na windach myjącymi okna w biurowcach.
        • kora3 wiesz, nie kazdy ma talent :) 11.12.10, 14:55
          Mój eks owszem, a aktialny - ochoczo brał sie do mycia, tylko, ze efeky był taki sobie, wiec lepiej,zeby robił w domu inne rzeczy, te, które umie :)
        • jowita771 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 12.12.10, 06:43
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Poza tym od mycia okien to są faceci.

          Jesteś prawdziwy? <rozmarzyła się>
      • kora3 Naprawde nie wiesz?:) 11.12.10, 14:56
        matka kobiety jest po zawale, a ona stwierdza, ze CHYBa w zwuazku z tym nie da rady umys jej okien. Fajne podejscie do matki
        • jowita771 Re: Naprawde nie wiesz?:) 12.12.10, 06:45
          No, straszne. Kobieta mogła się przekręcić, ale nawet to za mało, żeby córka o niej trochę pomyślała.
        • reniatoja Re: Naprawde nie wiesz?:) 14.12.10, 13:03
          Inna miała tez fajne podejście do ojca - który w wypadku połamał sobie kręgosłup i ona była w rozpaczy bo nie wiedziała co teraz bedzie z alimentami, czy on bedzie nadal musiał jej je płacić, czy aby z powodu niepełnosprawności nie zwolnią go z obow. alimentacyjnego. Tyz piknie.
    • venettina Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 14:34
      Cenniki mycia okien w Warszawie:
      www.mycieokien.waw.pl/cennik-2
      www.ekoblysk.waw.pl/index.php?adres=ekoblysk&id_strony=653
    • nstemi Zgroza 11.12.10, 21:48
      Ta zgroza to do mnie i domowników. Też nigdy w moim domu nie myłam okien. No z wyjątkiem tych balkonowych drzwi na taras wiecznie uświnionych przez psa, które na okrągło szorujemy. Dzieci też w charakterze pomocników.
      Zatrudniamy osobę do mycia tych wszystkich cholernych okien, których w moim domu architekt nie pożałował :-)
      Więc w czym problem, laska trochę chyba z cennikiem na lewo ale idea słuszna. Szkoda, że dopiero po zawale rodzicielki.
      Jednak przyznaję-to, że w domu tylko mama myła okna jest zaskakujące. Oczywiście najłatwiej winić matkę, ale ja się przewrotnie zapytam gdzie był ojciec w tym czasie? Nie znam rodziny więc generalizuję, ale niby skąd dzieci miały się nauczyć, ze dom to sprawa wspólna skoro tylko matka ze ścierą ganiała?
      • kora3 wiesz mnie acle nie "szokuje", że 11.12.10, 22:03
        ktoś wynajmuje osobe do mycia okien, naprawde:) zasada jest taka, ze jesli ktoś nie umie, albo nie lubi czegos robic, to nie ma nuc złego w tym, ze zapłaci komuś za zrobienie tego, w kazdym razie wg mnie :)

        Mnie zszokowało, ze kobieta chcialaby za to zapłacic smieszna kase, a dotychczas nawet smiesznej nie chciala wydac, tylko wykorzystywała matkę do mycia okien w swoim mieszkaniu.
        • nstemi Re: wiesz mnie acle nie "szokuje", że 11.12.10, 22:18
          W tym sensie, to całkowicie się z Tobą zgadzam. Też jakoś mi się nie podoba.
          • kora3 Wiesz, dla mnie to kosmos 11.12.10, 22:23
            jeszcze jestem w stanie zrozumiec kogos mieszkajacego z rodziami - kazdy cos tam robi, mama akurat lubi myć okna, a syn, cótka, nop czyscic dywany (przykładowo). no i ta mama jest sparwna, jeszcze niestarsza. Ale zeby u dorosłej osoby w domu matka przychodziła myc okna, sprzatac, to niepojete.
    • sid.leniwiec Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 21:52
      Gdybyś poszukała wśród panów, to pewnie większosć nigdy nie myła okien i nie robiła wielu innych rzeczy "domowych".
      • kora3 mozliwe, aczkolwiek 11.12.10, 22:07
        zastanawiajace - czyja to wina Moim zdaniem niestety mamus tych panów. Nie mam takich doswiadczeń z mezczyznami. Nigdy nie byłam z maminsynkiem Mozna cos umiec robic lepiej, gorzej, ale zipełna plaza?

        Nie mam nic przeciwko temu, zeby ktos sobie usłge kupił, jesli sam nie imie jej we własnym zakrese zrobic, to jest ok. Ale nie za takie smieszne pieniądze. a poza tym KUPIŁ a nie wykorystywał matkę!
        • sid.leniwiec Re: mozliwe, aczkolwiek 11.12.10, 22:15
          A ja sądzę, że za wychowanie dziecka odpowiadają obydwoje rodzice, nawet jeśli w starszym pokoleniu było przyjęte, ze od dzieciaków i sprzątania jest baba.
          • kora3 no pewnie tak, tylko 11.12.10, 22:20
            ze z reguły tak bywa, ze jesli pan maz nie kwapi sie do sprzatania, to tzw. doskonała pani domu, go nie zacheca.

            Mój ojciec w tzw. codziennych porzadkach uczestniczył raczej niwiele. Albo był na kontrakcie, albo wracał ok. 20 do domu. Trudno,zeby sobie wówczas sam robił jedzenie, czu prał. Tym bardziej, ze zarełko było juz wówczas zrobione, porzadki takie biezace i pranie też. Ale w wekendy, czy kiedu miał wolne miedzy wyjazdami zawsze sprzatał i wówczas wiecej niz mama. Gotowac też lubi :) Teraz, kiedy jest na emeryturze udziela sie nader czesto i chetnie i w kuchni i przy sprzataniu.
            Moja ciotka miała podobna sytuacje z mezem, miała tez (ma zreszta nadal) synalka. Synalek nie robił w domu NIC literalnie en i ce! Matka czysciła mu nawet buty!
            • nstemi Re: no pewnie tak, tylko 11.12.10, 22:48
              Tak a propos ojców. Wielu ludzi, gdy wspomina ulubione potrawy z dzieciństwa, to mysli o kuchni mamy. Ja o gotowaniu... mojego ojca :-) Mój ideał gotowania. Naprawdę.Ojciec tak jak ja lubi poszaleć w kuchni i nie lubi "tłusto" gotować.
              Moi rodzice obydwoje pracowali i obowiązkami domowymi i opieką nad nami dzieli się raczej demokratycznie :-) I mnie to zostało. Mój mąż też tak ma. Jak trzeba to łapiemy się za ściery, bez entuzjazmu, ale no cóż. Na święta zrobi swój obłędny pasztet i obydwoje będziemy kląć na chory pomysł robienia pierogów :-) Są sprawy, które robię tylko ja-to jest kwestia ubrań dla dzieci. Teraz też prasowanie, ale to dlatego, że w sezonie zimowym on się buja z piecem (mamy dom). Jakoś się nad tym nie zastanawiałam, ale chyba nasze dzieci mają szansę NIE wyrosnąć na totalnych pasożytów i leserów :-) Oby!
              • sid.leniwiec Re: no pewnie tak, tylko 11.12.10, 23:16
                > Moi rodzice obydwoje pracowali i obowiązkami domowymi i opieką nad nami dzieli
                > się raczej demokratycznie :-) I mnie to zostało.

                Miałam to szczęście, że w moim domu było identycznie.:) Aczkolwiek po reakcjach ludzi wiem, że to prawie ewenement na skalę światowa. W młodszym pokoleniu jest lepiej, ale rewolucji nie ma.
                • nstemi Re: no pewnie tak, tylko 11.12.10, 23:48
                  A mnie w mojej świętej naiwności się wydawało, że to właśnie norma :-) I faktycznie zaczynam wierzyć, że to artefakt... Zawsze mi sie wydawało, że mój mąż jest fajnym, normalnym facetem. jak sobie poczytam to forum, to on z tego normalnego faceta, męża, taty jawi się jakiś rzadkim gatunkiem...
                  • sid.leniwiec Re: no pewnie tak, tylko 11.12.10, 23:51
                    > A mnie w mojej świętej naiwności się wydawało, że to właśnie norma :-)

                    Albo jesteś odludkiem, albo zazdroszczę otoczenia.:)
        • nstemi Re: mozliwe, aczkolwiek 11.12.10, 22:25
          Tak trochę z innej bajki. W którymś z "tegotygodniowych tygodników", ni diabła nie pamiętam gdzie dokładnie był artykuł o gościach mieszkających z mamami. Trzydziestokilkulatki, większość pracujących. I wszyscy opierani, obsprztątani, nakarmieni i w ogóle totalnie obsłużeni przez matki! Czujesz? Dorosłe byki traktowane, jak kilkuletni chłopcy (chociaż ja nawet mojemu 5latkowi każę sprzątać po sobie). I nawet któryś stwierdził, ze jak już będzie miał żonę, to oczekuje tego samego. Obiadu pod nos, czystych szmat i błysku w domu. Czy matkom tych leserów poodbijało kompletnie? Męczennice jakieś? O ile w ogóle taki znajdzie dziewczynę/żonę to kto z takim wytrzyma więcej niż tydzień?
          Tak na marginesie o maminsynkach, sorki.
          • kora3 Zadne sorki, z tego co słysze, czytam tu 11.12.10, 22:29
            problem maminsynków istnieje, chyba bardziej niz takich "ksiezniczek" za 7 zeta, jak ta znajoma Jak wspombałam , mam takiego kuzyna. Zona odeń odeszła, ale znalazł własnie taka meczennice - pracuje zawodowo i "obrabia" jego
            Nie rozumiem takiej postawy, ani u matki, czy ojca, ani u partnerki. Todzice yakiemu chłopcu robia kzywdę.
            • moniowiec Re: Zadne sorki, z tego co słysze, czytam tu 14.12.10, 13:08
              kurcze, tak sie zastanawiam, skoro w wawie od 19 zł jest mycie okna to pewnie prowincja ma taniej... wiec moze te 7 zł to tak normalnie jest? np. znalazłam ofertę z Bydgoszczy - 10 zł za okno 2skrzydłowe (czyli 2-2,5 zł/m2 okna...)

              ale traktowanie matki - bez komentarza...
            • alexiaaaa Re: Zadne sorki, z tego co słysze, czytam tu 14.12.10, 23:56
              jakim cudem pojawia się tu tak durny problem... okna umyć... myłam babci wiele lat - żaden problem. Co więcej zdarzały mi się wizyty rodzicielki - myła u mnie bo "dla was święta to nie różnica". Bo i owszem, ja myje jak są brudne, a nie bo są święta. Matka moja wychodzi z założenia, są święta - myć trzeba, nawet jak czyste. Chce niech robi. Ja jestem osobą baaardzo wygodną, prasować nie trawie - przychodzi Pani (bierze taniej niż 2,5pln za sztukę w zakładzie obok). Okien myć też nie lubię, więc płacę. Problemem jest stawka, ale to się zawsze dogadać można. Jeżeli mam z czego zapłacić to dlaczego nie. Każdy woli ułatwić sobie życie niż utrudnić.Dopóki mnie stać to nikt nie ma prawa tego oceniać - moje własne prywatne (przynajmniej raz) opodatkowane pieniądze.
          • sid.leniwiec Re: mozliwe, aczkolwiek 11.12.10, 23:34
            Ja czytałam kilka takich artykułów, gdzie ubolewano nad dziećmi mieszkającymi z rodzicami i tym opieraniem i wyręczaniem. I mnie to zawsze zdumiewa, jak to niby jedno wynika z drugiego - przecież jak dorosły, a nawet nastoletni, dzieciak mieszka z rodzicami, to jest takim samym domownikiem i powinien mieć takie same obowiązki domowe jak rodzice, no przecież to logiczne. Nie rozumiem czemu często jest inaczej.
            Ale później przyszła refleksja, że przecież większość to są właśnie takie domy, gdzie od obowiązków domowych jest matka i tylko matka - ojciec się nie tyka, wiec dlaczego dziecko miałoby? No chyba, że dziecko jest córką, wtedy są większe szanse.
          • llollobrygida Re: mozliwe, aczkolwiek 14.12.10, 12:53
            nstemi napisała:

            I nawet któryś stwierdził, ze jak już będzie miał żonę, to oczekuje te
            > go samego. Obiadu pod nos, czystych szmat i błysku w domu. Czy matkom tych lese
            > rów poodbijało kompletnie? Męczennice jakieś? O ile w ogóle taki znajdzie dziew
            > czynę/żonę to kto z takim wytrzyma więcej niż tydzień?

            Jest taki typ występujący w dowcipach - ojciec ze strzelbą pilnujący córki przed adoratorami. Te mamusie stosują taktykę bezstrzelbową, a chodzi im o to samo - zatrzymanie syna (jak tatusiowie córki) dla siebie na wieki wieków. I są skuteczniejsze.
    • hermina1984 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 11.12.10, 22:05
      ale,że co,bo nie wiem o co kaman?
      Siostra Ty mam nadzieje potępiasz koleżankę,a nie klinerkę ,która za 7 zł ma umyć owe okna?
      • kora3 Siostra :) kaman o to, że 11.12.10, 22:12
        hermina1984 napisała:

        > ale,że co,bo nie wiem o co kaman?
        > Siostra Ty mam nadzieje potępiasz koleżankę,a nie klinerkę ,która za 7 zł ma u
        > myć owe okna?


        nie widze nic złego w zakupie takiej usługi, ale za normalna kase - stąd uświadomiłam znajomej, ile z grubsza to koszuje i zeby się nie osmieszała z 7 zeta, bo to zenada

        natomiast bardzo złe widze w tym, ze dorosła zdrowa osoba (bez wzgledu na płec) zamiastsamej to zrobic, albo zamówic kogoś i zaplacic normalną kase, do tejj pory wukorzystywała matke. W dodatli tetaz jak mayka jest po zawale, to zdaniem znajomej CHYBA nie da radu pomyc jej okienek na swieta - no zgroza....

        Klinerki nie potepiam, bo za co???? Ale Qrde nie chciałabym, zeby na mnie powoływała sie znajoma proponujaca 7 zeta za okno. To smieszne
        • kol.3 Re: Siostra :) kaman o to, że 11.12.10, 22:51
          A pogoda jaka jest odpowiednia do mycia okien.
          • izak31 Re: Siostra :) kaman o to, że 12.12.10, 06:53
            Juz chyba trochę za zimno na mycie okien. to najlepiej robic jak nie ma mrozu. Ja jedno okno myłam niedawno (było wymieniane wiec musialam) to ciezko było wypolerowac szyby bo się strasznie wszystko mazało. Czasami robie tak,ze myje tylko od wewnątrz - i tak widac,ze szyby brudnawe ale potem jak jest lepsza pogoda to wtedy jest chwila moment bo myje tylko szyby od zewnątrz. Czasami mi sie zdarzało myc okna w niedziele a nawet w zielone swiątki bo akurat była dobra pogoda na to.
            • watersnakes2 Re: Siostra :) kaman o to, że 14.12.10, 13:41
              > Czasami mi sie zda
              > rzało myc okna w niedziele a nawet w zielone swiątki bo akurat była dobra pogod
              > a na to.

              Masz w sygnaturze link do apostazji i przezywasz, ze NAWET w niedziele i Zielone Swiatki myjesz okna?;>
        • llollobrygida Re: Siostra :) kaman o to, że 14.12.10, 12:56
          kora3 napisała:

          > natomiast bardzo złe widze w tym, ze dorosła zdrowa osoba (bez wzgledu na płec)
          > zamiastsamej to zrobic, albo zamówic kogoś i zaplacic normalną kase, do tejj p
          > ory wukorzystywała matke. W dodatli tetaz jak mayka jest po zawale, to zdaniem
          > znajomej CHYBA nie da radu pomyc jej okienek na swieta - no zgroza....


          To normalne, że robotę której się nigdy nie wykonywało traktuje się z lekceważeniem.
    • ppo A czemu nie 6,99? 14.12.10, 11:17
      Dlaczego akurat 7? Z jakich wyliczeń jej to wyszło? Operowanie z taką dokładnością małymi sumami jakoś kojarzy mi się ze sknerstwem.
      • meg303 Re: A czemu nie 6,99? 14.12.10, 11:24
        Pewnie wynika to z tego, ze mialby to zrobić ktoś inny. Gdyby miala to zrobić owa znajoma cena nie byłaby tak śmiesznie niska:)
        Wg niej to i tak dużo, wcześniej mamusia myła za darmo.
      • kora3 a wiem to? 14.12.10, 20:47
        nie ma pojecia, skad jej te 7 złotych wyszło, dlaczego nie 5 albo nie 10?
    • kovsi Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 12:33
      Czytam ten wątek i stwierdzam, że kobiety muszą... ale to po prostu muszą wmawiać wszystkim wokół, że to ich pomysł na życie jest tym jedynym (absolutnie jedynym) właściwym, a ktokolwiek żyje inaczej to jest gorszy, kaleki, pokrzywdzony itp.

      Chyba drogie forumowiczki nie zauważacie, że ludzie są wolni... i ta wolność dotyczy zarówno kwestii negocjacji takich a nie innych cen za takie a nie inne usługi jak i wyboru partnera życiowego czy sposobu wychowywania dzieci.
      Czemu uważacie, że układ w którym (za zgodą przecież obu stron) tylko kobieta dba o dom jest z definicji gorszy niż ten w którym oboje partnerów robi to wspólnie czy może od sytuacji w której "gospodyniem" jest facet? Skoro ludzie tworzą takie a nie inne związki to znaczy, że tak im właśnie (we dwoje) odpowiada.
      Same napewno nie życzyłybyście sobie, żeby wasz (waszym zdaniem najlepszy na świecie) model podziału obowiązku zmieniać do dlaczego chcecie to robić innym (dla których to właśnie ich model jest tym wybranym)?

      Jeżeli ktoś chce sprzątać/prać/gotować/etc. za męża/żonę/dziecko/rodzica/kolege/kochanka/sąsiada/przypadkowego przechodnia/etc. to jego prywatna sprawa i nic nikomu do tego, jeżeli tylko osoba taką darmową usługą obdarowana się na to godzi.

      Podobnie rzecz ma się do stawek... jeżeli koleżanka uważa, że to stawka odpowiednia to przecież może to zweryfikować na rynku. Z tego co się orientuje ceny urzędowe w odniesieniu do usług sprzątania nie obowiązują.
      Jeżeli znajdzie usługodawcę za 7 zł od okna to zawrze umowę, jeżeli nie to albo zaproponuje wyższą stawkę albo z zakupu usługi zrezygnuje. Jej problem. Cena KAŻDEJ pracy to kwestia gry podaży i popytu i nie ma zmiłuj drogie Panie.

      Podsumowując, życzę wam na święta więcej tolerancji i zrozumienia dla inności oraz tego żeby nikt nigdy was nie krytykował za to jaką wy wybrałyście drogę w jakiejkolwiek (najmniej czy najbardziej nawet istotnej) sprawie w życiu.

      Ze świątecznymi pozdrowieniami.
      • megg76 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 15:45
        Witaj, masz rację nie powinniśmy komentować/ każdy żyje wg własnych reguł. W tej całej historii poruszyła mnie tylko jedna rzecz. słowo wypowiedziane przez koleżankę CHYBA:(
        • kovsi Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 16:58
          Zwykle zakładam, że ludzie działają racjonalnie (co wszystkim polecam). Zgodnie z tym założeniem gdyby matka obgadanej koleżanki była świeżo po zawale i w stanie uniemożliwiającym wysiłek fizyczny to raczej słowo "CHYBA" by się nie pojawiło. Zawał zawałowi nierówny, są ludzie którzy po pół roku po lekkim zawale wracają do "dołowej" pracy na kopalni etc.
          Wydaje mi się, że nazbyt szybko wszyscy ulegli sugestii autorki wątku, iż koleżanka jest potworem, który chce własną matkę wpędzić do grobu poprzez nałożenie nań pracy ponad siły.

          Jedyne co można rzeczywiście zarzucić obgadywanej w niniejszym wątku Pani to to, że dała sobie wmówić, że właśnie na święta okna muszą być umyte. Jeżeli nie myje okien regularnie (z pomocą matki czy wykwalifikowanego personelu sprzatającego) to widać nie przywiązuje aż takiej wagi do ich czystości żeby miesiąc/dwa/pół roku miało stanowić wielki problem. Gdyby z kolei czystość okien była dla niej sprawą priorytetową to te okna byłyby zawsze świeżo umyte a takie do "po świętach" też wytrzymają.
          Drogie Panie same sobie (jedne napedzajac drugie: w gazetach, w telewizji i na forach) nakładacie na plecy ciężary które są absolutnie zbędne (a potem jeszcze narzekacie, że faceci, którzy widza ten bezsens nie chcą uczestniczyć w "dzwiganiu" - ale to już temat na inny wątek). Tymczasem świat się nie skończy a wy nie zostaniecie najgorszymi kobietami świata jeżeli okna w Wigilię nie będą lśnić (zresztą wieczerza się po zmroku zwykle więc konia z rzędem temu kto wtedy "błysk" zauważy), nie będzie 12 potraw albo zmaltretowanego w markecie potem w reklamówce i domowej wannie Karpia. Nic się również nie stanie jeśli łamiąc się opłatkiem cała rodzina będzie wypoczęta i zrelaksowana a nie umęczona orką sprzątania i przygotowań.
          Więcej luzu :)
    • 7_of_9 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 12:46
      Natychmiast trzeba zawiadomić prokuraturę o tym, że kobieta wykorzystywała matkę do mycia okien. A później natychmiast nagłośnić temat w maglu.
      Ooops... To ostatnie już zostało zrobione...
      • lonely.stoner Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 13:01
        a ja pod 30tke kobieta i tez nigdy w zyciu okna nie mylam. W ogole mnie strasznie smieszy jak juz cos pomysl mycia okien w grudniu-bo trzeba przed swietami. Jesli ja mialabym myc okna to chyba wypadloby to w jakis cieplejszy miesiac niz grudzien hehe.
    • megi1973 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 15:25
      oj jak wy jeszcze mało w życiu widziałyście!!! ja znam kilka takich matek które dorosłym córeczkom (ale przenigdy synowym!) myją okna i to co 2 tygodnie!!! a do tego piorą, prasują,gotują obiadki (na 2 domy jednocześnie),sprzątają, odprowadzają i przyprowadzają dzieci do szkoły/przedszkola, pomagają wnukom w lekcjach bo córka...taka zmęczona po pracy:( a córeczka tylko się stroi i spija kawki u koleżanek
      • dorcia-1985 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 16:40
        oj niektórzy mają łatwe życie;) A ja muszę wszystko sama ale mam przynajmniej satysfakcję, ze daję radę... Choć to mycie okien ...bo święta... bo trzeba... to takie nasze polskie.... Na siłę. A potem zmęczeni przygotowaniami tak naprawdę nie mamy siły docenić Magii Świąt...
        • kovsi Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:01
          właśnie dokładnie to samo (nie czytając wprzódy Twojej wypowiedzi) napisałem nieco wyżej :)
          Raz jeszcze zatem... więcej luzu :) Święta są dla ludzi a nie ludzie dla Świąt :) a w samych Świętach najważniejszy jest stopień naszego dobrego nastawienia do najbliższych a nie stopień czystości mieszkania.
          • dorcia-1985 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 15.12.10, 16:01
            Zgadzam się w 100 % : )!!!
    • pani.cogito Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:12
      Jaki jest sens mycia okien w grudniu, na dodatek przy mroźnej pogodzie? Żeby sąsiedzi widzieli? Bo co ludzie powiedzą? Dziwny ten zwyczaj mycia okien na święta. U mnie w domu okna myje się wówczas, gdy są brudne i jedynie, gdy pogoda sprzyja.
      • kora3 No ja tez tak robię , ale 14.12.10, 20:46
        iektórzy ludzie myja je tylko dwa razy w roku - na swieta, wiec jesli myli w kwietniu, to w grudniu chyba na serio sa brudne:) Chyba pusze, bo ja nigdy tak długo nie zwkelałam z myciem tychze, wiec doswiadczenia nie mam.
    • masher Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:14
      niestety sa takie panienki. co gorsza trafiaja sie takie ktore kompletnie nic w domu nie potrafia zrobic- od porzadnego umycia kubka po nawet zrobienie prostego dania. dlatego zawsze mowie- przed trzeba babe na kanal, sprawdzic przeglad bo gwarancji nie daja po odejsciu od kasy. raz nabyta zwrocic jej rodzicom nie mozna.
    • rtix Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:21
      nigdy bym się nie zgodziła, żeby mama sprzątała u mnie w domu. nie z troski o nią, tylko z własnej potrzeby niezależności - rodziców przyjmuję u siebie tak, jak wszystkich innych gości. no ale jeśli ktoś lubi, jak rodzice kręcą im się z miotłą po mieszkaniu...
    • salma75 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 14.12.10, 17:24
      Nie myję okien sama, nienawidzę tego. Mogę w zamian zrobić wszystko, ale okna...bleee! Raz na jakiś czas wpada do nas teściowa. Zajmuje się dziećmi, a my robimy wypad gdzieś w góry. Zawsze jak wracam okna sa umyte ;). Ja nie proszę o to, ona o nic nie pyta, myje cichcem ;).
      Mąż też okien nie myje - plytki w łazience, wanne, zlew - tak.
      • asiara74 Re: "Tragedia" - brudne okna :) 15.12.10, 18:08
        Jak jest kasa na panie sprzatające to owszem, dlaczego nie. Tylko że róznie w życiu bywa, jak trzeba zakasać rękawy bo brudem wszystko zarasta albo rodzina głodna siedzi to głupio nie umieć zrobić podstawowych rzeczy.
        Moja teściowa też wyrywna do sprzatania pod moją nieobecność, nigdy sie na to nie godziłam bo przestawiała mi wszystko po swojemu a mnie to wnerwiało.
    • bszalacha Re: "Tragedia" - brudne okna :) 06.03.11, 10:42
      Nie mam słów,ale niestety,tacy ludzie są dzisiaj zamożną "elitą"społeczną.Mam podobną znajomą,żerująca na biedzie osób bezrobotnych.
      Skądinąd wczoraj dałam gościowi za zawieszenie 3 półeczek lack z Ikei 20 złotych,chociaż spieprzył robotę i trzeba od nowa ,włlącznie z łataniem ściany.Niech go szlag.
    • a1ma Re: "Tragedia" - brudne okna :) 06.03.11, 10:47
      Stawka za godzinę sprzątania w dużym mieście w Polsce to ok. 10-15 zł. Ile okien można umyć przez godzinę?
    • berta-live Re: "Tragedia" - brudne okna :) 06.03.11, 11:09
      Przesadzasz, ja też nigdy okien nie myłam. No może ze dwa razy dla zabawy, bo chciałam zobaczyć jak to jest. Ostatnie mycie okien po remoncie kosztowało mnie 100PLN. Warto było, bo przyszedł pan do sprzątania a nie pani. A ja w życiu nie widziałam faceta myjącego okna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka