Wredny sąsiad

13.12.10, 15:22
Witam, kto odpowiada za czyszczenie rowów na wsi? Zarząd dróg komunalnych? Co można zrobić, gdy sąsiedzi zatykają śniegiem mostek przepuszczają wodę z ulicy osiedlowej tak aby podtapiało samotną starszą osobę? Ludzie Ci są niezrównoważeni- interwencja słowna może spowodować jeszcze większe straty bo zdolni są nawet do tego, że powybijają tej Pani okna. Niedawno zmarł jej mąź-mieszka ona sama, nikomu nie przeszkadza-odmiata sobie tylko ścieżkę aby przejść. A te dranie walą jej śnieg na ogrodzenie, wtykają wszystko pod mostek pwodując że jak śnieg zacznie topnieć to ta Pani będzie mieć wodę w piwinicy. Policja gminna też nie pomoże bo jak to na wsi "rączka rączkę myje". Nie chciałabym zaogniać, ale jakoś przeciwdziałać żeby się uspokoili. Proszę o pomoc co można zrobić?
    • soulshunter Re: Wredny sąsiad 13.12.10, 15:32
      jesli pan somsiat ma samochod to mozna mu go umyc kilkoma kublami zimnej wody najlepiej w siarczyste mrozy.
      • menk.a Re: Wredny sąsiad 13.12.10, 17:49
        soulshunter napisał:

        > jesli pan somsiat ma samochod to mozna mu go umyc kilkoma kublami zimnej wody n
        > ajlepiej w siarczyste mrozy.

        W podobny sposób pokrywa się 'glazurą' mrożone ryby w marketach.:D
    • lancer7 Re: Wredny sąsiad 13.12.10, 16:40
      Za czyszczenie rowów odpowiada właściciel drogi czyli gmina, powiat itd.
      • horpyna4 Re: Wredny sąsiad 13.12.10, 17:44
        Najlepiej przejść się do Urzędu Gminy i spytać, kto konkretnie odpowiada za czyszczenie i konserwację rowów przydrożnych. Potem porozmawiać z właściwą osobą.
    • lusseiana Re: Wredny sąsiad 13.12.10, 21:21
      Domyślam się z treści posta, że nie mieszkasz na wsi z dziada pradziada... :P

      Jeśli chcesz sprawę załatwić legalnie, "po miastowemu" i w białych rękawiczkach, to faktycznie przejdź się do Urzędu Gminy i popytaj, aczkolwiek z własnego doświadczenia wiem, że tego typu petycje niewiele dają, albo są brane pod uwagę w planach na następną kadencję...

      Jeśli chcesz natomiast załatwić sprawę skutecznie, to najlepsze sposoby są właśnie takie, jak już tu ktoś podsunął - czyli rodem z "Samych Swoich" :P Fakt faktem, Ty możesz mieć później kredki, ale przynajmniej Pani będzie miała spokój...

      PS. Ja na Twoim miejscu zatkałabym im ich rów - ale skutecznie, jakimiś dechami, albo gruzem pod warstwą śniegu ;)
Pełna wersja