Problem z facetem

20.12.10, 00:21
Dziewczyny... doradźcie patrząc trzeźwym okiem, bo ja już się sama pogubiłam... Być może tak jest, że czym bardziej człowiek jest zaangażowany, tym trudniej mu zobaczyć to co jest naprawdę. W każdym bądź razie- ja sama nie potrafię... :(
Kochane, facet mój jest gorszy ode mnie. Tak, nie wstydzę się tego powiedzieć, jest gorszy ode mnie pod względem wykształcenia, pozycji zawodowej, zarobków. Niestety. Nie to, żebym a zawsze pragnęła mieć takiego, nie. Takiego właśnie mam. On- pracuje fizycznie, ja-umysłowo. On- jest strasznie zazdrosny. Czym to się kończy? ano tym, że ja siedzę w domu, bo nie chcę psuć atmosfery, bo nie chce, żeby on się znowu zamartwial czy ktoś mnie nie podrywa... No tak, bo o tym nie wspomniałam: ja jestem od niego atrakcyjniejsza. O wiele. I bogatsza. I mam od niego większą wiedzę. I ogólną świadomość... Kochane... Co byście zrobiły gdyby Wasz chłop nie miał zielonego pojęcia o tym kto to jest Andy Warhol, Agnieszka Holland bądź Andrzej Pilch? Szczerze? ja nie wiem, nie wiem....
    • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem 20.12.10, 00:45
      byśmy się rozstały z owym
      • pachpachpach Re: Problem z facetem 20.12.10, 01:32
        Nawet gdyby owy, pod wszystkimi innymi względami, oprócz szeroko rozumianej wiedzy ogólnej, wykazywał zdolności ponadprzeciętne?
        • dzioucha_z_lasu Re: Problem z facetem 21.12.10, 09:49
          Znaczy co - ma wielkiego ptaka i giętki język?
        • jacek226315 Re: Problem z facetem 29.12.10, 15:47
          pachpachpach napisala:
          > Nawet gdyby owy, pod wszystkimi innymi wzgledami......."
          nawet, piowinnas wiedziec,ze o ile kobieta poidciagnie sie pod poziom meza przynajmniej w jakims stopniu,to facet tych zdolnosci nie ma,widze czarno takie malzenstwo w ktorym zona ma wieksze wyksztalcenie od meza
    • pachpachpach Re: Problem z facetem 20.12.10, 01:38
      Tak sobie myślę, straszna kicha nie?
      • gwen75 Re: Problem z facetem 20.12.10, 02:23
        Nie straszna kicha, ale straszny i bogaty troll, który ma gorszego, brzydkiego i głupiego faceta. Niestety trollowi nie starcza mądrości by wiedział, co powinien uczynić w takiej sytuacji. A wystarczyłoby trochę umysłowo popracować.
        • pachpachpach Re: Problem z facetem 20.12.10, 02:34
          Lepiej? jaki troll? przedstawiłam problem, który mnie gnębi i nie mogę nawet liczyć na próbę jego rozwiązania, bo chłop jakiś wredny, o pracy umysłowej mi mówi, choć dalece obca mu to sprawa.
          • gwen75 Re: Problem z facetem 20.12.10, 02:40
            Lepiej, wrednemu facetowi ulżyło, mimo że na umysłowych sprawach się nie wyznaje.
            • pachpachpach Re: Problem z facetem 20.12.10, 02:50
              Phi, niech dupy więcej nie zawraca, głupol jeden, na pytanie nawet nie potrafiący odpowiedzieć.
              • gwen75 Re: Problem z facetem 20.12.10, 02:58
                Głupol i nieuk, i biedny jak mysz kościelna.
                • pachpachpach Re: Problem z facetem 20.12.10, 03:10
                  W porównaniu do tych co komentują, to i tak całkiem, całkiem
      • mortis.74 Re: Problem z facetem 20.12.10, 22:03
        no masz problem kobieto to fakt
        a raczej ze sobą i swoimi poglądami
        zamieńmy
        holland na dyferencjał
        pilcha na piłę meyer-burger typ ts-23
        warhola na sikanie na stojąco ;P
        pzdr
    • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:10
      Przepasc miedzy partnerami jest czynnikiem destabilizujacym zwiazek
      I z tego powodu hipotetyczny zwiazek miedzy mna a toba nie mialby szans.
      Ja- mam swoja firme, ty jestes zwyklym wyrobnikiem u kogos
      Ja- wiem kto to jest Wittgenstein, Perlman, de Vos, ty fascynujesz sie grafomanem Pilchem
      Ja- niezalezny wolny, utwarty, ty zahukana, uwiazana, malostkowa, niezdecydowana

      Ja- podchodzacy do zycia z dystansem, ty z inklinacjami ku megalomanii.
      Wybacz, jestes nikim
      • dziewczyna_rzeznika Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:15
        > Ja- wiem kto to jest Wittgenstein, Perlman, de Vos, ty fascynujesz sie grafoman
        > em Pilchem
        Pilch nie jest grafomanem.
        • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:16
          owszem jest
          • dziewczyna_rzeznika Re: Problem z facetem 29.12.10, 16:49
            Nie jest Tubisiu, nie jest :)
            Ja się nim nie zachwycam ale grafomanem ten człowiek na pewno nie jest...
            • raohszana Re: Problem z facetem 29.12.10, 20:07
              A ło którego Pilcha chodzi?
        • voxave Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:19
          może facio ma inne zalety o których nam nie mówisz---jest niezawodny w łóżku prości ludzie tak mają,a to jest bezcenne----nie musi wiedziec tego co ty,naucz go a od niego ucz sie prostoty
          • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:22
            uwazasz, ze jest jeszcze wystarczajaco nieprosta?
            Moim zdaniem jest wrecz prostacka...
            i nawet nie chce mi sie pisac dlaczego
            • voxave Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:30
              ja chcę tej dziewczynie uświadomić,że to czego jej brak w tym zwiazku jest do nadrobienia--natomiast uroku osobistego,wydolnosci seksualnej i innych pożądanych cech męskich nie da sie nauczyć
              • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:47
                to moze najpierw trzeba zdefiniowac co dla kogo oznacza zwiazek?
                Bo jakos nie chcialbym miec w zwiazku baby superwydajnej seksualnie, ale np. bez cienia empatii, bez umiejetnosci przyjaznienia sie, bez ciepla, dobroci, ale za to z pelnym plecakiem wymowek i inklinacji ku toczeniu wojny plci o niedokrecona tubke pasty do zebow, lub nieopuszczona deske sedesowa....
      • puszka_pandory1 Re: Problem z facetem 20.12.10, 14:18
        Ostatnio łapię się na tym, że skanuję wybrane wątki w poszukiwaniu Twoich wypowiedzi. Dowalasz tak mocno, że co słabsze jednostki mogą się tym przejąć i podłamać, ale z drugiej strony nie sposób się z Tobą nie zgodzić.
        • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem 20.12.10, 18:03
          ale z drugiej strony nie sposób się z Tobą nie zgodzić.

          Sposób.

          Zarzuty odnośnie "wojny płci o deskę sedesową" są nieuzasadnione. Tak samo zarzuty odnośnie "ograniczenia i uwiązania".

          On po prostu musi udowodnić, że jest lepszy od innych, a innych zmieszać z błotem. Tak ma.
          • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 21:14
            nieuzasadnione? Potrafisz to udowodnic?
            Bo ja jestes w ciagu paru min z archiwum forum przytoczyc odpowiednie przyklady....

            I niby jak mam udawadniac, ze jestem lepszy? Bo opuszczam deske, lub dokrecam paste?
            Widze, ze typowo babskie "myslemie" nigdy cie nie opusci. A szkoda. Mialabys zadatki na wolnomyslicielke :)
            • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem 20.12.10, 22:44
              t
              > Widze, ze typowo babskie "myslemie" nigdy cie nie opusci. A szkoda. Mialabys za
              > datki na wolnomyslicielke :)

              Wiesz, gdzie mam twoje pochwały? Wiesz.
              • teletoobis Re: Problem z facetem 20.12.10, 23:05
                znow nie zrozumialas - chodzilo o wolne myslenie :)
                • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem 21.12.10, 20:15

                  teletoobis napisał:

                  > znow nie zrozumialas - chodzilo o wolne myslenie :)

                  Tak, tubichna, już ustaliłeś sam ze sobą, że jesteś jedynym wartościowym człowiekiem na tym forum. Bo masz firmę i czytasz "Nie".
                • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem 21.12.10, 20:16
                  teletoobis napisał:

                  > znow nie zrozumialas - chodzilo o wolne myslenie :)

                  Nie szkodzi, bo twoją krytykę mam w tym samym miejscu.
      • gyubal_wahazar Re: Problem z facetem 20.12.10, 14:32
        Miast wyświechtanych 'inklinacji' ośmieliłbym się zasugerować 'predylekcję' ;)
    • eastern-strix Ale na poczatku Ci nie przeszkadzalo... 20.12.10, 09:18
      ...ze brak mu tzw. wiedzy ogolnej?

      Tak to jest jak sie najpierw goraczkowo poszukuje pary spodni. Potem nagle to jest faceta wina,ze jest taki a nie inny... N litosc boska, rpzeciez on nie ma jakies formy demencji i prawdopowobnie nigdy nie wiedzial, tko to Holland albo Plich. Pretensje teraz mozesz miec do siebie,ze sie zwiazalas z kims, kto Ci nie odpowiada. I nie wiem, dlaczego to jego wina.

    • menk.a Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:26
      A ty nie wiesz co to jest alternator. Czy coś tam innego.
      Czemu jesteście razem?
    • pazdzioszek2010 Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:58
      > Co byście zrobiły gdyby Wasz chłop nie miał zielonego pojęcia o tym kto to jest Andy Warhol,
      > Agnieszka Holland bądź Andrzej Pilch?

      No właśnie: kim, u diabła, jest Andrzej Pilch?
      • menk.a Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:01
        pazdzioszek2010 napisał:

        > > Co byście zrobiły gdyby Wasz chłop nie miał zielonego pojęcia o tym kto t
        > o jest Andy Warhol,
        > > Agnieszka Holland bądź Andrzej Pilch?
        >
        > No właśnie: kim, u diabła, jest Andrzej Pilch?
        >

        Znawcą kobiet, obserwatorem, alkoholikiem chyba niepijącym.:>
      • inzynier.kowalska Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:11
        > No właśnie: kim, u diabła, jest Andrzej Pilch?

        To pewnie brat bliźniak Jerzego.
        • menk.a Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:16
          Racja :D Albo to drugie imię Jerzego. :D
          • raohszana Re: Problem z facetem 29.12.10, 20:11
            Oj tam, czepiata się - chciała laska zabłysnąć, a jej nie wyszło, a wy demaskujeta :D
            • angelinax Re: Problem z facetem 29.12.10, 23:36
              W sumie pierwszy post mógłby brzmieć tak : "Jestem z mało-zarabiającym,chorobliwie zazdrosny, nieciekawym i głupim brzydalem - czy to początek końca?"
              I nie trzeba byś super bystrym by w tech chwili na to odpowiedzieć.

              Jeszcze dodam od siebie, że ja pokazuję mojej drugiej połowie czym się interesuję - tzn, jak uważam, że coś jest warte uwagi to dzielę się tym z eM a on ze mną a nie obrażamy się nawzajem w internecie z powodu nie wiedzy..

              Bo mnie mamusia i tatuś uczyli, że jak się z drugim człowiekiem jest to trzeba go szanować i się od siebie i siebie ciągle nawzajem uczyć..
      • lupus76 Re: Problem z facetem 20.12.10, 15:09
        Google jest jednak bezcenny.
        Można się dowiedzieć, jakich kto ma znajomych :D
      • mayenne Re: Problem z facetem 29.12.10, 15:20
        pazdzioszek2010 napisał:
        No właśnie: kim, u diabła, jest Andrzej Pilch?

        Jeden ma zakład stolarski w Olkuszu. ;)
        Ale też pracuje fizycznie pewnie, więc chyba nie o niego chodziło. :S
    • takajatysia Re: Problem z facetem 20.12.10, 09:59
      Po prostu skupiaj się na jego zaletach, jeśli chcesz z nim być.
      Po następne doradzałabym chwilę głębokiego zastanowienia czy brak wiedzy ogólnej i mniejsze zarobki czynią człowieka "gorszym". Moim zdaniem teza jest bardzo ryzykowna i źle świadczy o Tobie.
    • cafem Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:10
      Skoro jestes od niego lepsza, madrzejsza, bogatsza, atrakcyjniejsza, do kompletu jeszcze przy nim dusisz sie jak w klatce - dlaczego tak panicznie i kurczowo sie jego trzymasz? Boisz sie, ze zaden "lepszy" Cie nie zechce?
      Czy to - wbrew autopromocji na forum - potwornie zanizone poczucie wlasnej wartosci?
    • a_nonima Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:11
      Koniec roku. Zrób bilans. Czy zależy Ci bardziej na kimś Twojego pokroju, czyli na zadufanym goistku z przerostem własnego ego, czy na facecie, który pracuje, zarabia i jest przy Tobie kiedy go potrzebujesz.
      No trollem zajeżdża jak nic.
    • six_a Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:23
      miałaś go nająć na stajennego, a przypadkowo został twoim facetem?
      oooops.
    • happy_time Re: Problem z facetem 20.12.10, 10:37
      Nie to, żebym a zawsze pragnęła mieć takiego, nie. Takiego właśnie mam
      To jak to się stało, że z nim jesteś? Z jakiegoś przydziału dostałaś?

      Problem to masz ze sobą, a nie z facetem. Chyba wiedziałaś od początku jaki on jest, a nagle zaczęło Ci przeszkadzać, że za mało zarabia, że nie wie kto to jest Andrzej Pilch? Ja też nie wiem kim jest ten pan Andrzej. Czuje się gorsza.
    • brzydal-is-me Re: Problem z facetem 20.12.10, 11:36
      Rzuć go jak najszybciej i nie zatruwaj mu życia swoją osobą o ty bogata, piękna i ogólnie super internetowa imbecylko.
    • wicehrabia.julian Re: Problem z facetem 20.12.10, 13:01
      pachpachpach napisała:

      > chłop nie miał zielonego pojęcia o tym kto to jest Andy Warhol, Agnieszk
      > a Holland bądź Andrzej Pilch? Szczerze? ja nie wiem, nie wiem....

      za to ty masz pojęcie :) ah te trolle, który to jest ten Szymborski? :D
    • grassant Re: Problem z facetem 20.12.10, 14:38
      rucha cie chociaż znośnie? cy to akurat nie ma dla ciebie znaczenia?
      • m-kow Re: Problem z facetem 20.12.10, 14:54
        Właśnie chyba lepiej niż znośnie i tu leży problem bohaterki, że w tej jednej działce jest "księciem z bajki", może nawet takiej niemieckiej z VHS'a. Tylko znajomym go okazać nie można bez knebla, a to takie ważne w prawdziwej miłości...
        -------
        "remember, your weapon was made by the lowest bidder"
    • mumia_ramzesa Re: Problem z facetem 20.12.10, 15:10
      Problem to masz glownie ze soba, skoro zadajesz takie pytania. Dlaczego go wybralas? Masz potrzebe rozmawiania z nim o filmach, sztuce, literaturze?
      Wyksztalcenie mozna nadrobic, wiedze zdobyc, zarobki powiekszyc itd. jesli tylko sie chce.
    • atakajedna86 mój nie wiedział 20.12.10, 20:53
      mój nie wiedział..kto to jest kardiolog, onkolog nie wiedział czym sie zajmuje;) wiedział ze lekarz ale nie wiedział jaka jego specjalizacja:D
      a ja studiowałam na medycznym;)
      a on uczył mnie stolic swiata bo sam studiował coś zwiazanego ze stosunkami miedzynarodowymi;)..a ja od czasów liceum pozapominałam:D

      ja lubiłam obejrzec motyl i skafander, kieslowskiego czy jakis inny dobry film..on oglądał predatora czy filmy z cyklu bijatyka..chociaz czasem zdarzyło nam sie obejrzec cos wspólnie;)
      ja słuchałam rocka on ATB itp....ale tutaj tez jakos dochodzilismy do kompomisu i słuchalismy tego co oboje lubilismy
      chociaz wkurzajace to było:O

      nie znał słów w sumie normalnych takich jak abstrahując, empatia, ambiwalentny itd...
      ale dobrze sie z nim dogadywałam mimo wszystko

      • aneta-skarpeta Re: mój nie wiedział 21.12.10, 10:16
        ja uwielbiam dyskutowac, moj nie cierpi- wiec ja odnalazlam sie na forum, a on odnalazl spokoj:)


        wieloma rzeczami sie nie inetresuje, choc mi sie to w glowie nie miesci, ale on wie wiele rzeczy, ktorych on uczy mnie

        ma przyziemne zainteresowania i tez nie moge obejzec wielu filmow, programow razem, o ksiazach tez nie pogadamy choc on moze zjesc w 2 dni poradnik wedkarza, ktory ma 600 str

        ale lubimy ze sobą byc, gadać o glupotach, smiac sie, przyjaznimy sie itd

        i wole szukac w swiecie dyskusji o jakis dziwnych rzeczach, a w domu miec bliskosc cieplo i fajna atmosfere- niz na odwrot;)

        • karol_zmj Re: mój nie wiedział 29.12.10, 13:09
          gratulacje; bez ironii :)
      • cirilla28 Re: mój nie wiedział 29.12.10, 13:30
        I gdzie go zakopałaś? :)
        Tak ten czas przeszły się rzuca w oczy
    • facettt to zaden problem - to standard 20.12.10, 21:06
      kobiety stanowia 55 % studiujacych (w Polsce)

      zatem te 10 % nie ma wyboru i MUSI sie zalapac na takie przypadki :)))
      • aneta-skarpeta Re: to zaden problem - to standard 21.12.10, 10:17
        facettt napisał:

        > kobiety stanowia 55 % studiujacych (w Polsce)
        >
        > zatem te 10 % nie ma wyboru i MUSI sie zalapac na takie przypadki :)))


        moj nie wie kto to pilch, a jak zobaczy nie telewizyjna/kinowa aktore, tora odbiera nagrode to sie pyta kto to:)

        a skonczyl dwa ieruni na politechnice

        i fakt- chcetnie by ze mna podyskutowal o wodzie lodowej, ale mnie to solei wcale nie interesuje;)
    • zonaniezona1 Re: Problem z facetem 20.12.10, 21:25
      A choć w łóżku dobry jest:)))?

      A tak poważnie facet Cię uwsteczia, nie daje żyć , ani oddychać ! A ty jeszcze pytasz ...
      Czasem warto jest sobie powiedzieć prosto z mostu.."Ani ja dla Ciebie, ani Ty dla mnie..." - proste, trywialne - a jakie wymowne...
      • kobieta_z_polnocy Re: Problem z facetem 21.12.10, 09:31
        Też tak mi się wydaje.

        Łatwo wyrzucać autorce snobizm czy też małostkowość, ale nie popadajmy też w łzawy socjalizm. Tylko dlatego, że ktoś jest intelektualnym "prostaczkiem" nie oznacza automatycznie, że serce ma ze złota.

        Skoro dziewczyna się dusi w tym związku i nawet z domu wyjść nie może, bo facet odstawia sceny, to rzeczywiście coś jest nie halo. Nie możność porozmawiania na interesujące tematy też do niczego dobrego nie prowadzi. Pisze, że jest jej źle? No to trzeba jej uwierzyć, a nie moralizować z wyżyn swojej kanapy.
        • aneta-skarpeta Re: Problem z facetem 21.12.10, 10:20
          tylko wydaje mi sie, ze nie jest tu problemem jego nizina tylo sposob bycia, zazdrosc etc

          jaby wiedzial to to pilch a robil sceny to bylaby szczesliwsza?

          za to jakby byl prosty ale fajny to by sie douczyl od niej- choc nie kazdy pała miloscia do pilcha- co nie oznacza, ze jest kretynem

          oni sa niedopasowani, a roznice w wysztalceniu to tylko dodate do tego wszystiego
    • lusseiana Re: Problem ze sobą raczej... 20.12.10, 23:04
      Wiesz co? Proponuję sobie na początek odpowiedzieć na dwa zajebiście ważne pytania. Po pierwsze: czy ja go w ogóle kocham? a po drugie: po co z nim jestem? Bo jak na mój gust, to jesteś kobieto panną w okolicach 30, której nagle "staropanieństwo" wytykane przez ciotki ze wszech stron zaczęło uwierać i trzeba było na siłę sobie chłopa znaleźć. Pierwszego lepszego jaki się napatoczył. Dlaczego wyciągam takie wnioski? Ano dlatego, że nie wyobrażam sobie bycia z kimś, kogo uważam za gorszego ode mnie. Nie wyobrażam sobie jak można kogoś kochać i jednocześnie mieć go za prostaka. Nie wyobrażam sobie nie szanować mojego partnera i jednocześnie ciągnąć związek. Coś kiepsko z tą Twoją "ogólną świadomością", skoro taka księżniczka, a takiego parchatego parobka sobie wzięła...

      Jeśli go nie kochasz, a wszystko w Twoim poście na to wskazuje, to odejdź od niego i nie marnuj jego i swojego czasu. Jeśli znajomość Warhola, grubość portfela i atrakcyjność fizyczna jest dla ciebie istotnym wyznacznikiem, to poszukaj sobie faceta, który spełnia te wymagania, a nie próbuj tego egzemplarza na siłę przefastrygować wedle własnego gustu. Facet to nie plastelina - nie da się go urobić i ulepić na nowo, nawet jeśli jest biedniejszy, brzydszy i mniej światowy od Ciebie.
      • wj_2000 Re: Problem ze sobą raczej... 29.12.10, 13:48
        lusseiana napisała:
        > Ano dlatego, że nie wyobrażam sobie bycia z kimś, kogo
        > uważam za gorszego ode mnie.

        Jak się chwilę zastanowisz, to zrozumiesz, że gdyby KAŻDY miał partnera lepszego od siebie, to byłaby sprzeczność logiczna?
        Przecież ten "drugi" partner miałby partnera "lepszego" od siebie, a zarazem gorszego od siebie! Ha, ha, ha.
        Wycyzelowanie by każdy miał RÓWNEGO jest praktycznie niemożliwe. Jak ktoś pisał studiuje procentowo więcej kobiet. Jeżeli jednak któraś kobieta ma "lepszego", to INNA kobieta MUSI zadowolić się gorszym. Kropka.
        • zomerski Re: Problem ze sobą raczej... 29.12.10, 13:59
          obyś w brydża był lepszy niż w 'logicznych' wnioskach. komentowany przez Ciebie post nie odnosił się do sytuacji w której ktoś jest lepszy od swojego partnera [bo co to w ogóle oznacza?] tylko do sytuacji w której ktoś UWAŻA SIĘ za lepszego od swojego partnera, a to już jest diametralnie inna sytuacja i to raczej niepożądana
    • sienmuza Re: Problem z facetem 21.12.10, 11:58
      Twój problem znam z autopsji. Mojego pierwszego chłopaka poznałam jeszcze w liceum. On był wtedy w szkole zawodowej. Cóż, rządziło nami wtedy prawo doboru naturalnego, instykty. Niestety, w tym wieku raczej trudno o rzetelną ocene drugiej osoby. Bardziej liczy się wówczas powierzchowność i to, że cała szkoła zazdrości a on wybrał właśnie Ciebie. Taka prawda. A potem... Ja poszłam na studia. Nie te wymarzone, bo musiałabym opuścic mojego ukochanego, więc zostałam w rodzinnym mieście. Wytłumaczyłam sobie, ze przecież i tak nie dałabym rady na medycynie... Potem zrobiłam drugie studia, związane ze zmianą pracy. Chciałam mieć wymagane kwalifikacje. Nie będę pisać o tym, że staram sie aktywnie uczestniczyć w życiu kulturalnym, czytam prasę i ogólnie staram się "orientować". A on? On zatrzymał sie na etapie kilkunastoletniego chłopaka. Nie zrobił studiów. Wiem, że to o niczym nie świadczy. Ale on także nie chciał czytać książek. Namiętnie oglądał filmy...akcji. Właściwie nic poza sportem (biernym) go nie interesowało. No i o czym ja miałam z nim rozmawiać?! Nie można żyć z kimś pod jednym dachem i rozmawiać tylko o obiedzie, samochodzie, koszeniu trawy itp. Dla mnie to za mało. I wcale nie chodzi mi o to, że uważam sie za kogoś lepszego, bo on także jest ogólnie lubiany i ma swoje zalety. Jednak intelektualne różnice stwarzają w codziennym życiu wiele trudności. Dlatego w pewnym sensie rozumiem autorkę wątku. I nie potępiam.
      • nata-9 Re: Problem z facetem 21.12.10, 14:42
        Mam podobna sytuacje i tez zaczynalismy w liceum, tez byla mlodziencza fascynacja a teraz jest jedna wielka przepasc, zastanwiam sie czy stwarzam problem z niczego czy rzeczywiscie problem istnieje. zrobilas cos ze swoim zwiazkiem czy ciagniesz to dalej zastanawiajac sie czasami ,,co ja tu robie?,,
    • merda Re: Problem z facetem 21.12.10, 12:33
      Wedlug mnie, roznice miedzy Wami sa nie do przeskoczenia.
      Badzmy realni, niewazne czy go kochasz czy nie, milosc czasami nie wystarcza by byc razem.
      Moim zdaniem w tym zwiazku sie cofasz i bedziesz cofala sie dalej.Rozumiem wymieniac sie wiedza, ale gdy tylko jedna osoba moze cos zaoferowac, zanika rownowaga i szacunek do drugiej osoby.
      Nie mowie, ze nie mozna w takiej sytuacji jak twoja, tworzyc szczesliwego zwiazku, ale trzeba wiedziec czego oczekujemy od partnera by moc bez problemu zaakceptowac dana sytuacje.
      Jesli twoj partner jest chlonny wiedzy, a ty masz wiele cierpliwosci to mysle ze mozecie jeszcze cos razem zrealizowac. Natomiast jesli on nie ma ani ochoty, ani sposobnosci by ci dorownac, to mysle,ze oboje bedziecie sie czuli niezrecznie..
      Moja opini, ale Twoje zycie zatem wybor nalezy do Ciebie.
      • wypedzonyzziemodzyskanych Re: Problem z facetem 21.12.10, 14:01
        w moim mieście dwie kierowniczki w banku maja mężów po zawodówkach - ale im to pomaga , bo w pracy muszą krzyczeć i dyrektorować ludźmi więc po powrocie domu są zadowolone że rządzi samiec w domu i w łóżku
        A filmy akcji i strzelankę lubią oglądac faceci do późnego wieku
        • nata-9 Re: Problem z facetem 21.12.10, 14:56
          Problem tkwi w tym ,ze tu nie chodzi o filmy akcji ani o łowienie ryb. Bawia was rożne żarty, interesuja inni ludzie, a w towarzystwie nieraz pewnie zdarzylo sie ze czulas sie niezręcznie. a rodzina? jego twoja? zapewne tez dwa rozne swiaty..
    • sid.leniwiec Re: Problem z facetem 21.12.10, 17:41
      Podsumujmy: jest głupszy, brzydszy, biedniejszy, gorzej wykształcony, mniej zarabia, ma niższy status społeczny, jest bardzo zazdrosny i ogranicza Cię.

      Koleś musi być fenomenalny w łóżku. Innego wytłumaczenia nie widzę.
    • rzeka.chaosu Re: Problem z facetem 21.12.10, 20:26
      Ja bym się z kimś takim nie związała, pewnie nawet nie zostalibyśmy znajomymi. jednak obracam się w innym towarzystwie.

      na twoim miejscu bym (JA!) go rzuciła. >:) Ale nie za brak wykształcenia (dla mnie to żaden wyznacznik poziomu faceta) tylko za zazdrość i trzymanie cię na łańcuchu.
    • antekcwaniak To jest troll ! 29.12.10, 11:24

Inne wątki na temat:
Pełna wersja