organza26
25.12.10, 19:56
Tak sobie obejrzałam kilka odcinków 'Seksu...' i przypomniało mi się jak bardzo wkurzał mnie Mr. Big. Stary, brzydki, bucowaty dziad i jeszcze tak szpetnie olewał Carrie. Ta jeszcze za nim latała jak głupia i jak on zachowywał się grubiańsko ona jeszcze bardziej się starała i udawała, że wszystko jest ok.
Nie zrozumiem nigdy dlaczego producenci/scenarzyści serialu postanowili, że to on zostanie jej mężem w filmie.
Za to Aidan był fantastycznym facetem - przystojny i świetny z charakteru, no i traktował Carrie tak jak trzeba. Ja bym wybrała zupełnie inaczej niż Carrie:)
A którego wy wolałyście?;)))