Dodaj do ulubionych

Chodzicie po gorach zima?

10.01.11, 10:33
W piatek moj Uneusz zaproponowal mi jednodniowy wyjazd w gory z jego kolezankami. Ale nie na narty. Na lazenie po gorach. Przyznam, ze bylam bardzo ciekawa tego wyjazdu bo mam male dosiwadczenie w lazeniu po gorach latem a co dopiero zima.

Ale bylo super! troche niebezpiecznie bo temperatura okolo zera wiec w niektorych miejscach duzo lodu, i przez wiekszosc czasu potrzebne byly kijki (chyba narciarskie). Zmachalam sie jak glupek przez pierwsze 10minut i wszystko mnie zaczelo bolec ale po nastepnej pol godzinie juz sie rozgrzalam i przyzwyczailam. Przez nastepne pare godzin swietnie sie bawilam.

Mialam i wciaz mam jeden problem: jak sie ubrac zeby sie nie przegrzac ani nie zmarznac? Tym razem mialam plecak pelen ubran "na cebulke" i co jakis czas albo zdejmowalam albo dokladalam jedna warstwe. Ale wolalabym miec jakis bardziej optymalnie dobrany ubiur zeby ze soba plecaka nie nosic. Jakies sugestie? Chce za tydzien powtorzyc wypad ale z lzejszym plecakiem.

Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 10:54
      katiko napisała:



      optymalnie dobrany ubiur zeby ze soba plecaka nie nosic. Jakies sugestie?


      Slownik poprawnej polszyzny, tudziez slownik ortograficzny wystarcza
      • pendzacy_krolik Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 18:53
        ale w gory nie bierz, nie przyda sie , no i niepotrzebny ciezar bedzie.

        teletoobis napisał:

        > katiko napisała:
        >
        >
        >
        > optymalnie dobrany ubiur zeby ze soba plecaka nie nosic. Jakies sugestie
        > ?

        >
        > Slownik poprawnej polszyzny, tudziez slownik ortograficzny wystarcza
        >
        >
    • mason_i_cyklista Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 10:54
      podobno Polacy są w światowej czołówce tępaków ściąganych z gór przez służby ratownicze w Alpach. Kompletnie nieprzygotowani (ubiór, sprzęt, umiejętności) idą w góry i dzwonią po pomoc dopiero gdy sytuacja robi się krytyczna.
      • miss.yossarian Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 10:56
        mason_i_cyklista napisał:

        > podobno Polacy są w światowej czołówce tępaków ściąganych z gór przez służby ra
        > townicze w Alpach. Kompletnie nieprzygotowani (ubiór, sprzęt, umiejętności) idą
        > w góry i dzwonią po pomoc dopiero gdy sytuacja robi się krytyczna.

        ciekawe, możesz podać te statystyki?
        • mason_i_cyklista Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:00
          niestety nie

          czytałem jakiś czas temu we Wproście, a nie archiwizuje ich.

          artykuł dotyczył tej rodzinki co się w alpach zgubiła. dwójka wróciła, ojca znaleźli zamarzniętego i szukali syna z kolegą czy tam drugim synem.
      • tomekk.gazeta Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:01
        Na pewno Polacy są też w czołówce światowej Himalaistów.
        Co do tematu, to niestety ubiór na cebulkę i część warst w plecaku to jedyne rozsądne wyjście. Dobrze mieć też na zmianę rekawiczki. Nie wiem o jakich górach piszesz, ale w Tatrach zimą jest niezbędny sprzęt typu raki i czekan oraz znajomość zagrożeń w terenie. Jak będziesz w góry chodzić z kimś doświadczonym, to powinien Ci doradzić co ze sobą wziąć i jak się ubrać.
        • mason_i_cyklista Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:03
          tomekk.gazeta napisał:

          > Na pewno Polacy są też w czołówce światowej Himalaistów.

          o, podejrzewam, że to najczęstszy tekst przed wyjściem w góry. Co mają doświadczeni himalaiści do niedzielnych chojraków?
          • tomekk.gazeta Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:18
            Akurat przypadek o którym pisałeś (wypadek w Alpach) nic nie ma wspólnego z chojrakami "niedzielnymi". To byli doświadczeni turyści i dobrze wyposażeni. Zgubiło ich to co najgorsze w górach czyli załamanie pogody. Ale faktycznie takich "niedzielnych" jest zdecydowanie za dużo w górach.
            Tubiś dobrze piszesz, że trzeba się sprzętem umieć posługiwać, ale czytając poradniki, czy formum się tego nie nauczymy. Najlepiej chodzić w góry z kimś kto może tego nauczyć.
            • teletoobis Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:31
              I nie da sie tego nauczyc w 2 dni. Pamietm jak na kursie metode dupozjazdu i hamowania siekadlem cwiczylismy u Skoczylasa codziennie. Nie niedocenialbym jednak teorii, Ruchow crawla w lawinie nie przecwiczysz. A warto o tym wiedziec jakby co
        • teletoobis Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:06
          tomekk.gazeta napisał:

          Co do tematu, to niestety ubiór na cebulkę i część warst w plecaku to jedyne ro
          zsądne wyjście.


          Do tego dodalbym "oddychajace" goretexy i stuptuty

          Tatrach zimą jest niezbędny sprzęt typu raki i czekan oraz znajomość zagrożeń w terenie.

          No i umiejetnosc poslugiwania sie nimi
          • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:22
            > No i umiejetnosc poslugiwania sie nimi
            No wlasnie, tubiś jak sie chodzi w rakach? Czy jest jakas specjalna technika stawiania krokow, czy tez normalnie jak w zwyklych butach? Kupilem takie przwiazywane paskami do butow, ale jeszcze nie mialem okazji ich wyprobowac.
            • tomekk.gazeta Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:39
              To wypróbuj przy kimś kto cię przeszkoli. Nie przesadzałbym, że jest to trudne, ale kilka zasad trzeba znać, bo to nie zupełnie tak jak w butach.
              1. Po w miarę płaskim terenia można jak w butach, tylko obtarcie butem o but (nogę, stuptuty) może być mało przyjemne, więc trzeba ostrożniej (szerzej nogi)
              2. Trawersując zbocze stawiamy but w miarę możliwości prostopadle do powierzchni zbocza, tak aby wszystkie zęby wbiły się w lód (śnieg).
              3. Wchodząc pod strome ściany tylko na zębach czołowych porządnie wbijamy zęby (raków :-)) i nie podnosimy się prostując kostki.
              Ja jakimś wytrawnym zimowym turystą nie jestem więc zimą chodzę po wyższych partiach z kimś bardzo doświadczonym.
              • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:47
                > 1. Po w miarę płaskim terenia można jak w butach, tylko obtarcie butem o but (n
                > ogę, stuptuty) może być mało przyjemne, więc trzeba ostrożniej (szerzej nogi)
                Tak wlasnie podejzewalem, zeby po 1 przejsiu nie wygladac jak Jack Sparrow, co do reszty to widze ze technika prawie jak w butach narciarskich.
                • teletoobis Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:51
                  Pojdziemy w marcu na Supersciek, to Ci pokaze :)
            • teletoobis Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:43
              Tu znajdziesz wiele: www.alpio.pl/porady/techniki-chodzenia/chodzenie-po-firnie.html

              Zasada jest jedna- przecwiczyc na jakims lagodnym stoku podchodzenie, wbijanie zebow atakujacych i raczej nie miec zapietych przy dupozjezdzie, bo polamiesz nogi
        • mumia_ramzesa Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:35
          tomekk.gazeta napisał:

          > ...w Tatrach zimą jest niezbędny sprzęt typu raki i czekan

          Bez przesady. Po co komu w wycieczce na Grzesia lub po dolinach czekan i raki?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:05
      To temat co prawda na forum góry, ale zawsze.
      Więc tak -
      1. nie zakładasz nic z bawełny
      Warstwy
      2. Bielizna termoaktywna.
      3. Polar o dobranej gramaturze
      4. Windstopper/gore z polarem/drugi polar/nic (w zależności od pogody)

      Jeśli 4 to nic, to w czasie postojów wrzucasz drugi polar, żeby nie zmarznąć.
      • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:15
        > 1. nie zakładasz nic z bawełny
        > 2. Bielizna termoaktywna.
        > 3. Polar o dobranej gramaturze
        Czyli nie majac zadnych (tak jak ja) z tego typu ubran nie mozna isc w gory zima? No popacz pan, koniec swiata.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 11:23

          > Czyli nie majac zadnych (tak jak ja) z tego typu ubran nie mozna isc w gory zim
          > a? No popacz pan, koniec swiata.

          Mozna, ale autorka chciała nie zmarznąć i nie zgrzać się. Pewnie że można swterki a nawet bluzy bawełniane nosić, ale różnica komfortu pomiędzy tradycyjnym strojem, a strojem technicznym jest kolosalna.
      • chersona Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 18:43
        Pozwolę sobie tylko na uwagę odnośnie specjalnej, oddychającej, termoaktywnej odzieży sportowej. Sama nie używam, używa mój facet do biegania. Powiem tak: w żadnej bawełnie nie jechało od niego tak, jak jedzie po 40 minutowym biegu w tych specjalnych ubrankach. Wali jak od tych niedomytków w autobusach. Ale bawełnianych do biegania nosić nie chce, bo mówi, że zupełnie by mu przemokły.
    • salma75 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 12:08
      Chodzimy, bardzo chętnie i z dużą przyjemnością, od lat :).
      Mnie największą frajdę sprawia chodzenie w nocy :). Czołówka na łeb i jazda ;).
      A w tym roku pierwszy raz czeka mnie nocleg zimowy pod namiotem, w Beskidzie Żywieckim :).

      Właściwie przedmówcy wszystko już napisali, dodam od siebie, że te kije to pewnie kije trekkingowe, nie narciarskie. Nie umiem bez nich chodzić, bardzo odciążają mi kolana. Nie ruszam się tez bez stuptutów. I porządnych butów :).
      Oraz gorzkiej czekolady w plecaku :).
      Ubieram się na cebulkę. Polar, coś wiatro i wodoszczelnego. Bielizna zwykła.
      Porządne skarpety, żeby w nogi było ciepło i sucho.
    • kokolina_koko Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 15:39
      Tak, ale tylko latem
      :D
    • enith Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 15:51
      Tak. W ubiegłym roku odkryłam uroki chodzenia na rakietach śnieżnych. Unikam trudnego terenu, bo nie jestem w kondycji do intensywnej wspinaczki po śniegu. Po przejściu 5 km padam ze zmęczenia na twarz. To zdecydowanie jedna z najlepszych form aktywności fizycznej (w sensie ćwiczeń kardio), jakiej próbowałam. Bardziej wyczerpujący jest chyba już tylko bieg na nartach.
    • twojabogini Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 15:54
      Bez przesady z tym specjalistycznym sprzętem i sportowymi ciuchami, owszem - dają spory komfort, ale da się też bez nich. Byle być szczelnie okrytym, no i buty przydałyby się nieprzemakające. Można rękawice na zmianę w plecaczek dorzucić i jakiś zapasowy sweter. Czy przy profesjonalnych ciuchach, czy zwykłych metoda cebulki jest konieczna, zwłaszcza w wysokich partiach gór. Róznice temperatur są zbyt duże. No i na postojach chłodniej.
      jeśli ktoś nie lubi cebulki - równie dobrze jak syntetyki sprawdzają się materiały naturalne, zaimpregnowane skórzane buty i rękawice, owcza wełna, baranki. Są równie lekkie, a oddychają lepiej niż najlepsze syntetyki, więc nie trzeba zdejmować i zakładać w kółko różnych warstw - one współpracują z ciałem, u podnóża się nie przegrzewasz, na górze nie marzniesz. Co nie zwalnia z posiadania zapasowej odzieży tak czy siak (i paru innych przydatnych sprzętów).
    • minasz Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 16:51
      ale w jakich górach byłas?
      był to wypad w bieszczady a moze w tatry np na świnice
      • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 18:48
        minasz napisał:

        > był to wypad w bieszczady a moze w tatry np na świnice

        Jakby poszła w Tatry w tą pogodę na Świnicę, to wykazałaby się skrajną głupotą.
        • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:36
          jednego kozaka wlasnie stamtad niedawno zniesli w worku.
          • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:47
            soulshunter napisał:

            > jednego kozaka wlasnie stamtad niedawno zniesli w worku.

            No wiem właśnie...
            • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:49
              ale to to jeszcze pikus, Ś.P. kretynek zamierzal przejsc Orlą.
              • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:54
                soulshunter napisał:

                > zamierzal przejsc Orlą.

                Słyszałam w tivi i w tym samym momencie chwytałam się za głowę. Szkoda, że niektórym ludziom tak bardzo brakuje wyobraźni i rozumu.
                • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:58
                  no przeciez kozak byl, co tam jakies glupie gorki Tatry. Takie to sie w adidaskach robi z biegu.
                  • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 20:01
                    soulshunter napisał:

                    > no przeciez kozak byl, co tam jakies glupie gorki Tatry. Takie to sie w
                    > adidaskach robi z biegu.

                    A Ty wiesz, że ja kilka dni temu na Kasprowym widziałam ludzi w czółenkach i czymś adidasopodobnym???
                    Jakoś na dwa dni przed tą obecną odwilżą.
                    • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 20:04
                      pewnie kolejka wyjechali. Takich latem jest na peczki. Najlepsza byle kiedys niunia w szpileczkach tak ze 3 cm obcasika.
                      • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 20:17
                        soulshunter napisał:

                        > pewnie kolejka wyjechali.

                        Ale dalej do cholery leźli pieszo...a w niektórych miejscach jest stromo i nie ma barierek tylko biaaaaaaaaaaaaaaaaaaaało i ślisko w dół.
                        Mogli wjechać. Popatrzeć przez okno z Dominum i zjechać spowrotem, a nie potem dupę TOPRowi zawracają i kasę trzeba tracić na akcje ratunkowe z głupoty (i jeszcze ratownicy sami ryzykują).

                        > Najlepsza byle kiedys niunia w szpileczkach tak ze 3 cm obcasika.

                        Takie to i ja widywałam. Słyszałam kiedyś taką rozmowę panienki (spódniczka, obcasik) przy Morskim Oku z resztą towarzyszy "to co idziemy do Czarnego Stawu?!"...o ile do Oka jest dróżka łatwa i przyjemna, nawet w szpilkach niech sobie popier*ala o tyle wyższe partie już nie są tak "komfortowe"...
                        • soulshunter Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 20:32
                          od jakiegos czasu zauwazam, ze na szlakach jest co raz wiecej chamstwa i prostactwa. Wkrotce niebedzie juz gdzie chodzic, chyba ze po za szlakami. Przegieciem bylo kiedys 4 blokersow wraz z niuniami z torba pelna piwa na przeleczy Kondrackiej.
                          • izabellaz1 Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 20:50
                            soulshunter napisał:

                            > od jakiegos czasu zauwazam, ze na szlakach jest co raz wiecej chamstwa i prosta
                            > ctwa.

                            Od jakiego? Bo ja to od jakichś 10 lat :)

                            A niuniek w towarzystwie wątpliwej jakości kawalerów widziałam wiele w takich miejscach.
                            Pierwsze o co powinien pytać TOPR przed wyruszeniem na akcję to jak delikwentka/delikwent ubrany, ilość spożytego alko podczas drogi i warunki atmosferyczne przed wyruszeniem na szlak. I jak wywiad niezadowalający to krótka odpowiedź: "Miłego dnia".
    • mumia_ramzesa Re: Chodzicie po gorach zima? 10.01.11, 19:30
      Plecak, chocby maly, zawsze warto miec. Ubierz sie w polar (lepiej 2 ciensze), kurtke z goretexu (lub czegos pokrewnego), bielizne antypotna (jesli masz), rekawiczki (warto miec drugie zapasowe), czapke, porzadne buty trekingowe, ochraniacze. Zaczynasz od szybkiego marszu, po 5-10 min. sie rozgrzejesz i zdejmujesz czesc warstw. Na postoju mozesz sie ubrac. Nie rozumiem po co sie ciagle ubieralas i rozbieralas. Jak Ci zimno to przyspieszasz, jak za cieplo to sie rozpinasz lub zdejmujesz czapke i rekawiczki.
      • katiko Re: Chodzicie po gorach zima? 12.01.11, 15:15
        Dzieki Wam wszystkim za rady.
        Rzeczywiscie odiez fachowa ma przewage. Na wypad wzielam getry i podkoszulek do biegania.

        Ubieralam sie i rozbieralam bo:
        1) najpierw szlismy w pelnym sloncu przez jakas 1h
        2) potem slonce zaszlo
        3) potem znowu wyszlo nastepne 1h
        4) potem szlismy szczytem i wialo tak, ze niezbedne byly czapki i rekawiczki
        5) potem mielismy lunch na szczycie gory - i zamarzalismy
        6) potem szlismy zboczem gdzie nie bylo wiatru ale za to pelne slonce
        7) potem boczem bez bezposredniego promieniowania slonecznego ale wialo jak na Uralu
        ....

        Teraz bede madrzejsza i kupie sobie koszulke/bluze termoizolacyjna z dlugim rekawem i bedzie super.
        Rakow nie uzywalismy - to bylo chodzenie w gorach po wyznaczonych trasach, raczej osniezonych niz zlodowacialych. No ichwala bogu bo nigdy tego nie uzywalam i moglabym sobie krzywde zrobic.

        Dzieki raz jeszcze za rady.
        • mumia_ramzesa Re: Chodzicie po gorach zima? 12.01.11, 16:05
          Co to jest lunch? Bierzcie kanapki, ciastka, czekolade, ew. herbate w termosie. Kilka godzin mozna wytrzymac bez cieplego jedzenia, a juz szczyt jest najgorszym miejscem na gotowanie czegokolwiek (zima na kuchence typu epigas trwa to strasznie dlugo).
          Getry z dzianiny sa kiepskie, bo nasiakaja. Kup sobie stuptuty albo uszyj z ortalionu (moga byc rurki z gumkami). Dobrze jest miec kurtke z kapturem, jak Ci zimno zakladasz na czapke kaptur. Kurtka musi dobrze chronic przed wiatrem.
          • salma75 Re: Chodzicie po gorach zima? 12.01.11, 16:17
            Na mnie lunch na szczycie (głupio to brzmi :/) to właśnie kanapki i herbata.
            I coś słodkiego oczywiście.
            • mumia_ramzesa Re: Chodzicie po gorach zima? 12.01.11, 16:47
              Ale jak zmarzli na tym szczycie to cos bylo nie tak. Na wygwizdowie stoi sie tylko tyle, zeby zdazyc popodziwiac widoki, zrobic zdjecia i spadac. Posiedziec na szczycie mozna gdzies na zawietrznej.
              Znam takich, ktorzy codziennie gotowali na szczytach w Tatrach (latem, ale wszystko jedno), a potem wracali do bazy kolo polnocy.
              • salma75 Re: Chodzicie po gorach zima? 12.01.11, 16:50
                mumia_ramzesa napisała:

                > Ale jak zmarzli na tym szczycie to cos bylo nie tak. Na wygwizdowie stoi sie ty
                > lko tyle, zeby zdazyc popodziwiac widoki, zrobic zdjecia i spadac. Posiedziec n
                > a szczycie mozna gdzies na zawietrznej.

                Pozostaje pytanie jaki to był szczyt ;).
                Może cosik niedużego, nie wiało mocno to i posilili się spokojnie :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka