Dodaj do ulubionych

brak szczescia w miłości:(

16.01.11, 11:15
mam dziś doła
masakra wróciłam wczoraj z imprezy z ludzmi z pracy
i ich znajomymi i po powrocie wyłam chyba z pół godziny, złapało mnie sentymaetalna tesknota za byłym
i tak sobie uswiadowmiłam, ze nigdy na imprezie nie poznałam normalnego faceta z którym bym chciała sie umówic, ze do 23 roku zycia z nikim nie byłam, i jakos nie mogłam poznac a ci co mi sie podobali byli zajeci
a potem poznałam mojego faceta,..przez sympatie..i miedzy nami była taka chemia..jakiej nie czułam do nikogo, nie moglilsmy sie nagadac..było cudownie
ale niestety szybko sie okazało...ze nie wyleczył sie z ex....i ta wielka chemia i nadawanie na tych samych falach nie pomogło
no i sie niesety rozstaliśmy
no nie mam ja szczescia w miłośći
Obserwuj wątek
    • suomi6 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 11:52
      Wrzuć na luz. Inaczej skończysz tak jak ja, z załamaniem nerwowym. A tego chyba nie chcesz, prawda? ;)
      • khadroma Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 12:28
        Ojej, niewiele jest par, ktore sie spotykaja w tlumie, uderza wtedy grom z jasnego nieba, i ida dalej razem szczesliwie przez cale zycie wzajmnie sie wspierajac i inspirujac.
        Wiekszosc ludzi dosyc dlugo poszukuje odpowiedniego partnera popelniajac po drodze mnostwo błedow i idiotyzmow.
    • jesion388 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 13:10
      nie często się w ogóle trafia spotkać osobę płci przeciwnej z którą nadajemy na tych samych
      falach.Jeżeli już spotkamy, to szczęście,wykorzystajmy wspólny czas, bo nie wiadomo jak
      długo to potrwa. Wydrzyjmy losowi ile się da.
    • bimota Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 13:24
      Tak to jest jak sie wierzy w "fale"...
    • akle2 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 13:43
      Nie chcę Cię dobijać, ale po kilku-nastu latach takiej stagnacji staniesz jeszcze przed dodatkowym dramatem: czy związać się z facetem, którego nie kochasz i który nie pociąga Cię fizycznie, ale który wiernie o Ciebie zabiega - tylko dlatego, że zegar biologiczny mocno tyka, czy też gonić za miłością, wiedząc, że obiekt uczuć nie chce brać ślubu i mieć dzieci, bo np już je ma z poprzednich związków a kolejny papierek mu "nie potrzebny".
      To dopiero problem.
    • mammetlikwglowie najgorsze jest to 16.01.11, 14:17
      ze zainteresowanie moja osoba płci przeciwnej jest praktycznie zerowe;(
      a serio potworem nie ejstem
      • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 14:38
        A ja mam w drugą stronę, ciągle spotykam się z niedwuznacznymi propozycjami, na NK pełno maili od nieznajomych, a jeden to nawet nazwał mnie "fajnym Milfem", że aż musiałam sobie wygooglować, co to jest. Tylko co z tego, skoro albo nie ma chemii albo jak nawet jest chemia, to oni nie chcą (bądź nie mogą) robić sobie żadnych zobowiązań :D
        • 0ion Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:20
          Ale milf to określenie w pornobranży na 40 letnie kobiety rozjechane po paru ciążach. Gdzie tu komplement?
          • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:35
            0ion napisał:

            > Ale milf to określenie w pornobranży na 40 letnie kobiety rozjechane po paru ci
            > ążach. Gdzie tu komplement?
            >

            Dzięki za wyczerpujące info, Panie Oion, znawco kobiet, bo już się chciałam podpierać tylko angielskim skrótem. A zresztą ani branży nie znam, ani wiek jeszcze nie ten ani paru ciążach nie jestem. A co do komplementów, często są miłe, ale chyba ważne jest też to, co komplementujący sobą reprezentuje, nieprawdaż?
            • 0ion Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:44
              Drobiazg.
              Taki komplement świadczy, że jesteś cycata, biodrzasta i pomarszczona a komplementujący z przedziału wiekowego 12-16 i 60+;)
              • menk_a Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:48
                0ion napisał:

                > Drobiazg.
                > Taki komplement świadczy, że jesteś cycata, biodrzasta i pomarszczona a komplem
                > entujący z przedziału wiekowego 12-16 i 60+;)

                :DDDDDDDDDDDD Ileż pewności w tej wypowiedzi. Idę o zakład, że ma niewiele wspólnego ze stanem faktycznym. Jak zwykle.
                • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:50
                  Oion już tak ma.
                  • menk_a Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:53
                    Nie inaczej.
              • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:49
                Wezmę pod uwagę. I na drugi raz dam w pysk, albo rzucę tekst o "kompleksie małego".
                :D :D :D
          • sundry Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:43
            Wiki twierdzi, że to kobiety atrakcyjne seksualnie mimo wieku, więc chyba komplement jednak:)
            • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:47
              Póki co jestem w najfajniejszym wieku, więc wolę komplementy odczytywać jako komplementy :D
              • 0ion Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:52
                No ok ale poproś komplementującego, żeby Cię nazywał "fajny shawty". To też z języka trzepiących pryszczy i bambusów:)
      • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 15:43
        mammetlikwglowie napisała:

        > a serio potworem nie ejstem
        A jakbyś była, to by wszyscy się aggrowali i tłumnie lecieli.

        P.s: Jesteś desperatką, a ta klasa postaci nigdy nie ma wielbicieli.
        • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 15:54
          raohszana napisała:

          raohszana napisała:
          >
          > P.s: Jesteś desperatką, a ta klasa postaci nigdy nie ma wielbicieli.
          >


          Oj, chyba nie. Jakby była, to by wyjęła pierwszego z brzegu, a potem pisała rozpaczliwe wątki, że pociąga ją przyjaciel a nie własny facet, bądź że on namiętnie majluje z koleżanką z pracy. Brak szczęścia u niektórych jest faktem i ja zamierzam się tym kiedyś zająć naukowo :D :D
          • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:04
            Za to pisze wątek o tym, jak to brak jej szczęścia - to nie kwestia szczęścia, a wyborów i obracania się w takim, a nie innym towarzystwie i takich, a nie innych wymagań :P
            • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:16
              Na towarzystwo czasami się nie ma większego wpływu - raczej pracy i studiów nie szuka się pod kątem towarzystwa, lecz potencjalnych korzyści materialno-intelektualnych, jakie stamtąd wyniesiesz. Ja się z pracy nie zwolnię tylko dlatego, że nie znalazłam tam faceta (a mogłabym - budowlanka!) albo nie rzucę studiów, na które parę lat ciułałam, bo tam sami metroseksualni małolaci z bicepsem takim jak mój przegub. A że na "lepsze" towarzystwo nie zostaje już czasem wiele czasu, to cóż... :)) Jak się nie ma co się lubi... :D :D :D
              • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:18
                A no to ja nie poradzę, że się ni ma czasu na życie prywatne i potem problem :P
                • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:28
                  Ależ skąd! Od paru lat karmię oczy na siłowni, a i między dwudziestą czwartą a szóstą rano wiele może się wydarzyć :P
                  • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:32
                    No widzisz, to se wybierz odpowiedniego pakiera, żeby za jednym razem przytachał dziesięć kilo ziemniaków i trzy marchewki - i rwij jak pietruchę!
              • dystansownik Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:40
                > Na towarzystwo czasami się nie ma większego wpływu - raczej pracy i studiów nie
                > szuka się pod kątem towarzystwa, lecz potencjalnych korzyści materialno-intele
                > ktualnych, jakie stamtąd wyniesiesz. Ja się z pracy nie zwolnię tylko dlatego,
                > że nie znalazłam tam faceta (a mogłabym - budowlanka!)

                Akurat budowlanka zapewnia naprawdę duży dostęp do facetów, więc jeśli siedzisz w tej branży, to nie wiem z czym masz problem. Większość moich koleżanek siedzących w niej bez problemu sobie znalazły tam facetów, czy to na studiach, czy później na początku kariery.
                • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:41
                  Pochowali się za pustakami, to ich nie widać i trudno znaleźć.
                • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 16:52
                  dystansownik napisał:


                  >
                  > Akurat budowlanka zapewnia naprawdę duży dostęp do facetów, więc jeśli siedzisz w tej
                  > branży, to nie wiem z czym masz problem. Większość moich koleżanek siedzących w niej
                  > bez problemu sobie znalazły tam facetów, czy to na studiach, czy później na początku
                  > kariery.
                  >

                  :) No, jest pewien problem. Za żonatych to ja się nie biorę (chociaż oni by bardzo chcieli), a wiem ze żonaci, bo znamy się wszyscy osobiście. Jest też przysłowie "żeby dwoje chciało na raz", ale to już inna bajka. Co do studiów, to u mnie "kariera" była wcześniej, a teraz zachciało mi się pewne sprawy edukacyjne uregulować.

                  • dystansownik Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:37
                    > :) No, jest pewien problem. Za żonatych to ja się nie biorę (chociaż oni by ba
                    > rdzo chcieli), a wiem ze żonaci, bo znamy się wszyscy osobiście. Jest też przys
                    > łowie "żeby dwoje chciało na raz", ale to już inna bajka.

                    Ok rozumiem, ale to też świadczy o tym, że jednak zdecydowana większość osób z branży bez problemu się paruje. Ja widzę to nawet u siebie w firmie, gdzie pracuje sporo osób w wieku 25-35 lat, a praktycznie chyba wszyscy mężczyźni jak i kobiety są pozajmowani.
                    • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:40
                      Ej, to Ty się już upracowałeś i przeniosłeś? :)
                      Wiesz, pytanie - czy sparowali się w branży czy poza nią i kiedy - można założyć, że branżowo, ale to tylko pewien odsetek będzie.
                      • dystansownik Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:52
                        > Ej, to Ty się już upracowałeś i przeniosłeś? :)

                        W jakim sensie? Przeniosłem się do pracy i w niej zamierzam jak najdłużej posiedzieć chyba. :)

                        > Wiesz, pytanie - czy sparowali się w branży czy poza nią i kiedy - można założy
                        > ć, że branżowo, ale to tylko pewien odsetek będzie.

                        Różnie, faceci głównie poza branżą, kobiety bardzo często w branży. Co do "kiedy", to jednak głównie na studiach jeśli już o kobietach rozmawiamy. Większość koleżanek już pod ich koniec miała stałego faceta, narzeczonego czy nawet już męża, ale później też jeszcze jakiś wybór zostaje, więc z facetami w tej branży naprawdę jest nieźle. Gorzej my faceci mamy z wyborem. ;)
                        • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 17:58
                          dystansownik napisał:

                          > W jakim sensie? Przeniosłem się do pracy i w niej zamierzam jak najdłużej posie
                          > dzieć chyba. :)
                          Ale chyba miejsce zamieszkania miałeś zmieniać? :)

                          > Różnie, faceci głównie poza branżą, kobiety bardzo często w branży. Co do "kied
                          > y", to jednak głównie na studiach jeśli już o kobietach rozmawiamy. Większość k
                          > oleżanek już pod ich koniec miała stałego faceta, narzeczonego czy nawet już mę
                          > ża, ale później też jeszcze jakiś wybór zostaje, więc z facetami w tej branży n
                          > aprawdę jest nieźle. Gorzej my faceci mamy z wyborem. ;)
                          Jako, że branży budowlanej nie znam - to wierzę. Mus się wybrać na imprezę do budowlańców menża szukać :D
                          No tak, z tego, co mówisz wychodzi, że to faceci muszą łapać na studiach, bo potem problem z wyborem ;)
                          • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:04
                            Jakbym poszła na imprezę budowlańców, to bym z niej nie wyszła (w szewski poniedziałek impreza jeszcze trwa) i szukaliby mnie przez 997. Chyba tylko czynny i bierny opór powoduje, że dzielnie się na stanowisku trzymam :D
                            • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:24
                              Zabierz mię kiedyś, chcę zobaczyć :D
                          • dystansownik Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:15
                            > Ale chyba miejsce zamieszkania miałeś zmieniać? :)

                            To tak. Ja już w Wawie siedzę i grzecznie na 8 melduję się do kołchozu.

                            > No tak, z tego, co mówisz wychodzi, że to faceci muszą łapać na studiach, bo po
                            > tem problem z wyborem ;)

                            Jeśli chce się z branży żonę złapać to oczywiście tak jest najlepiej chyba. Chociaż akurat my mamy lepiej i zawsze jak w stanie wolnym dłużej zostaniemy, to sobie możemy później podrywać młodsze inżynierki. ;)
                            Kobiety niestety mają jakąś dziwną manię, że muszą łapać pod względem wieku wzwyż. :)
                            • akle2 Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:21
                              dystansownik napisał:

                              >
                              > Kobiety niestety mają jakąś dziwną manię, że muszą łapać pod względem wieku wzwyż. :)
                              >

                              Otóż to! A że samemu nie jest się coraz młodszym, to.. sam rozumiesz
                            • raohszana Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:26
                              dystansownik napisał:

                              > To tak. Ja już w Wawie siedzę i grzecznie na 8 melduję się do kołchozu.
                              A-ha. I jak Ci się podoba? :)

                              > Jeśli chce się z branży żonę złapać to oczywiście tak jest najlepiej chyba. Cho
                              > ciaż akurat my mamy lepiej i zawsze jak w stanie wolnym dłużej zostaniemy, to s
                              > obie możemy później podrywać młodsze inżynierki. ;)
                              Tak kombinuje się! Wydało siem! Wiesz, generalnie faceci dłużej są kawalerami niż kobity pannami, bo się im nie spieszy :)

                              > Kobiety niestety mają jakąś dziwną manię, że muszą łapać pod względem wieku wzw
                              > yż. :)
                              To faceci mają manię podrywania młodszych inżynierek ;)
                              • dystansownik Re: najgorsze jest to 16.01.11, 18:53
                                > A-ha. I jak Ci się podoba? :)

                                Robota fajna (mogliby tylko lepiej płacić), fajnie wyrwać się w świat, ale ogólnie Warszawa jako miasto jest tragiczna. Zatłoczona (ja nadmiaru ludzi nie lubię), niezbyt ładna, a na dodatek jest tu edukacyjne dno. Teraz szukam jakiejś ciekawej podyplomówki, to chyba będę musiał co dwa tygodnie do Krk wracać i tam postudiować sobie na mojej Alma Mater.

                                > Tak kombinuje się! Wydało siem! Wiesz, generalnie faceci dłużej są kawalerami n
                                > iż kobity pannami, bo się im nie spieszy :)

                                Nie spieszy, to jedno, ale ograniczone zasoby to drugie. Jak kobieta ma np. 20 lat, to ma do dyspozycji wolnych facetów w wieku 20-40, w zależności od upodobań. Jak facet ma 20 lat, to praktycznie ma tylko 18-21 do wyboru.

                                > To faceci mają manię podrywania młodszych inżynierek ;)

                                Jak nie mają innych opcji? A przecież umysł techniczny w pięknym kobiecym "opakowaniu" zawsze będzie mile widziany. ;)
                                Kto wie, pewnie sam za jakiś czas będę musiał tę manię popraktykować. ;)
                                • raohszana Re: najgorsze jest to 17.01.11, 16:09
                                  dystansownik napisał:

                                  > Robota fajna (mogliby tylko lepiej płacić), fajnie wyrwać się w świat, ale ogól
                                  > nie Warszawa jako miasto jest tragiczna. Zatłoczona (ja nadmiaru ludzi nie lubi
                                  > ę), niezbyt ładna, a na dodatek jest tu edukacyjne dno. Teraz szukam jakiejś ci
                                  > ekawej podyplomówki, to chyba będę musiał co dwa tygodnie do Krk wracać i tam p
                                  > ostudiować sobie na mojej Alma Mater.
                                  Przesadzasz - aż tak źle nie jest, tylko trzeba się czasem solidnie naszukać, bo ofert sporo i różnej jakościowo i cenowo. Ludzi jak ludzi - se w Tokio pomieszkaj, dopiero zobaczysz :D

                                  > Nie spieszy, to jedno, ale ograniczone zasoby to drugie. Jak kobieta ma np. 20
                                  > lat, to ma do dyspozycji wolnych facetów w wieku 20-40, w zależności od upodoba
                                  > ń. Jak facet ma 20 lat, to praktycznie ma tylko 18-21 do wyboru.
                                  Ale wiesz, dlaczego nib y tak jest? Uważasz, że dlatego, iż starsi wyrywają wszystkie? :)

                                  > Jak nie mają innych opcji? A przecież umysł techniczny w pięknym kobiecym "opak
                                  > owaniu" zawsze będzie mile widziany. ;)
                                  > Kto wie, pewnie sam za jakiś czas będę musiał tę manię popraktykować. ;)
                                  Ta, też mi się najlepiej ścisłowców rwało - przynajmniej chcieli mnie ukochać za rozwiązywanie zadań po nocy :D
    • raohszana Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:42
      O bogowie, a mi Hallate ubili jak spałam, no i co ja teraz zrobię, takie dramaty, a Ty o chłopie. Na kij Ci chłop?
      • simply_z Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:46
        czy ja wiem czy desperacja..,czasem nie ma się powodzenia ,moze zle fluidy xD ,tez tak mam.
        • raohszana Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:50
          Ta, wielka miazma, która źle wpływa na powodzenie - bo wszyscy inni to od razu mają super-partnerów :P
          • simply_z Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:55
            nie no .nie mowie o desperacji typu fajny kolega na mnie leci ,wiec bedziemy razem mimo ,ze z naszej strony nic nie iskrzy.
            • raohszana Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:05
              A ja mówię, że bez chłopa się da i lepsze bezchłopie, niż oglądanie każdego jako potencjalnego i wielkie lamenty, że ni mo! :P
              • akle2 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:22
                Bezchłopie, haha :)) Chyba sobie zeszyt słówek założę tak jak w podstawówce na rosyjskim.
                • raohszana Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:31
                  Załóż! "Wielki Słownik FK-owego Słowotwórstwa" :D
    • zeberdee24 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:55
      O ja też nie mam - ilekroć spotkam jakąś fajną pannę to wewnętrzny głos mówi mi po jakimś czasie 'uciekaj' i ja uciekam. To jest fatum.
      • menk_a Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 15:57
        Zeb, słyszysz głosy? Ucieczki wychodzą Ci na zdrowie? Może kiedyś zostań i przekonaj się, co się stanie.:>
        • zeberdee24 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:28
          Może kiedyś tak zrobię:) Ale jak ktoś lubi ciągnąć w swoją stronę za wszelką cenę to chyba nie powinien się z nikim wiązać:)
          • menk_a Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:32
            Ty jesteś przeciągany czy Ty ciągniesz w swoją stronę? Hmm nie wyglądasz na takiego co robi coś za wszelką cenę. Zbyt rozsądny się wydajesz. Zbyt racjonalny. ;)
            • akle2 Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 16:58
              ?
              • zeberdee24 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:03
                No raczej nie bardzo:D
                • akle2 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:08
                  Wiesz, czasami się konto zblokuje i się otwiera zbliżone. Ale tutaj to po co ktoś miałby... jechać na cudzej popularności, że się tak delikatnie wysłowię?
                  • zeberdee24 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:12
                    Nolajfy mają różne upodobania - to dziwny ale ciekawy gatunek użytkowników sieci, bywają całkiem miłymi rozmówcami a jednak chcą być szkodnikami.
                    • akle2 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:18
                      Tylko tak się czuję, jakbym sobie kupiła "Channel" a nie "Chanel". Niby szkody sobie nie zrobię, ale jakoś nie to samo. Już chyba wolę trolli, przynajmniej można się pośmiać albo zapłakać.
                  • zeberdee24 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:15
                    Poza tym zepsułaś mi zabawę.
                    • akle2 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:20
                      Ooops, powiedziałam kto zabił, sorry :P
                      • zeberdee24 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:33
                        No właśnie - wstydź się:P
                        • akle2 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 18:01
                          zeberdee24 napisał:

                          > No właśnie - wstydź się:P
                          >

                          Też bym nie zwróciła uwagi, gdyby nie to, że mi się nie świeci na zielono. Bo ja parę osób jednostronnie dopisałam do przyjaciół (nawet nie wiem czy u nich się coś wyświetla, że ja się dobijam), bo ich posty fajnie się czyta - ze względu na cięty język, dowcip, inteligencję lub w występowanie tylko w roli "dorosłego" a nie rodzica i dziecka. A tu nagle zielone nie działa. Co u licha...?
              • menk_a Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:19
                Tak. I mam nadzieję, że bogowie już kończą weekend. :|
                • akle2 Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:21
                  Forum działa 24h :P
                  • menk_a Re: Czy menk.a = menk_a? 16.01.11, 17:25
                    Ale admini czasem sypiają. A ci od poczty chyba w sen zimowy zapadli.
      • akle2 Re: brak szczescia w miłości:( 16.01.11, 16:17
        To już wiem, dlaczego "oni" na drugi dzień nie dzwonią :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka